Bez wyjścia (10) - Las cz.6 - Noc Kupały

Bez wyjścia (10) - Las cz.6 - Noc KupałyWojtek zaczął mówić przyciszonym głosem, na szczęscie lekki wiatr wiał w moim kierunku.
Jakieś 15 lat temu jedna z naszych dziewczyn zakochała się w takim gołodupcu z L.  
Rodzice odradzali jej ten związek, ale ona uparła się, zakochana.
Po ślubie przekonał ją, żeby poprosiła rodziców o „pożyczkę” na zbudowanie agroturystyki. Sporo u nas ma małe gospodarstwa z kilkoma pokojami, ale on zbudował małe osiedle.
Nawet to nieźle poszło, ale jemu kompletnie odbiło. Chodził jak wielki gospodarz milioner i miał w dupie resztę gospodarstwa.
Przyjeżdżali do nich różni, między innymi samotne baby. Przyjechała raz taka aktorka z Warszawy, a on kompletnie zgłupiał. Latał koło niej jak pies za suką w czasie cieczki. Tłumaczył żonie, że jak będzie jej się podobać, to będą mieć mnóstwo gości ze stolicy. Tak pracował nad rozwojem businessu, że żona przyłapała go kiedy rano wychodził od artystki.
Jej rodzice chcieli go pogonić, ale nie zgodziła się.  
On się kajał, że odbiło mu, że chciał dobrze dla gospodarstwa, że nigdy już nie spojrzy na inna babę i że zrobi wszystko żeby mu wybaczyła.
Urażona kobieta jest bardzo niebezpieczna, powiedziała mu, że wybaczy mu, ale oko za oko. On się puścił raz, ona też raz. Wiesz jak tu jest, chłop może sobie poużywać, ale jak kobita ci się puści, to dla chłopa straszna hańba.
Próbował ją przekonać, że to nie ma sensu, ale ona kazała mu się pakować, więc chcąc nie chcąc, zgodził się.
Ona dała szczegółowe wskazówki jak to ma wyglądać swoim braciom. Dziwne ? Może, ale potrzebowała kogoś do kogo będzie mieć pełne zaufanie.

Karolina zdziwiona podniosła głowę
- Nie, nie bzykała się z braćmi. Tego u nas mnie ma – uśmiechnął się Wojtek  

Jednej nocy weszło nas do ich chałupy 10 chłopów, Oślepiliśmy go latarkami i przywiązalim nago, z rękami na plecach do grzejnika Założylim worek juchtowy na głowę. Zasłonilim wszystkie okna i otwarli światło. Przez worek mógł widzieć postacie i co się dzieje, ale nie mógł poznać kto ich napadł.
Zaczął płakać, chciał płacić, mówić gdzie trzyma pieniądze, ale jego żona krzyknęła
Zamknij się debilu, to moi goście
Nikt nie odezwał się ani słowem.  
Stanęła naprzeciwka niego w koszuli nocnej i powiedziała – ty raz, to teraz ja raz  
Podeszlim do niej i zaczeli drzeć jej koszulę na strzępy. Krzyczał, żebyśmy przestali, ale dostał po gębie i ucichł. Zaczelim ją obmacywać, wkładać palce, całować. Pierwszy raz każdy po kolei ją brał od tyłu, kiedy ona stała nad nim, oparta rękami o ścianę. Potem przesunęliśmy łóżko na środek pokoju, żeby dobrze widział i ruchaliśmy ją do świtu. Było to całkowitej ciszy. Tylko było słychać sapanie, co chwila któryś z nas stękał, kiedy się w niej spuszczał, albo ona wrzeszczała kiedy dochodziła. Facetowi kuśka stała prawie cały czas.
Przez dobre cztery godziny, wyruchaliśmy ją na wszystkie strony i jakoś nie narzekała jakeśmy jej w dupę dawali

Tu Wojtek spojrzał i uśmiechnął się do Karoliny.  

Każdy z nas spuścił się co najmniej raz w każdą dziurę.
Na koniec odwiązaliśmy go i powiedzieliśmy szeptem, że ma ją wyczyścić i zaspokoić, ale jeżeli otworzy oczy to będziemy już szwagry i  jego też wyruchamy. Położylim go między jej nogami i zdjęliśmy worek.  Udało mu się.  
Od tej pory na żadną babę nie spojrzał, a ona zarządza całą agroturystyką. Nikt we wsi nawet się nie zająknął o tym, jakby nigdy nic się nie stało. Chodzą tylko słuchy, że czasem kilku facetów wynajmuje u niej ten sam domek, a wcale nie są pedałami. No i dzieciaki takie jakieś niepodobne do niego. Ale to inna historia.

