Tęsknię... Cz. 35

Tęsknię 35

Za mną stała Vicky. Jeszcze tylko jej tu brakowało.
- Co chcesz?- spytałam niechętnie.
- Pogadać- powiedziała tak spokojnym głosem, że zaczęłam się zastanawiać, co ona znowu kombinuje.
- No dobra byle szybko, bo chcę już iść do domu.
- Ja właśnie o tym chciałam porozmawiać. Wiem, że masz o mnie najgorsze zdanie i wcale ci się nie dziwię, ale zmieniłam się.- po tym, co usłyszałam, miałam wrażenie, że wybuchnę śmiechem, ale cudem udało mi się powstrzymać.
- Myślisz, że ci w to uwierzę?
- Jeżeli ci to udowodnię to tak.
- Niby jak chcesz to zrobić?
- Wróć do domu. Twój brat nie radzi sobie z twoją wyprowadzką. Ciągle się zamartwia. Martwię się o niego. Ja się serio zakochałam. Możesz mi nie wierzyć, ale tak jest.
- Masz rację. Nie wierzę ci, ale to nie jest moja sprawa. To nie ja z tobą chodzę tylko mój brat i to on zostanie skrzywdzony któregoś dnia.- powiedziałam, zbierając swoje rzeczy.
- To chociaż przyjedź i z nim pogadaj. Mnie nie musisz lubić, ale chociaż się z nim pogódź.- Co im wszystkim się dzisiaj stało? Wszyscy nagle namawiają mnie do pogodzenia z bratem... Najpierw mama teraz ona...
- Pomyślę a teraz sorry, ale już muszę iść. - powiedziałam i wyszłam, zostawiając ją samą.
Wyszłam z pracy i napisałam sms do Mike’a, że wrócę później. Skoro wszyscy tak bardzo chcą, żebym pogodziła się z Dylanem, to zrobię to.
Postanowiłam do niego zadzwonić. Odebrał niemalże od razu. Czyżby czekał na mój telefon.
- Cześć brat.
- Hej. Cieszę się, że się odezwałaś.
- A co więcej, jak zrobisz mi kakao, to nawet do ciebie wpadnę.- powiedziałam z delikatnym uśmiechem.
- Już robię i na ciebie czekam, a coś się stało?
- Po prostu musimy pogadać prawda?
- Tak! Jasne. Czekam.
- Będę za parę minut.- powiedziałam i zaczęłam się kierować w stronę domu, w którym jeszcze nie tak dawno mieszkałam.
Droga nie zajęła mi dużo czasu. Drzwi czekały na mnie otwarte, a jak weszłam do środka, okazało się, że w salonie czeka na mnie mój brat. Nie zapomniał na szczęście o kakao. Nie, żeby to było najważniejsze, ale po prostu miałam na nie ochotę.

- Przyszłaś.- powiedział cichym głosem, a ja bez słowa do niego podeszłam i go przytuliłam. Cholernie za nim tęskniłam.
- Jasne, że przyszłam. Wszyscy od rana mnie maltretują, żebym się z tobą pogodziła.
- Może mi wybaczysz za kakao co?
- Pomyśle. - powiedziałam i wzięłam łyk gorącego napoju.

