Bez wyjścia (10) - Las cz.5 - No i dupa

Bez wyjścia (10) - Las cz.5 - No i dupaTo co Henryk zaczął swoim wodzem, Wojtek szybko dokończył umiejętnościami oralnymi. Z daleka wydawało mi się, że również wwiercił się paluszkiem w dupcię i to z bardzo dobrym skutkiem. Po chwili Karolina wija się w spazmach mocno dociskając jego głowę do cipki.
Gdy już uspokoiła oddech podsunęła się do siedzącego już Wojtka i powiedziała  
- Dziękuję – pocałowała go długo i namiętnie – lubię kiedy facet dba również o mnie.
Przewróciła go na plecy.  
– Ty też nie dokończyłeś – ułożyła się wygodnie między jego zgiętymi nogami i bez trudu połknęła jego na wpół miękkiego bohatera. Przez chwilę patrzał na nią leząc na zgiętych łokciach, a potem położył się wygodnie, oddając się pod władzę maestrii oralnej mojej żony. Lato, las, ciepłe słoneczko, ruchanko i na koniec sprawne usta mojej żony. Wojtek wygrał życie.

Kiedy już był dobrze usztywniony, Karolina zaczęła mu masować jądra jednocześnie zadając pytanie:
- Co to jest Noc Kupały ?
Wojtek z miejsca oprzytomniał i usiadł.
- Skąd o tym słyszałaś ?
- Nieważne  
- Musimy już iść – poderwał się  
Zaczął się ubierać nie patrząc na Karolinę, był widocznie zdenerwowany
Ona też powoli zaczęła na siebie wkładać swoje „ubranie”  
- O co ci chodzi ? Chciałabym tylko wiedzieć – była zdziwiona jego reakcją  
Był wyraźnie wzburzony.
- Skąd o tym wiesz ? Henryk coś ci powiedział ? Zabijemy gnoja. Będą sieroty we wsi. Trudno. - mówił jakby do siebie.
- Heniek ? Nie.  
- Dobra, posłuchaj, pracowała u nas w korporacji kobieta, z którą świetnie się dogadywałam. Po roku dowiedziała się, że pochodzę z D. Od tego czasu zaczęła mnie unikać. Myślałam, że jest jakąś snobką która nie chce zadawać się z dziewczyną ze wsi. Ale kiedyś na imprezie firmowej, kiedy już ostro się spiła, podeszła do mnie i powiedziała. Karolina ty jesteś z D. Możesz mi załatwić jeszcze jedną Noc Kupały ? Powiedziałam jej, że nie mam pojęcia o czym ona mówi, ale ona nalegała. Mówiła żebym nie ściemniała, bo przecież jestem stamtąd,  powiedziała że zapłaci podwójnie, że błaga mnie, nikomu nie powie itd.
Następnego dnia bardzo mnie przepraszała, prosiła żeby nikomu o tym nie mówić, że była pijana.
Tydzień później nagle poprosiła o transfer do naszej fili w Londynie, a w Londynie zmieniła firmę.  

- No więc co jest grane ? - zawiesiła głos
- Nie interesuj się, nie twoja sprawa i ciebie nie dotyczy. Lepiej dla ciebie jak nie będziesz w tym węszyć – głos Wojtka był bardzo twardy
- Ale ja nie węszę, jesteś pierwszy którego pytam. Wiadomo, że ja nikomu nie powiem, ale gryzie mnie to  
- Lepiej żeby gryzło, niż jakieś nieszczęście sprowadzić na siebie. Im mniej wiesz, lepiej dla ciebie – powtórzył
- Wojtek, jestem bardzo poważna. Muszę to wiedzieć i jestem dużo w stanie zrobić - powiedziała trochę zaczepnie.
- Nie musisz, chcesz - powiedział z naciskiem
- No dobra chcę wiedzieć co się dzieje w mojej wsi, dlaczego ta kobieta uciekła aż do Londynu.
Wojtek zamilkł i widać było że waha się, co powiedzieć  
- I jesteś gotowa zapłacić za tą wiedzę ?
- Tak, no oczywiście zależy ile chcesz ?
- Nie ile, tylko gdzie? - uśmiechnął się wrednie
- Nie rozumiem - powiedziała powoli
- Chcę twoje dziewictwo - powiedział z uśmiechem
- To chyba już za późno – odpowiedziała drżącym głosem.  Nie wiedziałem czy się droczy czy jest taka głupia i naprawdę nie rozumie o co mu chodzi.
- W dupę chcę cię wyruchać – zniecierpliwiony Wojtek przestał się bawić w subtelności
Nastąpiła chwila niezręcznej ciszy.
- Nie, poproś o coś innego – Karolina próbowała pomasować go przez spodnie.
- Nawet nie wiesz czym ryzykuję mówiąc ci o tym.  
- Nikt się nie dowie - zapewniła gorliwie  
- Wiesz kiedy na pewno się nie dowie ? - spytał kpiąco  – kiedy ci nic nie powiem
Widać było, że teraz ona walczy z sobą, ale znając jej upór i wścibstwo, mój mistrz unosił się w górę, w oczekiwaniu na interesujące widowisko. Skubany,  nie mylił się.
- Mogę spróbować, ale jak powiem nie, to wyjdziesz – postawiła warunek
- Jeżeli nie spuszczę się w tobie, to nie ma umowy - twardo odpowiedział Wojtek
- Dobra, zobaczymy - i zaczęła się ustawiać

