Jest-Takie-Miejsce 141

- No dobra, pomilczeliśmy sobie, to teraz czas na rozmowę – odzywa się Damian.
- Słucham.
- Wiesz, o co chcę zapytać.  
- Nie wiem – droczę się z nim, mając nadzieję, że moje przypuszczenia są błędne.
- Co z tą połową świata? O co się pokłóciliście?
- Ja się ze światem o nic nie kłóciłam.
- A z Kubą?
- A z Kubą tym bardziej.
- Kłamiesz.
- Nie kłamię. Nie powiedziałam, że jest w porządku. Wcale się nie kłóciliśmy. Tak naprawdę to nie mam pojęcia, co się stało, ale nie ma sensu o tym gadać. Kuba teraz spaceruje sobie z Olgą, a ja na pewno nie zamierzam tego analizować i zastanawiać się, co tym razem mu odbiło.
- Zuza, stop, stop. – Uśmiecha się. – Nakręcasz się.
- Wcale nie.
- Chcesz poznać moje zdanie?
- Chcę poznać twoje zdanie na każdy temat, z wyjątkiem Kuby, bo on tak jakby przestał dla mnie istnieć.
- W porządku. W takim razie nie powiem ci, o co mu chodzi. – To on wie???? I siedzi tak spokojnie, trzymając mnie w niepewności??
- A co u ciebie? – mówię spokojnie, choć na usta ciśnie mi się inne pytanie. Damian zdążył już mnie troszkę poznać. Doskonale wie, że będę ze sobą walczyć, żeby do końca tej rozmowy nie wypowiedzieć imienia Kuby.
- U mnie bez większych zmian. Chciałem właśnie się przygotować do spowiedzi. Nawet wziąłem kartkę i długopis. – Wyciąga je z kieszeni i kładzie sobie na kolanach.
- Napisz mi coś pozytywnego.
- Coś konkretnego, czy cokolwiek?
- Coś co poprawi mi humor, coś co sprawi, że się uśmiechnę, coś co lubię, no wieeesz, po prostu coś takiego, nooo. Spróbuj – proszę go, a on rozbawiony odkręca się tak, abym nie podglądała. Siada twarzą do mnie, a kartkę podnosi tak, że nie mam możliwości nic dostrzec.
Nie muszę długo czekać, bo po kilku sekundach już trzymam kartkę złożoną na pół.
- Już? – pytam zdziwiona.
- Tak. Nic innego nie przychodzi mi go głowy.
Rozkładam kartkę i od razu przewracam oczami.
, , KUBA.”
- Słabe…
- Ale prawdziwe. Tylko on może ci poprawić humor. – Wzdycham ciężko, bo przecież ma rację.
- Tyle, że on ma w dupie mój humor.
- A ty masz w dupie dlaczego.
- Nieprawda. Wyobraź sobie, że Jolka przekonała mnie, że powinnam z nim pogadać. Zaciągnęła mnie na dół i już stałam pod waszymi drzwiami. Wyszedł Mateusz i powiedział, że Kuba poszedł zapalić z Olgą. Nie było tak źle, dopóki ich razem nie zobaczyłam – wyrzucam to z siebie, ale wcale nie czuję się lepiej.
- Robi to specjalnie. Znam go. Chce, żebyś była zazdrosna, naprawdę tego nie widzisz?
- Nawet jeśli jest tak, jak mówisz, to… Nie mam pojęcia czemu. Myślałam, że było ok, a on nagle przestał się do mnie odzywać.
- Dlaczego?
- Ty mi powiedz.  
- On ci nie powiedział?
- Nie powiedział nic. Po prostu zaraz po mszy przestał się do mnie odzywać.
- Do mnie też. Tak jakby.
- Co?? Do ciebie? – Z Kubą chyba naprawdę dzieje się coś dziwnego.  
- Umiesz połączyć te dwa fakty w całość? – pyta i patrzy na mnie znacząco.
- Umiem. Jest kretynem, jak zakładałam na początku – żartuję.
- Rozmawiałaś z nim o mnie?
- Oczywiście. Nie raz. Ale co to ma do rzeczy? – Damian nic nie odpowiada, a mi dopiero zaczyna coś świtać. – No chyba nie chcesz mi powiedzieć, że jest o ciebie zazdrosny.
- Nie chcę. Ale chyba tak właśnie jest.
- Powiedział ci to?
- Nie chcesz wiedzieć co mi powiedział. Słuchaj, to już nie jest zazdrość. On twierdzi, że…
- Że co?
- Powinniście pogadać.
- Ale on nie chce.
- A ty?
- A ja też nie.
- Zachowujecie się, jak dzieci. I przy okazji mi się obrywa.
- Przepraszam, że cię w to wciągnął. Znasz go lepiej niż ja, więc powinieneś przywyknąć do jego ciężkiego charakteru.
- Zuza, nie wiem czemu, nie wiem skąd, nie wiem od kogo, w ogóle nie znam szczegółów… ale Kuba, on najzwyczajniej w świecie myśli, że to ja ci się podobam, nie on – mówi to dość szybko, po czym patrzy na mnie, czekając, aż to jakoś skomentuję. – Co oczywiście jest zrozumiałe, bo jestem zajebisty – żartuje i robi tą minę, którą uwielbiam najbardziej.
- Tak nagle sobie wymyślił? Wiesz co? W ogóle się tym nie przejmuj i nie myśl, że to twoja wina, czy coś. Sprawa jest prosta. Kuba ma mnie gdzieś, ale nie umie tego powiedzieć wprost, dlatego szuka jakichś pretekstów. Dobra, nie ma sensu, już nie chcę o tym mówić. – Podnoszę się, bo jestem zdenerwowana. Po co miesza w to wszystko Damian? Że niby to wszystko moja wina?
Pogięło go. Do końca.  
Żegnam się z Damianem i zostawiam go na schodach. Muszę powiedzieć Jolce, czego się dowiedziałam. Na pewno się ucieszy, że podoba mi się jej chłopak. Ojejku.
Idę powoli i nie potrafię myśleć o niczym innym. Od początku tak było. Jest w mojej głowie, nawet teraz, kiedy zachowuje się, jak dupek. I jeszcze do tego ta Olga… Jak ja jej nie cierpię. Kiedy zbliżam się do szkoły, dostrzegam, że koc, na którym leżał Mikołaj już zniknął. Jest pusto i cicho. Nie widać nikogo wokół. Ani jej, ani jego.  
Zamykam oczy i biorę ostatni wdech świeżego powietrza przed wejściem do szkoły. Otwieram drzwi i wpadam prosto na niego. Kuba, przystojny, jak zawsze. Pachnie bardzo zmysłowo. Nasze ciała się dotykają. W pierwszej chwili zapominam, że coś było między nami nie tak. Podnoszę wzrok, aby spojrzeć mu w twarz. On robi dokładnie to samo. Na pewno wyglądam na zmieszaną. Robię krok w tył. I on w tym czasie się cofa. Odrywamy się od siebie, a nasze oczy znowu się odnajdują. Nie patrzy na mnie ze złością, ale nie jest to też spojrzenie takie, jakimi mnie zawsze obdarowywał. Czekam, aby wyszedł pierwszy, bo nie chcę znowu go dotykać. On także czeka, ale nic nie mówi. Zachowujemy się tak, jakby kolejny choćby najmniejszy dotyk groził poważnym poparzeniem. Żeby było jeszcze bardziej krępująco oboje w tym samym czasie decydujemy się na ruch i znowu nie ma przestrzeni pomiędzy nami. Wydycham cicho powietrze i modlę się w myślach, żeby się coś zadziało. No powiedz coś! Zrób coś! Wtedy on bardzo delikatnie kładzie swoje dłonie na moich ramionach. Nie wyrywam się, tylko czekam niecierpliwie na dalszy rozwój akcji.    
Ale ze mnie kretyna…Myślałam, że chce mnie przytulić, a on mnie dotknął tylko po to, żeby spokojnie móc mnie wyminąć. Poszedł… A ja zostałam sama, z poczuciem jeszcze większego zażenowania i beznadziejności.

