Bez wyjścia (12) - Trening - Niedziela cz 20 - Południe

Bez wyjścia (12) - Trening - Niedziela cz 20 - PołudnieKarolina leżała na brzuchu, kiedy John wyszedł pospiesznie zamykając za sobą drzwi. Nie bawiąc się z ceregiele odwróciłem ją i z naprężonym kutasem rzuciłem się na żonkę ciągle odpoczywającą po szalonej jeździe na nim. Przechodził koło naszego okna to chyba usłyszał jęk z jakim przyjęła mojego sztywnego wodza.
Rozepchana i z pozostałościami Johna cipka, nie zapewniała mi wystarczającego tarcia. Nie zwracałem na to uwagi, po prostu musiałem ją ostro ruchać. Pasowało jej bo jęczała coraz głośniej. Położyłem się na niej całym ciałem i chwyciłem za włosy  
- Tak – wydyszała mi gorącym oddechem prosto w twarz  
Ostro dobijając się do końca zacząłem ją całować i wkrótce nasze języki zaczęły szaleńczy taniec. Objęła mnie nogami nie pozwalając na ucieczkę. Moje biodra uderzały w nią systematycznie i miarowo. Oddech jej przyspieszył. Przerwałem pocałunek i pokazałem jej że ma trzymać ręce nad głową. Posłusznie to zrobiła z więc złapałem te bujające się teraz cycuchy i mocno ściąłem brodawki.
Zawyła z bólu i rozkoszy  
- Dlaczego zmieniliście sypialnię – spytałem ostrym głosem nie puszczając jej piersi
- Chciałem żeby na ostro mnie wziął i żebyś tego nie słyszał – wysapała  
- Byłaś niegrzeczna – zasyczałem
- Bardzo - zgodziła się ze mną  
- Dostała stosunkowo lekki policzek, ale zaskoczył ją to bo głośno zareagowała
- Możesz być niegrzeczna ale żeby ci się już nie śniło że możesz bez mojej wiedzy dawać dupy innym – postanowiłem przejść na trochę wulgarności – zrozumiano ?
Potaknęła, lekko zmieszana.
- Dobrze cię ruchał zanim przyjechałem  
- Tak – wykrztusiła  
- Co tak ?
- Dobrze mnie ruchał – dodała
- Jak ? - moje biodra ciągle dopychały się do jej wzgórka łonowego
- Jego penis tak mnie rozpychał, że zemdlałam za pierwszym razem – wysapała  
- I co jeszcze ci robił ?
- Chciał mnie za karę wystawić jako tirówkę, ale w końcu oddał mnie koledze do zabawy  
- Jakiemu koledze – sprawdzałem jej prawdomówność  
- Jego agentowi nieruchomości
- Za co ukarać ?
- Za orgazm bez pozwolenia  
Mh ciekawy koncept ale nie miałem na to teraz głowy
- Podobało ci się z kolegą ?
- Tak, obciągałam mu i kończył we mnie  
- Też na ostro ?
- Nie, był delikatny  
- Coś jeszcze ?
- Resztę widziałeś albo słyszałeś
- A w tamtym pokoju ?– dociekałem  
- Był bardzo brutalny, tak jak chciałam – wydusiła z siebie  
-  A teraz mam cię wyruchać czy kochać się z tobą ?
- Wyruchać, ostro – nie miała wątpliwości
Puściłem jednego cycka i przyłożyłem na niego siarczystego klapsa
- Mocniej – zażądała  
Złapałem go znowu w żelazny uścisk i drugi dostał mocniej  
- Tak jeszcze – wymamrotała  
Więc złapałem ją za gardło ciągle ostro ją posuwając, drugą rękę włożyłem jej do ust, pozwoliłem jej possać trochę palce i wymierzyłem mocny policzek. Zamknęła oczy i oddychała coraz ciężej. Drugim policzek wyzwolił już potężny orgazm. Pierwszy raz w życiu tak krzyczała i wiła się pode mną. Poczekałam chwilę delektując się taką sceną. Ja miałem jeszcze daleko więc złapałem jej ręce żeby nie mogła mnie odepchnąć. Kontynuowałem gwałt na jej cipce aż do chwili kiedy drugi raz zaczęła sapać z podniecenia.
Puściłem i pokazałem że chcę żeby ustawiła się na czworakach. Nacisnąłem na jej plecy, żeby oparła się o materac piersiami i zacząłem ją ostro okładać po wypiętej dupie. Każde uderzenie przyjmowała z okrzykiem rozkoszy. Nie było to w moim dotychczasowym stylu, ale stwierdziłem że mimo iż nie mam skłonności sadystycznych to mogę się przyzwyczaić od czasu do czasu do nieco bardziej brutalnej formy seksu z żoną. Biorąc pod uwagę że ma trochę tego ciałka takie klapsy być może nie sprawiają jej aż tyle bólu co dodają potrzebnych bodźców.
Jak już zrobiła się naprawdę czerwona ustawiłem się i jednym ruchem dobiłem się do końca.
Wydała z siebie długi okrzyk. Złapałem za włosy odginając jej głowę do tyłu i ostro posuwałem ją przez dłuższą chwilę, cały czas mocno trzymając jej włosy w garści. Doszła drugi raz. Wow!
Wiedziałam że już długo nie wytrzymam. Nie czekając aż przeżyje swój orgazm, szybko przewróciłem ją na plecy i zacząłem posuwać jej cipkę, kiedy poczułem że dochodzę wyciągnąłem i skończyłem na niej. Nie chciałem ukrywać swojego nasienia w środku, chciałem żeby było na niej widoczne, jakby oznaczając mój teren.

