Jest-Takie-Miejsce 173

Na stołówkę wchodzimy jako ostatni. Normalna akcja, wszyscy przyszli od razu i nikt poza nami nie musi pisać afirmacji dla Olgi. Dla mnie to nie lada wyzwanie.  
Coś miłego, hmmm…Tylko co?
, , Nie jesteś aż taka głupia, bo mądrze postępujesz, wyjeżdżając.”? – Wredne.
, , Dobrze, że masz chłopaka, bo Kuba nigdy nie będzie Twój.” – Sukowate.
, , Miło było Cię poznać.” – Nieprawdziwe.
, , Mam nadzieję, że spotkamy się za rok i będziesz wtedy normalna.”? – I nieprawdziwe i wredne zarazem.
Pomyślę o tym później. Poza tym Olgą aż tak się nie przejmuję, żeby starannie dobierać każde słowo. Afirmacja dla Kuby, to będzie coś. Serce przyspiesza mi na samą myśl o słowach, które będę musiała przelać na papier.
Jolka macha do mnie i pokazuje wolne miejsce obok siebie.
- Ej, Barbie, powodzenia. Olga na pewno będzie zadowolona z twojego liściku – mówi cicho Kuba. – Aaaa, no i koniecznie napisz, że przez całe dwa tygodnie byłaś o mnie cholernie zazdrosna.
- Taaaaak, i że się cieszę, że ofiaruje mi jeden dzień odpoczynku, bo już zaczynałam popadać w histerię – śmiejemy się i rozchodzimy każdy w swoją stronę.
Ja siadam obok Jolki przy jednym stoliku, on obok Mateusza przy drugim. Przyjaciółka podaje mi kanapkę z serem, ale zamiast ją jeść, zaczynam się rozglądać, szukając wzrokiem bohaterki dzisiejszego dnia. Siedzi obok Marysi i na pierwszy rzut oka widać, że jest przygnębiona. Może wcale nie chce wyjeżdżać? Może zmuszają ją do tego okoliczności? Zaczynam coraz intensywniej zastanawiać się, co siedzi w jej głowie. Czy to możliwe, że zakochała się w Kubie i przez to rezygnuje z ostatniego dnia? Czy tak bardzo nie może na mnie patrzeć? Czy robi to zamieszanie po to, żeby zwrócić na siebie uwagę? Może po prostu chce usłyszeć, , zostań”.
Robi mi się przykro. Nie z mojego powodu. Ja dam radę i bez jej sympatii. Chodzi bardziej o to, że włącza mi się empatia. Nie wiem, co musiałoby się stać, żebym chciała stąd uciec. Szkoda mi jej. Naprawdę jest mi jej szkoda. Wiem, że ja kompletnie nie nadaję się na osobę, która wypowie to magiczne słowo na literkę z. Nie uwierzyłaby, że mówię serio. A ja chyba wcale nie jestem taka pewna siebie i tak negatywnie nastawiona. Słaba jestem, bo jest mi jej żal. Zrobiła mi parę świństw, a mimo to jej współczuję. Nie wstydzę się tego, przeciwnie, robi mi się ciepło i mam ochotę sięgnąć teraz po kartkę i długopis. Nie czas teraz na ostatnie złośliwości i pokazywanie kto jest górą. Nasz czas tutaj mija i możliwe, że nigdy więcej się nie spotkamy. Olga zasługuje na prawdziwą afirmację, którą gotowa jestem dla niej napisać.
- Zuza, dlaczego nie jesz? – Jolka przerywa moje rozmyślania.
- Jem, jem – odpowiadam i biorę spory kęs kanapki. – Coś ci opowiem.  
- Rozmowa z Agą? Co mówiła?
- Olga wyjeżdża dziś po obiedzie. – W moim głosie nie ma entuzjazmu.
- W końcu. A ty co, nie cieszysz się? – Jolka patrzy na mnie z niedowierzaniem.
- Jakoś tak mi smutno. I szkoda mi jej.
- Zuza, przestań. To jej decyzja.
- Wiem, ale tak sobie myślę, że ona może wcale nie chce wyjeżdżać. Może liczy na to, że będziemy ją zatrzymywać.
- Tak, na pewno ja i ty. Nie jest aż tak głupia, żeby liczyć na coś takiego. Nie wiem jak ty, ale ja się cieszę.  
- Fibi wymyślił, że na koniec rekolekcji będziemy pisać sobie afirmacje.
- Afir-co?
- Afirmacje. Czyli coś miłego. W formie listu. Każdy każdemu w grupce obowiązkowo i można innym osobom, którym się chce.
- Świetnieeee! Podoba mi się! – Przyjaciółka nie kryje podekscytowania. Dokładnie tego się spodziewałam. Jestem pewna, że już w głowie wylicza osoby, którym napisze liścik.
- Jestem w grupie z Olgą. Muszę napisać coś miłego.
- Nieźle. Pomogłabym ci, ale nie mam pomysłu.
- Też jeszcze nie mam, ale się postaram, żeby to faktycznie było miłe.
- Zuza, ty naprawdę się nią przejęłaś.
Znowu zerkam na dziewczynę, która akurat pije herbatę. Wracam do rozmowy z Jolą i mówię:
- Wiesz, że taka już jestem.  
- Wieeeem. Pomogę ci z tą afirmacją jeśli chcesz.
- Nie, nie. Naprawdę nie trzeba. Chcę to zrobić sama. Dam radę.
- Ja napiszę każdemu kogo lubię!!! Zacznę zaraz po śniadaniu.
- Ja też – odpowiadam i dalszą część posiłku spędzamy w ciszy.
Kiedy każdy skończył jeść, podnosimy się i wspólnie zmawiamy modlitwę. Po minucie robi się głośno i gwarno. Wszyscy kierują się w stronę wyjścia.
- Zuzka, a dla Patryka coś napiszesz? – wypala Jolka.
- Nie zastanawiałam się nad tym. W sumie to dawno się nie odzywał. Nie wiem, może…
Może faktycznie to niegłupi pomysł. Chłopak przez cały ten czas był dla mnie niezwykle miły. Może wato mu o tym powiedzieć, podziękować i życzyć powodzenia w dalszym życiu.
- Jak tam, Zuza? – zagaduje mnie Rafał, kiedy jesteśmy już za zewnątrz. – Masz coś specjalnego dla Olgi? – żartuje, bo wie, jaką trudność mi to sprawia.
- Jeszcze nie, ale spokojnie, nie śmiej się z Zuzanny. Zuzanna da radę i będzie wyjątkowo miła, zobaczysz.
- Ale pamiętaj, że niedawno byłaś u spowiedzi i nie możesz kłamać – śmieje się.
- A ty pamiętaj, że nie wolno kraść. Trzymaj się od Krzysia ciasta z daleka! – wygłupiam się i doprowadzam do śmiechu i jego i Jolkę, która dotrzymuje nam kroku.
- Skąd wiesz, że ma ciasto? – pyta zainteresowany.
- Zawsze ma!
- Faktycznie! To co, deser?
Rozbawieni wchodzimy do szkoły. Dziękuję bardzo za propozycję deseru i wracam prosto do swojej klasy. Muszę się przyłożyć do wszystkich afirmacji, a będzie ich niemało. Jolka ma podobny pomysł, więc obie siadamy wygodnie na materacach z kartkami i długopisami.
Wyrywam jedną ze środka, układam ją wygodnie na zeszycie, położonym na kolanach i piszę dłuży nagłówek:, , Olga”. I na tym właściwie się kończy. W pokoju jest cicho, ale to i tak nie pomaga mi zebrać myśl. Od czego zacząć? To nie jest wcale takie proste, jak mogłoby się wydawać. Chcę, żeby naprawdę było jej miło, kiedy to przeczyta.

