Piłka nożna też jest dla dziewczyn cz.89

Spojrzałam na zegarek. O matko już jest 15. Nieźle pospałam. Z wczorajszego wieczoru pamiętam tylko to, że gdy weszłam do domu wywaliłam się, a później zaczęłam udawać, że leżę w trumnie. Dalej nic. Pustka. Obróciłam się na drugi bok i zauważyłam Kacpra.  
Pisnęłam.
-Maja co ty taka głośna z rana?- powiedział zaspany nie otwierając oczu. Jak on może być taki spokojny. Aż boję się spojrzeć w drugą stronę, a czuje kogoś tam. Może lepiej żebym się nie o patrzała tam?  

Uff. Przytuliłam Kubę, który spał sobie smacznie z drugiej strony. Gdy chciałam zejść z łóżka, ponieważ zachciało mi się siku nie mogłam wyplątać się. Z jednej strony Kapi z drugiej Kuba. Tak się wierciłam, że gdy już schodziłam wlazłam na Kubę i spadłam z nim z łóżka. Takie rzeczy tylko ja. Polecam siebie. Sierotka Marysia nawet. Z łóżka wstać nie potrafi.  

-Majaa- jęknął - co ty wyprawiasz?
-Ymm. Muszę iść do toalety
-Ale ze mną?- zaśmiał się wciąż zaspany. Dostał ode mnie kuksańca w ramię i odechciało mu się żartów. Poszłam zrobiłam to co miałam zrobić i pomimo wielkiego bólu głowy postanowiłam zobaczyć co słychać u innych. Dopiero gdy wychodziłam zauważyłam Nastie i Igora w wannie. Nie byli nadzy, no ale jak oni znaleźli się w wannie? W pokoju był tylko Karol z Weroniką. Zeszłam na dół. Na stole spał Kamil pod Wiktor z Julka. Dobra. Jak na razie to koniec wyrażeń. Poszłam jeszcze się położyć. Chyba zostaniemy jednak do jutra aby wszystko posprzątać.


Drugi raz tego dnia wstałam spojrzałam w prawo i lewo. Zdziwiłam się gdy nikogo tam nie było. Wzięłam telefon z szafki nocnej i spojrzałam która jest godzina. Spałam półtora godziny. Postanowiłam napisać do taty, że wracam jutro. Jednak szybko z tego zrezygnowałam gdy przypomniałam sobie, że nic nie uzgodniliśmy. Wstałam i spojrzałam w lustro. Wory pod oczami, rozczochrane włosy i rozmazane usta. Tak właśnie wyglądam. Zeszłam na dół. Tam wszyscy już sprzątali. Można powiedzieć, że wszystko lśniło. Fajnie, że mnie obudzili. Chociaż nie chciałoby mi się sprzątać.  


-Kiciaa!!!- krzyknął Kuba całując mnie.  
-Dlaczego mnie nie obudziłeś?- zapytałam
-Tak słodko wyglądałaś, że byłoby to złe. A poza tym daliśmy sobie radę. Nastia, Ala i chłopaki poszli niedawno do domu. Powiedzieli, że wpisali ci numery do telefonu- powiedział
-Okejj, idę się umyć
-Dobrze, śniadanie, a raczej podwieczorek zaraz nam zrobię- dodał . Po szybkim prysznicu wysuszyłam włosy. Zrobiłam lekki makijaż i związałam włosy w kucyka. Ubrana w kombinezon zeszłam na dół. Czekały tam na mnie kanapki z herbatą. Przy stole już wszyscy  siedzieli.  

-Smacznego- powiedziałam i dałam buziaka Kubie. Zjedliśmy wszyscy dyskutując o tym wszystkim co się działo. Najwięcej pamiętał Karol. Nie pił zbyt dużo i opowiedział nam wszystko. Cieszę się, że nie zrobiłam nic nieodpowiedzialnego. Dużo głupot to tak, ale tylko to.  


-O której wyjeżdżamy?- zapytałam
-Myśleliśmy żeby zostać do jutra, ale doszliśmy do wniosku, że lepiej jest wyjechać dziś. Pociąg mamy o 20:30. Wyjedziemy o 20:10 będzie dobrze, do stacji mamy 10 minut.-powiedział Kacper.


                  6 godzin później

-Papa też cię kocham- kończyłam właśnie rozmowę z Beatą. Siedzę w wannie i się pluskam. Dawno ich nie widziałam. Ciekawe jak tam u chłopaków. Oczywiście z ekipy to wiem, ale co z Damianem, Dawidem, Michałem i Kubą. Tęsknię za nimi. Postanowiłam napisać na naszej starej grupie na messengerze  

Maja: Czemu się czopki nie odzywacie? );
Dawid: Majaa woww. Nie spodziewałem się
Damian: Też się nie odzywałaś  
Michał: MAJUŚKAA!
Spojrzałam na aktywne osoby. Kuby nie ma. Pewnie śpi, więc na grupie jestem tylko ja z trzema chłopakami.  

Maja: Tęsknię za wami <33
Damian: Ahaaa
Dawid: Szczerze to ja za tobą też
Michał: <3


Damian jest chyba zły na mnie. W sumie na jego miejscu też bym była. Postanowiłam napisać tylko do Dawida

M: Damian wciąż zły?
D: Tak, napisał mi  
M: Powinnam go przeprosić
D: Za nieodwzajemnione uczucia się nie przeprasza
M: Nie chodzi tylko o to. Was też powinnam przeprosić za to, że się nie odzywałam. Wiesz, że jesteście dla mnie mega ważni <3
D: Nie masz za co. Ja też powinienem się odzywać. Ty dla nas też jesteś ważna !! <3
M: Dobra napiszę do Damiana i dam ci znać


Nie mam pojęcia jak zacząć.  

M: Damian. Wiem zawaliłam. Nie mam nic na swoją obronę. Chce ci wszystko wytłumaczyć. Jesteś na mnie zły i rozumiem cię. W końcu przed wyjazdem mieliśmy mega dobre kontakty. Bardzo mi się to podobało. Po wyjeździe coś się zepsuło. Przestaliśmy wszyscy się odzywać. Kontakt się urwał. I nie myśl, że olałam was dla moich nowych przyjaciół. Poprostu dostałam pierdolca. Nie mam nic na swoją obronę. Jedynie przepraszam i wiedz, że bardzo cię kocham. Jesteś dla mnie ważny i nie chce cię stracić! <3

Nie czekałam długo na odpowiedź.

D: Masz rację. Ale nie tylko ty zawaliłaś. Ja też zjebalem nasz kontakt. Sądziłem, że nie jestem ważny dla ciebie tak jak kiedyś. Też cię kocham. Jednak trochę inaczej niż ty mnie. Jednak ty to wiesz. Ale nie chce starcic tego wszystkiego. Pomimo tego iż twoi przyjaciele nas nie lubią ty wciąż się nas trzymałaś. Nie wiem dlaczego pomyślałem, że może teraz być inaczej. Tęsknię za tobą

M:Nigdy o was nie zapomnę. Mimo wszystko zawsze będę za wami stać murem. Może jutro pogadamy co? Wszystko sobie opowiemy :3

D: To dobry pomysł. Ja teraz lecę. Dobranoc<33

malaksiezniczka

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1041 słów i 5652 znaków.

2 komentarze

 
  • Klaudia98

    Super ! Czekam na kolejną część :)

  • cukiereczek1

    Rewelacyjna część czekam na kolejną z niecierpliwością! ????????????????