Polityka - cz 3 - czego się nie robi dla idei

Polityka - cz 3 - czego się nie robi dla ideiNie skończyło się na zdjęciu spódnicy ani biustonosza…. Aktyw partyjny domagał się najdalej idących dowodów autentyczności i nieskazitelności.
Zwłaszcza mężczyźni dawali wyraz fanatycznej wręcz wierności tym ideałom, bezkompromisowo i żywiołowo wzywając do pełnego udokumentowania mojej ideowości.
Nie miałam innego wyjścia, jak scenie, przed liczną i rozentuzjazmowaną widownią dopełnić reszty.
Powoli zsunęłam moje koronkowe, seksowne majteczki z pupy i zaprezentowałam audytorium moją najsekretniejszą intymność – moją szparkę…
Ogarnęły mnie jednocześnie – zażenowanie i podniecenie. – Boże, przecież ja stoję przed publiką z gołą cipą!!! – pomyślałam zawstydzona – z drugiej strony, czego się nie robi dla idei???

Wiwatowanie tłumu jakby rozmywało się… Oblały mnie poty. Przebudziłam się.
- Boże! Jakie to szczęście, że to tylko sen!

3 518 czyt.
100%21
Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyczne, użyła 145 słów i 916 znaków.

1 komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarze. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • White

    White · 24 sierpnia

    Mogłaś snić trochę dłużej