Usiedliśmy na kanapie i przez chwilę panowała cisza. Nie wiedziałam jak mam zacząć tę rozmowę. W końcu Dylan odezwał się pierwszy.
- Słyszałem, że mama do ciebie dzwoniła.
- Tak. Nie była zadowolona z tego, że mieszkam z chłopakiem.
- Jak wam się układa? Dobrym jest chłopakiem?
- Bardzo. Jestem bardzo szczęśliwa.
- Mam nadzieje, bo jak nie, to już ja mu pokaże.
- A ty jesteś szczęśliwy?- spytałam, próbując jakoś zacząć ten trudny temat.
- Tak. Vicky to fantastyczna dziewczyna. Bardzo mądra, troskliwa, kochana. Doskonale się dogadujemy no i teraz czuję się kochany. Wcześniej faktycznie tak nie było, ale teraz jest zupełnie inaczej.
- Jeżeli zrobi ci krzywdę, to idę siedzieć. Wiesz o tym prawda?- powiedziałam całkowicie poważnie.
- Moja waleczna siostra. Wtedy nie będzie miała z tobą szans. - powiedział, uśmiechając się na co i ja też to zrobiłam.
- Wrócisz do domu?- spytał z nadzieją, a ja byłam w kropce. Dopiero co przeprowadziłam się do Mike’a. Cudownie nam się razem mieszka i nie chcę z tego rezygnować.
- Sama nie wiem.- powiedziałam, a on chyba zrozumiał o co mi chodzi.
Potem już tylko gadaliśmy i oglądaliśmy filmy. Wieczorem wróciłam do domu Mike’a. Otworzyłam drzwi i zobaczyłam go śpiącego na kanapie. Pewnie zasnął, czekając na mnie.
Podeszłam do niego i chciałam go okryć kocem. Gdy tylko nachyliłam się nad nim, a on nagle złapał mnie w tali i pociągnął na kanapę. Leżałam na nim, a on otworzył oczy z uśmiechem.
- Myślałam, że śpisz.- powiedziałam cicho.
- Czekałem na ciebie. Chciałem mieć pewność, że bezpiecznie wrócisz. Co to za chodzenie po nocy?- spytał, dając mi buziaka w czoło.
- Poszłam pogodzić się z bratem.- Mike nie krył zdziwienia.
- I jak poszło?
- Dobrze. Udało się. Wczoraj wszyscy mnie o to męczyli i sama też miałam dosyć tej sytuacji.
- I co teraz? Wracasz mieszkać z nim?- spytał smutnym głosem.
- Nie- odpowiedziałam z uśmiechem.
- Nie?- spytał, całując mnie delikatnie w usta.
- Wole mieszkać z tobą.- powiedziałam, odwzajemniając pocałunek nieco bardziej namiętnie.
Mike mruknął z zadowolenia i przyciągnął mnie do siebie.

xxxx

Przebudziłam się, gdy słońce zaczęło mnie razić w oczy. Przez chwilę się zastanawiałam czemu jestem na kanapie, ale brak ubrań przypomniał mi co się działo w nocy. Mike’a nie było obok, ale usłyszałam, jak ktoś krząta się po kuchni. Narzuciłam na siebie Mike’a koszulkę i postanowiłam zobaczyć, co mój ukochany tak wcześnie szykuje.
Ja miałam do pracy dopiero na południe, ale on niestety miał na dziewiątą. To oznaczało, że poranek będę musiała spędzić sama.
Weszłam do kuchni przekonana, że chłopak tam jest. Byłam przerażona, gdy zamiast niego zobaczyłam tam jakiegoś mężczyznę. Nie wiedziałam co mam robić. Po chwili do kuchni weszła też kobieta. Para od razu zauważyła moją obecność i spojrzeli na mnie. Stałam jak zamurowana. Nagle usłyszałam głos dobiegający ze schodów.
- Kochanie nie śpisz już? Tak mnie wymęczyłaś w nocy, że spałem jak zabity. Mam nadzieję, że będzie tak coraz częściej co ty na to?- krzyknął Mike i po chwili wszedł do kuchni w samym ręczniku. Pewnie brał prysznic.
Mike był jeszcze bardziej dziwiony ode mnie, jak zauważył parę.
- Mama? Tata? Już wróciliście?- powiedział, a ja myślałam, że zapadnę się pod ziemię...
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Cześć kochani! Dawno mnie nie było... Bardzo przepraszam jakby wkradły się jakieś błędy...  

W ten świąteczny poranek chciałabym życzyć Wam wszystkim wszystkiego, co najlepsze. Zdrowych, spokojnych, radosnych i rodzinnych świąt Bożego Narodzenia. Żebyście odpoczęli od codziennych zajęć i spędzili ten czas jak najlepiej a w Nowym Roku samych sukcesów i spełnienia marzeń.

nasiaaa

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1229 słów i 6433 znaków.

3 komentarze

 
  • Lala

    Mega mega super świetne. Czekam

  • Iga21

    Hej no w końcu wróciłaś :)
    Tobie również życzę wesołych świąt i szczęśliwego Nowego Roku :*

  • nasiaaa

    @Iga21 dziękuje bardzo ;) tak w końcu się pojawiłam ;)

  • cukiereczek1

    Dzięki kochana :)  :* czekam na kolejną z niecierpliwoscią :* :)  :*

  • nasiaaa

    @cukiereczek1 dziękuje 🥰