Tęsknię... Cz.19



~Vanessa~

Wróciłam do domu mojego brata. Jake mnie odwiózł i odprowadził prosto pod drzwi.  
- Wejdziesz?- spytałam gdy staliśmy przed wejściem.
- Jestem trochę zmęczony. Ty też musisz odpocząć. A jutro zobaczymy się w pracy.- powiedział co trochę mnie zasmuciło. Tęskniłam za nim przez cały czas od naszej kłótni. Mimo wszystko go rozumiem. Narobił dużo kilometrów jeżdżąc prawie pół dnia. Należy mu się odpoczynek.
- No dobrze. Leć odpoczywaj. Do jutra.- powiedziałam i pocałowałam go na pożegnanie. Chłopak odwzajemnił pocałunek przysuwając mnie jeszcze bliżej siebie.  
Staliśmy tak dobre parę minut nie odrywając się od siebie.  
- Wiesz co? Walić to! Chodź wejdziemy na chwilę. Bardzo tęskniłem.- powiedział nagle co mnie mega ucieszyło. Z uśmiechem na ustach wzięłam go za rękę i weszłam do środka.  
W salonie siedział mój brat i grał w jakieś głupie gry.
- Widzę, że gołąbeczki znów razem!- powiedział.  
- Tak? A kto ci to powiedział?- spytałam w żartach.  
- A nie jest tak?- powiedział nagle zaskoczony Jake co mnie rozbawiło.
- No nie wiem, nie wiem.- powiedziałam ale po chwili zaczęłam się śmiać i zrozumiał, że sobie żartowałam.  
- Planujemy zamówić pizzę co wy na to?- powiedział Dylan a ja w głowie już miałam pytanie o kogo chodzi. Potem przypomniałam sobie o pewnym człowieku, którego nie chciałam widzieć.  
- Dla mnie spoko. Co ty na to Van?- usłyszałam nagle i się otrząsnęłam z rozmyśleń.  
- Tak, może być.- odpowiedziałam a Jake zrozumiał chyba, że coś jest nie tak.
- Jak już będzie to dam wam znać.- powiedział mój brat a ja jedyne czego chciałam to znaleźć się już w swoim pokoju żeby tylko go nie spotkać. Ruszyłam w tamtą stronę biorąc ze sobą Jake'a.  
Gdy weszliśmy do środka, zamknęłam za nami drzwi.
- Co się stało myszo?- spytał zatroskany chłopak.  
- Myszo? Serio?- spytałam uśmiechając się.  
- No co?
- Przypominam ci gryzonia? I to takiego wstrętnego? Oj grabisz sobie kochanie.- powiedziałam przysuwając się do niego. Jake objął mnie w tali tak, że byłam bardzo blisko niego. Nasze ciała praktycznie się stykały. Patrzyliśmy sobie w oczy uśmiechając się delikatnie.  
- Nie wyobrażam sobie, że mógłbym cię stracić.- usłyszałam nagle i jeszcze bardziej się uśmiechnęłam. W odpowiedzi pocałowałam go jak najczulej.  
Najpiękniejsza chwila w moim życiu!  
Położyliśmy się na łóżku i stwierdziliśmy, że obejrzymy film. Nie mogliśmy się na nic zdecydować.  
- A może horror?- zaproponowałam ale od razu pożałowałam tej decyzji. Do tej pory oglądałam same delikatnie straszne horrory. Znając Jake'a pewnie wybierze coś okropnego, że nie będę mogła wytrzymać ze strachu...
- Poważnie? Chcesz?- spytał. No i jak się teraz wycofać?
- No w sumie czemu nie. Dawno nie oglądałam.  
- A nie wolisz komedii romantycznej jak każda dziewczyna?- spytał zdziwiony.
- A ja jestem każdą dziewczyną?
- Oj no nie. Ty jesteś wyjątkowa ale myślałem, że dziewczyny nie lubią horrorów.
- To, że jestem dziewczyną nie oznacza, że oglądam tylko romansidła.- powiedziałam.
