Bez wyjścia (12) - Trening - Sobota cz 4 - Zbrodnia i kara

Bez wyjścia (12) - Trening - Sobota cz 4 - Zbrodnia i karaPozwoliłem jej chwilę odpocząć. Ale już nie mogłem się doczekać kiedy wejdę w jej pulchną cipeczkę. Mocno przycisnąłem jej pierś żeby poczuć właśnie tę różnicę w porównaniu do obfitych piersi Karoliny. Moje ręce po chwili zaczęły wędrować po jej ciele delikatnie masując oba suteczki i schodząc w dół zacząłem bawić się włoskami nad jej dziurką. 
Wyprężyła się cudownie i głęboko westchnęła. Dalej nie chciało mi się wierzyć że to się dzieje. Drobne ciałko Beaty czekało na to aż ją posiądę. Mimo że miałem ją gotową i chętną na każdy mój ruch, w podświadomości coś mi mówiło, że to jest za piękne żeby było prawdziwe. Nie docierało jeszcze do mnie w pełni, że moja koleżanka chce być teraz i tu zerżnięta właśnie przeze mnie.
Zacząłem się bać, że wydarzy się coś co przerwie albo uniemożliwi ten piękny plan. Stwierdziłem że muszę się spieszyć. Beata mimo że przed chwilą przeżyła obezwładniający orgazm zaczęła odpowiadać na znaki. Moje ręce na jej ciele zaczęły sugerować jej że trzeba przygotować się na następny etap naszej przygody. Delikatnie rozłożyłem jej nogi. Nie potrzebowałem żadnych usztywniaczy. Dawno nie byłem tak podniecony i gotów. Popatrzyłem na jej zapraszającą cipkę i ustawiłem się przy wejściu. 
- Jesteś pewna że tego chcesz - spytałem  
Popatrzyła na mnie spłoszonym wzrokiem  
- Zmieniłeś zdanie ?– spytała z niepokojem w głosie
- Nie, ale wolę się upewnić że jesteś gotowa na następne kroki.
- Jestem i bardzo tego chce - odpowiedziała szybko

Teraz już bez słowa ustawiłem się u wejścia do jej cipki i  zacząłem powoli wsuwać się do środka.
Była niesamowicie, miękka, ciepła i wilgotna. Wszystko co sobie obiecywałem po niej potwierdziło się z naddatkiem. Okazała się ponadto bardzo ciasna i pofałdowana w środku, normalnie kompletny odlot, jakbym posuwał nastolatkę. Nie rozumiałem jak może być taka ciasna po dwójce dzieci i rozmiarze Krzysztofa, ale nie obchodziło mnie to w tej chwili. Później doszedłem do wniosku że najprawdopodobniej ćwiczyła mięśnie Kegla, ale w tej chwili tylko jedno mi szumiało w mózgu: Ja pierdolę ! Rucham Beatę !
Ona chyba też miała podobne odczucia bo patrzyła na mnie z niedowierzaniem w oczach i niemym pytaniem: To się naprawdę dzieje ? My to robimy?
Chyba odpowiedziała sobie na to pytanie twierdząco, bo położyła głowę z zamkniętymi oczami i głośno dawała wyraz swojemu zadowoleniu z takiego obrotu sprawy.