- Co ty pierdolisz ? - Karolina była wyraźnie wkurzona  - po to dałam sobie tyłek rozorać ? Ściemniasz!  
- To tytułem wstępu – Wojtek się uśmiechnął.

Jeden z nas zrobił zebranie naszej dziesiątki i przedstawił nam pomysł na business. Oferta dla letniaków „Noc Kupały”  
Kiedy przyjeżdżają letniacy to selekcjonujemy ich. Wybieramy przeważnie małżeństwa z żoną tak koło 30-40, ale czasami też samotne kobity. Podstawą jest ich pozycja i czy mają kasę, ale również zwracamy uwagę, że kobita musi być co najmniej siódemką. Mamy wśród nas informatyka który zbiera informacje o nich. Za stówkę od pary dostajemy PESEL, a on robi resztę. Tym którym zależy na prestiżu, są na stanowiskach itd. w połowie pobytu kurier w kasku przywozi ofertę na „Noc Kupały”. Oferta jest ważna tylko 24 godziny i trzeba odpowiedzieć na mail. Każdy gość dostaje od nas z innego konta i dajemy mu personalne konto na maila do korespondencji, żeby się zalogował. Nie wolno mu nic przesyłać dalej. Używamy ruskiego serwera i te konta zawsze są potem kasowane. Nie będę wchodził w szczegóły, ale reklamowane jest jako lokalna tradycja i tylko na specjalne zaproszenie. 100% się zgłasza po więcej szczegółów. Jasno jest powiedziane, że zgodnie z miejscowym zwyczajem, żeby był urodzaj, bogactwo i pomyślność w domu, to gospodyni musi być ruchana od północy do świtu, w obecności męża przez 12 chłopów – jeden za każdy miesiąc. Koszt udziału w zabawie 15,000 złotych. Po tysiaczku dla każdego. Reszta na koszta organizacyjne i naszego informatyka/organizatora.
80% odpowiada pozytywnie. Wtedy informatyk wchodzi na ich konta w internecie, zbiera kontakty do znajomych,  rodziny, pracy.
Dostają mapę i mają się stawić o 23:30 w lesie ubrani tylko w dostarczone ciuchy. Dla pani lekka tunika, a dla męża płócienna koszula i portki. Nic pod spodem i boso.
Podjeżdża nasza furgonetka – taki zwykły biały blaszak jakich tu pełno. Kierowca i „opiekun” w masce. Pan przekazuje opiekunowi gotówkę, podpisują zwolnienie z roszczeń. Sprawdza się wykrywaczem metalu czy nie mają czegoś ukrytego i zaprasza do środka.  
Nie widzą gdzie jadą, a przed wyjściem z furgonetki dostają opaski na oczy. Są wprowadzani do opuszczonego domu w lesie. Tam wyremontowaliśmy pokój z ogromnym łóżkiem. Wszyscy mamy maski na twarzach, kamery stoją dookoła. Zdejmujemy gościom opaski. Zabieramy panu spodnie i usadzamy w wygodnym fotelu. Na czystym ręczniczku, piwko i pudełko chusteczek do dyspozycji. Panią stawiamy przed nim i rozdzieramy tunikę na niej. Wszyscy ją obmacują, bawimy się cyckami, cipką. Przed fotelem jest zamontowane takie oparcie, belka. Pani staje i opiera się na tej belce, a każdy po kolei rucha ją od tyłu około minuty. Taka inicjacja. Dostaje propozycje rezygnacji dalszej zabawy za połowę ceny. Ostatnia możliwość. Jeszcze nie było żeby ktoś zrezygnował. Potem zanosimy na łóżko i dalej już się domyślasz. Każdy z nas, w każdą dziurę, na dwa baty, wszystko. Pani dochodzi od kilku do kilkunastu razy. Z fotela patrząc na to, każdy facet wali sobie konia prawie cały czas.
Na koniec, nad ranem robimy ostatnią atrakcję, tzw gwiazdę poranną i fajerwerki. Jeden z najgrubszym chujem kładzie się na plecach, kładziemy na niego panią cipą do góry i pakujemy go pani w dupę. Część trzyma panią rozciągniętą za ręce i nogi. To ta gwiazdka, no i po kolei ruchamy ją w cipę, okładając po twarzy, no żeby te fajerwerki widziała.
Na koniec oddajemy panu spodnie, pani resztki tuniki. Opaski na oczy, wyprowadzamy do furgonetki i odwozimy na środek wsi, żeby nie widzieli skąd przyjechali. I wracają do siebie. Nawet jak pan się podzieli koszulą, to i tak ta z gołą dupą i cipą, przez całą wieś wraca do gospodarki.
Przed południem dostają ostatniego maila linkiem do filmu z zabawy, oraz z listą kontaktową do znajomych, rodziny, pracy, z ostrzeżeniem że link zostanie wysłany do wszystkich kontaktów jeżeli będą publikować coś o swoich przeżyciach, opisywać, zgłaszać to gdzieś albo szukać z nami kontaktu.
Prawdopodobnie twoja koleżanka przestraszyła się tych konsekwencji.


