Polityka cz. 90 - przeszukanie

Polityka cz. 90 - przeszukanie- Panie oficerze… ale dlaczego mam opierać się na masce??? Dlaczego mam nogi trzymać w rozkroku… No ma pan rację… sama jestem sobie winna… panie inspektorze… bardzo proszę… bardzo proszę nie wyciągać konsekwencji… zrobię co tylko pan zechce… - podnieciło mnie samo wypowiedzenie tych słów, wszak wiadomo, co mężczyzna może zechcieć, od kobiety, która znajduje się w tak trudnej sytuacji…  Jeszcze bardziej podnieciło mnie spełnianie jego bezwzględnych poleceń… to, że opierałam się… o samochód, rozszerzałam nogi… wypinam się bardziej niż trzeba…  
Pan policjant okazuje się bezwzględnym służbistą. Oświadczył, że musi mnie gruntownie przeszukać!
- Ależ panie oficerze… cóż jest tego powodem? Czy na pewno tak trzeba???
Gliniarz nawet nie raczył odpowiedzieć. Natychmiast przystąpił do służbowych czynności… wyjątkowo skrupulatnie! Przeszukiwał dosłownie wszystkie zakamarki… drobiazgowo… długo… sprawdzając wszystko dokładnie dwa… a nierzadko i trzy… i więcej razy…  
Gdy próbowałam nieśmiało zaprotestować:
- Panie inspektorze… czy nie nazbyt szczegółowo trwają te procedury…?
Usłyszałam harde:
- Powinna mi pani podziękować! Bo zaraz, zamiast brać do ust alkomat – weźmie pani kandydatka co innego!

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 202 słów i 1313 znaków.

1 komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • pieszczoch45

    No tego sie nie spodziewalem:)

  • Historyczka

    @pieszczoch45 czego takiego się nie spodziewałeś? - szczegółowego przeszukania?

  • pieszczoch45

    @Historyczka  wyrozumiałości:)