Jest-Takie-Miejsce 78

No cały Kuba. Jestem w chwilowym szoku. Zaniemówiłam. On naprawdę nigdy, przenigdy nie przestanie mnie zaskakiwać. Bez żadnego zastanowienia, bez skrępowania, odważnie i pewnie wygłasza przede mną, nie tylko…Również przed naszymi przyjaciółmi wygłasza, że będę jego, choć może jeszcze o tym nie wiem.  
, , Będziesz moja. Może jeszcze o tym nie wiesz, ale tak właśnie będzie.” Te słowa krążą mi po głowie, produkując przy tym niezliczoną ilość endorfin.
Od początku to Damiana miałam za najbardziej pewną siebie osobę. Jednak w tej chwili spadł na miejsce drugie.  
Co ja mam odpowiedzieć? Nie wypada ani potwierdzić, ani zaprzeczyć. Dlaczego znowu zastanawiam się, co wypada? Co czuję? Przecież tylko to ma znaczenie. Czuję się wspaniale, że to powiedział. Wiem, że to nie jest jeszcze żadna zmiana i żaden krok. Nooo, może malutki kroczek. Na razie jestem ja i on. A te wszystkie małe chwile, takie jak choćby ta, zbliżają nas do słowa, , my”.
- Barbie! Hej, spokojnie. Jeszcze ci się nie oświadczam. Nie musisz nic odpowiadać – śmieje się Kuba, a ja zaczynam się zastanawiać, jak długo stoję tak w miejscu, milcząc i patrząc się na niego, bez choćby najmniejszego mrugnięcia.
- Co ty gadasz? – Udaje mi się w końcu coś wydukać.
- Chyba prosi cię o rękę – żartuje Ania.
- Jeśli Kuba kiedykolwiek poprosi kogoś o rękę, to chyba padnę z wrażenia. – Damian podśmiewa się z kolegi.
- A ja bym się wcale nie zdziwił. Zuza uważaj, bo zaraz kupi pierścionek – śmieje się Mati, a Kuba w odpowiedzi trąca go łokciem i się uśmiecha.
- Nie znasz go tak dobrze, jak ja. On jeszcze nigdy nie był w żadnym związku, on się do tego nie nadaje, co zresztą niektórzy z was zdążyli zauważyć – mówi Damian i puszcza mi oczko – Jego podryw jest…
- Jesteśmy! To chyba ta pizzeria – przerywam mu, bo nie chcę, żeby sobie z niego żartowali. Lubię go takiego jaki jest.  
Lubię?  
Ja jestem w nim po uszy zakochana!  
Też nigdy nie byłam w związku, może dlatego tak mozolnie nam to idzie. Ale choćbym mogła cokolwiek przyspieszyć, nigdy bym się na to nie zgodziła. Podoba mi się to wszystko, co się między nami dzieje. Łącznie z tempem w jakim nasza relacja się rozwija.
- Perfekcyjna zmiana tematu, Zuzka – Jolka robi do mnie minę, z której czytam:, , Ale żenada, nie mogłaś powiedzieć nic głupszego”.
- Kubuś, to powiedz nam coś więcej. Jak to jest z tymi dziewczynami, co? - Mateusz chyba lubi się droczyć i stawiać kogoś w niezręcznej sytuacji. Oczywiście dla Kuby to nie jest ani trochę niezręczne. Odwraca się tylko w naszą stronę i spokojne, z uśmiechem na ustach pyta:
- A co chcesz konkretnie wiedzieć? Pytaj, odpowiem na każde wasze pytanie.
- Na każde? – pyta dwuznacznie Jolka.
- Jolka? Czy ty masz na myśli sex? Ty świntuchu. – Obraca wszystko w żart i nie czuje ani odrobiny skrępowania.
- Zboczeniec! - Który to już raz go tak nazywa?
- Nie interesuje nas twoje życie seksualne – włączam się do rozmowy.
- Zuuuzaaa? Ciebie nie interesuje? – śmieje się Mati. – A może my o czymś nie wiemy? Hmmm?  
- Jaki z ciebie palant! – Wskakuję mu na plecy i życzę sobie, aby za karę mnie doniósł aż pod drzwi pizzerii.
- Kuba, jesteś wyjątkowo cichy. Nie zdradzisz nam żadnych szczegółów z waszej wspólnej nocy? – Mateusz kontynuuje, a ja udając złą, wbijam mu paznokcie w szyję. Chyba wcale go to nie boli.
- Jestem wyjątkowo cichy, bo wyjątkowo mocno mnie dzisiaj wkurwiasz – odpowiada Kuba, a ja zaczynam się głośno śmiać.
- Potwierdzam! Mógłbyś już się ogarnąć, Mati, bo mnie irytujesz – popieram Kubę i zeskakuję z pleców Mateusza.
- Jacy wy jesteście dzisiaj zgodni – śmieje się z nas dalej.
- Przecież my zawsze jesteśmy zgodni, co nie Kuba? – Podbiegam do niego i słodko się uśmiecham.
- Mam potwierdzić i publicznie wyjść na oszusta? – żartuje i tak śmieszne marszczy nos. Przedrzeźnia mnie.
- Bym coś jeszcze o was powiedział, ale już was nie będę wkurzał – odzywa się Mati i bardzo mnie zaciekawia.
- No mów – zachęcam go. Chłopak patrzy pytająco na Kubę, jakby czekał na jego pozwolenie. Nie wiem, co pozwala mu stwierdzić, ze Kuba nie ma nic przeciwko. W końcu się odzywa:
- Znam bardzo dużo osób i par, ale takiej dwójki, jak wasza to nigdzie nie spotkałem.
- Sugerujesz, że coś jest z nami nie tak? – żartuję.
- Wręcz przeciwnie. Sugeruję, że jesteście zajebiści.  
Zerkam na Kubę i w tej samej chwili on zerka na mnie. Próbuję odczytać coś z jego wyrazu twarzy, ale wcale nie jest to takie proste. Jest poważny. Znowu rozchyla usta i przeszywa mnie wzrokiem. W tym spojrzeniu jest jednak coś innego, coś nowego. Nie potrafię tego zdefiniować.
- Normalna akcja, że jesteśmy zajebiści –uśmiecha się. – W końcu gadasz do rzeczy.
Zajmujemy stoliki na zewnątrz. Pogoda jest bardzo fajna. Połowa lipca. Słoneczko pięknie świeci i wieje tylko delikatny wiaterek. Mogłoby tak być już zawsze. Zamawiamy dwie duże pizze i colę dla każdego. Kiedy kończymy posiłek, zauważam, że w naszym kierunku idą wszyscy księża i animatorzy. Też nas dostrzegają i już z daleka machają w naszym kierunku.
- Spadamy – mówi Kuba. Anka i Jolka się śmieją, a ja pytam:
- Dlaczego?
- Chcesz teraz plotkować z nimi i tracić czas?
- Dlaczego od razu tracić czas? Lubię ich.
- Ja też ich lubię, ale jest masa innych rzeczy, które chcę teraz robić.
- Na przykład co? – pytam i w mojej wyobraźni pojawia się tylko jedna scena. Ta, na którą tak długo już czekam. Odpływam. Tak bardzo chcę, aby powiedział:, , Na przykład to”, przyciągną mnie do siebie i pocałował… Zuza!! Uspokój się! Mrugam kilka razy i wracam na ziemię.
- Jak chcesz się przekonać , to chodź. – Uśmiecha się i wyciąga do mnie rękę.

