Jest-Takie-Miejsce 160

- Jaki z ciebie żartowniś, Zuzka – komentuje moje ,,długo” Jolka, co wywołuje uśmiechy wszystkich, którzy to słyszą.  
Mam dobry humor, bo mam obok Kubę, który, choć nie mówił poważnie, zasugerował coś bardzo miłego. Po minie Jolki widzę, że ma ochotę powiedzieć: ,,Zuza, słyszałaś???! !!”. Powstrzymuje ją tylko moje wymowne spojrzenie, pt. ,,Nawet nie próbuj.”
Drzwi sali się otwierają, a moje serce na moment gubi rytm. Damian.
- No nareszcie! – krzyczy Jolka. – Dawaj, dawaj, ile można na ciebie czekać? – żartuje i swoim zachowaniem sprawia, że zaczynam się denerwować, bo przecież właśnie sprowadziła do nas Damiana.  
Tylko, czy to źle? A może właśnie dobrze? Może już najwyższy czas, żebyśmy przestali się unikać i potrafili siedzieć obok siebie, kiedy są miedzy nami przyjaciele. Damian uśmiecha się do Jolki i siada po jej lewej stronie. Odpowiada coś, ale na tyle cicho, że nie słyszę słów. Mówi do niej. Nie do nas.
- Słyszałeś, co wymyśliła Olga? – zaczyna Jolka, a ja mam ochotę zasłonić jej ręką usta, tak jak zrobiłam to kilka minut wcześniej.
- Jolanta, posuń dupsko, bo ciasno jest! – krzyczy do niej Kuba, zmieniając temat.  
Czyżby zauważył moje zmieszanie? A może on też nie ma ochoty opowiadać Damianowi o Oldze i wszystkim tym, co jest związane z nami. Chyba mu się nie dziwię.
- Że niby to moja wina? – przedrzeźnia go Jola. – Chcę zauważyć, że jestem najchudsza z nas wszystkich i zajmuję najmniej miejsca.  
- Anita siedzi po drugiej stronie, sugerujesz, że to przez nią jest mi niewygodnie? – żartuje Kuba, a ja mierzę go wzrokiem, bo nie opanował się przed uszczypliwą uwagą na temat Anity, która ma na sobie obcisłe leginsy. Może wygląda grubiej niż zwykle, ale…  
Ale to przecież Kuba. Lubi żartować. Nic nie mówię i dziękuję mu w myślach, że rozproszył Jolkę i nie słucham teraz o tym, jak przyjaciółka zdaje Damianowi relacje z tego, że Olga zamierza zdobyć Kubę.
- Jak ci niewygodnie, to weź Zuzę na kolana – śmieje się Jolka, a ja nie mam prawa się na nią gniewać, bo przecież pojęcia nie ma, co się wydarzyło wczoraj miedzy mną, a Damianem i o tym, jak mi jest teraz głupio przy każdym tego typu komentarzu.
- Jola, zamieńmy się miejscem. – Słyszę głos Damiana i zamieram, bo zamiana miejsca oznacza, że będzie siedział obok mnie.
- Dobra. – Jolka od razu się zgadza i podnosi z miejsca.
Co on kombinuje? Przysuwa się do mnie i jakby nigdy nic, mówi:
- Cześć Zuza. – Łał, ewidentny postęp.
- Cześć Damian – odpowiadam, mając nadzieję, że rozmowa będzie całkowicie naturalna.
- Jak tam? Co z tą Olgą? – pyta bardzo cicho. Może nie chce, żeby ktoś się zaraz wtrącił. Ktoś, znaczy, Jolka lub Kuba.  
Przyjaciółka prowadzi już rozmowę z dziewczynami, które ma obok. Mówi na tyle głośno, że jestem przekonana, że w ogóle nie interesuje się słowami, które wypowiadam ja, czy Damian. Po mojej prawej ciągle siedzi Kuba i tylko to mnie ogranicza przed całkowitą swobodą.  
- Olga, jak to Olga. Uwielbia mnie denerwować – odpowiadam Damianowi, starając się zabrzmieć cicho i naturalnie, jakby rozmowa nie zmierzała w żadnym zakazanym kierunku i jakby nie miały paść żadne słowa, przed którymi chciałabym uchronić Kubę.
- Wymyśliła coś nowego? Jakieś zwroty akcji? Czy nadal planuje wyjechać?
- Pojęcia nie mam. Nigdy jej nie ogarniałam. Sam wiesz, że to się nie zmieni – mówię do niego i przypominam sobie, że przecież dużo o mnie wie, że spędził ze mną więcej czasu niż Kuba i nie musiałam mu nigdy niczego tłumaczyć. Zawsze rozumiał.
