Jest-Takie-Miejsce 161

- Barbie, dlaczego tak brzydko na mnie mówisz? – żartuje sobie Kuba i widzę, jak bardzo bawi go fakt, że udało mu się mnie podejść w taki banalny sposób. Kręcę głową i zamykam na moment oczy. Kiedy je otwieram, ciągle na mnie patrzy. Naprawdę jest rozbawiony. Mój humor też jest całkiem dobry, ale… Mógłby być jeszcze lepszy, gdyby Kuba i Damian się dogadali. Skoro mi się udało, Kubie powinno pójść dużo łatwiej. Mimo to, wiem, że jest na to zbyt dumny. Nie pozostaje mi nic innego, jak im pomóc.
Akcja z zamianą miejsc podziałała, więc może warto ją zastosować jeszcze raz. Jestem pewna, że Damian bardzo szybko się zorientuje, co kombinuję. Pokładam nadzieję w tym, że jest pozytywnie nastawiony i może jakoś rozpocznie rozmowę z kumplem, który nawet nie zerka w jego kierunku.
Do dzieła, Zuza!
Oczywiście nie pytam Kubę o zdanie, bo doskonale je znam. Mimo to mam swoje własne, całkiem odmienne i chcę żeby koniecznie się z nim zapoznał. Podnoszę się i bez słowa siadam po prawej stronie Kuby, zmuszając go tym samym, aby przysunął się do Damiana. Obie pary oczu patrzą na mnie ze zdziwieniem. Niebieskie mrugają na znak, że ich posiadacz wszystko ogarnia. Uśmiecham się, a on wraca do rozmowy z Jolką. Brązowe nie zmieniają punku obserwacji, choćby na moment i dają mi do zrozumienia, że wcale im się nie podoba, to co wymyśliłam. Kubuś nic sobie nie robiąc z tego, że ktoś może słyszeć, mówi dość głośno:
- Barbie, dobrze się czujesz?? – Brąz błyszczy, przyjmując na moment odcień ciepłego złota, jakby się zapalał.  
- Średnio – odpowiadam z nutką uśmiechu na ustach. – Pogadaj z nim – dodaję cichutko, zbliżając usta w kierunku jego twarzy. Brąz przyjmuje swoją pierwotną postać.
- Z tobą mogę pogadać – odpowiada wymijająco.
- Dlaczego jesteś taki uparty?
- A dlaczego ty chcesz, żebym z nim gadał?
- A dlaczego ty nie chcesz, z nim gadać?
- A dlaczego ty udajesz, że tego nie wiesz?
- A dlaczego robisz tą swoją minę? – Nie wytrzymuję i poddaje się emocjom, które we mnie wywołuje.
- Jaką minę? – pyta, choć doskonale wie i celowo prowokuje mnie spojrzeniem. Wychodzi mu to idealnie.
- Wydaje ci się, że to przekona mnie do zmiany zdania?
- A tobie się wydaje, że ja zmienię swoje, bo ty tak chcesz? – Chyba wcale nie chciał być złośliwy. Przecież ma rację.
- NIE! – mówię głośno, bo nie chcę się przyznać, że właśnie na to liczyłam.
- Ej, ej, nie obrażaj się. Chciałem tylko powiedzieć, że nie działasz na mnie aż tak, że przestaję logicznie myśleć i mieć swoje zdanie. Co nie znaczy, że w ogóle na mnie nie działasz… - Uwodzi mnie głosem. Nie potrafię powstrzymać uśmiechu. – Oooo, na przykład ten uśmiech. Zajebiście na mnie działa.
- Zmieniasz temat.
- Normalna akcja, że zmieniam, bo tamten był chujowy. Ładnie wyglądasz.
Wybucham śmiechem. Jest niemożliwy. Jolka i Damian patrzą w naszym kierunku. Damian widząc nasze rozbawione twarze szybko się odwraca, a Jolanta spojrzeniem pyta: ,, O co chodzi???” Puszczam jej oczko i przysuwam palec do ust, szepcząc ,,Csiiii”. Przecież trwa konferencja.
