Moje

Tajemnica Pająka Dziewiąty rozdział

Starając się nie zwymiotować od wszechogarniającego smrodu, ruszyła do chłopaków z wydziału technicznego. - Co tam macie ciekawego? – zapytała, oddychając płytko. - Nawet bardzo ciekawego – powiedział jeden z policjantów, wkładając ufajdaną teczkę do foliowej torby i opisując znalezisko. – Co prawda papiery w środku są częściowo zniszczone, aczkolwiek z tego, co udało nam się przeczyta...

Czarna Krew r.23 - ostatni

Zmęczona Elaine obudziła się, gdy słońce stało już wysoko na niebie. Uniosła dłoń, by osłonić oczy przed rażącymi promieniami i dotarło do niej, że leży w miękkiej i czystej, acz niezbyt drogiej pościeli, a nie na twardej ziemi, na której zasnęła dzień wcześniej! Dzień? Chyba tak... Nie potrafiła powiedzieć. Rozejrzała się uważnie po pomieszczeniu i jęknęła z bólu, gdy uraziła się w zran...

Dramione - podwójne życie rozdział 28

Następny dzień przyniósł Hermionie szok i zdenerwowanie. A konkretnie ranek tego dnia. Pierwszym bowiem, co usłyszała tuż po przebudzeniu się w nie swojej sypialni, były słowa wypowiedziane z uczuciem wprost do jej ucha: - Kocham cię. Hermiona pisnęła przestraszona i wyskoczyła spod kołdry. - Malfoy?! - W nocy inaczej mnie nazywałaś – mruknął zadowolony, wpatrując się w nią z uśmiech...

Murtagh - 46(fanfiction) - ostatni

- Na czyje zlecenie działałeś?! – warknął rozsierdzony Jeździec, patrząc wyniośle na poturbowanego medyka. - Nie twój psi interes! – odszczeknął się tamten natychmiast, pomimo wybitych zębów i krwi wypełniającej mu usta. - Zwracasz się do swego króla, człowieku! – zdenerwował się Eragon. - Nigdy nie był moim królem i żałuję, że nie udało mi się doprowadzić do śmierci tej kurwy i jej b...

Przygody Rogue 9 - ostatni

- Dzień dobry – uśmiechnęła się szeroko, gdy zaspany Pyro wszedł do kuchni. - Hej – szepnął, przecierając twarz dłońmi. – Dawno wstałaś? – pocałował ją czule, obejmując w pasie. - Dwie godziny temu – odparła, przytulając się do niego. Tak bardzo brakowało jej jego ramion! - Nie słyszałem – mruknął, całując ją po szyi. - Pyro… - jęknęła. - No wiem, James może zaraz wstać. Cieszę się ...

Romans z czasów szkolenia (fanfiction - Winter Widow) 9

- Lepiej się dzisiaj spisz. Masz wizytację na najwyższym szczeblu – warknął James przez mocno zaciśnięte zęby, posuwając Natalię. Jęknęła tylko w odpowiedzi. Nie myślała teraz o tym, co stanie się za dwie, trzy godziny, jakie zadania sprawdzające dla niej przygotowali. W tej chwili liczył się tylko on, pieprzący ją do utraty zmysłów. A to, co do niego czuła, nie było dobre dla ich oficja...

Łapa - osobisty Huncwot (epilog)

- Byłeś moim Huncwotem, Syriuszu – powiedziała cicho Hermiona, składając kwiaty na jego grobie. – I choć tak mocno mnie zraniłeś, już na zawsze pozostaniesz w moim sercu… Dziękuję ci za Rose. Byłbyś z niej dumny. Przejawia wszystkie cechy Huncwotów, ale jest też niebywale bystra. Szkoda, że nie chciałeś uczestniczyć w jej życiu, Łapo – otarła łzę. – Wie, że kiedyś byłeś i że cię kochałam...

Pirackie życie 28 - ostatni

- Nie dogonimy ich – zawyrokował Skjop, stając na mostku kapitańskim obok swego dowódcy. – Mają nad nami zbyt dużą przewagę, a my za mało zdolnych do walki statków. Uciekną do portu. - Zgadza się – przytaknął niewzruszony Peter, spoglądając przez lornetę. – Żołnierze wyjdą na ląd i ostrzelają nas z miejskich murów. – spojrzał na przyjaciela poważnie i kontynuował. – Ale mam już dość ust...

Zakochałam się w nim - rozdział 27 ostatni

- Rozumiem… Więc urodziłaś, tak? - Tak. Nie był to łatwy poród, bo męczyłam się kilka godzin, ale Jake dzielnie mnie wspierał, a jego rodzice kibicowali mi na korytarzu – powiedziała Emily. – Dziewczynka urodziła się zdrowa. Pamiętam to szczęście, gdy mi ją podali i tę ogromną miłość, jaka na mnie spłynęła, gdy dotarło do mnie, że tego dziecka nie stracę. Niestety Jake ucierpiał dużo ba...

Murtagh - 37 (fantiction)

Cierń warknął i opadł niżej, przebijając się przez powałę gęstych chmur i dymu unoszącego się z kominów. - Widzisz coś niepokojącego? – zapytał Murtagh elfkę, która wraz z Firnenem miała wlecieć do miasta od przeciwnej strony. - Kompletnie nic. Wygląda na to, że faktycznie poradzili sobie z napastnikami – odezwała się w jego myślach. - Osobiście lekko mnie to niepokoi – przyznał. - M...

Wieczność - dwudziesty pierwszy rozdział (ostatni)

Ariadna odwróciła się w stronę Bellatrix i zmarszczyła brwi. - To był poważny błąd – westchnęła. – Nigdy nie powinnam wiązać się z Christianem. To… - To prawdziwa miłość, Nefere – przerwała jej stanowczo Bellatrix. – Czemu chcesz to wszystko zniszczyć? Chłopiec oddał ci swoje serce. Połączyła was najstarsza znana nam siła na świecie. Wiesz przecież, że on odda za ciebie swoje życie, je...

Przygody Roque

Marie przeciągnęła się leniwie i otworzyła oczy. Na jej ustach natychmiast pojawił się szeroki uśmiech, gdy tylko przypomniała sobie wczorajszą noc. Czuła się pełnowartościową, kochaną kobietą. Co prawda nie usłyszała jeszcze tych dwóch słów, na których tak bardzo jej zależało, ale nie przeszkadzało jej to zbytnio. Wiedziała, że James ją kocha i to jej, jak na razie, wystarczało. Cała w ...

Inna władza (one shot)

Syknął z irytacji, gdy gałązka uderzyła go w twarz i rozcięła policzek. Nie zwolnił jednak biegu wierzchowca, lecz nadal gnał przed siebie, kierując się w stronę stolicy. Wypadek brata spowodował, iż został zmuszony wrócić z łowów, z którymi wiązał wielkie nadzieje. Nie tylko pod względem upolowanej zwierzyny, lecz może przede wszystkim ze względu, iż w owych łowach uczestniczył również ...

Opowieść inna, niż inne - rozdział 41 - ostatni

Goście wyszli od nas grubo po północy. Byliśmy zmęczeni, ale w gruncie rzeczy szczęśliwi, chociaż męczyła nas jedna dość zasadnicza sprawa. - Wiesz, że ludzie nie dadzą nam żyć, gdy te filmiki obiegną świat, prawda? – zapytałam Sebastiana, wychodząc z łazienki. - Mam wrażenie, że już częściowo obiegły – powiedział, wskazując na trzymany w rękach tablet. - I? – zapytałam zaniepokojona,...