Zerkam na Kubę, bo chcę odczytać coś z jego twarzy. Nie mogło ujść jego uwadze to, że Damian usiadł obok mnie i zamieniliśmy kilka słów. Musi go to interesować. Kiedy zauważa, że na niego patrzę, stara się  nie okazać zdenerwowania i wyciąga z kieszeni telefon. Patrzy w niego i zaczyna coś pisać. Nie wiem, czy nagle przypomniało mu się, że miał wysłać komuś wiadomość, czy klika przypadkowe litery, udając, że nie jest zainteresowany moją rozmową z Damianem.  
Może przesadzam, a Kuba nie jest aż takim zazdrośnikiem i wcale go to nie obchodzi. Jejku. Nie dowierzam, że siedzę pomiędzy jednym, a drugim.  
- A co u ciebie? – zwracam się do Damiana, chcąc kontynuować rozmowę i sprawić, że w końcu wszystko będzie normalnie.  
Zaglądam mu w oczy. Nie ucieka i podtrzymuje kontakt wzrokowy. Uśmiecha się. Jezu. Jak dawno nie widziałam tego uśmiechu. Do tej pory nie zdawałam sobie sprawy, że brakowało mi go aż tak. Czuję ulgę. Może za szybko i się rozczaruję, ale naprawdę czuję ulgę.
- U mnie? Powiedziałbym, że bez zmian, ale wiesz, że to nie prawda – mówi najciszej, jak się da.
Przeszywa mnie fala gorąca. Krępuje mnie tym zdaniem, do tego stopnia, że nie wiem, co odpowiedzieć. Przecież nie jesteśmy sami. Wzdycham, a on znowu zagląda mi w oczy.
- Aleee… - zaczyna i porusza brwiami. Jejku, zachowuje się, jak mój dawny Damian. – Może być po staremu. – Matko, to na pewno on. Ten sam. Ten za, którym tak strasznie tęskniłam i o którego panicznie się bałam.
Właśnie w bardzo subtelny sposób zaproponował mi, żebyśmy zapomnieli o wczorajszym wieczorze.
- Po staremu, hmmm…Podoba mi się – mówię cicho, żeby żadna głoska nie dotarła do Kuby.
- Myślisz, że się uda? – szepce, przysuwając usta do mojego ucha. Podobnie jak ja, nie chce, aby nas podsłuchiwano. A może tą bliskością chce zburzyć mur, który się stworzył wczoraj między nami. W sumie niepotrzebnie, bo już całkiem o nim zapomniałam. Przestał być dla mnie odczuwalny po usłyszeniu: ,,Cześć Zuza.”
- Myślę, że możemy spróbować – wyrzucam to z siebie i cieszę, że w końcu wypowiedziałam takie słowa. Właśnie na taki obrót zdarzeń liczyłam.
- Ufff – wzdycha i głośno wydycha powietrze.
- Nie mów, że spodziewałeś się innego zakończenia
- Hmmm, właściwie to liczyłem, że nie będzie żadnego zakończenia, ale skoro…
- Nie łap mnie za słówka! – mówię głośno, zapominając, że nie jesteśmy sami.
- No przecież żartuję – śmieje się, a ja napawam tym widokiem.
- No przecież wieeeem.
- Czyli co? Nie jesteś na mnie zła? – znowu szepce.
- Nie. A ty?
- Jaaa? Przestań.
- Czyliiii, podsumowując… - Uśmiecham się. – Jest ok?
- Jeśli u ciebie ok, to u mnie też ok.
- Czyli ok.
- Ok.
- Ok.
- Ok.
- Ok.
Jezu, jak mi go brakowało.
Drzwi się otwierają i do środka wchodzą Fibi z Jankiem. Zaczyna się konferencja i Fibi prosi o ciszę. Cieszę się, że wszystko zostało już wypowiedziane. Oddycham spokojnie. Nawet nie martwię się tym, że Kuba mógłby się pogniewać. Odwracam się w jego stronę, żeby upewnić się, że wszystko gra. Już nie bawi się telefonem. Ma tajemniczy wyraz twarzy. Coś wymyślił. Już go trochę znam i rozróżniam jego miny.  
Wyciąga z kieszeni paczkę papierosów i zaczyna obracać ją w dłoniach.
- Co robisz?? – pytam.
- Nic – odpowiada i powstrzymuje uśmiech.
- Zwariowałeś? Schowaj to, bo zaraz ktoś zauważy. – Teraz uśmiecha się promiennie i nic sobie nie robiąc z moich słów, jeszcze bardziej eksponuje paczkę niebieskich L&M.
- Bawi cię to? – mówię i próbuję przechwycić papierosy, ale podnosi rękę do góry. Szybko odpuszczam, bo nie chcę, żeby miał problem, jeśli któryś z księży, czy animatorów zauważy, co on wyprawia.
- Zabawne – odzywa się i chowa papierosy do kieszeni.
- Co w tym zabawnego?
- Byłem pewny, że to zadziała i w końcu zwrócisz na mnie uwagę. – Śmieje się, a ja trącam go w ramię i mówię, to, co od dłuższej chwili ciśnie mi się na usta:
- Głupek!