Nawarstwienie wszystkich emocji, świadomość tego że długo ukrywana fantazja spełnia się, jej jęki które do tej pory słyszałem tylko zza ściany, no i zaskakujące warunki z jakimi powitała mnie jej cipka spowodowały, że moje podniecenie szybko prowadziło mnie do finału. Cieszyłem się że zacząłem od spuszczenia się w jej ustach, bo teraz skończyłbym po 30 sekundach, a tak to wytrzymałem może dwie minuty. Wspaniałe dwie minuty. Zdawałem sobie że raczej nie doprowadzę jej do orgazmu, zaraz po tym jaki przeżyła chwilę wcześniej, więc pozwoliłem sobie na sporą dawkę egoizmu.
Patrzyłem na jej twarz, upajałem się widokiem jej małych cycuszków i mojego penisa otoczonego jej cipką.
Czułem się zwycięzcą i wiedziałem że już za chwileczkę, już za momencik po raz pierwszy od 15 lat będę eksplodował w cipce która nie należy do mojej żony.  
No i stało się, z głośnym okrzykiem skończyłem w niej i po kilku dodatkowych ruchach wykończony położyłem się na jej ciałku. Objęła mnie rękami i nogami, nie wypuszczając ze środka. Zaczęliśmy się całować jak nastolatkowie, bijąc się językami a potem zaczęliśmy się śmiać się do siebie.
- Piękne to było – powiedziałem – jesteś niesamowita
- Nawet nie wiesz jak długo miałam na ciebie ochotę – odpowiedziała – cieszę się że Karola pozwoliła mi na to
Wspomnienie mojej żony podziałało na mnie trochę trzeźwiąco. Zacząłem przypuszczać że Beata okaże się lojalną przyjaciółką i ten akt zemsty pozostanie jednorazową przygodą  
Ale tym bardziej powinienem korzystać z takiego niesamowitego uśmiechu losu. Wysunąłem się z niej i Położyłem się obok, podparty na łokciu, delikatnie bawiąc się z jej sutkami i głaszcząc płaski brzuszek
Przypomniała mi się jej tajemnicza minka z poprzedniej rozmowy
- Po co ci ten film i zdjęcia ?
- Mówiłam Ci chcę się pobawić na necie, tak jak Karolina – powiedziała trochę zbyt szybko  
- A tak naprawdę ? - zagrałem va banque
Spojrzała na mnie zakłopotana. Wstała i zatrzymała nagrywanie
- Obiecaj, że nikomu nie powiesz, nawet Karoli
- Jeżeli nie chcesz nikogo zamordować swoimi nagimi fotkami, to nie pisnę ani słowa  
- Raczej im to nie grozi – uśmiechnęła się  
- Im ????
- Mam w maturalnej klasie dwóch chłopaków z którymi zaczęłam pisać na Naszej Klasie a teraz już maile
- Zwariowałaś ? Chcesz stracić pracę ?
- No przecież nie piszę jako nauczycielka. Chciałam dowiedzieć się co myślą o mnie moi uczniowie, więc podszyłam się pod profil jednego gościa który skończył liceum kilka lat temu. Nie wiem jakim cudemzdał maturę, bo był kompletnym idiotą i nikt z jego klasy nie utrzymywał z nim kontaktów. Jego tatuś musiał nieźle podpłacić. No ale jako były uczeń wysłałem PM do kilku chłopaków z pytaniem czy Szprycha jeszcze uczy.
- Szprycha ?
- Moja ksywka – rumieniec wstydu wyszedł jej na twarz  
No i z dwoma zaczęłam rozmawiać, Okazało się że podobałam się im, mówili co by chcieli ze mną zrobić, wspominali śmieszne historie. No co – rumieniec nie schodził z jej twarzy - spodobało mi się, zwłaszcza że wiesz, Krzyś wtedy nie wykazywał wielkiego zainteresowania mną.
- Robiłaś sobie dobrze myśląc co by z tobą robili ? - spytałem bezczelnie  
Krew prawie tryskała z jej buźki
- Tak  
No, no nie myślałem że ta moja spokojna koleżanka ma tak urozmaicone życie erotyczne  
- Po powrocie z Chorwacji chciałam już skończyć tą maskaradą, ale też w pewien sposób podziękować im że mi pomogli gdy miałam doła i wysłałam im kilka z fotek które mi zrobiłeś, takie trochę zamazane i z daleka. Udawałam że ten uczeń spotkał Szprychę na plaży i z daleka zrobił kilka zdjęć. Byli tym niesamowicie podjarani i przysłali mi nowe fantazje co będą z mną robić. Zebrałam się na odwagę i poprosiłam ich żeby mi przysłali zdjęcia jak bawią się na widok moich zdjęć i spuszczają się na nie. Obydwaj powiedzieli że musieliby dostać coś ostrzejszego. Powiedziałam, że jeżeli mi podadzą numer komórki Szprychy to postaram się ją zhakować i jak coś znajdę to im wyślę.
- I wiesz co? Dostałam dwie prośby mailem o przesłanie SMS-m nowego planu lekcji. Bo nie mają dobrego dostępu do internetu tam gdzie kończą wakacje – zaśmiała się  
- I chcesz im coś wysłać ? - spytałem z niedowierzaniem
- Coś wybiorę  
- A jeżeli opublikują ?
- Przecież nie wyślę z twarzą, poza tym znam ich bardzo dobrze, to są jedni z najlepszych uczniów i wiedzą co by im groziło za coś takiego. Nie będą sobie rujnować przyszłości.
- To bardzo ryzykowne założenie, oni dostaną tylko po łapach – ty stracisz pracę  
Zastanowiła się przez chwilę  
- Słuchaj – ja chcę im to dać siebie w akcji, a ciebie proszę żeby wszystko było widać, ale tak żeby nie można mnie było zidentyfikować z całą pewnością. Bez obcinania i zamazywania. Możesz to zrobić bez prawienia mi morałów ?
Czy ktoś kto zaraz ma zapiąć panienkę w dupcie, będzie ją pouczał, kłócił się że ma porąbany i samobójczy pomysł i wprowadzał ją w zły humor ?  No właśnie, z pewnością nie ja. Dopiero znacznie później przyszło mi do głowy, że gdyby te zdjęcia wyszły publicznie, dotarłyby też do Krzysztofa, a wtedy mogłoby być nieciekawie. Ruchanie żony za wiedzą i zgodą męża to jedno, a za plecami kolegi to jednak inna kategoria. Ale wtedy perspektywę miałem przysłoniętą ciasną dziurką koleżanki.
- Choć, ale pamiętaj że to nie jest dobry pomysł – powiedziałem  
- Zanotowałam – uśmiechnęła się  
Oparłem się o łóżko, kazałem jej szeroko rozłożyć nogi i kierowałem jej głową na mojego penisa tak żeby kamera złapała jej minimalny profil, trochę ją przekręcałem tak żeby upewnić się że będzie złapana cipka, cycuszek i głowa. Nie szczędziła mi też wrażeń dotykowych.

