Dramione - niechciany obrońca rozdział 6

Do wszystkich niepełnoletnich
Rozdział zawiera WYŁĄCZNIE scenę seksu, więc proszę o pominięcie rozdziału, a jeśli i tak zdecydujecie się to czytać, to wyłącznie na własną odpowiedzialność...


- Jesteś piękna — mruknął, gładząc dłońmi jej idealnie płaski brzuch. Hermiona zaśmiała się cicho, podnosząc się do siadu i ściągając z niego koszulę, a następnie dobierając się do paska od spodni. Z roziskrzonymi oczami odpięła klamrę i rozsunęła rozporek. Viktor pchnął ją lekko na łóżko, po czym złożył gorący pocałunek na jej rozgrzanym ciele. Zadrżała pod wpływem tej namiętnej pieszczoty. W chwilę później sprawnym ruchem chłopak wydostał się ze spodni, które odrzucił w kąt pokoju, zostając w samych bokserkach. Dziewczyna zarumieniła się mocno, widząc grubą wypukłość między jego nogami.
Ten jednak nie pozwolił jej na wątpliwości. Znalazł się tuż nad nią, całując ją mocno w usta. Jedną ręką gładził jej udo, a drugą mocował się z zapięciem biustonosza. Kiedy w końcu pozbył się materiału, na światło dzienne wyjrzały w pełnej okazałości dwie niewielkie półkule, troszeczkę ciemniejsze w okolicy sutków. Uśmiechnął się na ten widok i zassał mocno jeden z nich, co niemal natychmiast zaowocowało jękiem gryfonki. Viktor poczuł, jak nastolatka zaciska dłonie na jego ramionach, gdy pogłębił pocałunek. Czuł też, jak jego penis coraz bardziej nabrzmiewa, naciskając mu na bokserki, a poprzez nie na udo Hermiony. Oderwał się od jej biustu i wyprostował się. Sięgnął do jej koronkowych majtek.
- Chcesz tegu? - zapytał. Jedyną jej odpowiedzią był głośniejszy jęk, jaki wyrwał jej się z ust. Sięgnął więc głębiej, z delikatnym uśmiechem zaczepiając palcem o jej najczulszy punkt. Wkrótce też leżała już całkowicie naga, drżąc coraz mocniej pod wpływem dłoni Bułgara, którymi schodził coraz niżej, kierując się ku jej wzgórkowi, który skrywał jej najsłodszą tajemnicę. Lekko rozchylił jej nogi i otwartą dłonią przejechał po cipce Hermiony, ozdobionej jedynie cieniutkim paseczkiem rudawych włosków. Dziewczyna wygięła swe rozgrzane ciało w łuk pod tą pieszczotą, ale wtedy Viktor złapał ją dłońmi w talii i docisnął do łóżka i zagłębił się w jej gorącym, ociekającym soczkami wnętrzu swoim językiem. Hermiona krzyknęła, zaskoczona takim obrotem spraw, ale wkrótce mruknęła ukontentowana, bo Viktor nie omijał ani jednego milimetra jej wilgotnego krocza. Przygryzła z rozkoszy wargi, paznokciami przejeżdżając po plecach chłopaka, znacząc je czerwonymi pręgami. Jej włosy rozsypały się na poduszce, kiedy odrzuciła głowę tuż po tym, jak Viktor mocniej polizał jej łechtaczkę. Jeszcze przez dłuższą chwilę pieścił ją w ten właśnie sposób, z przyjemnością kosztując jej soków i słuchając jej jęków. Kiedy już język odmówił mu posłuszeństwa, uniósł się nad dziewczyną z zamiarem wejścia w nią, lecz ta nagle obróciła go na plecy i z zawrotnym tempem chwyciła w usta jego nabrzmiałego członka. Syknął z niespodziewanej rozkoszy, kiedy polizała jego czubek, a następnie zaczęła poruszać głową wzdłuż jego członu. Z satysfakcją wyczuwała, jak drży pod jej dotykiem. Uśmiechnęła się do Viktora i ostrożnie nabiła się na jego sterczącego penisa. Oboje niemal krzyknęli, gdy poczuli się tak blisko. Bułgar ucieszył się, wyczuwając jak bardzo Hermiona jest dzięki niemu wilgotna i wciąż jeszcze ciasna. Przez krótką chwilę ujeżdżała go w ten sposób, lecz wkrótce czarodziej wziął nad nią górę. Z czułością patrzył jej w oczy, już lekko zamglone wielką namiętnością. Pamiętając o tym, że jego dziewczyna wciąż jest nowicjuszką, początkowo poruszał się w niej delikatnie i nad wyraz ostrożnie, lecz nawet on nie był w stanie zbyt długo hamować swoich potrzeb, dlatego też zaczął przyspieszać coraz bardziej, jednocześnie całując ją mocno w szyję i usta. Ich języki połączyły się w szaleńczym tańcu. Z ich ust wydobywały się zduszone jęki, a oddechy stały się szybkie i płytkie. Ciała obojga kochanków pokryły się potem, który lśnił w promieniach słońca wpadającego przez odsłonięte okna. W końcu Viktor poczuł, jak wnętrze dziewczyny zaciska się na jego penisie, a on sam zaczyna coraz mocniej pulsować. Pchnął mocniej, jednocześnie unosząc jej biodra do góry. Hermiona objęła go nogami w pasie w momencie, gdy jęknął przeciągle i zalał ją mocnym, gorącym strumieniem spermy. Z jej ust dobyło się nieartykułowane charknięcie, a Viktor opadł na nią bez sił.
- Dziękuję — mruknął, wychodząc z niej po chwili. Uśmiechnęła się, ledwo go widząc i przytuliła się do jego zlanej potem klatki piersiowej, czując, jak nasienie spływa jej po udach.

2 251 czyt.
100%4
elenawest

opublikowała opowiadanie w kategorii przygodowe, użyła 899 słów i 4926 znaków.

Dodaj komentarz