Siedzimy już cicho i słuchamy tego, co mówią Janek i Fibi. Dzisiaj nasz wielki dzień, punkt kulminacyjny. Opowiadają, jak będzie wyglądała modlitwa wstawiennicza. Będzie niczym innym, jak modlitwą uwielbienia, której mieliśmy już okazję doświadczyć. Różnica jednak tkwi nie tylko w nazwie. Wszystko będzie przebiegało, jak dotychczas, tylko w pewnym momencie zadzieje się coś dodatkowego. Owe coś mamy przeżyć indywidualnie. Księża, animatorzy i starsi koledzy ze szkół wyżej będą tworzyć grupki 5 osobowe i w pewnym momencie uczestnicy mojej szkoły będą do nich podchodzić. Każdy sam i każdy tylko raz, do wybranej grupy. Jej członkowie położą na nas ręce i będą się nad nami modlić. Większość z nich posiada różnorodne dary Ducha Świętego, widoczne podczas modlitwy. Fibi uczula nas, abyśmy się nie przestraszyli, kiedy nagle, ktoś z nich zacznie mówić w obcym, nieistniejącym języku. To jeden z darów, rodzaj modlitwy, niezrozumiały dla ludzi. Inni mają dar obrazu, podczas modlitwy widzą coś, interpretują i przekazują reszcie. W trakcie ktoś będzie miał za zadanie otworzyć Pismo Święte. Tam będzie słowo, które Bóg skieruje do każdego z nas z osobna. Wszystko to, co mówi, brzmi tak… magicznie. Jestem pozytywnie nastawiona i chcę już doświadczyć tego, o czym dotychczas tylko słyszę. Chcę to zobaczyć, poczuć, przeżyć
Po konferencji wychodzimy z sali.
- Łał – słyszę głos przyjaciółki. – Nieźle. Chcę już wieczór.
Też się nie mogę doczekać, ale nie chcę przyspieszać czasu. Ciągle pamiętam o tym, że mam go bardzo mało. Coraz mniej z każdą minutą.
- Co robimy? – pyta Anka.
- Idziemy do kawiarenki? – proponuję, bo chcę w pełni wykorzystać czas wolny, który mamy do obiadu. Jeszcze ponad godzina. Świetnie.
- Pewnie. Krzysiu!! – krzyczy Jolka, a idący przed nami Superman się zatrzymuje. – Idziesz z nami do kawiarenki?
- Z wami? Zawsze i wszędzie. – Uśmiecha się, a mi robi się ciepło. Bardzo go lubię i chwytam go pod rękę.
- Cieszę się! – Naprawdę się cieszę. Że jestem tu, gdzie jestem i że dane mi było poznać tych wszystkich ludzi. – Jola, może zapytaj Damiana, czy też ma ochotę – zwracam się do przyjaciółki.
- Zapytam – odpowiada i wyciąga z kieszeni komórkę.
Po chwili się odzywa:
- Pyta, czy Kuba będzie.
Jak dzieci… Jeden lepszy od drugiego.
- Nie. Kuby nie będzie – odpowiadam, choć mam nadzieję, że przypadkiem się tam pojawi i w końcu ze sobą normalnie pogadają.
Jolka odpisuje Damianowi, ale zanim wysyła, proszę ją, żeby dodała coś jeszcze.
- Joluś, napisz, że będę ja i że nie przyjmuję odmowy do wiadomości.
- Jasne – odpowiada i po chwili wysyła wiadomość.
- A co się dzieje? Chłopaki się pokłócili? – pyta Krzyś.
- Nie – mówi Jolka, która ciągle nie jest świadoma, że chłopaki w ogóle ze sobą nie gadają. Nawet nie zauważyła, że coś nie gra.
- Nie pokłócili, tylko… Jakby to powiedzieć? – Zastanawiam się. – Może posprzeczali i na razie się unikają, ale to tylko chwilowe. Nic poważnego – tłumaczę Krzysiowi, choć bardziej staram się przekonać samą siebie, że to, co mówię faktycznie jest prawdą.
- A o co oni się w ogóle posprzeczali? – dopytuje Jolka.
- Pojęcia nie mam. Krzysiu, o co chłopaki mogą się pokłócić? – pytam i się uśmiecham.
- Może o Zuzę – śmieje się Anka, a ja przewracam oczami.  
- Ale wymyśliłaś.  
- Anka, ty weź nic nie mów – Jolka udaje, że się wkurza. Chyba myśli, że to był jeden z głupich żartów siostry. W sumie był. Tylko ja wiem, że może być w nim cień prawdy, choć wolałabym nie mieć z tym nic wspólnego.
Wchodzimy do kawiarenki. Oferuję, że zajmę się robieniem herbaty. Jola, Ania i Krzysiek siadają przy jednym ze stolików. Kiedy sześć kubków napełniam wrzątkiem, dołączam do przyjaciół.
- Ej, Zuza, a dlaczego zrobiłaś sześć? – pyta Anka. – Przecież jest nas czworo.
- Damian ma przyjść, tak? – Patrzę na Jolkę, a ona potwierdza skinieniem głowy.
- A szósty? – Krzyś patrzy na mnie z uśmiechem.
- Krzysiu, jak to? Nie wiesz? Dla niespodziewanego gościa – mówię i wszyscy wybuchamy śmiechem.  
Tak. Mam nadzieję, że mój gość ma na imię Kuba.

