Moje

Murtagh - 44(fanfiction)

Cierń i Fírnen wzbili się wysoko w powietrze, podczas gdy Safira leciała dużo niżej, niemal nad linią drzew. Kategoryczna odmowa Murtagh’a na postawione przez Szary Lud warunki zaowocowała atakiem na rodzinne strony Eragona. Uprzedzeni jednak zawczasu o możliwości ataku ludzie z Carvahall i Terisford stawili nadzwyczaj skuteczny opór. Niestety nawet i on zaczął się chwiać pod naporem ogr...

Łapa - osobisty Huncwot (epilog)

- Byłeś moim Huncwotem, Syriuszu – powiedziała cicho Hermiona, składając kwiaty na jego grobie. – I choć tak mocno mnie zraniłeś, już na zawsze pozostaniesz w moim sercu… Dziękuję ci za Rose. Byłbyś z niej dumny. Przejawia wszystkie cechy Huncwotów, ale jest też niebywale bystra. Szkoda, że nie chciałeś uczestniczyć w jej życiu, Łapo – otarła łzę. – Wie, że kiedyś byłeś i że cię kochałam...

Dramione - podwójne życie rozdział 26

- Kwiaty? – zdumiała się Ginny, rozglądając po sypialni przyjaciółki. – Od kogo? - No, na pewno nie od Wiktora… On nie lubi dawać mi kwiatów… Woli droższe prezenty… - Ten naszyjnik, to od niego? - Tak. Piękny, prawda? - O, tak! Musiał wydać majątek! Podobnie jak ktoś na te kwiaty… Przecież ich tu są setki! Ile dostałaś tych bukietów? Dwadzieścia? - Pięćdziesiąt – poprawiła ją Hermio...

Przygody Rogue 8

Trzy dni później. Podszedł do niej ostrożnie i odkneblował jej usta. - Jesteś tu bezpieczna – wyszeptał, patrząc na nią czule. - Tam też byłam! – zdenerwowała się natychmiast. – Zabrałeś mnie z mojego domu! Jakim prawem? - Mieszkałaś w domu należącym do Bractwa! Nie tam jest twoje miejsce, kochanie! Powinnaś wrócić do Instytutu! - Może jeszcze z tobą? Zostawiłeś mnie, Logan! W przec...

Czarna Krew r.20

Tymczasem Elaine zupełnie nieświadoma tego, co wydarzyło się w zamku kilka pięter niżej, oderwała się wreszcie od gorących ust Gabriela. - Moja pani… - zająknął się, nie wiedząc do końca, co czynić. - Zamilcz! – nakazała mu, a jej oczy błysnęły groźnie. Puścił ją i odsunął się o kilka kroków, patrząc na nią niepewnie, podczas gdy ona wpatrywała się w niego z jawną złością. W końcu prze...

Tajemnica Pająka Szósty rozdział

- Gdzie poznałaś prokuratora Łosina? - zapytał Michał, przesłuchując ponownie młodą "galeroankę". - W klubie — pisnęła przestraszona postawą starszego od niej postawnego policjanta. - Domyślam się — warknął. - Gdzie? Adres! - Nie pamiętam adresu! W centrum miasta, przy starówce. Prowadzi to taki wytatuowany i łysy facet... Michał westchnął ciężko. Jakoś nie miał ochoty pono...

Romans z czasów szkolenia (fanfiction - Winter Widow) 8

- Wytrzymaj! – warknął Barnes, patrząc na Natalię surowo. Dziewczyna stała na środku wysłużonej sali gimnastycznej, trzymając w rękach dwudziestokilogramową sztangę na wysokości klatki piersiowej - J-już n-nie mog-gę! – powiedziała rwącym się z wyczerpania głosem. Była coraz bardziej zmęczona i zziębnięta, bo pomieszczenie było nieogrzewane, a na dworze panowała prawdziwa rosyjska zima....

Pirackie życie 28 - ostatni

- Nie dogonimy ich – zawyrokował Skjop, stając na mostku kapitańskim obok swego dowódcy. – Mają nad nami zbyt dużą przewagę, a my za mało zdolnych do walki statków. Uciekną do portu. - Zgadza się – przytaknął niewzruszony Peter, spoglądając przez lornetę. – Żołnierze wyjdą na ląd i ostrzelają nas z miejskich murów. – spojrzał na przyjaciela poważnie i kontynuował. – Ale mam już dość ust...

Zakochałam się w nim - rozdział 27 ostatni

- Rozumiem… Więc urodziłaś, tak? - Tak. Nie był to łatwy poród, bo męczyłam się kilka godzin, ale Jake dzielnie mnie wspierał, a jego rodzice kibicowali mi na korytarzu – powiedziała Emily. – Dziewczynka urodziła się zdrowa. Pamiętam to szczęście, gdy mi ją podali i tę ogromną miłość, jaka na mnie spłynęła, gdy dotarło do mnie, że tego dziecka nie stracę. Niestety Jake ucierpiał dużo ba...

Wieczność - dwudziesty pierwszy rozdział (ostatni)

Ariadna odwróciła się w stronę Bellatrix i zmarszczyła brwi. - To był poważny błąd – westchnęła. – Nigdy nie powinnam wiązać się z Christianem. To… - To prawdziwa miłość, Nefere – przerwała jej stanowczo Bellatrix. – Czemu chcesz to wszystko zniszczyć? Chłopiec oddał ci swoje serce. Połączyła was najstarsza znana nam siła na świecie. Wiesz przecież, że on odda za ciebie swoje życie, je...

Inna władza (one shot)

Syknął z irytacji, gdy gałązka uderzyła go w twarz i rozcięła policzek. Nie zwolnił jednak biegu wierzchowca, lecz nadal gnał przed siebie, kierując się w stronę stolicy. Wypadek brata spowodował, iż został zmuszony wrócić z łowów, z którymi wiązał wielkie nadzieje. Nie tylko pod względem upolowanej zwierzyny, lecz może przede wszystkim ze względu, iż w owych łowach uczestniczył również ...

Opowieść inna, niż inne - rozdział 41 - ostatni

Goście wyszli od nas grubo po północy. Byliśmy zmęczeni, ale w gruncie rzeczy szczęśliwi, chociaż męczyła nas jedna dość zasadnicza sprawa. - Wiesz, że ludzie nie dadzą nam żyć, gdy te filmiki obiegną świat, prawda? – zapytałam Sebastiana, wychodząc z łazienki. - Mam wrażenie, że już częściowo obiegły – powiedział, wskazując na trzymany w rękach tablet. - I? – zapytałam zaniepokojona,...

Fremione r.XXX - ostatni

- Parkinson? – zdumiał się Fred, patrząc na zakutą w magiczne kajdany dziewczynę. – A co, na brodę Merlina, robi tutaj mopsica? – zwrócił się do stojącego obok niego Harry’ego. Wybraniec westchnął i powiedział spokojnie: - To ona pomagała Ronowi, Fred. Niestety jego nie udało nam się jeszcze znaleźć. A wątpię, by ona go wsypała, jest bardzo uparta… Dowiedzieliśmy się jednak, dlaczego w ...

Pan i niewolnica (one shot)

Jeździec wstrzymał rozhukanego konia, którego podkute kopyta zadźwięczały ostro na bruku. Postawny mężczyzna, o ostrych, lecz szlachetnych rysach twarzy zeskoczył z siodła i nie zważając na kłaniających mu się w pas ludzi, pognał do niewielkiego zameczku. Gdyby mógł, pewnie wjechałby do środka na koniu. Grzmiąc ciężkimi butami do jazdy konnej, podążał kolejnymi korytarzami, aż w końcu do...