Jest-Takie-Miejsce 119

Focus jest niemożliwy. Ani trochę się nie pomylił. Kuba zachował się dokładnie tak, jak przewidział. Uśmiecham się sama do siebie i idę za nim, choć nie mam pojęcia dokąd mnie prowadzi. Zatrzymujemy się dopiero przy ławce, naprzeciwko szkoły.
- Ej, Barbie, ty chyba chcesz mnie wkurwić.
- Nieprawda. Rozmawiałam z Focusem i wtedy on wymyślił…
- Ale ja nie o tym – wchodzi mi w słowo. – To akurat mi się podobało. Lubię, jak próbujesz zwrócić na siebie moją uwagę. – Zatkało mnie.
- Nie próbuję.
- Próbujesz.
- Nie próbuję.  
- Próbujesz i się nie kłóć…I tematu nie zmieniaj. – Myślałam, że jest zazdrosny, a on dobrze wie, że ta cała szopka była z jego powodu. Więc w czym problem? Co takiego zrobiłam?
- W takim razie nie wiem, o czym mówimy.
- O takim malutkim pudełeczku. Jego zawartość w przeciwieństwie do koszulki wcale nie śmierdzi, a co więcej, błyszczy i ładnie wygląda.
- Proszę cię. – Jestem trochę rozbawiona, bo znowu przesadza. – Wkurzasz się przez to, że Patryk dał mi różaniec?
- Nie. Wkurzam się, bo ten różaniec ciągle jest w twoim pokoju.  
- Całkiem o nim zapomniałam.
- Zapomniałaś też jak się je samodzielnie kanapkę? – Zaczynam się śmiać. Jednak.
Kuba słodko się uśmiecha, dając mi do zrozumienia, że tylko się wygłupia.  
- Już myślałam, że naprawdę jesteś ostro walnięty. – Śmieję się, a on łapie mnie za rękę i przyciąga do siebie.
- Jestem. Zwłaszcza, jak cię widzę.
- To może powinieneś mnie unikać? – Jeeezuuu, co ja gadam?!!?
- Normalna akcja, że to nie wchodzi w grę. Ciągle za mną łazisz i nie mogę się od ciebie opędzić. – Znowu posyła mi uśmiech, który zwala mnie z nóg.
- Mogę omijać cię szerokim łukiem – mówię w ramach żartu i uderzam go rękoma w pierś. Od razu chwyta moje ręce w nadgarstkach i patrzy na mnie przenikliwie, mówiąc:
- Tak jak Damiana?
- Co?? Ja nie unikam Damiana.
- Przecież widzę, że coś jest z wami.
- Nie z nami, tylko z nim i z Jolką. Chyba są ,,razem”, więc nie ma dla mnie czasu. – Nie wiem ile jest w tym prawdy. Mam nadzieję, że mam rację i dlatego stał się jakiś taki nieobecny.
- No podobno coś tam kombinują. Obiło mi się o uszy. – Uśmiecha się. Skoro i on o tym słyszał, to chyba serio poważna sprawa.
Ucinamy ten temat, bo jak zwykle ktoś nam przeszkadza. Tym razem Ola i Judyta. Okazuje się, że mają jakąś sprawę do Kuby.
- Zuzka, możemy ci go na chwilkę porwać? – pyta Ola, a Kuba jest szczęśliwy, że zadała takie, a nie inne pytanie.
- Jest cały wasz – żartuję i moje oczy spoglądają w jego. – Nie będę za tobą łazić – akcentuję ostatnie słowo.
- Normalna akcja, że za kilka minut gdzieś cię spotkam.
- Nie wiem, czy za kilka, bo mamy poważny problem. To znaczy Judyta ma – informuje nas Ola.
- Barbie się stęskni i mnie znajdzie. Zauważyłyście, że ciągle za mną biega? – żartuje Kuba, a ja przewracam oczami.
- Zauważyłam, że ty biegasz za nią – Judyta pierwszy raz zabiera głos. Te słowa mnie zadowalają, więc zostawiam ich samych i macham im na pożegnanie.  
Kuba jeszcze się wygłupia i krzyczy, że też będzie tęsknił, a ja podchodzę do Anity, którą dostrzegam na rogu szkoły.
Co za sprawę mogą mieć do Kuby? Jestem ciekawa, choć bardzo starałam się tego nie okazać.
- Hej Zuzia – wita mnie Anita.
- Hej, hej. Na kogo czekasz?
- Na Focusa. Umówiłam się z nim na rozmowę. Jest bardzo mądry i potrafi mi pomóc zrozumieć wiele spraw. – O proszę, Focus chyba zamienia się w jakiegoś terapeutę. Masz problem – Focus pomoże go rozwiązać. Już widzę to hasło na szyldzie, reklamującym jego usługi psychologiczne.
- To ja zmykam – mówię, kiedy dostrzegam animatora idącego w naszym kierunku. Mijamy się, przybijamy sobie piąteczkę, wymieniamy uśmiechy i rozchodzimy. On zostaje z Anitą, a ja wchodzę do szkoły. Zostało pół godziny do tego występu, na który mamy iść. Chyba się przebiorę, bo zaczyna robić się zimno.
Kiedy wchodzę do pokoju, widzę, że Jolka zmienia krótką spódniczkę, na długie, obcisłe jeansy. Chyba też zaczęła odczuwać panujący na zewnątrz chłód.
- Gdzie Anka? – pytam, bo chcę zapytać o Damiana.
- W sklepie.
