Bez wyjścia (12) - Trening - Niedziela cz 22 - Po południu

Bez wyjścia (12) - Trening - Niedziela cz 22 - Po południuZe śmiechem zerwaliśmy się na nogi i uciekliśmy między drzewa.
Patrzyliśmy jak przepływają i patrzą w naszym kierunku. Prawdopodobnie wcześniej słyszeli głosy, ale byli za daleko żeby mogli coś zobaczyć.
- Wracamy do domku – zakomenderowała Karolina
Myślałem że ponownie usiądziemy w salonie ale żona miała już bardzo sprecyzowane plany.  
Pomaszerowała prosto do sypialni w której bawili się wczoraj.
Przytuliła się do Marka i pocałowała go.
- Uwielbiam twój język, dokończ – zażądała i wyciągnęła się zmysłowo na łóżku. Nie dał się długo prosić, bez chwili wahania podążył na nią. Położył ręce na jej piersiach i po krótkiej zabawie powoli zjechał w dół nóg, kciukami zawadzając po drodze o cipkę. Doszedł do końca, złapał za kostki i powolutku szeroko rozłożył nogi. Przez chwilę delektował się widokiem a potem zanurkował do cipki łapiąc rękami za jej piersi.
Głośne „o tak!” - to było jedynym zwrotem który od niej słyszeliśmy w ciągu następnych paru minut.

Jego talenty oralne nie miały sobie równych. Język był giętki i wdzierał się w każdy zakątek. Normalnie maestro. Do tego jego ręce zsynchronizowały się z językiem i grały etiudę na moich piersiach. Już, już dochodziłam kiedy ten zmieniał rytm lub nacisk i orgazm delikatnie odchodził  przedłużając tą słodką torturę. Po którymś razie chwyciłam jego ręce i ruchami bioder docisnęłam cipkę do jego języka. Zrozumiał że nie można dłużej drażnić rozpalonej kobiety. Mocnymi ruchami języka i ściskiem brodawek dokończył swój koncert. Odpłynęłam.

Po spełnieniu prośby usiadł na łóżku patrząc na bezsilnie leżącą Karole która powoli dochodziła do siebie. Położył się obok niej w pozycji 69 delikatnie gładząc po włosach cipki. Kiedy już uspokoiła zmysły, uniosła się na  czworakach, powiodła roztargnionym wzrokiem dookoła, ustawiła się przodem do mnie, schyliła głowę i zaczęła lizać jego sterczącego fiuta.  

Potem podniosła głowę,  popatrzyła na mnie wciąż powoli masującego kutasa i ruchem głowy wskazała swoją pupę  
- No dołącz się w końcu – powiedziała zmysłowym półgłosem
Popatrzyłem na tą scenę głodnym wzrokiem i podziałało na mnie jak katalizator, ale z wrażenia zrobiłem coś co do dzisiejszego dnia nie mogę odżałować. Odłożyłem telefon!
W mojej głowie szumiała tylko jedna myśl. Oo, nie moja pani, to jest sytuacja która wyśniła mi się, o której marzyłem od lat i której pod żadnym pozorem sobie nie odpuszczę, ani nie dam sobie odebrać. Twoją cipkę będę miał jeszcze setki razy, ale taka konfiguracja to jest to co popchnęło mnie do tego całego szaleństwa.  
Zwróciłem się do Marka
- Zamieńmy się miejscami  
No chyba nie muszę mówić, że w tym momencie to ja byłem tu samcem alfą i nie była to grzeczna prośba, ale polecenie które nie wymagało powtarzania ani negocjacji. Zresztą czy ktoś by w tej sytuacji odmówił mężowi? Zerwał się szybko, a ja położyłem się na jego wygrzanym miejscu, ze sterczącym kutasem. Spojrzała na mnie z porozumiewawczym uśmiechem  
- Mhh, to tak chcesz.. - zmysłowo zwilżyła sobie wargi
Zmrużyłem oczy i pokiwałem głową potwierdzająco.
- Obciągaj – rzuciłem krótko  
- Dobrze, proszę pana – wyszeptała potulnym głosem, uśmiechając się lekko
Pochyliła się, chwyciła go jedną ręką i opuściła usta na moją sztywność starając się go włożyć jak najgłębiej.  
W tym momencie Marek wszedł w nią od tyłu.
I stało się. Znalazłem świętego Grala cuckoldu. To było to o czym myślałem przez te wszystkie lata myśląc o momencie kiedy pozwolę innemu facetowi pukać moją żonę. Wprawdzie doszliśmy do tego bardzo okrężną drogą ale w końcu zrealizowało się, Widziałem go stojącego za nią i łapiącego za biodra. Wiedziałem że jest do tego gotów, ale ja po prostu poczułem jak obcy kutas wchodził do cipki mojej żony. W tym właśnie momencie spełniło się wszystko czego oczekiwałem od takiego układu. Lekko zadrżała, zesztywniała, jej ciało przeniosło na mojego kutasa jego ruch, a usta jej uczucie rozkoszy z tego wtargnięcia. Jego wejście wywołało w jej gardle odgłos odczucia przyjemności. Poczułem te drgania jej strun głosowych moich kutasem i wiedziałem, że to oznacza że ktoś tam stojąc z tyłu rozpycha jej cipę w tym momencie, a ona czerpie z tego przyjemność.  