Nie chciało mi się wierzyć, moja żona kupczy seksem. No już trochę przesadziła, na to są odpowiednie określenia.
-Chwila, przygotuj mnie trochę.
Szybko  pozbył się ubrania, położył ją na plecach, rozpiął jej bluzeczkę i klęcząc nad nią jedną ręką bawił się jej cyckami, a drugą usztywniał sobie wacka. Jak już był w miarę twardy, włożył go między piersi i chwile posuwał na hiszpana, potem wsunął go jej w usta. Zadowolony z rezultatu zszedł z niej .
- Teraz dawaj dupę – był jednak trochę zdenerwowany
Bez słowa ustawiła się na czworakach zadzierając spódniczkę na biodra
Dalej nie wierzyłem własnym oczom, matka moich dzieci literalnie chce dać kolesiowi dupy, z czystego wścibstwa za jakąś bezużyteczną informacje – co jest kurwa? Zacząłem mieć wątpliwości czy przypadkiem nie wykreowałem potwora. Ale porównując ją teraz, do tej Karoliny sprzed kilku miesięcy, ta była znacznie ciekawsza. Przy braku zazdrości z mojej strony, nasze życie erotyczne nabrało kolorów. No, moje to tak raczej przy okazji i z daleka. Co tam, gramy dalej - pomyślałem

Ustawił się za nią i sięgnął ręką do cipki. Przyłożył do jej wejścia i wprowadził swojego drąga. Zrobił kilka ruchów i wyszedł. Splunął na rękę i rozsmarował ślinę po całym rowku.  
Najpierw wprowadził kciuka. Karolina cała drgnęła, ale nie zmieniła pozycji. Poruszał trochę w środku, jakby chciał rozwiercić jej  dziurkę. Dodał więcej śliny, ściągnął skórkę i umoczył główkę w ślinie z rowka. Podniósł telefon, zrobił zdjęcie i zaczął napierać. Karolina cała zesztywniała  
- Zrelaksuj się, bo będzie bardziej boleć. Masz szeroką dupę, będzie dobrze -  widać było, że poluzowała mięśnie i wtedy pokonał pierwszą barierę. Bum, żonka straciła ostatnie dziewictwo. Przegrałem z wioskowymi 1:2  
Karolina głośno krzyknęła z bólu. Zaczął się wpychać głębiej, ale ona zawyła, Opierając się na jednej ręce drugą sięgnęła do tyłu jakby chcąc pomóc bardziej rozciągnąć swoją dziurkę. Przy następnej próbie pogłębienia znajomości zaczęła krzyczeć
- Nie, nie, wyjdź
Niechętnie ale usłuchał ją. Oddychała ciężko, uspokajając się i najwidoczniej przygotowując na drugą rundę, bo nie zmieniała pozycji.
- Dodaj więcej śliny - poprosiła  
Poślinił jej rowek, rozstawił sporo na dziurce i obficie zmoczył całego kutasa.
Oddychała głęboko  
- Dobra, choć - powiedziała z determinacją
Wszedł bez zbytnich ceregieli. Ponownie zawyła z bólu. Opuściła głowę w dół i mocno ścisnęła koc. Wszedł do połowy i za każdym poruszeniem trochę głębiej, a ona krzyczała coraz głośniej.
Zawahał się i przestał na chwilę. Spojrzała na niego do tyłu
- Rób kurwa – wrzasnęła  
Kontynuował, a wyraz ogromnego bólu na jej twarzy, mocno zaciśnięte pięści i krótki urywany oddech świadczyły, że mimo iż nie jest to najlepsze przeżycie, zacięcie walczy o przetrwanie tego. Patrząc na to, nawet ja się spociłem  
Wojtek jakby wyłączył empatię, a może też chciał jak najszybciej skończyć, bo zgłębiał  jej dupę posuwistymi ruchami. Po jakimś czasie jej okrzyk z przeciągłego wycia zmienił się na krótkie oznaki bólu kiedy zagłębiał się coraz bardziej  
W końcu, triumfalnym okrzykiem ogłosił, że dokonał czegoś czego jeszcze nikomu na świecie się nie udało. Spuścił się w tyłku mojej żony.

