Jest-Takie-Miejsce 48

Chociaż tego nie pokazuję, bardzo się cieszę, że nie odpuścił, że mimo wszystko próbuje mi to wyjaśnić. Jestem zła, że sytuacja tak się potoczyła. Po tym, jak zasnęliśmy razem, miały być już tylko kwiatki, motylki, tęcza i fruwające w powietrzu serduszka. Ale to przecież my. Ja i on. Od początku nie było między nami normalnie, a nasza relacja nie przypomina żadnej innej. Zamiast kolorowych kwiatków, dostałam kolejną dziwną akcję Olgi. Mam dosyć tej dziewczyny i jej niechęci do mnie. Rozumiem, że jest zakochana w Kubie, ale poza tym jest też arogancka, nachalna, perfidna, dwulicowa, kłamliwa… Mogłabym wymieniać jeszcze wiele przymiotników, ale nie chcę już o niej myśleć.
Dochodzimy do ławki. Kuba siada, a ja stoję naprzeciwko niego, ze skrzyżowanymi na piersi rękami.
- Usiądź – odzywa się, po chwili milczenia.
- Postoję – odpowiadam chłodno.
- Proszę cię, usiądź. Nie zjem cię. Chcę tylko porozmawiać.
- To rozmawiajmy.
- Nie zacznę mówić, dopóki nie siądziesz obok mnie.
- Trudno. Nie mam czasu. – Odwracam się i idę w stronę szkoły. Czekam, kiedy za mną pobiegnie, ale nic takiego się nie dzieje. Jestem zdziwiona. Dlaczego za mną nie pobiegł? Może znudziło mu się zabieganie o moją uwagę. Wiem, że zachowałam się niefajnie. Może naprawdę jest niewinny, a ja oceniłam go z góry i nawet nie wysłuchałam wyjaśnień. Może tak, może nie. Dzisiaj niczego już nie jestem pewna. Nie idzie za mną. Został na tej cholernej ławce. Dlaczego ja taka jestem? Co ze mną jest nie tak? Odwracam się, żeby na niego spojrzeć. Siedzi i prezentuje się rewelacyjnie. Jest taki przystojny. Czy powinnam zawrócić??
Chrzanić to! Zawracam!  
Widzę, że się uśmiecha. Szybkim krokiem idę w jego kierunku. Zajmuje miejsce na ławce, po jego prawej stronie.
- Nie wierzę. Ty? Zawróciłaś?? Jak to się stało? Barbie – żartuje i rozluźnia atmosferę.
- Nie nakręcaj się tak, żebym nie pożałowała.
- Normalna akcja, że nie pożałujesz – odpowiada zalotnie, a ja patrzę na niego i już nic nie mówię. Czekam. Nie mam pojęcia, co ma mi do powiedzenia, ale chcę to usłyszeć.
- Jesteś na mnie zła, co oczywiście nie jest żadną nowością. – Uśmiecha się i przerywa. Czeka chwilę, bierze głęboki oddech i mówi dalej. – Olga się we mnie tak jakby zakochała.
- Wiem.
- Wiesz??
- Żartujesz? To przecież oczywiste.
- No dla mnie nie. Jak mi powiedziała, to byłem w niezłym szoku.
- I co jej na to odpowiedziałeś? Jeśli można wiedzieć – pytam i próbuję ukryć uśmiech.
- Normalna akcja, że powiedziałem, że nic z tego. I wtedy ona stwierdziła, że to wszystko przez ciebie. – Patrzy mi w oczy i ma całkiem poważną minę.
- Przeze mnie?
- Tak powiedziała. Też byłem zdziwiony – śmieje się i pochyla lekko w prawo, trącając mnie ranieniem. – No ale do rzeczy. Wtedy w stołówce, jak robiliśmy śniadanie, specjalnie tak się zachowywała, żebyś była zazdrosna i nie ukrywam, że trochę mnie to bawiło. Teraz nic podobnego nie miało miejsca. Powiedziała, że taki był plan, ale jeśli już, to tylko jej własny, z którym ja nie miałem nic wspólnego. Olga cię nie lubi, dlatego, że … ja cię lubię.