Leżała przez chwilę oddychając ciężko a ja siedziałem obok wstydząc się brutalności z jaką wziąłem ją pierwszy raz po „odzyskaniu” jej z władzy Johna. Nie wiem co we mnie wstąpiło, ale czułem że muszę wyładować to napięcie które towarzyszyło mi od tygodnia. Te klapsy to były w pewnym sensie odwetem za to że wcześniej nie pokazywała swoich potrzeb i trzeba było jakiegoś obcego kutasa żeby w pełni pokazała mi co ją naprawdę kręci.
- Dziękuję – wydyszała podnosząc głowę z poduszki – było mi to potrzebne. Musiałam poczuć że mam też męża. Jesteś wspaniały i bardzo cię kocham
Więc to nie tylko ja tak czułem!
- Duża część przyjemności po mojej stronie – mrugnąłem do niej okiem  
Zebrałem dwoma palcami część spermy i podałem jej do ust. Patrząc mi w oczy, bez słowa wzięła je do ust i dokładnie oblizała bawiąc się dookoła nich językiem.
Powoli wyciągnąłem rękę z jej ust.
Mam dla ciebie niespodziankę. Zgadnij kto ma w stosunku do ciebie ciekawe plany? - powiedziała z tajemniczym uśmiechem na twarzy.  
- Wiem, puknąłem ją wczoraj rano w trzy dziurki , powiedziała że to Twój pomysł.
Twarz Karoliny pociemniała.
- To nienasycona suka, wystarczyło że wyjechałam na jeden dzień, a już rozdziawia cipę w kierunku mojego męża – Karolina była autentycznie zła  
Pociemniało mi w oczach.  
- To znaczy że nie wiedziałaś o tym ?
- Oczywiście że wiedziałam, ale to nie tak miało być – powiedziała z rozczarowaniem w głosie  
- A jak ? - zapytałem zaciekawiony – myślałaś że się zgodzi na trójkącik ?
Popatrzyła na mnie jak na wariata  
- Coś ty ! Beata? W życiu by na to nie poszła – wyczułem lekceważenie w jej głosie
- Więc dlaczego się tak wściekasz ? - byłem zdezorientowany  
Zaczerwieniła się i przytuliła do mnie błądząc ręką po moim owłosieniu na piersiach
-No wiesz, bo pomyślałam sobie, że kiedy ona będzie zajęta z tobą, to ja będę miała czas tak na spokojnie ... z Krzysiem. Zawsze tak robiliśmy na łapu capu, chciała choć raz spróbować tak bez pośpiechu... - zawiesiła głos
Miałem tak zwane mieszane uczucia. Z jednej strony poruchałem koleżankę iście po królewsku i zaliczyłem wspaniały analek. Z drugiej zaś chciała wystawić mi Beatę, żeby w tym czasie bez mojej obecności ruchać się z Krzysztofem.
O nie, definitywnie musimy ustalić pewnie limity