Delikatnie wycofał się, a ona jeszcze przez pewien czas pozostawała w tej pozycji uspokajając oddech i czekając aż ból minie. Stróżka spermy wyciekła z jej odbytu.
- Co w tym kurwa przyjemnego, to nie wiem - wydyszała
- Zaczęłaś od king size – chełpliwie powiedział – trochę treningu z mężem i polubisz to.
- Wątpię, że kiedykolwiek zdecyduję się na to. A poza tym skąd wiesz jakiego ma mój mąż ?
- Zbyt ciasna jesteś żeby mógł się porównywać – odpowiedział skurwiel  
- Poczekaj jeszcze chwilę, muszę znaleźć lepszą pozycję - poprosiła

Opuściła spódniczkę, chwilę mościła się na kocu i w końcu ułożyła się w pozycji embrionalnej  
- Teraz słucham, ale ze szczegółami
- Teraz ? To dłuższa historia ? - zaoponował  
- Dzieci z rodzicami na odpuście, mam czas. Nie po to zmasakrowałeś mi odbyt, żebym jeszcze musiała czekać - odpaliła  
- No dobra, ale pamiętaj mam twoje zdjęcia z zabawy razem z Henrykiem i w twojej dupie. Jak piśniesz słówko, to wszyscy twoi znajomi je dostaną. Mamy sposoby żeby dostać ich listę
- Dobra, dobra to tylko dla mnie. Mów

eksperymentujacy

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 1647 słów i 8963 znaków. Tagi: #żona #cuckold

6 komentarzy

 
  • Helen57

    Ma wspaniale Karolina ! po latach pieszczoty przez kolegów z Henrykiem Wojtkiem do mega orgazmów.

  • Czarly

    Super niezła ta żona ciekawie kiedy przed mężem się tak otworzy

  • Ja

    Swoją drogą Twoja żona zwyczajnie zapłaciła dupą za informacje.
    Wiesz jak to się nazywa?

    Inna sprawa że połyka spermę i daje w tyłek  innym - a mężowi nie.
    To kompletny brak szacunku dla męża - i fakt że masz takie fetysze nic tu nie zmienia.
    Zastanawiam się czy ona w ogóle jeszcze coś do Ciebie czuje?
    Oprócz pogardy oczywiście.

  • eksperymentujacy

    @Ja wiem, nadmieniłem to w tej części. Każdy ma jednak jakieś słabości. Zdaję sobie jednak sprawę, że nie jestem bez winy. Rzuciłem kamień który uruchomił lawinę, można powiedzieć, że sam tego chciałem.  Niemniej jednak widok i odgłosy ukochanej osoby wijącej się w rozkoszy pod wpływem pieszczot lub ostro rżniętej przez innych, jest niesamowitym afrodyzjakiem. To zupełnie inny poziom I nieporównywalne do tego co czułem do tej pory. O naszych uczuciach i relacjach będzie trochę później.

  • Ja

    @eksperymentujacy rozumiem że Ciebie to kręci.
    Chodzi mi o jej uczucia - bo przecież to że poznała Twoje fetysze i pragnienia wcale nie oznacza że może robić co chce i z kim chce.
    No chyba że ma Cię kompletnie gdzieś.  
    W moim małzeństwie też zdarzało się nam zabawiać z innymi, ale było to tylko i wyłącznie za obopólną zgodą.  
    Żadne z nas nie zrobiło by niczego bez wiedzy i akceptacji drugiego.  

    Ale to Twoja historia.  
    Pisz dalej, jest bardzo ciekawie i rozkręca się coraz szybciej...

  • eksperymentujacy

    @Ja może opiszesz swoje przygody ;)
    Dzięki za komentarz. Wyszedłem z założenia że skoro oboje nie byliśmy uczciwi to nie mogę mieć o to pretensji. To był tylko początek, drogi do zupełnego otwarcia

  • Mareckk

    Noc Kupały...
    Szykuje się orgia w której żonka będzie rżnięta przez wielu facetów we wszystkie otworki?

  • Egon

    Najbardziej mnie ciekawi czy ona się przyzna mężowi do wszystkiego...
    I czy jemu też połknie i da w tyłek.

  • Egon

    Najbardziej mnie ciekawi czy ona się przyzna mężowi do wszystkiego...
    I czy jemu też połknie i da w tyłek.