Bronię się przed tobą cz.33

Elyas złapał mnie za rękę.
-Opowiedz mi coś o swoich rodzicach.- poprosiłam.
Zmarszczył czoło.
-Dlaczego chcesz, żebym o nich rozmawiał?
Westchnęłam. Ten temat wydaję mi się interesujący. Czy jego rodzice mają taki sam uśmiech jak on? Czy któryś z jego rodziców ma tak samo niespotykany kolor oczu?
-Nie wiem, po prostu jesteśmy razem, chcę cię bliżej poznać.- wzruszyłam ramionami, bawiąc się jego koszulką.
Przeczesał ręką włosy.
-Rozwiedli się jak miałem trzynaście lat.- usiadł na krześle.
Zeskoczyłam z blatu i usiadłam obok niego.
-To musiało być dla ciebie ciężkie.- oparłam się na jego ramieniu.
Odchrząknął.
-Było.
Złączyłam nasze dłonie razem.
-Zostałeś z ojcem?- zapytałam delikatnie.
Spojrzał na mnie.
-Z początku nie. Wybrałem, że chcę mieszkać z matką.
-A twój brat?- przypomniałam sobie.
Elyas uśmiechnął się.
-Normalnie rzecz biorąc, to nie mam brata.
Uniosłam jedną brew.
-Ale wtedy, ci kolesie mówili o twoim bracie.- zdziwiłam się.
Westchnął ciężko, jakby pytanie, które mu zadałam było niewłaściwe.
To pokazuje, że jestem kiepska w rozmowach. Równie dobrze mogłabym być mimem.
-Mój ojciec zostawił matkę dla innej, ożenił się z nią, a ona miała już syna.- wyjaśnił.
-Przybrany.- stwierdziłam.
Przytaknął.
-Jak ma na imię?
Elyas przełknął głośno ślinę.
-Linden, nie pytaj już.- wstał i wyszedł z kuchni.
Poszłam za nim.
-Spytałam tylko o imię, czemu się wkurzasz?- oparłam się o futrynę.
Elyas położył się na moim łóżku.
-Zmieńmy temat.- poprosił, spoglądając na mnie.
Usiadłam obok niego.  
-Mam siostrę, raczej miałam.- wyznałam.
Ta myśl nadal powoduje we mnie wewnętrzny płacz.
Elyas podniósł się, będąc zainteresowany tym, co powiedziałam.
-Nie jesteś jedynaczką?- zdziwił się.
-Kiedy mój tata wylądował w szpitalu, powiedział mi o Vivien. Kilka dni po porodzie zmarła.- przełknęłam ślinę.
Przytulił mnie.
-Przykro mi.- oparł czoło o moje, bacznie mi się przyglądając.
Milczeliśmy, nie potrzebowaliśmy w tym momencie słów. Każde z nas rozpoczęło walkę z własnymi myślami. Nie wiem, czy powiedzenie mu o Vivien w tym momencie było najlepszym pomysłem, ale chciałabym, żeby wiedział.
Elyas delikatnie pocałował mnie w czoło, dając mi otuchy. Nigdy nie zastanawiałam się, jaka bym była, gdyby Vivien nadal żyła. Może byłabym mniej zimna, niż teraz?
To szczęście, że mam przy sobie Elyas'a. Nigdy nie czułam czegoś takiego, nigdy nikogo nie kochałam tak jak jego, ale nie potrafię mu tego powiedzieć. Te dwa proste słowa zawsze powodowały u mnie paraliż i wewnętrzną walkę z samą sobą. Gdyby Elyas powiedział to pierwszy, byłoby mi zdecydowanie łatwiej.
Ale on milczy.
-Powiedziałam Edith, że mogę zamieszkać z tobą.- uśmiechnęłam się, rozładowując atmosferę.
Elyas otworzył szeroko oczy.
-Czyli wspólny prysznic nadal jest aktualny?- poruszał zabawnie brwiami.
Szturchnęłam go.
-Zobaczymy.
Odwzajemnił uśmiech.
-Podoba mi się ta odpowiedź, jest zdecydowanie lepsza, niż "nie".
Zaśmiałam się.
-Ale to nie oznacza, że się zgadzam.- zaznaczyłam.
-Mój urok osobisty cię do tego przekona.- powiedział.
Wywróciłam oczami.
-Przejdziemy się?- zapytał.
-Teraz?- zdziwiłam się.
Przytaknął, pomagając mi wstać.
-Zabierasz mnie na romantyczny spacer?- prychnęłam.
Wiem, że Elyas jest ukrytym romantykiem, ale wyłączny romantyczny klimat nie jest w jego stylu.
-Romantyczny i bezpieczny.- dodał.
Ubraliśmy się dość ciepło, wiedząc, że pogoda szaleje.
-Elyas czapka.- ostrzegłam.
Wywrócił oczami.
-Nie lubię.
Oparłam się o drzwi.
-Elyas, bo jak nie założysz to dostaniesz...
Uśmiechnął się podejrzliwie.
-Co dostanę?
-Gorączkę.- prychnęłam.
Zaśmiał się.
-Dobrze, Pani Mamo.
Założył czapkę i otworzył drzwi.
-Madame.- ukłonił się, przepuszczając mnie w drzwiach.
Zaśmiałam się w odpowiedzi na ten uroczy gest.
-Czasami bywasz zabawny.- przyznałam.
Elyas zamknął drzwi i przekręcił kluczyk.
-Staram się, kochanie.
Ruszyliśmy w stronę pobliskiego parku, trzymając się za ręce.
-Cieszę się, że chcesz ze mną mieszkać.- powiedział.
Spojrzałam na niego.
-Nie widać w tobie entuzjazmu.- przyznałam z udawanym smutkiem.
Złapał mnie w talii i przekręcił kilka razy.
-Cieszę się, że chcesz ze mną mieszkać.- krzyknął, puszczając mnie.
-Dobra, teraz ci wierzę.- wywróciłam oczami.
Starszy facet przyglądał się nam z zaciekawieniem.
-Wie pan, że ta śliczna kobieta chce ze mną mieszkać.- Elyas zagadał do niego.
Starszy facet spojrzał na niego zdziwiony.
-Elyas! Chodźmy już.- pociągnęłam go ze sobą. -Zwariowałeś.
Zaśmiał się.
-To z miłości.
Zimny i zazwyczaj deszczowy Londyn budził się do życia. Śnieg powoli się roztapiał, a powietrze stało się cieplejsze.
Mieszkanie z Elyas'em jest dla mnie sporym wyzwaniem. Praktycznie nigdy nie mieszkałam z chłopakiem. Czy teraz będzie tak, że oboje zaczniemy gotować, sprzątać a potem...
Nagle zaczął dzwonić Elyas'a telefon. Chłopak wyjął go i spojrzał na wyświetlacz, a później na mnie.
-Halo.- odebrał.
Jego twarz momentalnie zbladła.
-Co z nią?
Nią?
-Dobrze. Będę tam.- rozłączył się.
Puścił moją dłoń.
-Elyas, co się stało?
Spojrzał na mnie.
-Moja mama jest w szpitalu.

