Moje

Meteory. W blasku dnia 18

Rozdział 33 Meteory. Grudzień 2014 Majka stała w korytarzu prowadzącym do tajemniczej komnaty we wnętrzu góry. Nasłuchiwała oddalających się kroków czterech osób. Greg prowadził w dół Swena. Towarzyszyli im Oskar i Timothy. Kiedy kroki prawie ucichły wychyliła głowę na zewnątrz i uśmiechnąwszy się do obserwujących ją ochroniarzy, sięgnęła po tkwiący w zagłębieniu owalny kamień. Gdy ...

Po zachodzie słońca

Warszawa. Lipiec 2014 Majka przeciągnęła się z przyjemnością. Tego właśnie potrzebowała, wygodnego łóżka! Przymknęła oczy. Dziś na pewno będzie spała spokojnie jak dziecko. Przecież w domu tak właśnie było. Dopiero po wyjeździe... Ziewnęła. Ale, jak wyjeżdżała z rodzicami, to się nie zdarzało... No, może czasem... Ziewnęła znowu. Może dlatego, że nigdy nie spotkała kogoś, kogo tak bard...

Uratuj mnie. Epilog

Turyn, lipiec 2015. Caterina obudziła się z przeświadczeniem, że jest obserwowana. Starała się zachować spokój i oddychać głęboko, jak we śnie. Oddychać! No właśnie. Nie słyszała spokojnego głębokiego oddechu Fabia. Odwróciła głowę w jego stronę. - Buongiorno (Dzień dobry) – powitał ją z uśmiechem – Sei cosi Bella, quando dormi (Jesteś taka piękna, kiedy śpisz). - E quando non dormo...

Moje marzenie. Epilog

Artur podszedł do przeszklonej ściany oddzielającej jego gabinet od reszty salonu samochodowego i rozchylił przesłaniające szkło rolety. Pawełek wchodził powoli po wijących się w górę wiszących schodach. Otworzył drzwi i spojrzał na kolegę z wysokości kilku ostatnich stopni. - To co? Wybrałeś sobie coś? - spytał z nonszalancją. Pawełek uniósł głowę i przywołał na twarz nieco wymuszon...

Zaufaj mi Caterina. Rozdział 36 ostatni

Zapach kawy rozchodził się powoli po całym domu. Wdzierał się do sypialni i drażnił swoim aromatem, nie pozwalając się ignorować. Katarzyna przeciągnęła się i spojrzała w stronę okna. Zimowe słońce z trudem przebijało się przez cienkie zasłony. Już drugą noc z rzędu spędziła samotnie w łóżku. Uśmiechnęła się do siebie i sięgnęła po telefon. "Buongiorno Amore! Mi manchi tanto. Ci ...

Tylko Ty. Epilog

Pięć lat później. Adam podszedł do okna i spojrzał na panoramę Manhattanu. Apartament na ostatnim piętrze był najdroższy, ale oferował widok zapierający dech w piersiach. Dwie bliźniacze wieże World Trade Center odbijały promienie słońca i refleksy światła, odbite od innych drapaczy chmur. Nawet Ola uważała, że to magiczne miejsce, choć źle znosiła mieszkanie w dużym mieście. W ogóle...

Czas na miłość. Teraz! cz 26

Jak ten czas leci, kiedy jesteśmy razem! Dwa dni upłynęły nam na zwiedzaniu i włóczeniu się po mieście, a dwie noce na cudownym seksie… Dobrze, że jeszcze trzy dni zdjęć, zanim pojedziemy do Dusseldorfu. Stresuje mnie ta wizyta! Wciąż pamiętam te elegancką kobietę w czerwieni i to, jak bez skrępowania potargała włosy Adama, kiedy widziałam ich w restauracji. Muszą być bardzo zżyci… Z dru...