Widziałam że zaskoczenie i wkurzenie na jego twarzy. No tak, trzeba ustalić pewne zasady i chyba to lepiej zrobić teraz, niż czekać na następne przemyślenia, zanim cały ten szum opadnie i zaczniemy myśleć bardziej racjonalnie.
- Rozumiem że nie jesteś zachwycony tym planem – zaczęłam  
- No raczej nie, nie mam problemu pozwalać ci bawić się zgodnie z twoimi potrzebami i zachciankami ale tylko wtedy kiedy jestem przy tym obecny – wydawał się bardzo stanowczy w tej kwestii.
No to moje plany żeby spróbować z Arturem lub z kolegami Johna zaczęły się zaciemniać. Wiedziałam że nie ma mowy żebym robiła cokolwiek bez jego zgody. Za daleko zaszliśmy w tym wszystkim żeby teraz rozpoczynać jakieś gierki i oszukiwać się nawzajem.  
Przysunęłam się bliżej i zaczęłam gładzić go po włosach na klatce piersiowej
- Zawsze ?  - spytałam niewinnym głosem
- A masz ochotę bawić się bez mojego udziału ? - zapytał zdziwiony
- To zależy od okoliczności. Oczywiście że nie wyobrażam sobie żeby to było bez twojej wiedzy.
- To znaczy uprzedzisz mnie że będziesz się bzykać z innym gościem i to ma być OK ? - był coraz bardziej nieustępliwy
- No nie tak dokońca, ale myślałam że dokładna relacja, zdjęcia albo Facetime jeżeli nie będziesz mógł być obecny będzie bardzo ciekawym dodatkiem
- Czyli masz kogoś na myśli ? - nie zdawał się być ucieszony
- Może – nie chciałam już więcej kłamać – na razie nie planuję nic konkretnego. ale to nie jest sprawa na dziś.  Tylko nie chciałbym żebyśmy definitywnie wykluczali inne opcje.  
Szybko postanowiłam zmienić temat
- Podobało ci się z Beatą – przeszłam do kontrataku

