Bronię się przed tobą cz.60

Weszłam do mieszkania, trzaskając drzwiami. W głowie wciąż miałam rozmowę z Elyas'em. Czy on naprawdę myślał, że po tym, co mi zrobił, to ja wszystko mu opowiem, streszczę? Przez rok kompletnie się mną nie interesował, nie pytał, ani razu mnie nie odwiedził, a teraz co? Jego sumienie się odezwało? Zdecydowanie za późno.
Spojrzałam na wyświetlacz i otworzyłam wiadomość od Conor'a.
"Czy masz ochotę gdzieś dziś wyjść?"
Nie, błagam, tylko nie teraz.
Byłam kompletnie zmęczona, zdruzgotana, wykończona i bezsilna. Tak bardzo nie chciałam przenosić swojego smutku i wkurzenia na Conorz'e.
Dźwięk dzwoniącego telefonu rozniósł się po całym mieszkaniu. Niechętnie odebrałam, widząc imię na wyświetlaczu.
-Edith, błagam, naprawdę nie wiem, czemu Logan nie chce się z tobą kochać, czemu teściowa narzuca ci swoje racje i czemu wahasz się nad rzuceniem wegeterianizmu.- jęknęłam.
-Nie!- krzyknęła. -To tym razem nie to. Elyas wrócił, wierzysz?
Wywróciłam oczami.
-Jaki Elyas?- udawałam.
Westchnęła.
-Twój były chłopak.
-Joe?- zmarszczyłam brwi, genialnie grając swoją rolę.
-Brat Joe'go. No Elyas no!- traciła cierpliwość.
-Ale ja nie znam żadnego Elyas'a. Proszę cię, nie pij więcej.- powstrzymywałam się od wybuchnięcia śmiechem.
-Sophie! Z kim rok temu byłaś?- zgrzytała zębami.
-Z kim? A który miesiąc dokładnie?- zagryzłam wargi.
-Czerwiec? Trochę luty...
-Ja miałam kogoś w czerwcu?
Warknęła do słuchawki.
-Tatuaże, seks, kłótnie, motocykle...- wyliczała.
-Brzmi jak jakiś słaby film.- zagwizdałam.
-Dobra, dobra.- westchnęła. -Mówił, że policja cię szuka.
Otworzyłam szeroko oczy.
-Co? Jaka policja? Dlaczego?- zmartwiłam się.
Otarłam kogoś samochodem?
-Nie wiem. Mówił, że tylko on ci może pomóc.- powiedziała.
-Co? Przecież Elyas nie pracuje w policji. I zresztą dlaczego miałby mi pomóc, skoro mnie nie pamięta?- zdziwiłam się.
-Ha!- zaśmiała się. -Więc go pamiętasz!
Oparłam się o blat kuchenny.
-Czy ty mnie wkręcałaś?- zapytałam.
-Tak.- zaśmiała się ponownie. -Bardzo możliwe. No dobrze, skoro ustaliłyśmy, kim jest Elyas, to słuchaj tego. On...on wynajął mieszkanie w twoim bloku.
-Co?- krzyknęłam. -Jak to?
Usłyszałam szelest w słuchawce.
-Sophie, muszę kończyć. Później zadzwonię.
-Cholera.- powiedziałam, odkładając telefon.
Dlaczego wynajął tu mieszkanie? Dlaczego znów staje mi na drodze? Nie pozwala odejść, ruszyć do przodu. Tak bardzo bym chciała przez chwilę niczego nie analizować, nie planować, nie czuć.
Jedyną osobą, która robi bałagan w moim życiu, to ja. Elyas pozbierał swoje zabawki z mojego umysłu i wyniósł się, a teraz znowu powrócił, tylko ja nie mam miejsca już na niego. On chce się tylko dowiedzieć, co z jego poprzednimi wspomnieniami, ale czy warto mu to przypominać? Warto się łudzić, że po tym po prostu zniknie, a razem z nim ucieknie w końcu przeszłość i nie będzie mnie prześladywać? W końcu będę mogła zaangażować się w pełni w jakikolwiek związek, bez obaw, że ten ktoś na pewno może mnie zranić, tak jak zrobił to Elyas?
On wciąż jest dupkiem, idiotą i popaprańcem, którego niestety pokochałam, ale muszę zaryzykować.
Chcę, żeby odszedł już na zawsze.
Więc, muszę się z nim spotkać.
Zrobię to, kiedy go spotkam.
Zadzwoniłam do Conor'a.
-Sophie.- ucieszył się.
-Chciałeś się spotkać.- powiedziałam, krzątając się po kuchni. Miałam tu posprzątać.
-Tak, jasne. Masz czas?
Włączyłam na głośnomówiący.
-Tak. W parku za moim blokiem, za pół godziny?
-Oczywiście. Do zobaczenia.
Rozłączyłam się.
Wzięłam szybki prysznic i ubrałam czyste ubrania, związując włosy.
Wybiegłam z mieszkania, prawie terroryzując swojego sąsiada.
-Przepraszam.- krzyknęłam.
Facet pokręcił głową niezadowolony.
Na miejscu byłam chwilę przed czasem, ale Conor już był na miejscu.
-Cześć, słuchaj...mam do ciebie sprawę. Musisz mi pomóc.- mówiłam szybko.
Chłopak zmarszczył brwi, spoglądając na mnie podejrzliwie.
-Coś się stało?
-Właściwie to tak.- powiedziałam cicho.







