Jest-Takie-Miejsce 157

Kuba ewidentnie przeszkodził mi w jeszcze nie rozpoczętej rozmowie z Damianem, ale jakoś wcale nie mam mu tego za złe. Odwracam się w jego kierunku, a on kładzie ręce na moich biodrach i uśmiecha się w taki sposób, jaki kocham w jego wykonaniu. Mam świadomość, że kilka kroków od nas stoi Damian, dlatego chcę zachować dystans, żeby nie pomyślał, że robię coś na pokaz. Uśmiecham się do Kuby i robię krok w tył. Dobrze się składa, bo akurat pojawia się Fibi.
- Gotowi? – pyta i już wymachuje rękami, rozpoczynając rozgrzewkę.
- Nie – mruczy Kuba i robi kwaśną minę. Wszystkie jego miny są zabójcze.
- Kuba, świetnie, że się zgłosiłeś. Poprowadzisz bieg wokół boiska. Na początek trzy kółeczka – śmieje się Fibi, a Kuba uśmiechnięty już wystartował i jest kilka metrów przed nami.  
Za nim zaczyna się tworzyć spora grupka. W końcu dołączam i ja. Obok mnie pojawia się Anita.
- Hej Zuzia! – wita mnie dotrzymując mi kroku.
- Hej! Wyspana?
- Tak! Mam dzisiaj jakiś dobry humor. – Uśmiecha się i faktycznie tryska energią. Dobrze ją widzieć w tak świetnej formie. – Co u Damiana? – pyta, a ja automatycznie przyspieszam, jakbym chciała uciec od odpowiedzi.  
Przewracam oczami i zwalniam, czekając na Anitę. Nie mogę zachowywać się dziecinnie.
- Jeszcze dzisiaj z nim nie rozmawiałam – odpowiadam spokojnie.
- Fajnie dziś wygląda – jara się Anita.
- Zawsze fajnie wygląda – mówię całkiem poważnie i mam wrażenie, że za każdym razem, gdy go widzę, bije od niego coraz więcej uroku.
Anita zwalnia, a ja biegnę w swoim tempie, bo nie chcę już dłużej mówić o zajebistości Damiana. Dobiegam do Krzysia.
- Hej! Jak się czuje Superman z rana?
- Hej, Zuzka! – Uśmiecha się do mnie. – Zawsze, jak cię widzę, to czuję się świetnie.
Dołącza do nas Rafał i wita się ze mną przybiciem piątki.
- Barbie i Superman. Od rana w świecie bajek – śmieje się i mruży oczy.
- Rafiiii – przeciągam ostatnią samogłoskę.
- Co, Zuzik??? – Wygłupia się i trzaska dziwne miny.
Zabiega mi drogę i celowo zwalnia, abym nie mogła biec. Zaczynam się śmiać. Kiedy sytuacja powtarza się kolejny raz, wskakuję mu na plecy. Rafi mnie podtrzymuje i biegnie razem ze mną. Fibi słysząc śmiechy, odwraca się i patrzy w naszym kierunku. Nie mówi nic, ale ja się uśmiecham i grzecznie schodzę z pleców Rafała. Fibi do nas mruga, podnosi kciuk uniesiony do góry i biegnie dalej.
- I co robisz? – żartuje Rafał.
- Ciiicho! Bądź grzeczny. – Trącam go i próbuję uciec, ale mnie dogania.
Przyspieszam i ciągle oglądam się za siebie, żeby sprawdzić dzielącą nas odległość. Jest szybki. Dzieli nas pół metra. Śmieję się i zapominając o patrzeniu pod nogi, wpadam na kogoś przede mną. Przewracam się i podpieram rękoma. Podnoszę wzrok i patrzę w błękitne oczy Damiana. To w jego plecy uderzyłam przez swoją nieuwagę. Rafał śmieje się tak bardzo, że aż kuca i zasłania sobie rękoma twarz.
- Wszystko w porządku? – pyta Damian i wyciąga rękę w moim kierunku.  
Chwytam ją i z jego pomocą staje na nogi. Otrzepuję piasek ze spodenek, kiedy słyszę ironiczny głos Olgi:
- Jeeej! Księżniczka się przewróciła!!! Ratunku!! – drze się i posyła mi złowrogie spojrzenie. – Dobrze, że w pobliżu był rycerz – żartuje, ale szybko się zamyka, kiedy Damian mierzy ją wzrokiem. Olga biegnie dalej, a ja zostaję w towarzystwie Damiana.
- Dzięki – mówię i uznaję, że to dobry moment, żeby pociągnąć tą rozmowę.
- Ej, Barbie! Co ty? – Podbiega do mnie Kuba i kolejny raz nam przerywa. Krąży wokół mnie, jakby bał się zostawić mnie samą z Damianem. W sumie ma powód. Damian widząc, że wszystko ze mną w ok, biegnie dalej.
Dalsza część rozgrzewki mija bez większych przygód. Fibi w końcu mówi, że na dziś wystarczy i pozwala nam się rozejść.
- Twoja wina! – krzyczę do Rafała, który śmieje się na mój widok. Otwiera przede mną drzwi i puszcza mnie pierwszą.
- Kaleka! – żartuje i skręca w stronę swojego pokoju.
Ja wbiegam na górę i ubieram wcześniej przygotowane ubrania. Dziewczyny oczywiście żartują z mojego upadku, ale nic sobie z tego nie robię. Co więcej, sama się z tego śmieję. Wyciągam z kieszeni telefon i piszę wiadomość do Jolki.
, , Buahahahahahaha:) Przewróciłam się xD "
, , Hahahahhahahhaah :P Żyjesz?? <3 "
, , Tak :) Co dobrego na śniadanko?:), ,  
, , Dobrego to nic. Kanapki :/ Dżemu mało :/ Ale nic się nie bój, schowałam dla nas jeden talerz :)
, , Aj low ju <3 xD, ,  
, , Aj low ju tu <3 :), ,  
, , Idę :*, ,  
, , Czekam :*, ,  
Pięć minut później wchodzę na stołówkę w towarzystwie Anity, która czekała na mnie pod szkołą. Jolanta zajęła nam cały stolik. Siadam po jej prawej stronie, a obok mnie Anita. Dosiadają się do nas też Anka, Agata i Emilka.
- Jak to się stało? Opowiadaj. – Jolka wybucha śmiechem. Wiedziałam, że będzie chciała znać szczegóły. Atmosfera jest bardzo pozytywna i wszystkie opowiadamy Jolce, jak wyglądał mój upadek.
- Damian jej pomógł wstać – wypala nagle Anita.
- Jaki dżentelmen – śmieje się Jolka, a ja szukam go wzrokiem.
Siedzi po drugiej stronie sali w towarzystwie Mateusza, Roberta i Rafała. Nasze oczy bardzo szybko się spotykają. Nie trwa to długo, bo Jolka głośno mówi:
- Zobacz, kto wchodzi!!!
Przenoszę wzrok z Damiana na Jolkę, a z Jolki na drzwi wejściowe stołówki.  
Kuba. Jak zwykle klasa. Założył fajną koszulkę, a jego perfumy czuję już na odległość. Serce mi przyspiesza. Uwielbiam go tak bardzo, że brakuje mi słów, aby to wyrazić. Jolka kopie mnie pod stołem i bardzo się ekscytuje, kiedy Kuba podchodzi do naszego stolika.
- Cześć Jolanta – wita się z nią, a ona szczypie mnie w lewą rękę.
- Dobrze się czujesz? – pytam, a ona karci mnie spojrzeniem i odpowiada Kubie:
- Cześć. Siadaj z nami. Zuza nie mogła się ciebie doczekać.  
- Ale to Jolka bardziej się ślini, jak robisz taką minę. Oooo, właśnie taką – śmieję się, a ona protestuje.
Kuba rozbawiony porusza brwiami i siada naprzeciwko mnie. Wszystko jest idealnie. Brakuje tylko Damiana. Jest częścią naszej grupy i nic i nikt tego nie zmieni.