- Henryk też w tym bierze udział? - spytała wyraźnie wstrząśnięta tą relacją  
- Chyba nie myślisz że ci przedstawię wszystkich graczy ? - powiedział kpiąco
Ale mogę Ci powiedzieć, że ja jestem najstarszy i żaden nie jest żonaty. Henio pomagał na początku ale jak się ożenił to odpadł. Ja miałem wtedy osiemaście lat i takie ruchanie atrakcyjnych milfów jeszcze do tej pory mi się nie znudziło. Może dlatego nie mam żony.
- Często macie takie nocki ?
- W sezonie 3-4 razy w tygodniu
Wow, wsi spokojna, wsi wesoła – pomyślałem – niezły business wykombinowali
Karolina przez chwile milczała  
- A mógłbyś mi coś takiego załatwić ? Jestem pewna, że mąż byłby chętny
O kurwa, kto mi podmienił żonę? Ale spoko zatrzymuję tą która teraz ma ochotę na gruppensex na moich oczach.
- Oooo spodobał ci się nasz koncept – roześmiał się Wojtek – ale chyba nie słuchałaś uważnie. To nie ja wybieram. Bierzemy tylko letników i nigdy miejscowych.
- A gdybyśmy wynajęli tu domek ?
- Nie nadasz się, wszyscy cie tu znają i nie wytrzymasz takiego ruchania
Chyba się obraziła  
- Ale...  
Przerwał jej.  
- Nie obrażaj się, to nie ja ustalam reguły. Słuchaj, mogę zorganizować kilku kolegów, którzy cię pamiętają ze szkoły i jestem pewien, że chętnie wyruchają Cycatą Karolinkę – zaśmiał się – ale o "Nocy Kupały" zapomnij i nikomu nie wspominaj tej nazwy.
Mimo wszystko odradzam ci – kontynuował – chłopom tutaj nie możesz stawiać żadnych warunków. Kiedy się zacznie ruchanie to idzie na całość. Ani ja ani twój nie będziemy mógli nic zrobić, żeby ich zatrzymać, a ty nie dajesz rady nawet jednemu chujowi w dupie. Spróbujemy jeszcze raz ?
- Nie – wzdrygnęła się Karolina  
- Sama widzisz, a wyobraź sobie 5-6 pod rząd. Bez treningu nie da rady - hehe
- No to zobaczymy – powiedziała
- Naprawdę ? Daj mi swój numer.  Wyślę ci pamiątkę z dzisiaj i dasz znać jak będziesz gotowa – podał jej komórkę  
Wpisała swój numer i oddała mu
- Nagadałem się, ale mam chcice. Następni goście dopiero jutro. To teraz musisz dokończyć co zaczęłaś.
Rozpił i ściągnął jej bluzeczkę, chwilę pomacał jej piersi  i stanął naprzeciwko niej. Ściągnęła mu spodnie i objęła ustami gotowego do akcji. Podniósł telefon i zaczął nagrywać.
- Co robisz?
- No przecież jak będę organizował to jebanko to muszę im coś pokazać, bo nikt mi nie uwierzy na słowo, że Cycata Karolinka chce być wyruchana przez pół wioski.
Uśmiechnęła się, głęboko połknęła kutasa, pomachała patrząc na jego telefon i zabrała się do pracy. Zrobiłem pożegnalne zdjęcie.
Ambona była zbyt blisko żeby bez obawy o hałas zejść, więc musiałem poczekać, aż żonka wykaże się swoim talentem i zabiorą się stąd. W międzyczasie patrząc za miarowe ruchy jej głowy, robiłem sobie dobrze w rytm jej akcji. Do tego zacząłem się zastanawiać, jak mogłoby wyglądać spotkanie nagiej Karoliny z dawnymi kolegami z podstawówki.  
Za chwilę mogłem śmiało krzyknąć : pierwszy !