Ten trójkąt nie był taki sam jak w lesie na polance. Byłam ustawiona pomiędzy moim wspaniałym mężem a facetem który adorował moje ciało i zależało mu na sprawienie mi przyjemności. Niesamowity komfort emocjonalny, zero poczucia winy a jednocześnie ten pierwszy smak owocu zakazanego. Uprawiam seks z mężem i innym facetem! Widok przymrużonych oczu Roberta który patrzył na mnie pochyloną z jego penisem w ustach kiedy byłam jednocześnie posuwaną od tyłu przez kogoś innego był bezcenny. Każdy ruch Marka wyzwalał we mnie lekki spazm rozkoszy. Nie mogłam się powstrzymać od jęków. Na początku z malutką dozą niepokoju jak mąż to odbierze. Czy nie wzbudzi w sobie jednak jakiegoś pokładu zazdrości przez to, że inny facet jest w stanie mnie aż tak pobudzić i zaspokoić. Ale nic z tych rzeczy nie dostrzegłam. W jego oczach był tylko uśmiech, czułość i zadowolenie. Naprawdę mogłam być sobą. Marek oderwał rękę od mojego biodra i włożył mi palca w pupcię. Mhhhh... zaczęłam być coraz głośniejsza.

To była kwintesencja całej mojej fantazji o dzieleniu się moją żoną z innym facetem. Wszystko to co widziałem albo robiłem wcześniej nie umywało się do tego odczucia. Każdy jego ruch który sprawiał jej przyjemność, odczuwałem to właśnie w tych drganiach strun głosowych i do tego jej ciało lekko poruszało się w takt jego ruchów. Pokazałem tylko, że ma dostosować ten rytm do rytmu ust na moim penisie i oddałem się pełnej ekstazie. Nie umiem powiedzieć jak długo to trwało. Dla mnie mogłoby to trwać wieczność. Ocknąłem się czując wzbierający się orgazm. Popatrzyłem w dół na żonę pochyloną nad moim kutasem z wypiętą pupą systematycznie posuwaną przez stojącego za nią facetem. Widziałem że jedną ręką pomagał sobie dobijać się jak najgłębiej a drugą trzymał nad dupcią, najprawdopodobniej posuwając jej drugą dziurkę. Mój szybszy oddech dawał do zrozumienia, że ma się przygotować na przyjęcie małych Robercików i głośno wysłałem całą armię w jej usta.
Później mieliśmy jeszcze sporo podobnych akcji, ale ta pierwsza jest dla mnie najważniejsza. Zawsze kiedy jestem sam i potrzebuję spuścić sobie trochę pary z gwizdka, przywołuję sobie widok Karoliny którą Marek zapina od tyłu, te odczucia które jej ciało przekazywało mi w tym momencie i ten niezapomniany pierwszy orgazm w prawdziwym menage a trois . Działa w 100% nawet już kilka ładnych lat po fakcie. Jedynym konkurentem tego odczucia, jest znacznie późniejsza przygoda gdy Karolinka zgodziła się pierwszy raz na dwa baty. Wtedy byłem na spodzie w penisem w jej cipce i czułem kiedy jej ciało sztywniało, a mnie w środku dotykał  penetrujący jej pupcię kutas naszego kolegi. Ale to zupełnie inna historia. Po prostu ze wszystkim moich „pierwszych” razów te dwa wydarzenia zostaną już chyba nigdy niepobite.

Opadłem bezsilny na materac, a ona mogła teraz skoncentrować się wyłącznie na swoich doznaniach. Marek nie chciał jej dłużej posuwać od tyłu. Wydaje mi się że miał fetysz jej dużych piersi.  I faktycznie rozruszał je całkiem dobrze, pięknie falowały a kiedy je złapał pojedyncze jęczenie przeszło w ciągły okrzyk.

