Jest-Takie-Miejsce 194

Budzę się i w pierwszej chwili nie wiem, gdzie jestem. Kiedy to do mnie dociera, robi mi się smutno. Chyba jednak miałam nadzieję, że powrót do domu był tylko złym snem, a kiedy otworzę oczy, zobaczę Kubę, śpiącego przy moim boku. Zamykam je i otwieram jeszcze raz, prosząc Boga, żeby tym razem się udało.  
Nic z tego. Jestem w swoim domu, swoim pokoju i swoim łóżku…Przeciągam się i jak najszybciej wygrzebuję spod kołdry. Nie chcę tu zostawać ani chwili dłużej. Idę do łazienki. Szybki prysznic, zmiana stroju i jestem gotowa, żeby funkcjonować.
Telefon ciągle milczy. Od wczorajszej rozmowy nie przysłał ani jednego smsa. Pewnie jeszcze śpi i odezwie się, jak wstanie. Oboje byliśmy wczoraj zmęczeni i wyczerpani. Jest dopiero po ósmej, więc na sto procent jeszcze śpi.  
Wchodzę do kuchni i witam się z mamą.
- Hej, co słychać?
- Hej, siadaj. Zjesz ze mną śniadanie?
- Pewnie, a gdzie chłopaki?
- Kombinują coś w ogródku.
- Zrobiłaś jajecznicę! Jesteś wspaniała! – Pochylam się nad swoją porcją i zaczynam jeść.
Śniadanie idealne. Brakuje tylko wakacyjnej stołówki, towarzystwa, przesłodzonej herbaty i wspólnej modlitwy przed i po posiłku, którą odruchowo zmawiam sama. Nie chcę się użalać i próbuję się łapać wszystkiego, co pozytywne.
Odezwie się. Jestem pewna, że się odezwie. A jeśli nie, zrobię to pierwsza. Zjadam, wypijam szklankę soku i informuję mamę, że wychodzę. Normalna akcja, że telefon wychodzi ze mną. Czuję, że od dziś będziemy nierozłączni.  
Minutę później jestem pod Jolki domem. Pukam do drzwi i wchodzę do środka, kiedy słyszę jej głośne:
- Właź!!
- Hej! Dzień dobry! – witam się i ściągam buty.
- Cześć Zuzia! – Pani Marzenka wychodzi na korytarz i zaprasza mnie do kuchni.  
- Smacznego – mówię, bo dziewczyny akurat jedzą śniadanie.
- Zjesz coś?
- Dziękuję, właśnie zjadłam. Patrzcie, co maaaaam! – Podnoszę aparat i widzę, jak się rozpromieniają. Jolka patrzy na mnie badawczo, czy aby przypadkiem nie zapomniałam pozbyć się jej zdjęć z Damianem. Pamiętałam i zrobiłam to wczoraj. Miałam całą długą noc…
Jolka widząc moją reakcję zrywa się na równe nogi i ciągnie mnie do swojego pokoju:
- Oglądamy! Chodźcie! – krzyczy do mamy i Anki.
Śmieją się i idą z nami.
Jest bardzo miło i wesoło. Do momentu, w którym uświadamiam sobie, że nie wyjaśniłyśmy kto kim jest i kiedy pojawiają się moje i Damiana zdjęcia, pani Marzenka mówi:
- To ten twój chłopak, Zuzia, tak? Ten Kuba?
W pierwszej chwili jestem w lekkim szoku, ale kilka sekund później mówią pewnym głosem:
- Nieeeee. Nie. To Damian.
- Ten Joli? – dopytuje lekko zaskoczona kobieta.
Nie odpowiadam, bo szczerze nie wiem co. Wyręcza mnie Anka:
- No tak jakby, ciężko się połapać, mówiłam ci – zwraca się do mamy.
- Takie macie fajne zdjęcia, że od razu tak pomyślałam. Jola, a ty? Nie masz z nim żadnych zdjęć?
- Maaaa, pewnie, że ma. Będą dalej. – Zostawiłam wszystkie, na których się nie całują.
- Ale wpadka, co? – śmieje się pani Marzena i trąca mnie w bok.
- Nie szkodzi. My z Damianem tylko się lubiliśmy.
- Nie powiedziałabym – rzuca Anka i okropnie mnie tym tekstem wkurza. Razem z Jolką mierzymy ja wzrokiem. Czasami naprawdę przegina.
Kilka zdjęć dalej pojawia się Kuba, a ja od razu, żeby nie było niedomówień, krzyczę:
- To on! – Chyba jestem odrobinę podekscytowana.
- Fajnyyy. – Pani Marzenka jest cudowna. – Szczerze? Fajniejszy od tego Damiana. – Zna się na rzeczy.
- Dzięki mamo! – chichra się Jolka, Anka kręci głową, a ja słyszę dźwięk przychodzącego smsa.
, , Wstałaś ? :)
, , Tak:)” – odpowiadam i już jestem całkowicie wyłączona z oglądania zdjęć. Gapię się w wyświetlacz i uśmiecham po każdym krótkim dźwięku.