- To mów szybko, co nowego u was.  
- Suuuper! Chyba w końcu jest tak, jak powinno być – odpowiada radośnie i zapina guzik przy spodniach. – Bierzesz bluzę?
- Tak. Właśnie po to przyszłam. Strasznie wieje. – Jolka szuka najlepszej kreacji w torbie, aż w końcu wyławia z niej czerwoną bluzeczkę z długim rękawem.
- Jak wyglądam w tej? – Przyciąga ubranie do siebie i robi pełny obrót. Jest szczęśliwa.
- We wszystkim ładnie wyglądasz – mówię szczerze i sięgam swoją ulubioną bluzę. Jest ciepła, luźna i czarna. Kocham czarny kolor. Zerkam w lusterko, przeczesuje ręką włosy i jestem gotowa do wyjścia.
- Na ten występ idziesz  z Damianem?
- Chciałaś chyba powiedzieć, idziemy. Chyba, że się umówiłaś z Kubą.
- Nie, nie. Chętnie pójdę z wami, bo Kubuś jest tak jakby zajęty.
- Czym?
- Poszedł z Olką i Judytą. Był im potrzeby – mówię, posyłając Joli wymowne spojrzenie.
- Ta cała Judyta dziwnie na niego patrzy. Podoba jej się, mówię ci.
- No co ty, zauważyłabym.
- Jesteś tak w niego zapatrzona, że niczego innego nie zauważasz – śmieje się.
- Nieprawda. Przypominam, że zauważyłam, że Ance spodobał się Damian.
- No i chyba się pomyliłaś. Obie się pomyliłyśmy.
- Skąd wiesz?
- Zapytałam ją. Myślę, że mówi prawdę.  
- Obyś miała rację.
Zerkam na telefon i okazuje się, że zostało nam piętnaście minut.
- Może zejdziemy już na dół? – proponuję, a przyjaciółka podziela mój pomysł.
Przed szkołą jest spory tłum ludzi. Pewnie każdy na kogoś czeka. Rozglądam się za Kubą i w końcu dostrzegam. Idzie w towarzystwie Damiana i jeszcze jakiegoś chłopka. Nie wiem, kto to, bo stoi tyłem i nie wydaje mi się, aby był to ktoś od nas. Na spektakl idą wszystkie szkoły, więc większości ludzi nie kojarzę. Ze szkoły wychodzi Fibi i informuje nas, że możemy ruszać.
Kuba, Damian i Nieznajomy ruszają przodem. Zerkam na Jolkę i robię smutną minę.  
- Co to za chłopak? – pytam, bo może ona go kojarzy bardziej.
- Piotrek, brat Damiana. Ten co był tak wychwalany w pociągu przez tą laskę, co z nami jechała. Kamila, czy jak jej tam.
- A swoją drogą, jej plan się nie powiódł. Chciała Damiana zeswatać z tą Natalią, a on pewnie nawet jej nie poznał.
Całą grupą wchodzimy na salę i zajmujemy wolne miejsca. Chłopaki siadają naprzeciwko nas, po drugiej stronie sceny. Mam obok siebie Jolkę i masę osób z innych szkół. Za nami siadają dziewczyny, o których właśnie rozmawiałyśmy. Natalia i Kamila.  
Spektakl się zaczyna. Aktorzy są ubrani na biało i wymachują niebieskimi wstążkami. Nic nie mówią. Za to słyszę rozmowę za plecami.
- Będzie dobrze – odzywa się Natalka. Chyba do Kamili. Czy one muszą gadać nawet teraz? Nie mogę się skupić na tym, co dzieje się na scenie.
- Mieliśmy mieć jeszcze cztery dni, a on zaraz wyjeżdża – Kamila ma bardzo smutny głos. Domyślam się, że chodzi o Piotrka.
- Spotkacie się niedługo. Mówił, że do ciebie przyjedzie.
- Wszystko jest nie tak. Ty miałaś zakochać się w jego bracie, a nawet nie zdążyliście pogadać.
- Jeszcze nic straconego. Jest bardzo przystojny. – Zerkam na Jolkę i uśmiechamy się do siebie.
- Za późno. Damian jedzie z nim. – Czuję ukłucie w sercu. Co ona gada??? Jolka chwyta mnie za ręka, a ja nie mam odwagi na nią spojrzeć.  
- A mówili, że mają dwa wolne miejsca. Miał jechać z Kacprem i Wojtkiem.
- Mają dwa, ale Kacper i Wojtek jadą pociągiem. Kupili dziś bilety. – Nie chcę tego dłużej słuchać… - Jedzie z Damianem i jakimś jego kolegą. – Jola ściska mocno moją rękę, bo chyba pomyślała o tym samym, co ja.  
Nie chcę w to wierzyć. To nie może być prawda. To jakaś jedna wielka pomyłka.  
Kuba i Damian nigdzie nie jadą.  
Czuję, jak do oczu napływają mi łzy. Nie chcę tego, ale nie umiem się powstrzymać. To silniejsze ode mnie. Cała moja wizja i plany właśnie runęły i to zupełnie niespodziewanie.  
Przecież by mi powiedział. Obaj by mi powiedzieli. Zerkam na Jolę i widzę, że na nią też to podziałało równie mocno, jak na mnie. Wyglądamy tak, jakby wzruszył nas spektakl. Z całym szacunkiem, mam go teraz głęboko w dupie. W głowie mam tylko jedną myśl.
TO NIE MOŻE BYĆ PRAWDA.