Nie poznawałem żony. Już coś kombinowała żeby z moim błogosławieństwem bzykać się na prawo i lewo. Nie byłem tym zachwycony. Od długiego czasu czekałem na to żeby dołączyć kogoś do naszego seksu nie po to żebym sam siedział w domu i walił sobie konia, wyobrażając sobie co inny facet robi w tym czasie z moją żoną. Przeżyłem to z Krzysztofem i Johnem. Fakt że było to wtedy bardzo podniecające. Serce chciało mi wyskoczyć z gardła i ręczna robota dostarczała mi sporo satysfakcji ale nie umywało się to do widoku na żywo, żony obsługującej faceta lub poruszającej się i jęczącą w trakcie jego ruchów.  
Facetime lub skype mogło w pewnym stopniu to zastąpić, ale to jednak nie to samo co być na miejscu i w razie czego móc interweniować lub dołączyć się. Wrócimy do tego bo teraz najwyraźniej starała się ominąć ten temat.
- Z Beatą było OK – powiedziałem ostrożnie
- Nie ściemniaj widziałam jak ą miałeś ochotę kiedy obserwowaliśmy ich na plaży i potem kiedy słyszałeś ją w pokoju obok.
- Zaskoczyła mnie i nie byłem pewien czy będę potrafił ją zaspokoić.
- Trochę stresujące to było – dopowiedziałem uważając żeby nie okazać zbytniego entuzjazmu
- Udało się ? - spytała kokieteryjnie
- Mam nadzieję że nie udawała – mrugnąłem do niej okiem
- Zdam ci relację kiedy z nią pogadam – uśmiechnęła się – I co zdecydowała się na analek ? - drążyła temat
- Tak – odpowiedziałem krótko
- Podobało ci się – to było bardziej stwierdzenie niż pytanie  
- No, ciasno było, fajnie – starałem się być niezbyt rozmowny na ten temat
- Chcesz spróbować ? - odparowałem, udając że ruszam w jej stronę  
- Może kiedyś – odpowiedziała trochę speszona  
- Nie podobało ci się z Johnem – teraz ja przeszedłem do pytań
- Nie – odpowiedziała z lekkim wahaniem
Po chwili dodała
– Zrobił to bez pytania, dziś rano  
Ucieszyłem się że zdobyła się na szczerość, czyli idziemy w dobrym kierunku
- I jak było ?
- Boleśnie, zdecydowanie nie moja ulubiona bajka  
- Zobaczymy kiedyś z mniejszym kalibrem, co ?
- Tak, ale na pewno nie dziś  
Powinienem się obrazić że to o mnie chodzi z tym kalibrem no ale bądźmy realistami...
- To co robimy dalej. Jesteś gotowa to kontynuować ?
- Ja tak, powoli i oczywiście musimy ustalić reguły żeby to nam się wszystko nie posypało – widać było że nie będzie ciężko ją przekonać do tego  
- Nie jesteś wcale zazdrosny widząc mnie z innymi ? - zapytała lekko drżącym głosem
- Tak długo jak sprawia ci to przyjemność i wracasz do mnie to jest to zajebiście, ale w momencie kiedy zauważysz że jest to dla ciebie coś więcej niż uprawianie seksu to będziemy musieli to przerwać

To co mówił Robert miało sens. Kocham go i nie wyobrażam sobie żeby angażować się emocjonalnie z innym facetem. Zresztą po co. Robert pokazał mi jak może być fajnie z innymi i nie ma problemu żebym to robiła. Nie znajdę lepszego męża, kochanka i ojca dla moich dzieci. Wszystko się układa w idealnie.
- Mam tylko jedno zastrzeżenie – powiedział
Cała zamieniłam się w słuch
- Nie mam problemu z braniem cię po innym facecie, ale to co John chciał żebym zrobił wolałbym nie powtarzać – powiedział z naciskiem
- Co masz na myśli – nie byłam pewna i nie chciałam żadnych niedopowiedzeń  
- Nie widzę przeszkód przypadkowego dotknięcia cudzego penisa kiedy będziemy bawić się tobą, ale stawiać facetowi to przesada
- Wiedziałam że dużo to cię kosztowało ale przekonałeś mnie co to twoich intencji. I nie musisz tego robić powtórnie – zapewniłam go
- Chyba że ci się spodobało – zażartowałam
Spojrzał na mnie ciężkim wzrokiem
- A ty chcesz też z innymi – zapytałam niewinnie. Niby to by było fair ale jakoś nawet myśl o nim i Beacie napełniała mnie niezdrową zazdrością. W końcu co by tu nie mówić jest znacznie bardziej atrakcyjniejsza ode mnie.
- Nie myślę o tym na razie. Inna kobieta przeszkadzałaby mi w zaspokajaniu ciebie.  
Moje serce po prostu stopniało. Podniosłam się do niego i zaczęliśmy się całować jak nastolatkowie.