TYDZIEŃ PÓŹNIEJ


Wybiegam z domu i gnam do Jolki najszybciej jak potrafię. Jestem taka szczęśliwa. Pierwszy raz od powrotu do domu naprawdę się cieszę. W końcu mam powód. Matko, czuję się tak, jakbym wiatr mnie unosił, a grawitacja przestała działać. Albo jakby ktoś mnie wyposażył w jakieś nieziemskie skrzydła. Frunę na nich i wpadam do środka. Wiem, że Jolka jest sama, więc daruję sobie pukanie.
- Aaaaaa! – piszczę w progu.
- Zuza? Co się stało? – patrzy na mnie z radością wypisaną na twarzy. Chyba bawi ją mój wygląd.
- Słyszałaś? Słyszałaś? Nieee, nie mogłaś słyszeć, bo już byś u mnie była. Boże, Jolka!!! – skaczę i nie mogę się opanować.
- Coooo? Mów w końcu! – śmieje się i ciągnie mnie do swojego pokoju.
- Nie wiem od czego zacząć. Tak się jaram, że nie mogę!!!
- No właśnie widzę. To musi być coś mega. No dawaj, zaskocz mnie.
- Zgadnij kto do mnie napisał.
- Kuba.
- Nieeeee. To znaczy tak, ale do tego się przyzwyczaiłam. Słuchaj, napisała do mnie Ola, ta nasza z wakacji. Ale to akurat nieistotne. Ważne jest to, co napisała!! Usiądź – proponuję, bo czuję, że zwalę ją z nóg.
Jolka się śmieje i czeka, aż w końcu to z siebie wyduszę. Nie chcę jej dłużej trzymać w niepewności, więc mówi:
- Jedziemy nad Wisłę.  
- Achaaaa, iiii??
- Jedziemy wszyscy! Jolka! Wszyscy, którzy byli na rekolekcjach, ogarniasz? Fibi organizuje weekendowe spotkanie! Nie tylko dla osób z rekolekcji. Jest otwarte, może jechać każdy. To znaczy młodzież. Aaaaa!  
- Czekaj, czekaj, ale to pewne?
- Tak, znalazłam w internecie. Wyjazd jest za miesiąc!!
- Kuba się wybiera?
- Nie ma wyjścia! Damian też będzie na pewno i Krzyś, Miki, Franek, dziewczyny….
- Olga! – wtrąca i przewraca oczami.
- Powiem ci, że może być i Olga! Nie przeszkadza mi to. Jolka, nie cieszysz się!?
- Cieszę! Pewnie, że cieszę, tylko jakoś to do mnie nie dociera! – wstaje z łóżka i podchodzi do okna. – Jeeeeej, naprawdę się spotkamy?
- Tak!!!  
- Kuba już wie?
- Nieeeee, ale zaraz się dowie!
Przytulamy się i nie kryjemy radości. Jest wprost fantastycznie!
Do domu wchodzi Anka.  
- Cześć Zuza! Jeeeezuuu, a co wy takie jakieś?
- Jakie?? – śmieję się i biegnę w jej stronę. Podskakuję przed nią i chwytam ją za ręce. – Pakuj się! Wracamy na wakacje!
- Jolka, gorzej jej?
- Nie skarbie, Zuza mówi poważnie. Ale z pakowaniem możesz się jeszcze wstrzymać. Masz miesiąc.
- Ale o co chodzi? – patrzy na nas i czekam, aż któraś z nas jej wyjaśni.
Siada obok nas na łóżku i obie się przekrzykujemy, żeby ją wprowadzić w temat. Jestem ciut zaskoczona, bo Anka naprawdę się cieszy. Nie mówi, że jesteśmy głupie, nie śmieje się z nas i nawet omija swoje standardowe docinki. Ona naprawdę się cieszy. Ale jej radość jest niczym w porównaniu do mojej. Jaaaaa, ja jestem zachwycona!!!

NIEjestemBARBIE

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1225 słów i 6823 znaków, zaktualizowała 14 lut 2017.

17 komentarzy

 
  • Hejt

    Ktoś tutaj oszukuje. Jak mówisz autorko ze dodasz jutro to dodaj a nie mija trzeci dzień i nawet nie odpiszesz na komentarze swoich fanów. Nie ładnie, nie ładnie...