NIEjestemBARBIE

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1210 słów i 6515 znaków, zaktualizowała 22 wrz 2016.

5 komentarzy

 
  • czarnyrafal

    Dalszy ciąg serialu "samo życie"w wykonaniu znanych aktorów ale czy tak musi być -nie wiem. <3

  • xdarciax

    Ale chamsko ... mi by się zrobiło strasznie przykro na Zuzy miejscu :///

  • Olifffka&lt;3

    Ale chamsko tylko ją wyminął. Złamał mi serduszko

  • NIEjestemBARBIE

    @Olifffka&lt;3 To Kuba:) I tak go kochasz :)

  • Olifffka&lt;3

    @NIEjestemBARBIE Masz rację

  • natallla7

    Jezu :( końcówka taka smutna :( niech oni sie już pogodzą plis <3

  • NIEjestemBARBIE

    @natallla7 :) Pogodzą, pogodzą, pewnie, nie może być inaczej :) <3

  • cukiereczek1

    No no dzieję się kiedy oni się pogodzą. :) :*

  • NIEjestemBARBIE

    @cukiereczek1 Niedługo ;D :) :* Bądź dobrej myśli ;D

  • cukiereczek1

    @NIEjestemBARBIE zawsze jestem dobrej myśli:) i nie mogę doczekać się kolejnej już. :) dodaj coś szybko. :):*

  • NIEjestemBARBIE

    @cukiereczek1 Będzie najszybciej jak się da:) Najpóźniej jutro wieczorem ;D

  • cukiereczek1

    @NIEjestemBARBIE ok to czekam niecierpliwie. :)