  
Następnego dnia Karolina dostała sms-a od Wojtka. Usunął kompromitujące materiały z telefonu Henryka. Tamtego lata Karolina nie widziała się już z jej wielbicielami z polanki, mimo że Henryk próbował ją zmusić do spotkania. Zbiorowe ruchanko to jeszcze dalsza  sprawa, bo do tego czasu upłynęło dużo wody w Raduni.  
Jeżeli podoba wam się moja narracja mogę opisać jak dalej potoczyło się to rozbudzenie mojej żony. Bo nasze brzemienne w wydarzenia lato jeszcze się nie skończyło. Dziękuję za łapki, a zwłaszcza za komentarze. Motywują do pisania
  

eksperymentujacy

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 2116 słów i 11807 znaków, zaktualizował 13 cze 2020. Tagi: #żona #cuckold

5 komentarzy

 
  • Helen57

    Bardzo fajne ! Ma wspaniałe pieszczoty doznania. Ciekawe co dalej

  • bella

    ciekawe co dalej. Fajnie się czyta

  • Egon

    Ciekawi mnie jak to później było z tymi treningami?  
    Ogólnie przemiana żonki idzie szybko, czekam z niecierpliwości na ciąg dalszy.  
    Tak na marginesie - mógłbyś dawać więcej fotek i w lepszej jakości?

  • eksperymentujacy

    @Egon Dzięki za komentarz. Ciąg dalszy nastąpi napewno.  Mam już trochę materiału muszę go wygładzić o ile będę miał trochę czasu
    Ze zdjęciami nie chciałbym przesadzać, to jest erotyka a nie porno. Mają służyć do pobudzania i ukierunkowania wyobraźni. W części są one robione ze stopklatki, w lesie z dużym zoomem. W dalszej części mam trochę lepszy sprzęt, nie tylko mój ;) i mam trochę lepszą rodzielczość
    Zgodnie z obietnicą, zdjęcia żony mogę je publikować wyłącznie pod warunkiem, że nikt nie będzie wstanie na nich rozpoznanć ani twarzy, ani  innych charakterystycznych znaków lub przedmiotów, z drugiej strony nie chcę żeby wygłądały retuszowane.

  • eksperymentujacy

    @Egon napisz do mnie na priv

  • Xe

    @Egon chyba w sumie mam podobne odczucia w sensie rozbudzają te opowiadania i kusza by spróbować z partnerką

  • Egon

    @Xe tak ale najpierw musisz ją namówić, co bywa trudne.

  • Ja

    Pisz pisz, robi się naprawdę ciekawie.
    Dałem do poczytania żonce i bardzo się jej spodobało.

  • eksperymentujacy

    @Ja Nawet nie wyobrażasz sobie jak się ucieszyłem, że nasza historia może być inspiracją dla potencjalnej nowej hot wife :)

  • Ja

    @eksperymentujacy może nie tyle hot wife co początkującej swingerki,  wprawdzie kiedyś wspominała o gangbangu ale jak na razie nie ma na to odwagi.
    Mi też rola męża w owej nocy Kupały niespecjalnie się podoba, jeśli już to chciałbym uczestniczyć w tym a nie tylko patrzeć.
    Co nie zmienia faktu że masz w niej fankę która czyta Twoją historię z wypiekami na twarzy...

  • eksperymentujacy

    @Ja no to dalsze części będą jej się podobać, tobie może mniej ;)

  • Ja

    @eksperymentujacy to że niekoniecznie podoba mi się rola męża w Twojej historii wcale nie oznacza że nie podoba mi się całość.
    Wręcz przeciwnie - bardzo fajnie mi się czyta i przyznam że codziennie sprawdzam czy jest nowa część.
    Pisz jak najwięcej.

  • eksperymentujacy

    @Ja dziękuję za miłe słowa. Do poniedziałku możesz nie sprawdzać :( - pozdrowienia dla żony ;)

  • Ja

    @eksperymentujacy ona też Cię pozdrawia

  • Horn

    Pisz, pisz czekamy. A powiedziała mężowi o wizycie na wsi i "atrakcjach" które przeszła?

  • eksperymentujacy

    @Horn jeszcze przez pewien czas nie była na to gotowa :)