NIEjestemBARBIE

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1111 słów i 6336 znaków, zaktualizowała 8 lis 2016.

14 komentarze

 
  • QukuLove

    w sumie oni za każdym razem ze sobą śpią a potem Kuba idzie do siebie przed pobudką. Autorko mam nadzieje że w następnych dniach będzie tak że ich przyłapią

  • czarnyrafal

    Jak zwykle na najwyższym poziomie Autorko z dużą dbałością o szczegóły , ale do tego już nas przyzwyczaiłaś. Pod lekkim komediowym wręcz klimatem przekazujesz jednak masę istotnych "rzeczy " do głębszego zastanowienia czy wręcz przemyślenia i wzorowania się na nich / mówię nie tylko o tym odcinku lecz zauważyłem to już wcześniej a teraz o tym piszę / Zabawiaj i ucz nas dalej Autorko.  :kiss:  <3

  • Aka

    Dodasz dziś ?

  • mariplosa

    Super  :))) <3

  • Wikaa2405:3

    Czekam na kolejny ^^  :kiss:

  • nasiaaa

    Uwielbiam :* <3 kocham po prostu :* najlepsze jakie kiedykolwiek czytałam :*

  • Olifffka&lt;3

    Extra

  • Jolcia223

    Ejjj, noo! Ja się tak nie bawię. Czy ten Kuba musi być ciągle niedaleko Zuzi?? ;) Myślałam, że Zuza porozmawia z Damianem, gdy upadła, a on jej pomógł wstać, ale nie... Bo Kuba się zjawił. :( Pomimo tego część mi sie podobała. I jeszcze ten upadek Zuzi na rozgrzewce hahaaha  :D :P Czekam na następną oczywiście :* :* ♡ Kochaaam :* :) :D

  • Sosenka

    <3

  • Aka

    <3  czekam na następną

  • Saszka2208

    Nie moge sie doczekac kolejnej ;)

  • Malineczka2208

    <3

  • cukiereczek1

    Normalnie rewelacyjna część nie mogę doczekać się już kolejnej. :* :)

  • Anonimm

    Genialna czesc :D czekam na next ;)