Jej ręka zjechała na mojego sztywniejącego rycerza a za ręką podążyły usta. Nie wiem czy chciała się pochwalić nowymi umiejętnościami czy nagrodzić za moje słowa ale to było boskie. Łatwo połknęła całego i wibrując językiem na przemian doprowadzała mnie do punktu wrzenia i na chwilę ustawała. Ta tortura trwała kilka razy, aż wydusiłem z siebie
- Dokończ
Tym razem wibracje nie ustały i zacząłem jęczeć sygnalizując że koniec jest blisko. Nie przestając operować językiem, złapała mnie za tyłek i wprowadziła palec masując przednią ściankę mojego odbytu. Najwyrażniej dotknęła mojej prostaty bo odpłynąłem jak nigdy wcześniej, a moja czempionka grzecznie przyjęła cały ładunek.  
Leżeliśmy przytuleni do siebie, całując się czule co najmniej przez 15 minut. W końcu chciałem jej wynagrodzić wspaniałego lodzika, ale Karolina podjęła męską decyzję i po leniwym przeciągnięciu się wstała z łóżka.  
- Ubieramy się i jedziemy po dzieciaki – rzuciła mi wesoło – jeżeli się jeszcze trochę zregenerujesz po drodze to jeszcze może zaliczymy wizytę na polance.
O ile twoich kolegów tam nie będzie – pomyślałem. Chwilowo miałem już dosyć patrzenia z dużej odległości co inni robią z Karolką. Udział innych osób był jak najbardziej pożądany i bardzo  mile widziany, ale przede wszystkim chciałem również być obecny przy tym i partycypować w ruchaniu mojej napalonej żonki. Popatrzyłem na nią od tyłu kiedy zaczynała się ubierać. Uśmiechnąłem się sam do siebie wspominając jej niedawne wyczyny z obcym do niedawna facetem. Ubrani i spakowani byliśmy gotowi do drogi.
- Ooo - powiedziała przeciągle patrząc przez okno – może jednak zmienimy trochę plany.  
- Wydaje mi się że jednak możemy mieć dziś nasz pierwszy raz w trójkąciku – popatrzyła na mnie pytająco - Marek właśnie przybija do pomostu
- Marek ?
- To ten facet któremu wczoraj John „pożyczył” mnie na godzinkę, zamiast zabawy w tirówkę  – zaczerwieniła się lekko
- Ach, ten delikatny ?
- Tak – bardziej się zaczerwieniła  
- Chcesz żebyśmy to zrobili ? – dodała po sekundzie
Prawdę mówiąc to miałem już na razie dosyć. Czułem się trochę wyżęty ostatnimi harcami z Karolcią i żywiłem nadzieję na częściową regenerację w drodze do teściów. Wtedy i może krótki numerek na polance, tak dla wspomnień. Natomiast po niej widziałem, że chętnie jeszcze raz wyskoczyła by z ciuszków i pobawiła się z nieznajomym. Co się z tą kobietą stało?  Patrzyła na mnie pytającym wzrokiem
Widać było że ma ochotę na tego młodszego kutasa, ale decyzję pozostawia mnie. I co miałem zrobić?  
Powiedzieć jej że starczy na dziś ? No cóż, co mi szkodzi pozwolić jej na jeszcze jeden razik przed tygodniem ciężkiej i stresującej pracy. Nie byłem tylko pewien czy kandydat zgodzi się na występ przy mężu a to nie było do negocjacji. Podzieliłem się z nią tą wątpliwością.
- Są dwa powody dla których się zgodzi – odpowiedziała z uśmiechem  
- Jakie?  
- Prawa i lewa – opuściła swój wzrok, uniosła lekko piersi od spodu i posłała mi buziaka – ja się tym zajmę  
No cóż, pozostaje jedynie czekać na widok żony oplatającej nogami następnego gościa.  
Marek wszedł do pokoju i uśmiechnął się na jej widok, a potem znieruchomiał kiedy mnie zobaczył.  
Karolina podeszła do niego i pocałowała w policzek  
- Stęskniłeś się za mną ?
Facet był bardzo zakłopotany i nie za bardzo wiedział co powiedzieć
- Miło cię znowu widzieć – wykrztusił w końcu
- Poznajcie się – poczuła się w obowiązku dopełnić formalności
- Mój mąż  
- Agent nieruchomości Johna
Podeszliśmy do siebie na wyciągnięcie ręki  
- Robert
- Marek
Po uściśnięciu dłoni każdy z nas cofnął się o krok
- Myślałam że mnie nie poznasz w ubraniu – Karolina świetnie bawiła się jego zakłopotaniem  
Jeszcze chwila a facetowi krew tryśnie z twarzy  
- Siadaj – zaproponowała Karolina i z miejsca zajęła fotel w którym wczoraj ja siedziałem
Chcąc nie chcąc usieliśmy obok siebie na sofie. Karolina weszła w rolę gospodyni
- Napijesz się czegoś ?
- Może wody – odchrząknął  
Podała u szklankę, a on z miejsca ją opróżnił do połowy  
- John musiał wcześniej wyjechać do G. - zaczęła  
- Wiem,dzwonił niedawno do mnie, ale powiedział że jeszcze zostałaś  - wszedł jej w słowo wyraźnie zdenerwowany - wpadłem zobaczyć czy nie potrzebujesz czegoś
Starał się nadać głosowi brzmienie jakby martwił się czy jej soli nie zabrakło. No wiadomo, przypomniało mi się jak jego pomoc wyglądała i wyraz jej twarzy w najciekawszym momencie pomagania. Zaczęło mi się robić ciasno w spodenkach.
Karolina poparzyła na mnie triumfująco.
- Cieszę się że pomyślałeś o mnie i myślę że możesz pomóc. Zaraz wrócę a wy pogadajcie sobie  
Udała się w kierunku łazienki  
- Jak się panu podoba okolica – zaczął Marek
Zatrzymała się w drzwiach i obróciła do nas.  
- No bez przesady – powiedziała - w ostatnich 24 godzinach oboje kończyliście w mojej cipce, to chyba lepsze niż bruderszaft  
I wrzucając tą bombę do pokoju wyszła. W kompletnej ciszy słyszeliśmy dźwięk zamykanych drzwi do łazienki.