Olga,  

Wiem doskonale, co sobie o mnie myślisz. Brak sympatii to chyba za mało. Nie znosisz mnie. Powód też znam. Co mogę powiedzieć? Ogromną trudność sprawia mi napisanie tej afirmacji, ale mimo to szczerzę chcę to zrobić. Co miłego? Nie napiszę, że jesteś jedną z moich lubionych koleżanek i że liczę na utrzymywanie dalszego kontaktu, bo obie wiemy, że tak nie jest i nie będzie. Cieszę się, że tu byłaś, że nasze drogi się skrzyżowały. Uważam, że zrobiłaś dobrze zostając na modlitwę uwielbienia. Na twoim miejscu zostałabym już do końca, ale nie mam prawa się do tego wtrącać. To twoja decyzja i jeśli powiedziałabym, , zostań”, wyjechałabyś choćby po to, żeby zrobić mi na złość :) Cóż, kolejny etap za rok, bardzo możliwe, że nasze drogi znowu się skrzyżują i będziemy musiały się znosić przez kolejne dwa tygodnie. Przyjmij to jako wyzwanie i przyjedź, bo obie wiemy, że warto, bo miejsce jest magiczne. Życzę Ci wszystkiego dobrego na ten rok.
PS: Może gdybyśmy nie zakochały się w tym samym chłopaku, mogłybyśmy się polubić :)
                                                                           
                                                                                     -     , , Księżniczka”

NIEjestemBARBIE

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1338 słów i 7346 znaków, zaktualizowała 12 sty 2017.

17 komentarzy

 
  • to_nie_ja

    Kiedy dodasz następną część?? Bo wyczekuje jej od 4 dni i chyba z tego czekania zwariuje!!!!