NIEjestemBARBIE

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1620 słów i 8639 znaków.

15 komentarzy

 
  • Lel

    Będzie dziś kolejna?? :)

  • denev

    Niezły zawijas wymyśliłaś, rozumiem że wybrniesz z tego, z oczekiwanym sukcesem. Tak nawiasem, ten dwutygodniowy turnus musi się wreszcie skończyć - właściwie to taka przekora. Przecież Matysiaki i W jezioranach to nie jest fikcja :D

  • mariplosa

    Się smutasowi zrobiło :( pisz szybciutko cd.

  • Barbie

    :( Daj w następnej części rozmowę Kuby i Zuzy na temat tego wcześniejszego wyjazdu, ok :(  smutno mi :( ale część fajna i długa :(

  • Arailana

    Heeeeej niee:((  niech oni się zbuntują i nie jadą no :-(

  • Natusik

    Ty ty Polsacie no. :/ Nie zgadzam się. Czekam na ten happy end i koniec. On se nie może tak o z dupy wyjechać i wiem ze prędzej by pojechał po piwo do monopolowego niż właśnie wyjechał. Kochana gdyby wyjeżdżał to byś zrobiła tą sweet scenkę, pocalowaliby się, a potem Zuzia stwierdziłaby ze nie lubi pozegnan no i by se poszła a potem dawaj w ostatniej chwili na przystanek czy coś oczywiście Kubuś by został i tyle xd Dodam i się powtórzę ze rozdział zajebisty nie mam się do czego przyczepić no może do 3 pytajników w "Co ona gada???'', ale doceń moje starania zepsucia opini idealnego opowiadania. <3

  • Ewcia:D

    Zamurowało mnie, dosłownie. Jak możesz to zrobić?! :( tylko nie Kubaaaaa! :( musisz to odkręcić! Aaa i część boska! Kuba jest cudowny! :D

  • Hermes1

    Noskie mam nadzieje ze kolejne niedlugo hehe

  • NIEjestemBARBIE

    @Hermes1 ja też mam taką nadzieję;)

  • NieJestemPiekna

    Eeeej..  W takim momencie?  :/ Kiedy następne?

  • NIEjestemBARBIE

    @NieJestemPiekna nie wiem kiedy:) jak czas pozwoli:) moze jutro:)

  • Dream

    No żesz kurka blada! W takim momemcie? W takim wypadku będę czekala na kolejną z mega niecierpliwością xD Część wyśmienicie cudna <3 Jak każda w sumie xD

  • cukiereczek1

    Rewelacyjna część dodaj coś szybko:) :*

  • NIEjestemBARBIE

    @cukiereczek1 dodaję tak szybko jak się da:) :*

  • czarnyrafal

    Barbie co ty kombinujesz z tym wyjazdem chłopaków. Wstydż się. Tak nie można. Częśćjak zawsze świetna- bez dwóch zdań . ale zabiłaś ćwieka tymi wiadomościami. <3

  • NIEjestemBARBIE

    @czarnyrafal Lubię nagłe zwroty akcji i ostatni mi ich brakowało:)

  • czarnyrafal

    @NIEjestemBARBIE  Mam nadzieję że te zwroty  będą w ozpowiednim kierunku. :P

  • Misiaa14

    Oni nie mogą wyjechać...cudowne :)

  • NIEjestemBARBIE

    @Misiaa14 dziękuję:)

  • marTYNKA

    O nieee oni nie mogą  wyjechać!

  • NIEjestemBARBIE

    @marTYNKA :-) :-) Zuza jest tego samego zdania;)

  • Hermes1

    Noskie mam nadzieje ze kolejne niedlugo hehe