Bez wyjścia (3) - marzenia znajomych

Bez wyjścia (3) - marzenia znajomychMinimalna ilość światła pozwalała tylko stwierdzić że na polanę weszło dwóch mężczyzn. Jeden był bardzo wysoki i barczysty, drugi trochę niższy ale tez solidnie zbudowany.  
Nie było czasu na ubranie się więc położyłem się na płasko tak jak Karolina,  starając się wcisnąć w otaczający nas mech. Zdążyłem tylko wyciągnąć telefon, wyciszyłem go i gorączkowo ściskałem w ręce żeby w razie czego nie było słychać wibracji.  
- Coś słyszałem - powiedział jeden z nich.  
- Pewnie sarny - paśnik niedaleko - odpowiedział wyższy  
- Kurwa, ciemno jak w dupie - powiedział pierwszy - poświeć trochę.
- Nie mogę bateria mi się kończy a moja w każdej chwili może zacząć rodzić i będzie dzwonić.  
- Dobra ja dalej nie idę bo se giry połamiemy siadamy tutaj.

Usiedli koło 5 metrów od nas na głazie
- Dawaj bo nie mam za dużo czasu. Moja stara znów będzie marudzić.  
Usłyszeliśmy charakterystyczny dźwięk otwieranej nakrętki od wódki.  
- Wiesz co to jest nic ? - zapytał pierwszy
- Pól litra na dwoje - zaśmiał się ze swojego dowcipu - ale do wypłaty mam jeszcze tydzień.
Przez chwilę siedzieli w milczeniu delektując się rozgrzewającym trunkiem.  
- Widziałeś że przyjechała Karolina ...-  i tu wymienił jej nazwisko panieńskie.  
- Tak, znowu przywiozła tego gogusia z miasta.  
Poczułem jak Karolina zaczyna się drzeć tłumionym śmiechem.
- Jakby kiedyś sama przyjechała to może w końcu by ją ktoś porządnie wyruchał.  
Śmiech Karoliny ustał.  
- A co miałabyś ochotę – spytał niższy
- Pytanie. Pamiętam ją ze szkoły. Byłem rok starszy i jak jej klasa biegała na W-F to wszyscy chłopcy w szkole zatrzymywali się żeby popatrzeć jak jej cycki podskakują.
- A jakby tak na ciebie usiadła i te cycki tak fajnie by podskakiwały co ?
- Ocipiałeś Wojtuś ? Baba na mnie ? Toć by jej się w głowie popierdolilo. Kobita musi być porządnie wyruchana i trochę obita coby jej się wątroba nie psuła, hehe. Jak ruchasz od przodu to w mordę przyłożyć ino delikatnie bo ślady widać, a na dupie to i tak nikt nie widzi, hehe. Ja jak moją tak wyrucham to cały dzień przymila się żeby znowu w nocy za spichlerz iść.  
- To ty kurwa w domu łóżka nie masz ?
- W domu to najwyżej może mi obciągnąć  jak mi sie zachce, ale jak ją jebię to tak piszczy, że dzieciaki się budzą, no to jak tak? Za spichlerz  wychodzimy i tam może se stękać ile chce.  
- A nikt was nie podgląda ?
- Czy ja wiem, ja tam się nie rozglądam a nawet no i chuj, moje pole i moja kobita to se robię co chce, niech se patrzy może sie czegoś nauczy, hehe
- A w zimie ? – spytał Wojtuś
- A dużo to trzeba zdjąć żeby sie do pizdy dostać?
- To z Karoliną też byś tak? – głos Wojtusia zadrżał z ciekawości
Wyższy wziął głebszy oddech.
- O nie, Karolinkę to bym se porządniej poruchal, musiałaby być goła żebym se dobrze te jej cycuchy opatrzał i pomacał.  
- Wyjechała, kurwa, - kontunuował - z wioski do liceum  zanim ją tutaj kto mógł porządnie wychędożyć. Teraz gra wielką panią z miasta i nawet na drodze ludzi nie poznaje. Przyjeżdża z wizytą  i ma w dupie wszystkich. Wielka biurwa z korporacji, pewnie musiała komuś dobrze dupy dać żeby awansować.  
Wojtuś zaprotestował -  nie no, zawsze mądra była, moja matka mówiła że w szkole się bardzo dobrze uczyła i same piątki miała. Razem z moją siostrą do klasy chodziła,  
Wyższy mu przerwał  
- Ta i z moją starą tyż, ale teraz nawet sie nie odezwie. A szkoda boby człowiek bliżej sie przyjrzał i może co by jeszcze zobaczył. A jej trzeba by pokazać jak u nas na wiosce ruchają.  
Wojtuś najwidoczniej się ucieszył z takiej opcji
- To co we dwóch byśmy ją brali ty w pizde a ja w dupę.
Wyższy się wzdrygnął i popatrzył na kolegę
- Odjebało Ci Wojtuś? Co mamy się chujami dotykać? Ja bym walił jak burą sukę a ty możesz jej dać obciągnąć.  
Wojtusiowi plan chyba się spodobał bo dalej marzył:
- To moglibyśmy ją tu przyprowadzić, może sobie piszczeć jak będziemy ruchać. Nikt nie usłyszy. Myślisz żeby chciała ?  – spytał wyższego
- Są sposoby żeby sama chciała – odpowiedział mu kolega - Dobra muszę się odlać i idziemy.  

Podszedł w naszym kierunku dwa kroki i stał może 3 metry od nas, ale na szczęście cień krzaków skutecznie nas maskował. Opuścił spodnie wyciągnął penisa i pomasował sobie mosznę.
Jego rozmiar był imponujący, grubości puszki redbula i miał co najmniej 25 cm długości. Karolina na moment wstrzymała oddech. Byłem ciekaw czy będzie sobie "walił gruchę" ale on tylko wypuścił strumień moczu, na koniec potrząsnął żeby strzepnąć krople i pomasował go przez chwile. zrobił się jeszcze większy i grubszy,  ciężko wzdychając powiedział do siebie
- Ruchałbym jak burą sukę
Schował go do spodni. Odwrócił się i obaj zaczęli powoli iść w stronę drogi.  Czekaliśmy w bezruchu aż ucichną ich kroki. Wyobrażenie tego jak ci goście biorą moją żonę zareagowało napływem krwi. Karolina popatrzyła na moje podniecenie i wysyczała  
- Podnieca cię to że ci neandertalczycy chcieliby mnie zgwałcić?
Nie wiedziałem co odpowiedzieć więc palnąłem pierwsze co mi przyszło do głowy
- Chyba nie mówili nic o gwałcie - zaprotestowałem - raczej zaproponowaliby ci zabawę a wydawało mi się że spodobała ci się jego zabawka - próbowałem być dowcipny.  
Karolina nic nie odpowiedziała. Wstała pospiesznie, ale zanim zdążyła ubrać stanik zdążyłem podnieść telefon i zrobić fotkę.
- zgłupiałeś ?
- Już daleko odeszli a ja muszę mieć pamiątkę
Zaciągnęła na siebie sukienkę i szybko ruszyła w stronę domu.

eksperymentujacy

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 1097 słów i 5758 znaków, zaktualizował 18 kwi o 23:31. Tagi: #żona #cuckold

1 komentarz

 
  • Helen

    Ciekawe ! co dalej !