Przepraszam, że tak krótko, ale nie miałam czasu napisać więcej. Egzaminy.

3 155 czyt.
100%4511
blondeme99

opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne, użyła 776 słów i 4296 znaków. Tagi: #miłość #pocałunek

11 komentarze

 
  • Ela

    Ela · 22 czerwca · 284352576

    Wiesz takim sposobem to się traci zaufanie czytelnikow

  • Ela

    Ela · 20 czerwca · 284352576

    To ile ty piszesz te egzaminy

  • Angel12

    Angel12 · 18 czerwca · 211927181

    Żyjesz autorko?  

  • Ela

    Ela · 13 czerwca · 284352576

    Kiedy coś dodasz

  • dreamer1897

    dreamer1897 · 7 czerwca

    ""Ale ja nie znam żadnego Elyas'a. Proszę cię, nie pij więcej" Sophie jak zawsze w formie, ale tym razem to Edith zagrała genialnie i wrobiła ją bez pardonu   
    Będę miał trochę do rozmyślania nad propozycją Sophie wobec Conora. Mam nadzieje, że nie będziemy czekać długo.

  • Lula

    Lula · 5 czerwca

    Zmiana mieszkania czy ostrzeżenie w nocy gdzie nie ma lamp? 😀😂

  • B

    B · 5 czerwca · 193580106

    Chyba "tratując", nie "terroryzując".

  • Iga21

    Iga21 · 3 czerwca

    Kolejna świetna część   
    To nic, że krótka ale w jakiś stopniu zostawiłaś pewne napięcie. Nasuwają się kolejne pytania
    W jaki sposób ma jej pomóc?  
    Czy Elias będzie ją nachodzil?  
    Czy celowo zamieszkal tam gdzie ona czy tylko to zbieg okoliczność?  

  • Kmicic

    Kmicic · 3 czerwca

    I mamy 60!  
    Historia poszła jak z ziemi na księżyc, taki skok!  
    Długość długością ale co to zmienia przy takim dziele    
    Czarno włosa Linden   

    Dziękuję za to że znalazłaś czas i dodałaś kolejny rozdział tej wspaniałej histori, gorąco pozdrawiam i powodzenia z egzaminami  

  • Ela

    Ela · 3 czerwca · 284352576

    Łał ale dałaś czadu z pisaniem kiedy następna długa czesc

  • AlexAthame

    AlexAthame · 2 czerwca

    Zawsze lepiej krótko niż wcale.Powodzenia.