- Oj no dobrze już dobrze. Pewnie chcesz horror żeby móc się do mnie przytulać. Mam rację?- spytał śmiejąc się. W sumie o tym nie pomyślałam ale zawsze to jakiś pomysł.  
- No na pewno kochanie. Zobaczysz, że ani razu się nie przytulę- powiedziałam chcąc się z nim trochę podroczyć.
- Tak? No to zobaczymy.- powiedział bardzo pewny siebie ale ja już taka pewna nie byłam.  
W między czasie Dylan nas zawołał na pizzę, która w końcu przyjechała. Poszliśmy do kuchni a tam spotkałam kogoś kogo bardzo nie chciałam spotkać. Był w towarzystwie jakiejś dziewczyny ale nie była to ta sama co ostatnio. Albo chłopak leci na kilka frontów albo lubi się zabawić. W sumie nie wiem co jest bardziej prawdopodobne. Po nim to można się wszystkiego spodziewać.  
Tą razą chłopak się nie postarał. Wcześniejsza dziewczyna była o wiele ładniejsza od tej. Ta była tak chuda, że było jej widać wszystkie kości, wszędzie miała masę tatuaży i w dodatku rzęsy na pół twarzy. Jestem pewna, że jakby szybciej zamrugała oczami to by odleciała.
Chłopak spojrzał na mnie i zaniemówił. Był w szoku a ja nie wiedziałam dlaczego.
- Wróciłaś?- spytał nagle a ja myślałam, że mi się przesłyszało. On to powiedział do mnie?!
- Tak, więc w nocy ma być cisza jeżeli coś planujesz bo jak nie, to zniszcze ci tą znajomość tak jak ty próbowałeś zniszczyć moją.- odpowiedziałam. Byłam wkurzona. Kolejny raz przypomniała mi się cała sytuacja. Straciłam szacunek do tego człowieka i nie zamierzam udawać, że wszystko jest okej bo pogodziłam się z Jake'em.  
Chłopak już nic nie odpowiedział co mnie ucieszyło. Nie miałam ochoty na rozmowę z nim.  
Wzięliśmy z Jake'em naszą porcję pizzy i wróciliśmy do pokoju.
- Chyba jesteś na niego mega wkurzona co?- Spytał nagle.
- Tak. Jak go widzę to mam ochotę mu przywalić.
- Całkowicie cię rozumiem. Sam mam mu ochotę przywalić w tą buźkę.
- Spokojnie. Nie przejmujmy się nim. Teraz zajmijmy się sobą.- powiedziałam.
- Oj bardzo chętnie kochanie.- odpowiedział i poczułam pocałunki na szyji.- nie zupełnie o to mi chodziło chociaż było bardzo przyjemnie. Bałam się jednak, że w każdej chwili może wejść mój brat i nie dałby nam spokoju.
- Oj nie tak wariacie.- powiedziałam i odsunęłam od siebie chłopaka.  
Włączyliśmy film. Był tak okropny, że co chwilę miałam ochotę krzyczeć.  
Jake widząc to, pozwolił jednak mi się przytulać i było o wiele lepiej.
- Mówiłem, że nie dasz rady.- powiedział śmiejąc się.
- Głupek
- Ale kochasz go
- Bardzo
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Miłej nocy!

nasiaaa

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1129 słów i 5859 znaków.

4 komentarze

 
  • Lala

    Super pisz pisz

  • nasiaaa

    @Lala dziękuję ;) będę

  • Elat

    Ej co z tobą czekamy

  • nasiaaa

    @Elat już jestem

  • Drzewo_Bambusowe

    Hehe, "jestem pewna że jakby zamrugała szybciej, to by odleciała" kocham to :rotfl:

  • nasiaaa

    @Drzewo_Bambusowe haha <3

  • cukiereczek1

    Rewelacyjna czesc czekam na kolejną z niecierpliwością 😊😊😙😙

  • nasiaaa

    @cukiereczek1 dziekuje kochana :)