  • (*^▽^*)

    @to_nie_ja ja tak samo !!

  • NIEjestemBARBIE

    @(*^▽^*) Już dodaję!:)

  • NIEjestemBARBIE

    @to_nie_ja Uno momento, zaraz będzie:)

  • (*^▽^*)

    Czekam na kolejną ????????

  • Hihi

    #teamdamian

  • mariplosa

    Przechodzisz sama siebie..moje pytanie ciągle czeka na odpowiedni moment i juz wiem kiedy to nastąpi nawet, ale czekam na twój ruch.:)  
    Afirmacja na koniec..poprostu genialne:) pozdrawia :*;)

  • NIEjestemBARBIE

    @mariplosa Dziękuję Ci!!! :*** jesteś niesamowita :* :)

  • Saszka2208

    #wzruszenie ❤

  • Wikaa2405:3

    Z każdym rozdziałem coraz bardziej uwielbiam to opowiadanie. Cudnie piszesz widać, że wkładasz w to duzo pracy ^^ Życzę dużo mega, pozytywnej weny oraz częstszych, kolejnych rozdziałów tutaj :3  :rotfl:  <3

  • NIEjestemBARBIE

    @Wikaa2405:3 dziękuję! :) chciałabym bardzo dodawać więcej i częściej ale zwyczajnie brakuje mi czasu:) wena na szczęście jest i myślę że bedzie bo kocham to opowiadanie a jeszcze bardziej kocham to ze wy je kochacie:):*

  • ******

    Nie wiem jak Ty to robisz ale zawsze jak czytam Twoje opowiadanie to sie usmiecham:) normalnie cudo. Na poczatku jak zaczelam to czytac to wydawalo mi  sie troche nudne ale teraz to tak sie wciagnelam ze  kazdego dnia sprawdzam czy nie dodalas kolejnej czesci. I powiem Ci ze czytalam wiele opowiadan ale to jest najlepsze :) <3

  • NIEjestemBARBIE

    @****** teraz to ja się uśmiecham:) :) :) bardzo miłe słowa:) jestem wdzięczna i obiecuje jakiś maratonik na poczatku lutego z okazji rocznicy :)

  • Paulina

    A ja jednak bym wolala by ktos inny napisal jej ze ja kocha. Nie lubie Kuby i uwazam ze Damian bardziej do niej pasuje.

  • nasiaaa

    Wow, wow, wow!!! Super, cudowne :) kocham <3

  • Malawasaczka03

    Super. Nie mogę doczekać się następnej części

  • NIEjestemBARBIE

    @Malawasaczka03 dziękuję:):* kolejna w poniedziałek :)

  • Paulina

    A ja jednak bym wolala by ktos inny napisal jej ze ja kocha. Nie lubie Kuby i uwazam ze Damian bardziej do niej pasuje.

  • NIEjestemBARBIE

    @Paulina Dziękuję że to napisałaś! :) :*

  • Arailana

    Wow! Na prawdę świetna cześć fantastycznego opowiadania *-*

  • NIEjestemBARBIE

    @Arailana dziękuję:) :*

  • cukiereczek1

    Rewelacyjna część czekam na kolejną z niecierpliwością ???????? dodaj coś szybciutko ????

  • NIEjestemBARBIE

    @cukiereczek1 dziękuję:* kolejna dopiero w poniedziałek :)

  • cukiereczek1

    @NIEjestemBARBIE Tyle czasu mam czekać ???? szkoda

  • NIEjestemBARBIE

    @cukiereczek1 niestety caly weekend jestem na uczelni. Nie dam rady choćby nie wiem co :(

  • cukiereczek1

    @NIEjestemBARBIE uu to nie dobrze ???? to poczekam do poniedziałku ????

  • NIEjestemBARBIE

    @cukiereczek1 dziękuję za cierpliwość :*

  • lama

    <3

  • Hermes1

    Kolejma dawaj jak najszybciej, juz sobie wyobrazilam nie wiem czemu ale wyobrazilam sobie jak Kuba pisze tylko ,, Kocham Cie" to by nylo takie slodkie. Bez rozpisywania tylko dwa nie znaczonce nic wyrazy ktore moze by ich do siebie zblizyly a Zuza mialaby ta pewnosc ze on cos jednak do niej czuhe. Czekam na kolejna ktora mam naszieje pojawi sie niedlugo.

  • NIEjestemBARBIE

    @Hermes1 Pięknie to wymyśliłaś :) Naprawdę :)

  • niejestempiekna

    W najlepszym momencie... <3

  • to_nie_ja

    Jakie magiczne słowo na "z" bo chyba nie skumałam czegoś

  • NIEjestemBARBIE

    @to_nie_ja ZOSTAŃ :)