Piłka nożna też jest dla dziewczyn cz.102

Ten tydzień minął cudownie.  
Kuba jakoś przetrwał spotkanie z chłopakami. Nie pała do nich sympatią, no ale jakoś to wyglądało. Teraz siedzę koło Kuby, bo aktualnie wracamy.  
Jestem strasznie zmęczona. Wczoraj w nocy z Kubą zrobiłam sobie mały maraton filmowy i no, działo się w sumie.  
Teraz słucham piosenek One Direction, lecących w moich słuchawkach. Tak oto usunęłam. Potrzebny jest mi do tego Kuba i muzyka moich mężów.  
Obudziłam się w połowie drogi i Kuba tak słodko spał.
Oh, to tak uroczo wyglądało.  
Zrobiłam mu zdjęcie i dałam na snapa, odłożyłam telefon i patrzyłam na mojego chłopaka.  
Zaczęłam myśleć o tym wszystkim, o tym jak moje życie się zmieniło dzięki niemu i o tym jakby wyglądało bez niego. W tej chwili nie potrafię sobie tego wyobrazić. Naprawdę, nigdy nie sądziłam, że przywyknę do kogoś w takim stopniu i tak bardzo pokocham.  
W oczach pojawiły mi się łzy, gdybym miała stracić tego chłopaka chyba bym się załamała. Dosłownie, ale nie myślę już o tym.  
Teraz przede mną cały tydzień z Igorkiem!! Jak ja to przetrwam? Oczywiście to sarkazm, bo uwielbiam go pod każdym względem. Niestety Kuby nie będzie do piątku. Więc naszej dwójce zostanie tylko weekend. A cały mój czas do piątku spędzam u Igorka. Jego rodziców nie ma więc dostałam zaproszenie.  
Kacper będzie czasem wpadał, ponieważ zaczął kręcić z jakąś dziewczyną i się moje kochanie na niej skupia. No ale ja muszę ją poznać, żeby pobłogosławić ten związek.  


*****
Pod domem obudziłam Kubę, któremu zaproponowałam noc u mnie, ale niestety już jutro wyjeżdża, musi się spakować. Więc zostanie tylko do 21. Zawsze coś...  
Do tej godziny ciągle rozmawialiśmy. Polubiłam to, nie tylko na jakieś poważne tematy lecz o wszystkim i o niczym.  
Kto by się spodziewał?
Pożegnałam się z moim ukochanym i odpaliłam Teen Wolf. Chce zacząć oglądać od nowa. Przynajmniej spojlery nie będą mi przeszkadzać, bo i tak wszystko wiem.  



Igor: Nie mogę się doczekać, aż moja psiapsiółka będzie błagała o kolejny tydzień z królem XD
Maja: Pisząc, , król" masz na myśli twojego psa? <3
Igor: NIENAWIDZE CIE ;-;
Igor: A tak serio to wiesz kto jest panem i ty sprzątasz kochana
Maja: No tak, król miotły nigdy w ręku nie miał, ale to się zmieni :D
Igor: Oj nie marudź, bo dostaniesz nią całkiem PRZYPADKOWO w łeb
Maja: Masz w mordę, rozniosę ci dom. A teraz PRAGNĘ SPOKOJU OGLĄDAM!
Igor: Nie  
Igor: Specjalnie
Igor: Nie dam ci  
Igor: Tego co chcesz
Igor: Bo cię tak kocham <3


I do 1 użerałam się z tym oto wspaniałym człowiekiem...

malaksiezniczka

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 512 słów i 2658 znaków, zaktualizowała 14 lut 2018.

1 komentarz

 
  • cukiereczek1

    Czekam na kolejną z niecierpliwością!!  :* :* :)  :)