blondeme99

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 959 słów i 5432 znaków. Tagi: #miłość #pocałunek

10 komentarze

 
  • dajżespokój

    halo, halo, droga Autorko, czy nie zapomniałaś o swoich zniecierpliwionych czytelnikach? Opowiadanie jest wspaniałe, ale bardzo mi przykro kiedy odświeżając stronę codziennie nie znajduję nowej części. Życzę dużo motywacji, chęci i nowych pomysłow ;) Kiedy znowu się spotkamy?

  • blondeme99

    @dajżespokój Ostatnio dużo miałam zaliczeń  :cray: postaram się w tym tygodniu coś dodać ;)

  • Nati

    Kiedy next?

  • blondeme99

    @Nati postaram się w następnym tyg ;)

  • dreamer1897

    Widocznie ich miłość opiera się na wspomnieniach z przeszłości. Traumy czy porażki są na stałe wpisane w życie każdego z nas. Wspólny prysznic, wspólne mieszkanie. Brakuje jeszcze tylko potwierdzenia Sophie, że go kocha. Zrób to wreszcie bo znajdzie się inna nie mająca skrupułów dziewczyna.

  • blondeme99

    @dreamer1897 Dziękuję bardzo za komentarz ;) i motywację

  • Lolalalalalalalala

    Czy jest możliwe że brat Elyasa to były chłopak Linden????
    😍 Tak mi jakoś do głowy przyszło

  • Lolalalalalalalala

    Oczywiście cześć świetna jak zawsze
    😘😍😍

  • blondeme99

    @Lolalalalalalalala Dziękuję  :zakochany: Wkrótce wszystko będzie jasne ;)

  • Lilu

    @Lolalalalalalalala też mam takie wrażenie 😮😮 Super by było jakby wszystko się wyjaśniło i dalej byli razem

  • noname+9685464

    Zacne, zacne :) Kiedy następne?

  • blondeme99

    @noname+9685464 Jeszcze nie wiem ;) ale dziękuję

  • mydream2017

    No tak rodzinne tragedie łączą. Oboje doświadczyli czegoś trudnego co pozostawia ślad. To co jest między nimi wygląda mi na historię, która wydarzyła się w rzeczywistym świecie. Aby tak doskonale opisać sceny między nimi trzeba to przeżyć na własnej skórze. Wspaniale i zmysłowo :yahoo:  :bravo:  :dancing:

  • blondeme99

    @mydream2017 To prawda, każdy niesie ze sobą jakiś ciężar przeszłości  :sad: dziękuję ślicznie za komentarz i motywację  :przytul:

  • mydream2017

    @blondeme99 Nagroda musi być za tak wspaniałą część bo tęsknota za następną zaczyna narastać :dancing:

  • niutria

    Witaj Kochana  :zakochany:  jak zawsze zostawiasz mi taki niedosyt :c  
    Juz nie mogę się doczekać kiedy doddasz kolejna część  <3  życzę Ci dużo weny i czekam z niecierpliwością  :przytul:

  • blondeme99

    @niutria Dziękuję  :zakochany: wena się przyda i to bardzo  :przytul:

  • Lula

    I nici z romantycznej randki 😒

  • blondeme99

    @Lula Niestety 😘

  • Kmicic

    Super, sporo zabawnych momentów 😄 ale też wątek rodziny Elyasa. Nie mogę się nacieszyć że są razem, świetna z nich para  
    😍
    Oczywiście dziękuję za dodanie, świetna cześć. Liczę na więcej i życzę ci dużo weny! :dancing:



    Ale z tym prysznicem nie powiedziała nie  :rotfl:

  • blondeme99

    @Kmicic Postaram się dodać dłuższy następnym razem ;) dziękuję  :zakochany:

  • Kmicic

    @Monia dokładnie 👌

  • Kama10103

    Super 😘

  • blondeme99

    @Kama10103 Dziękuję  :zakochany: