Bez wyjścia (12) - Trening - Sobota cz 9 - Wieczór

Bez wyjścia (12) - Trening - Sobota cz 9 - WieczórJohn popatrzył na nią z uwagą  
- Teraz mnie rozbierz – to polecenia było skierowane do niej.

Gorączkowo rozpinała guziki jego koszuli. Po uporaniu się z nimi, zaczęła gmerać przy pasku jego jeansów i ściągnęła je razem z majtkami. Widać że spieszyło się jej.
Nie był podniecony i wykonała ruch jakby chciała go wsiąść do ust, ale zerknęła na mnie i powstrzymała się. Zauważył to
- Idziemy do sypialni
Pokazał jej ręką kierunek żeby poszła pierwsza. Wygrzebałem z kieszeni szortów telefon i nago ruszyłem za nimi. Popatrzał na mnie.  
- Tylko jedno zdjęcie. Możesz się bawić, ale kiedy dojdziesz wyjdź – jego polecenia były proste i konkretne. Ucieszyłem się, bo do końca nie byłem pewien czy pozwoli mi być obecnym przy ich seksie. Czyli będę widział kiedy będzie ją brał. I ona będzie o tym wiedzieć. Nareszcie!

Wybrał sypialnię w której łóżko było jeszcze nietknięte. Pokazał mi ogromną pufę obok łóżka, Leżał na niej  rozpostarty ręcznik. Facet miał wszystko ustawione jak w zegarku. Sam położył się na łóżku.
- Wiesz co masz robić – skinął na stojącą Karolinę
Powoli weszła na łóżko i uklęknęła tyłem do mnie, wszystko mi bardzo skutecznie zasłaniając. Wredna! Pochyliła się i zaczęła budować erekcję Johna.  
Przez chwilę miałem nadzieję, że poprawi jej pozycję żeby mi zapewnić lepszy widok, ale on po prostu leżał. Od czasu do czasu dawał nam znać że jest zadowolony z jej postępów.
Czekałem cierpliwie aż osiągnie zadowalające rezultaty. Miałem tylko widok na jej wypiętą pupę z błyszczącą od soczków cipką. Wiedziałem że już niedługo zobaczę tam goszczącego się cudzego kutasa. To, odgłosy jej ust ciężko pracujących na drągalu oraz pomrukiwanie Johna sprawiło, że urosło mi i wymagało „odrobiny” zainteresowania. Zacząłem go lekko masować, ale na razie ostrożnie żeby nie skończyć zbyt wcześnie.
Karolina najwidoczniej osiągnęła zamierzony cel, ale ociągała się z przejściem na kolejny etap. Spojrzał na nią zdziwiony.
- Wystarczy, choć teraz
Ciągle leżał bez ruchu, więc oboje zrozumieliśmy że to ona ma zacząć spalać kalorie. Jak zaczarowany oglądałem z napięciem kiedy moja żona przerzucała nogę nad sterczącym penisem obcego faceta i biorąc go w rękę nakierowała go sobie w cipkę. Zrozumiałem, że gdyby John zmienił wcześniej pozycję, to nie miałbym tak dobrego widoku jak teraz. Była mokra od palcóweczki w salonie, więc wszedł w nią z łatwością i gracją. Gdy już całym ciałem usiadła na nim, wydobyła z siebie mimowolny okrzyk rozkoszy.
Stało się. Pierwszy raz na moich oczach została spenetrowana przez obcego faceta. Wiadomo że nie był to ani pierwszy raz, ani pierwszy obcy, ale to pierwszy raz miała świadomość że patrzę na nią kiedy to się dzieje.  Na żywo w tym samym pokoju i ona wie o tym. No i moja ręka zaświadczała, że bardzo mi się to podoba.
Złapał jej piersi i ponownie usłyszałem głośną rekcję kiedy ściskał sutki.  


Zasłoniłam penisa Johna przed ciekawskim wzrokiem mojego męża i próbowałam jak najciszej i jak najmniejszymi ruchami pobudzić go do pełnej gotowości. Moja twarz płonęła wiedząc, że on teraz zdaje sobie sprawę że trzymam w ustach obcego penisa. Starałam się przekonać siebie samą że to nie jest żadna nowość, że przecież już widział na filmie jak robiłam lodzika Krzysztofowi, że widział moje zdjęcia, ale to nie było to samo. Tam podniecaliśmy się jakby oglądając wyreżyserowanego pornolka, a tutaj to on patrzy na mnie czyli swoją żonę która obsługuje innego faceta. A za chwilę będę musiała spojrzeć mu w oczy.  
John nie pomagał, dając nam do zrozumienia że w pełni docenia moje talenty oralne.  Zanim poczułam jego kropelki zatrzymał mnie i pokierował na siebie. Odetchnęłam z ulgą i byłam mu bardzo wdzięczna że nie kazał mi usiąść przodem do męża, tak jak zrobił to z Markiem.  
Mimo to, cały czas czułam oczy Roberka wpijające się w mój tył i obserwujące każdy mój ruch.  
Penis całkowicie wypełniał mnie i ocierał się dając poczucie niesamowitej rozkoszy. Mimo to starałam się powstrzymywać moje oznaki podniecenia. Koncentrowałam się na zapewnieniu Johnowi maksymalnej przyjemności. Unosiłem się i opuszczałam na całej jego długości, mając nadzieję że kiedy skończy, każe Robertowi opuścić sypialnię.  
Do uszu zaczęły mi docierać odgłosy Roberta. Słyszałam jego przyspieszony oddech i jakiś inny dźwięk. Za żadne skarby nie chciałam odwrócić głowy, ale szybko zdałam sobie sprawę że mój mąż po prostu masturbuje się na widok mojej cipki jeżdżącej po naprężonym penisie Johna. Poczułam jednocześnie ulgę jak i wstyd przed Johnem. W mojej głowie zabrzmiało wulgarne sformułowanie tej sytuacji "mój mężuś wali sobie konia patrząc jak rucham się z innym facetem!". Wstydziłam się za niego, jednocześnie chcąc by ten seks trwał jak najdłużej, bo w cipce było bosko.  
Johnowi nie sprawiało to żadnej różnicy, leżał pomrukując i z leniwie bawił się moimi zwisającymi nad nim piersiami. Jego penis wypełniał mnie i czułam jak dochodzi do końca. Zsynchronizował to skubany z mocniejszymi szczypaniami sutka. Nie wytrzymywałam i od czasu do czasu wymykał mi się cichy krzyk. Słyszałam jak oddech  Roberta coraz bardziej przyspieszał.

Nie dawałem już rady. Jej jęczenie i widok penisa rozpychającego jej cipkę rozpalały mnie od czerwoności. Zdałem sobie sprawę, że zaraz potem będę musiał wyjść z pokoju ale to było zbyt silne. John puścił sutki i złapał ją za tyłek dociskając ją na sobie. Chyba zapomniała się na chwilę, bo bardzo głośno krzyknęła pomimo mojej obecności. Chwyciłem telefon i robiłem zdjęcie,. To jedyne z tego spotkania. Karolinka jęczała coraz głośniej, a ja wiedziałem że już nie dam rady ani chwili dłużej. Ująłem penisa i patrząc na nabitą żonkę, szybkimi ruchami doprowadziłem się do szczytu. Kończyłem na brzuchu, piersiach i nawet chlapnęło mi na policzek. Doszliśmy prawie że razem, najpierw ja a zaraz potem ona. To znaczy niby razem ale bardzo inaczej. Jestem pewien, że oboje usłyszeli mnie, bo nie widziałem potrzeby ukrywania tego, ale żadne z nich nie zareagowało.  
Zgodnie z wyraźną instrukcją Johna podniosłem się, wziąłem ręcznik na którym siedziałem, wytarłem moją spermę i zaraz potem skierowałem się do drzwi.  
- Wyłącz światło - mrukął John
Było to jedyne zdanie skierowane do mnie od momentu wejścia do sypialni, aż do śniadania następnego dnia.
Zgasiłem światło. Master switch wyłączył wszystkie lampy w pokoju. Jedyne światło padało teraz z korytarza. Spojrzałem ostatni raz na moją żonę która ciagle leżała na Johnie z jego penisem w środku. Zamknąłem za sobą drzwi i poszedłem do sypialni obok.

eksperymentujacy

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 1293 słów i 7010 znaków, zaktualizował 25 mar o 16:42. Tagi: #żona #cuckold

5 komentarzy

 
  • Czarly

    Jak zwykle pierwsza klasa pozdrawiam

  • Helen57

    Wspaniałe zabawy pieszczoty....

  • Egon

    Wyjść w takim momencie...

  • eksperymentujacy

    @Egon zasady są zasadami ;)

  • Egon

    @eksperymentujacy dlatego najlepiej ustalać je samemu...

  • eksperymentujacy

    @Egon na pewno ! Ale wiesz jaki jest tytuł opowiadania

  • Jestem Graczem

    Chciałbym kiedyś coś takiego przeżyć :)

  • eksperymentujacy

    @Jestem Graczem warto, niesamowicie podniecające i niezapomniane uczucie

  • Aqq

    Bardzo dobrze się czyta , jedynie długo trzeba czekać

  • eksperymentujacy

    @Aqq niestety nie mogę obiecać poprawy. W sektorze finansowym to najgorszy okres w roku