Piłka nożna też jest dla dziewczyn cz.63

-Oo hej- powiedziałam i wzięłam Szymka na ręce. Jaki on jest słodki. Poszłam i zaniosłam go do jego pokoju i położyłam w łóżeczku. Jest taki śliczny gdy śpi. Usłyszałam jak dzwoni telefon spojrzałam na wyświetlacz pisało : Nikodem. Co on ode mnie chce? Wiem gadałam z nim i jesteśmy znajomymi bez żadnych spin, ale po co on dzwoni ?? Odebrałabym, ale nie będę ryzykować. Sygnał się urwał. Poszłam do swojego pokoju, weszłam na facebooka  
Dostałam wiadomość od Kamila
K:Hej, możne jakiś spacer? :D
M:A z chęcią  
K:Będę o 15  
M:Oki

Do tego czasu zdążyłam zrobić dużo. Miałam już wychodzić, bo Kamil przyszedł. Zadzwonił mój telefon to Gosia. Dawno z nią nie rozmawiałam. Nie utrzymuje już z nimi kontaktu, urwał się.  
-Przepraszam Kamil tylko odbiorę - powiedziałam, a on się uśmiechnął  

-Hej, coś się stało? - zapytałam  
-A musiało się coś stać? - zapytała.  
-No nie...ale najpierw dzwonił Nikodem teraz ty-powiedziałam
-Nikodem dzwonił?  
-No tak
-Nie, nic się nie stało ja tak o dzwonię pogadać  
-A to możemy na skype o 21:30? Bo się umówiłam - powiedziałam  
-Uuu no jasne, opowiesz mi wszystko - powiedziała i się pożegnaliśmy  


-Przepraszam, to przyjaciółka - powiedziałam do Kamila
-No coś ty, nie masz za co przepraszać - powiedział i poszliśmy  


-I jak jest już braciszek w domu?  
-A jest- powiedziałam z bananem na buzi.  
-Myślę, że przedstawisz nas- zaśmiał się  
-Haha jasne- powiedziałam  
-To kiedy idziemy na pierwszy spacer?  
-Co jest dzisiaj? - zapytałam
-Środa  
-To w poniedziałek na pewno -powiedziałam  
-ale mam jeszcze jednego braciszka jest starszy od nas, ale no mam- powiedziałam ze śmiechem  
-Haha tak wiem poznałem go
-OOo, kiedy?  
-Z chłopakami grałem w nogę i twój brat dołącza do naszej drużyny- powiedział  
-Super- powiedziałam zawiedziona, tez chciałabym grać.  
-Ale to nie koniec, ty tez grasz z nami- powiedział Kamil
-Ja z wami? Przecież dziewczyna nie może grać w składzie z chłopakami  
-U nas będzie inaczej - powiedział z uśmiechem na twarzy. Odwzajemniłam uśmiech  
-Ślicznie się uśmiechasz - powiedział, a na mojej twarzy pojawił się rumieniec.  
-Chodź idziemy - pociągnął mnie za rękę  
-Ale gdzie??  
-Na twój pierwszy trening !!- uśmiechnął się  
-Coo? Teraz?  
-Tak
-Ale ja nic nie mam
-Wszystko dostaniesz, nie martw się -powiedział i poszliśmy  

Weszliśmy na boisko, zobaczyłam mojego brata i Kubę, podeszłam do nich i stanęłam obok Kuby  


**Oczami Kuby**
Zobaczyłem Majkę, przyszła z Kamilem, pewnie się mu spodobała. Nie dziwię się, mi też wpadła w oko. Ucieszyłem się, że stanęła koło mnie.  

-Hej-powiedziałem
-Hejka - odpowiedziała  
-Szczęśliwa?  
-Bardzo- powiedziała i się uśmiechnęła. Ma piękny uśmiech, i oczy. Cała jest śliczna. Ale nie będę się narzucał.  

-No to zacznijmy od przywitania Maji i Kuby, są rodzeństwem myślę, że się poznaliście. Ale przed rozpoczęciem treningu oznajmiam wam, że we wtorek wyjeżdżamy pod Wrocław na turniej. Na 8 dni. Myślę że się zgadzacie, autobus, nocleg to wszystko jest załatwione - powiedział trener, a każdy się zgodził. Ćwiczenia rozgrzewające i gra. Dzisiejszy trening był świetny, Maja i jej brat. Jeszcze spędzę cale 8 dni z tą dziewczyną, lepiej się poznamy, już nie mogę się doczekać

malaksiezniczka

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 617 słów i 3354 znaków.

3 komentarze

 
  • nastolaka

    Fajne <3:* kiedy next??

  • cukiereczek1

    Rewelacyjna część czekam na kolejną z niecierpliwoscia: * :*