NIEjestemBARBIE

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1071 słów i 5942 znaków, zaktualizowała 30 gru 2016.

12 komentarze

 
  • gucio:*

    Dzięki  <3

  • NIEjestemBARBIE

    @gucio:* :) nie ma za co ;)

  • Om24

    kiedy kolejna? tyle części przeczytałam, że chce jeszcze i jeszcze! dawaj mi tu szybko kolejną! :)

  • NIEjestemBARBIE

    @Om24 Będzie dzisiaj na pewno ;D :) myślę że standardowo około 23:)

  • Om24

    @NIEjestemBARBIE no to super! będę czekać! :)

  • kermitek

    Kiedy następna?   <3

  • NIEjestemBARBIE

    @kermitek koło 23:) <3

  • gucio:*

    Uwielbiam to opowiadanie ale ostatnio zastanawia mnie ile oni tak właściwie mają lat??(nie przypominam sobie żebym czytała)  :kiss:

  • Milianna

    @gucio:* autorka tego opowiadania pisała, że uczestnicy  tej kolonii mają 15 - 17 lat, ale ile mają główni bohaterowie to nie wiem ;)  :woot:  :)

  • NIEjestemBARBIE

    @Milianna dokładnie:)

  • kermitek

    Najlepsze  <3

  • Nika....

    Super!!!

  • niezapominajka13

    Świetne opowiadanie

  • luvhope

    Świetne, chce następną część! :) też jestem mega niecierpliwa i już się nie mogę doczekać co będzie dalej :*

  • Meluś

    A teraz Kuba łapie  ją  za rękę  i wychodzi z nią  sam na sam  <3 przez ich nie uwagę  wpadną  pod rower  :rotfl:

  • Malineczka2208

    Cudnie, cudnie ,cudnie . <3 Lalalala :D hahaha nie mogę się wręcz doczekać kolejnej :) Cieeeeekaaawe co teraz planujee :) hahaha chyba nie jestem cierpliwą osobą bo ja już chceee wiedzieeeć <3 :)

  • mysza

    Mógłby jakoś zaskoczyć. Oh, jaka  ja jestem niecierpliwa. Mam wrażenie, że stanęli w miejscu.

  • Misiaa14

    piękne *-*