eksperymentujacy

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 3479 słów i 18379 znaków. Tagi: #żona #cuckold

5 komentarzy

 
  • Czarly

    Twoje opowieści nie są nudne

  • Czarly

    Najlepiej wszystkimi przezyciami ;)

  • eksperymentujacy

    @Czarly to byłoby w końcu nudne dla czytelników

  • trantolo

    W bardzo ciekawym kierunku to idzie. Super się ułożyło i chyba jeszcze nie raz nas zaskoczycie. Pozdrawiam :bravo:

  • eksperymentujacy

    @trantolo dzięki ! mam nadzieje że będziesz przyjemnie zaskoczony ;)

  • para1xl

    Fajne, fajne widać, że Karolka się rozkręca. Zaczyna być coraz ciekawiej - czekamy wciąż na noc kupały :).
    Tylko oby było po drodze pare jej grupowych spodkań z tylko nią. :kolobok:

  • eksperymentujacy

    @para1xl Przekonać żonkę i doprowadzić do spotkania grupowego nie jest łatwo ale zdarzyło się :)
    Cierpliwości

  • Czarly

    Powiem wam szczerze że lepszego opowiadania nigdy nie czytałem A najbardziej podniecajace w tym wszystkim jest wasz wspólny sex po tym jak Karolcia bzyknela się z innym wasze odczucia wspolna wymiana myśli i to że jesteście dla siebie najważniejsi to jest piękne  pozdrawiam was serdecznie i znów z niecierpliwością czekam na kolejną część

  • eksperymentujacy

    @Czarly dziękujemy za miłe słowa. Dodaje sił do pisania kiedy komuś podoba się to co publikujemy tutaj. Trening powoli dobiega do końca i zacznie się pare naprawdę ciekawych lat :).  Postaramy podzielić się kilkoma interesującymi przeżyciami