  • NIEjestemBARBIE

    @Hejt Wybacz i Ty i wszyscy pozostali, którzy to czytacie. Napisałam, że next jutro, bo taki miałam zamiar, plan i jak za każdym razem chcę dodać kolejną część, jak najszybciej. Czasami jednak dzieje się tak, że coś mi na to nie pozwala. Poza pisaniem opowiadania robię mnóstwo innych rzeczy i mam masę obowiązków. Do tego jestem tylko zwykłym człowiekiem, który czasem ma gorsze dni. Przepraszam, że tak długo czekacie na część, chciałabym napisać, że będzie dziś, ale boję się, że znów zostanę nazwana oszustką, jeśli mi się nie uda, więc...Jestem w trakcie pisania. JTM powoli zbliża się ku końcowi, a ja szykuję coś nowego. Tak na pocieszenie :) Pozdrawiam gorąco :*

  • Hejt

    @NIEjestemBARBIE może i ja za bardzo pojechałam... czekamy spokojnie :*

  • Andzia231

    Kiedy dodasz??

  • NIEjestemBARBIE

    @Andzia231 Nie wiem, mam nadzieję, że niedługo. Jestem w trakcie pisania. :*

  • heheheterohromia

    Jejku, pisz szybko dalej bo nie mogę się doczekać:-* <3

  • NIEjestemBARBIE

    @heheheterohromia Piszę, piszę, tylko tym razem potrzebuję odrobiny więcej czasu, dlatego tyle to trwa. Przepraszam, też chciałabym szybciej :) :*

  • Andzia231

    O ktorej bedzie nexst ?

  • Wikaa2405:3

    Cytując Zuzę "Aaaaaa!" cóż za akcja!!! *-* Od razu humor lepszy. Czekam na to ich spotkanie :3 I kolejny rozdział z niecierpliwością <3<3

  • NIEjestemBARBIE

    @Wikaa2405:3 <3 Dziękuję <3 :* Już się piszę next :)

  • ????

    O której next ?  :rotfl:

  • Polalek

    Uwielbiam !!❤❤❤

  • NIEjestemBARBIE

    @Polalek Dziękuję!:) <3

  • Pech

    Ciekawie :) pozdrawiam

  • NIEjestemBARBIE

    @Pech Dziękuję :) Również pozdrawiam :)

  • Saszka2208

    Aaaaaa boskie jak nasz Kubuś❤❤ czekam na next w ktorym bedzie ich rozmowa, a pozniej taki piekny przeskok czasu *miesiac pozniej* ❤❤ pozdrawiam

  • NIEjestemBARBIE

    @Saszka2208 hahhahaha:) <3 ! :*

  • Saszka2208

    @NIEjestemBARBIE. Masz jakis plan kiedy dodac kolejną ????

  • NIEjestemBARBIE

    @Saszka2208 Mam plan :) I dużo przeszkód na drodze:) Ale walczę:) Jestem w trakcie pisania:)

  • QukuLove

    Aaaaaaaaaaaaaaaaa neeeeeeeext!! nie mogę się doczekać!!!!! aaaaaaaaaaaaaaa dawaj szybko!!!

  • NIEjestemBARBIE

    @QukuLove Przepraszam, że tak długo to trwa :* Już piszę i planuję skończyć dziś :)

  • nastolaka

    Jej narescie się spotkają :*:*:*:* <3 błagam dodaj coś szybko :* :D

  • NIEjestemBARBIE

    @nastolaka Przepraszam, że nie dodałam szybko, chciałam, ale nie wyszło. Mam nadzieję, że uda mi się dzisiaj :) :*

  • nastolaka

    @NIEjestemBARBIE :D też mam taką nadzieję :*

  • ******

    <3 <3 <3 kochaaam

  • cukiereczek1

    Rewelacyjna część kochana normalnie czekam na kolejną z niecierpliwością dodaj coś szybko :* :) :*

  • Malawasaczka03

    Cudoooo <3 <3

  • Krolewna

    <3   <3

  • Zaquizowanaaa

    Kiedy dodasz następny ? Ten cudowny, ale to już rutyna <3 <3

  • NIEjestemBARBIE

    @Zaquizowanaaa Myślę, że jutro :) <3 Dziękuuuuję! :*

  • nasiaaa

    Super jak zawsze :* jestem zachwycona tym opowiadaniem ;) jest cudowne :* kocham <3

  • NIEjestemBARBIE

    @nasiaaa Dziękuję Kochana!:*

  • nasiaaa

    @NIEjestemBARBIE :*