Zrobiłem im zdjęcie i szybko położyłem się obok niej kładąc ramię pod jej głowę. Spojrzała na mnie nieprzytomnym wzrokiem, nie do końca rozumiejąc co się dzieje, ale daleka od jakichkolwiek protestów.
Marek puścił piersi i oparł się na materacu starając wejść w nią jak najgłębiej.
Teraz ponownie czułem jej ciało ostro ruchane mocnymi uderzeniami. Objęła go nogami i głośno oznajmiła początek. Chwyciła mnie za rękę i ciałem wstrząsnęły spazmy rozkoszy. Oczy na początku szkliste i niewidzące teraz zamknęły się. Patrzyłem na twarz która wyostrzyła się, koncentrowała się na przeżywaniu orgazmu i czułem przechodzące przez nią spazmy. Wiele razy już to widziałem, ale wtedy zawsze byłem zajęty na dostarczaniu tych bodźców. Teraz było inaczej. Pochłaniałem wzrokiem każdy ułamek sekundy tej rozkoszy. Jedynie chwyciłem za pierś i dostarczyłem dodatkowej podniety ściskając brodawkę. Wyprężyła się w spazmie ostatni raz i rozluźniła. To było coś wspaniałego  Marek też nie tracił czasu i posuwał ją dalej z ogromnym zapałem.  
- Mogę w środku ? - zapytał zasapanym głosem spoglądając na nas
Oboje jednocześnie kiwnęliśmy głowami. Uśmiechnął się bardzo z siebie dumny i zadowolony.
Należało mu się. Jej cipka zbierała się do następnego finału kiedy doszedł w niej w ogromnym okrzykiem. Kiedy dawał sygnały że zaraz dojdzie, obróciła głowę do mnie i zaczęliśmy się całować.  Jej oddech był niesamowicie gorący. Ciągle leżała na mojej ręce, więc obcy facet krzycząc i stękając pompował swoje nasienie w moją żonę którą miałem teraz w objęciach. Mocno trzymałem jej dłoń czekając aż on skończy, a nasze języki bawiły się w ustach. Wiedziałem że nigdy nie będzie już tak samo. Spokojny seks który do tej pory uprawialiśmy odszedł do lamusa. I to niezależnie od tego czy będziemy robić to sami czy z kimś innym.  
Karola skończyła pocałunek a Marek wyczerpany położył się obok niej.
- Dokończ, znowu jestem bardzo blisko – wyszeptała chwytając mojego penisa
Ustawiłem się między rozłożonymi nogami. Z cipki wyciekał dowód że Marek dobrze się bawił. Zebrałem ile się dało i podałem na palcach do oblizania. Ponownie to zrobiła patrząc mi prosto w oczy. Pochyliłem się nad nią i pocałowałem w usta dając dowód że w pełni popieram jej zachowane, no i zabrałem się do wypełniania ostatniego zadania.  
Na szczęście dla mnie, żonka ruchana w moich ramionach przez obcego faceta jest pierwszorzędnym afrodyzjakiem, więc nie miałem problemu z ponowną sztywnością. Marek zajął się całowaniem i pieszczeniem jej piersi kiedy ja wślizgnąłem się do niej. Była tak nawilżona że praktycznie nic nie czułem, ale tu nie chodziło o moją przyjemność. Pomogłem jej trochę ręką na łechtaczce i kiedy jej jęki wzmagały się z każdym moim ruchem odleciała po raz kolejny. Wysunąłem się z niej, a ona przekręciła się na bok i z ręką na cipce leżała skulona dochodząc do siebie od czasu do czasu wstrząsana jeszcze drgawkami rozkoszy. Szkoda mi było takiej erekcji więc sam sobie skończyłem patrząc na jej dupcię i zmaltretowane ciałko. Chyba nawet nie poczuła kiedy mój wytrysk wylądował na jej pupci.


Po chwili kiwnąłem na Marka, poszliśmy do salonu gdzie leżały nasze rzeczy i zaczęliśmy się ubierać.  
- Chcesz drinka – zaproponowałem – możemy uszczuplić zapasy Johna, ma naprawdę bardzo dobrą szkocką
- Chętnie – odpowiedział  
- Kochanie poprowadzisz ? -zapytałem się Karoli która teraz leniwie przeciągała się na łóżku, wcierając spermę w prześcieradło
- Mogę – wymamrotała swoim seksownym rozmarzonym głosem
- Super – odpowiedziałem i nalałem trunek do szklanek. Stuknęliśmy się  
- Będzie mi brakowałem tego miejsca – powiedziałem do Marka
Popatrzył na mnie badawczo
- Dlaczego nie kupicie go ?
- Nie mamy takich pieniędzy  
- Przecież oboje pracujecie więc pożyczka nie powinna być problemem, a rynek w obecnym czasie jest na bardzo niskim poziomie. Jeżeli znudzi wam się, to oceniam że za 5 lat będziecie mogli sprzedać je z co najmniej 20% zyskiem. Rynek musi się odbić.
Do salonu weszła naga Karolina przeciągając się. Wyciągnęła z walizki sukienkę i wsunęła ją na siebie, ale zrezygnowała z bielizny, więc nasz wzrok utkwił na jej prześwitujących przez materiał obszarach
- Marek namawia nas na kupienie tego domku od Johna – powiedziałem  
Oczy jej się zaświeciły  
- Ile to kosztuje ? – zapytała konkretnie (finansistka!)
- John chce – tu wymienił sumę  
- Uhh, sporo – stwierdziłem  
- Nie mogę wam powiedzieć jakie dostaje oferty bo to byłby nieetyczne, ale mogę wam pokazać podobne nieruchomości w pobliżu za 20% taniej.  
- Poza tym skoro wszyscy jesteśmy na ty – mrugnął do nas okiem – to mogę zrezygnować z połowy mojej prowizji – tylko dlatego żeby mieć takich fajnych sąsiadów  
- Dlaczego sam nie skorzystasz z takiej okazji – zapytałem z ciekawości
- Pół roku temu kupiłem domek 600 metrów stąd, wprawdzie nie w takim stanie jak ten dlatego taniej, ale nie dostanę na razie następnej pożyczki. W ten weekend wymieniają mi całą hydraulikę, dlatego poprosiłem wczoraj Johna o możliwość korzystania z prysznica – uśmiechnął się do Karoli
- Zastanówcie się, domek jest w znakomitym stanie, nie wymaga remontów i jak wiecie plaża i pomost zapewniają dużą dozę prywatności – uśmiech przeszedł mu przez twarz
- Wynajęcie go na jeden miesiąc latem – kontynuował - pokryje wam koszt elektryczności i opłaty na cały rok. Gdyby był pół godziny bliżej od Trójmiasta to już bym go dawno sprzedał.
- Pomyślimy – powiedziała Karolina za namysłem
- Weźcie moją wizytówkę i jeżeli się zdecydujecie to dajcie mi znać. Zresztą cokolwiek będziecie potrzebowali to chętnie pomogę – popatrzył wymownie na przebijające sutki Karoliny.

Po 15 minutach jechaliśmy już do rodziców Karoliny. Prowadziła od czasu do czasu uśmiechając się do mnie. Obserwowałem ją z narastającą ochotą na ciąg dalszy, tym razem sam na sam.
- Myślisz że możemy się najpierw zatrzymać przy polance ?
- Myślę że to dobry pomysł, przypomnij mi w ciągu tygodnia że muszę ci coś powiedzieć a propos tego miejsca
Dojrzała żeby podzielić się swoimi przeżyciami z kolegami ?
- Teraz mamy trochę czasu
- Nie, teraz nie – skrzywiła się  
- I wiesz co jeżeli Beata sama pojedzie po dzieciaki to myślę, że jeżeli dalej tego chcesz to możemy zaprosić  Krzyśka do nas.
- Jesteś pewna ? Wiesz że będę z wami cały czas – spytałem drżącym głosem
-  Ty jesteś cudowny, a jestem gotowa – odpowiedziała poważnie patrząc mi prosto w oczy – ale to ty wszystko z nim zorganizujesz a ja będę spełniać twoje rozkazy.
- Wszystkie ? - zapytałem zduszonym głosem  
- Wszystkie – odpowiedziała stanowczo
Myślałem że penis rozerwie mi spodenki. Jak daleko jeszcze to tej polanki ?



To koniec naszej drogi od moich fantazji do realizacji czegoś co w najśmielszych marzeniach nie oczekiwałem że dojdzie w rzeczywistości.
Ciągle jesteśmy prawie idealnym małżeństwem, ale żadna z naszych bardzo rzadkich kłótni nie miała źródła ani podłoża w sposobie w jaki traktujemy seks. Najważniejsze dla nas to całkowita szczerość, otwartość w precyzowaniu oczekiwań i dopasowanie się do limitów i oczekiwań partnera. Kiedy jest nie to nie i koniec. Żadnego dramatu, przekonywania czy powracania to tematu. Będzie kiedy indziej.  
Wbrew pozorom nasze życie nie kręci się od jednego ruchania do drugiego i nie szukamy usilnie partnerów do seksu. Sporo podróżujemy co zostało brutalnie przerwane przez pandemię podobnie jak nasze spotkania z innymi. Wkrótce wyjeżdżamy na wakacje żeby odpocząć, ale jeżeli coś ciekawego się zdarzy to się zdarzy. Dzieci urosły już na tyle że to obciach jeździć ze starymi więcej niż raz w roku.  Mamy więc tą swobodę i korzystamy z niej póki jest ochota i mi jeszcze staje. Mieliśmy sporo spotkań z różnymi ciekawymi ludźmi i może niektóre opiszemy kiedy będziemy mieć czasu na to.  
Miałem sporo pytań o początki moich fantazji. Planuję więc napisać właśnie o tym. Mam już szkic jeszcze tylko trzeba znaleźć trochę czasu.

eksperymentujacy

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 3070 słów i 16614 znaków, zaktualizował 28 lip o 17:50. Tagi: #żona #cuckold

10 komentarze

 
  • Xe

    Nie wiem co lepsze opisy czy zdjęcia

  • Czarly

    Witam kochani jak wam wakacje mijają kiedy nastepne opowiadanie pozdrawiam was

  • Gość 2

    @eksperymentujacy kurde blokuje mi gdy pisze stronę bo pisze ze to jako link .. - p.o.k.a.t.n.e.p.l - musiałem tak kropki dać bo normalnie blokuje normalnie bez kropek strona haha sama  nazwa

  • Gość 2

    Heja  piszesz tak kozacki tą serię że mam do Ciebie pytanko napjdalbys serię z jednego opowiada ka które jest na sieci ale ni3nma kontynuacji? Wiem że tutaj odpisywalas swoje prawdziwe relacje i wspomnienia lecz to jak ubrales w słowa coś pięknego czekam na odzew z twojej strony haha pozdrawiam

  • eksperymentujacy

    @Gość 2 jakie opowiadanie ?

  • Gość 2

    @eksperymentujacy linka niestety dac nie mogę w kom ale wpisz sobie - " Zaniedbany mąż" i Ci wyskoczy jakbyś mógł to kontynuować i trzymać w napięciu było by mega hah :)

  • eksperymentujacy

    @Gość 2 trochę więcej detali
    Na jakiej stronie to opowiadanie jest?

  • Jestem Graczem

    Zajebiste życie. Pozazdrościć :)

  • Czarly

    To nie jest zwykle opowiadanie tylko arcydzieło tak dobrze opisane że czytając mam wrażenie jakbym w tym uczestniczył jeszcze nigdy nie czytałem lepszego opowiadania, a swoją drogą na tą część czekałem od dawna A jeszcze bardziej czekam na kolejne wasze przygody ,mam nadzieję że nas nie zostawicie bo to by była katastrofa :cray:  Pozdrawiam was serdecznie i czekam na dalszea częśc podróży z wami ;)

  • eksperymentujacy

    @Czarly dzięki za miłe słowa i zachętę do dalszej pracy :). Cieszę się że nie zawiedliśmy twoich oczekiwań. Mam nadzieje że następne opowiadania też ci się spodobają  ;)

  • Jowisz

    Bardzo dobre opowiadanie, historia wciągająca i ciekawa. Główna bohaterka z charakterem, z resztą jak i inne postaci :) Cierpliwie czekam na wasze kolejne przygody  :bravo:

  • eksperymentujacy

    @Jowisz dzięki za miły komentarz i twoją recenzję.  
    Wkrótce zapraszam na jeszcze ;)

  • Anonimowy

    Heja ubolewam że to już koniec mega opowiadanie ale pisałeś że będzie więcej seksu z Beatą tzn Ty z Beatą proszę napisz o tym jeszcze i dodawaj o rączki toczyła najlepsza część opowiadania i czekam na next przygody z Beatą :)

  • Gosc

    To było naprawdę świetne opowiadanie. Szkoda ze to juz koniec.  Karola jestes zajebista

  • eksperymentujacy

    @Gosc dzięki !
    Może wrócimy na jesień z jakimś sequelem ;)

  • Gosc

    @eksperymentujacy No to będę wypatrywał.  Teraz pewnie urlop

  • eksperymentujacy

    @Gosc dokładnie tak :) ale jak wspominałem może coś się spłodzi o genezie ;)

  • Gosc

    @eksperymentujacy może Karolcia opiszę jak był pierwszy raz na dwa baty

  • eksperymentujacy

    @Gosc definitywnie na naszej liście ;)

  • Gosc

    @eksperymentujacy No to czekam . A teraz miłego urlopu wam życzę i .....

  • Somel

    Pisz dalej 😀