- Ja też jej nie lubię.
- Dlatego, że ona mnie lubi, czy dlatego, że ty mnie lubisz? – Uśmiecha się.
- Jaki egoista. Myślisz, że wszystko się kręci wokół ciebie? Wcale cię nie lubię – żartuję i w odpowiedzi słyszę jego śmiech, którego tak bardzo mi brakowało.
- Ani trochę?
- Ani trochę.
- To co mam zrobić, żebyś mnie polubiła?
- Nie mam pojęcia, czy istnieje taka rzecz, która mogłaby pomóc.
- Ty na przykład mogłabyś powiedzieć, że to, co wykrzyczałaś dziś na schodach, te całe nie chcę cię widzieć, nie chcę cię słyszeć, nie chcę cię dotykać, zawłaszcza dotykać.... – Puszcza mi oczko. – że to nieprawda. To może cię polubię – wygłupia się, a ja patrzę na niego rozbawiona.
- No chyba nie myślałaś, że cię będę lubił, kiedy ty nie będziesz lubiła mnie. – Zaczynam się śmiać.
- To może się nie lubmy - proponuję.
- Może się lubmy. – Robi smutną minę. – Nooooo. Lubmy się.
- To co powinniśmy zrobić? – pytam i robię taką samą minę, jak on.
- Może na początek mnie przytul.
- A ty?
- A ja przytulę ciebie, ok?
- Mogę się na to zgodzić. – Wstajemy i mur znowu przestaje istnieć.
- Nie strasz mnie tak więcej – mówi bardzo cicho.
- Kto tu kogo wystraszył?
- Zuza. Ale przyznaj. Jesteś zazdrosna – śmieje się.
- Cooo? Ja? Zazdrosna? Przecież ja cię nawet nie lubię.
- A no tak. To chyba muszę cię mocniej przytulić. – Ściska mnie i śmiejemy się jeszcze głośniej.
- Lubisz?
- Nie!
- Lubisz? – Ściska mnie mocniej.
- Nieeeeeee.
- Jaka uparta. – Zaczyna mnie łaskotać. – Lubisz, czy nie?
- Lubię! Proszę! Starczy! Lubię! Kuba! – krzyczę, lecz on nie przestaje.
- Nie wystarcza mi to.
- Naprawdę cię lubię – mówię pomiędzy kolejnymi atakami śmiechu.
- Bardzo?
- Bardzo bardzo! Kuba! Proszę!
- Jak bardzo?? – Nadal mnie torturuje.
- Najbardziej! – Kiedy wypowiadam to słowo w końcu mi odpuszcza. Zmęczona siadam na ławkę.
- Nooo. Nie było tak od razu?
- Wiesz, że to się nie liczy? Zostałam zmuszona, żeby to powiedzieć.
- Czyli kłamałaś?
- Nie. Tak się składa, że to akurat była prawda – odpowiadam szczerze i wstaję z ławki. Zaczynam iść w stronę budynku. Dołącza do mnie i mówi:
- Zuza, podobało mi się.
- Co?? – Nie mam pojęcia, co tym razem ma na myśli.
- No ta twoja zazdrość – znowu ze mnie żartuje.
- Nie byłam zazdrosna.
- Normalna akcja, że byłaś zazdrosna, że mnie lubisz i że…
- I że co? – pytam zaciekawiona, dlaczego nie dokończył.
- I to działa w obie strony.
- Ej! Ty mnie nawet nie przeprosiłeś!
- A powinienem?
- A nie? – wygłupiam się.
- Jak mogę Panią przeprosić?
- Hmmm, może Pan… posłodzić mi herbatę – odpowiadam, a on chwyta mnie za rękę i przyciąga do siebie. Znowu mnie obejmuje.
- Kuba.
- No?
- Nie, nic.
- No mów – uśmiecha się, a ja zastanawiam się, jak to ubrać w słowa.
- Cieszę się, że to wszystko nieprawda. – Patrzy mi głęboko w oczy i nie wiem, kiedy jego dłoń znajduje się na moim policzku.
- Zuzaaaaa! – Ze szkoły wychodzą Jolka i Damian. – Poznałaś Kubę? – śmieje się przyjaciółka.
- Normalna akcja, że właśnie mieliśmy się poznać, ale przeszkodziliście! – odpowiada Kuba i wszyscy w dobrych humorach idziemy na śniadanie.