NIEjestemBARBIE

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1427 słów i 7846 znaków.

15 komentarzy

 
  • QukuLove

    Kuba prosze przyp**rdol temu pajacowi w ryj bo nie wytrzymiem

  • czarnyrafal

    Normalna akcja że superowy kolejny odcinek , ale czego się było spodziewać po Mistrzyni. Właśnie tak Mistrzyni. Cały czas coś się dzieje - nie ma dłużyzn , humor tryska z niemal każdego zdania, a to właśnie mistrzostwo. Pozdrawiam. :kiss:  <3

  • zaczarowanaK

    Barbie, gdzie jesteś? :(

  • NIEjestemBARBIE

    @zaczarowanaK Normalna akcja, że tutaj xD :)

  • Aka

    @NIEjestemBARBIE będzie coś dziś ?

  • NIEjestemBARBIE

    @Aka Będzie:) Za chwilkę :)

  • mariplosa

    Hehe "głupek" :D  
    Co do Damiana  to niby jest ok ale wiem  jak to jest nigdy nie będzie tak jak dawniej ... Wiem coś o tym :(

  • (Nazwa_użytkownika)

    @mariplosa masz racje, nigdy nie będzie tak samo jak dawniej ;_;

  • Arailana

    Oooo*-*

  • Hermes1

    Boskie

  • natallla7

    W końcu się pogodzili! Kocham <3

  • edziakk

    Cuda śnie

  • Polalek

    Cudo ! Żałuje że takie krótkie bo mogłabym czytać godzinami....

  • nasiaaa

    Najlepsze jak zawsze :*

  • Saszka2208

    Super ❤❤❤❤❤

  • Olifffka&lt;3

    Rewelacja ;**

  • Caryca

    Fenomenalne:)

  • Aka

    <3

  • cukiereczek1

    Rewelacyjna część czekam na kolejną z niecierpliwością kochana  :* :)