Po minucie powiedziałem:
- Wystarczy, wybiorę z tego dwie fotki. W razie czego będziesz wiedzieć kto wypuścił  
- Nie martw się – odpowiedziała zadowolona - ale z resztą zdjęć to chyba zostanę przy twoich stronkach. Zrobisz to dla mnie ?
- Jasne – na pewno będziesz hitem  
Wielki uśmiech wykwitł na jej twarzy
- Jesteś gotów na wielki finał ? – zapytała zmysłowo  
Wstała, włączyła kamerę i położyła się obok mnie  
- Prawie - odpowiedziałem przyciągając jej głowę do mojego podbrzusza


Wiedziałam już że nie dam rady wytrzymać tylu bodźców naraz. Jęczałam dając mu do zrozumienia jak wielką przyjemność mi sprawia swoimi ruchami.  Jedyną moją nadzieją było to że John zgodzi się na mój orgazm. Kiedy poczułam że przekroczyłam już punkt bez powrotu, błagająco zwróciłem się do niego.
- Czy mogę Panie?
Wydaje mi się że wiedział że jestem bez wyjścia, ale mimo to przecząco pokręcił głową
- Nie - powiedział. 
W tym momencie dopadły mnie pierwsze skurcze rozkoszy. Ponownie odpłynęłam już nie zwracając uwagi na żadne zakazy. Po prostu to było w tym czasie najważniejsze. Zamknęłam oczy żeby nie widzieć dezaprobaty Johna i pozwoliłam sobie na luksus przeżywania wspaniałego orgazmu sprowadzonego przez wypychający mnie od środka penis. Jęczałam przeżywając fale ogarniającej mnie rozkoszy i chciałam żeby to trwało wiecznie  
John czując moje skurcze i słysząc bardzo żywiołową reakcje na jego ruchy doszedł we mnie chwile później. Poczułam uderzenia jego nasienia i to sprawiło że przeszła mnie jeszcze jedna fala rozkoszy.  
Stosunkowo szybko wyszedł ze mnie, ale nie odważyłam się spojrzeć na niego. Nie wiedziałam co robi a on po chwili opuścił pokój.  

Ja jeszcze dłuższą chwilę leżałam ze zamkniętymi oczami dochodziłam do siebie, czując wypływającą ze mnie spermę.  
Powoli wracałem do siebie. Przeszło już największe podniecenie i rzeczywistość zaczęła opanowywać moje myśli.
Co teraz będzie? - pomyślałam  
John jakoś będzie chciał mnie ukarać. Przyszyły mnie ciarki na myśl o kolejnym laniu.  
Rozejrzałam się po pokoju szukając mojego telefonu. Nigdzie go nie było. Zdecydowałem się wstać i pójść pod prysznic. Zobaczyłam że pokój gdzie John ma swoje biuro był zamknięty.
Weszłam do łazienki i poczułam spływające po mnie ciepły strugi wody. Było mi to bardzo potrzebne stałam. Stałam tak około 15 min myjąc się i rozpamiętując wydarzenia tego poranka. Po wyjściu usłyszałam jak John woła mnie z kuchni. Weszłam tam i nie patrząc na niego, ze wzrokiem wbitym w podłogę powiedziałam.  
- Przepraszam Pana, nie wytrzymałam tych wszystkich bodźców.
Zobaczyłam spod oka że popatrzył na mnie uważnie i skomentował
- Wiesz że będziesz musiała być za to ukarana?
- Tak wiem – odpowiedziałam
- Dobrze – sucho stwierdził John - a teraz przygotujemy lunch
Podeszłam do stołu,wzięłam sałatę i zaczęłam ją myć.

eksperymentujacy

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 2208 słów i 11869 znaków, zaktualizował 6 sty o 21:29. Tagi: #żona #cuckold

5 komentarzy

 
  • Czarly

    Zajebiste jak zwykle opowiadanie beata również się rozkręca  oj cos czuję że będzie się działo  pozdrawiam was

  • Milf

    Fajne, nie obniżasz lotów, miło się czyta.

  • Jestem Graczem

    Już myślałem że nie doczekam się kolejnej części! Ależ te kobiety są cudowne...

  • eksperymentujacy

    @Jestem Graczem dzięki w imieniu obu ;)

  • Egon

    Oj warto było czekać na ten odcinek, brawo!
    Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy.

  • Gosc

    To robi się coraz ciekawsze czekam co będzie dalej i zazdroszczę Ci Beaty i Karoliny