NIEjestemBARBIE

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1203 słów i 6610 znaków, zaktualizowała 23 lis 2016.

20 komentarze

 
  • NIEjestemBARBIE

    Kolejna część za 25 min :)

  • NIEjestemBARBIE

    Przepraszam, przepraszam, przepraszam! Dopiero dostałam się do komputera. Biorę się za pisanie, ale nie mam pojęcia ile mi zejdzie. Obiecuję, że wynagrodzę :) Jak nie dziś to jutro ;D

  • mela

    gdzieeeee opowiadaaaanie :(( !? Teraz musisz naaaam wynagrodzic i napisac 2 czesci ! :))

  • ...

    Za tyle czekania należą się dwie części :D Kto za? :)

  • Milianna

    Oczywiście poczekamy, byle nie za długo ;)

  • NIEjestemBARBIE

    Witam Was gorąco :) Nie jestem w stanie na ten moment określić, o której godzinie będzie nowa część, ponieważ jestem poza domem. Mam nadzieję, że cierpliwie poczekacie :) Pozdrawiam !  :kiss:

  • A

    @NIEjestemBARBIE  nie mamy  wyjścia;) czekamy niecierpliwie  hehe

  • TruskawkowaXD

    @NIEjestemBARBIE czekamy ! :*

  • tutam

    Tak siśe powabiliśmy, dwaj... ten kurwa nowy edytor rozpirerdala mnie ŁOO TAG to uwala

  • ??

    Super :) Będzie dziś kolejna?   :rotfl:

  • Milianna

    Kiedy kolejne?

  • Malineczka2208

    Kochaaam to ♡♡ I czekam na kolejnaa ♡♡

  • ja

    Kocham!!!!!!

  • lolo

    Wstaje rano, no i karwa chyba coś mogę -- dzie ten kolejny

  • lolo

    Myślałam właśnie o tym! Przecież muszę o O myśleć

  • A

    Kolejna świetna cześć:) czyta się jednym tchem. Cieszy mnie to że się pogodzili i zastanawiam się jednocześnie na jak długo;) chciałam zrobić sobie  z dwa dni przerwy  żeby później  przeczytać naraz pare części  ale ciekawość nie dala mi spokoju :) wyczekuje kolejnej części
    Pozdrawiam :):*

  • mela

    jejuu , jejuu , chceeee nastepna naaaaaatychmiaaaaast ! :D  
    jezuuu jak uzaleznienie , kobietoooo :) Najlepszee :)

  • NIEjestemBARBIE

    @mela  <3 Jeeej dziękuję  :kiss: Jutro rano będzie kolejna ;D

  • Milianna

    <3  <3  <3  <3  <3  <3 Nie mogę doczekać się kolejnej części. Ciekawość(co sie wydarzy dalej) zżera mnie od środka i PAMIETAJ że jak szybko nie dodasz kolejnej części, to w końcu ZOSTANĘ pożarta !!! (Kiedy kolejna?)

    PS. Mam pytanko. Skąd wzięłaś to powiedzenie Kuby( Normalna akcja...), jeżeli mogę zapytać? Ciekawi mnie, ponieważ jest dość niespotykane, a wręcz jeszcze nigdzie go nie słyszałam. Oczywiście nie musisz odpowiadać ale z chęcią bym posłuchała skąd to wstrząsnęłaś

    Pozdrawia wierna czytelniczka Milianna
    :kiss:  <3

  • Milianna

    @NIEjestemBARBIE aha dziękuję że odpowiedziałas

  • mysza

    Cieszę się, że sobie to wyjaśnili. Szkoda, że im przeszkodzili i, że mimo wszystko czują do siebie tylko sympatię. Lubią się, ale szkoda, że nie kochają.

  • opowiem1234

    Aa super ????????????????????????

  • Om24

    Super! :) czekam na kolejną: *

  • xd

    Świetne i wreszcie się doczekałam ❤❤❤❤❤❤