NIEjestemBARBIE

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1341 słów i 7567 znaków.

15 komentarzy

 
  • monia221128

    Akurat skończę prace i będę wracać do domu to sobie ją przeczytam :-) czekam z niecierpliwością do 23 na kolejną część

  • NIEjestemBARBIE

    @monia221128 Dodałam wczoraj XD Tylko Oczami Kuby :) :*

  • NIEjestemBARBIE

    Ktoś puka do drzwi :)

  • ....

    I gdzie ta mikołajkowa czesc ?

  • Malawasaczka03

    @NIEjestemBARBIE Nie mogę się doczekać! ;**

  • NIEjestemBARBIE

    @Malawasaczka03 Będzie koło 23:) :*

  • NIEjestemBARBIE

    Kolejna mikołajkowa część już jutro :) Miłego wieczoru :* :)

  • czarnyrafal

    Autorko poprzedniczki/cy wszystko napisali. Ja po " głodzie opowiadania " wiesz dlaczego usiadłem i hurtem nadrobiłem zaległości , bo ni mogłem oderwać się od poszczególnych części. Super , super i jeszcze raz super. Powtórzę - to opowiadanie powinno zaowocować wydaniem książkowym tak jest świetne w zamyśle jak i realizacji. Pozdrawiam. :kiss:  <3

  • NIEjestemBARBIE

    @czarnyrafal Dziękuję Ci bardzo mocno:) Niezwykle miłe słowa :) Jak zawsze z Twoich ust xD :*

  • Saszka2208

    Wrzuc cos na mikolajki blagam ❤❤❤

  • NIEjestemBARBIE

    @Saszka2208 Spokojnie, pracuję nad tym :) Coś będzie na pewno :* <3

  • mariplosa

    Hmm...od pewnego czasu zastanawia mnie jedna rzecz...ale poczekam jeszcze jedną część...

  • NIEjestemBARBIE

    @mariplosa Zaciekawiłaś mnie :)

  • Polalek

    Kocham <3 Czemu takie króciutkir  :sad:

  • Aka

    Coś dziś ?

  • cukiereczek1

    Rewelacyjna część czekam na kolejną już z niecierpliwością kochana dodaj coś szybko. :* :):*

  • nasiaaa

    Cudowne <3

  • Krolewna

    <3

  • Aka

    <3

  • to_nie_ja

    Długo czekaliśmy ale było warto :D

  • Wikaa2405:3

    No po prostu jak zawsze cudo *-* czekam na następną ^^