Bez wyjścia (12) - Trening - Czwartek

Bez wyjścia (12) - Trening - CzwartekRano była znacznie spokojniejsza niż poprzedniego dnia. Prawdopodobnie wiedziała czego się spodziewać i dawało jej to poczucie pewności siebie. Największym problemem było w co się ubrać. W końcu zdecydowała się na letnią sukienkę z krótkim rękawkiem. Pod spodem założyła stringi i stanik podkreślający jej piersi.
Patrzyłem bez słowa kontemplując widok, ale chyba źle to odebrała bo powiedziała mi
- No co, chcę pokazać że nie jestem taka konserwatywna !
Kochanie – pomyślałem - po tym wszystkim co zobaczył i usłyszał konserwatyzm jest ostatnią rzeczą o jaką może cię podejrzewać  
- Mnie się podoba – uśmiechnąłem się  
Dostałem buzi i już jej nie było.  
Dzień się bardzo dłużył, ale w końcu dotarłem do domu. Koło 17:00 dostałem zdjęcie na którym olbrzymek wyładowuje się między piersiami mojej żonki, a potem następne kiedy ssie jego końcówkę.
Wróciła znacznie wcześniej niż wczoraj ale podobnie pachnąca.
Ostrożnie usiadła na krześle i zaczęła mówić bez pytania.  
Weszłam do jego biura, położyłam mu odblokowany telefon na biurku, zdjęłam ubranie i uklęknęłam pod ścianą. Po kilkunastu minutach podszedł do mnie. Nic nie powiedział, a ja zaczęłam mu rozpinać spodnie, opuściłam majtki odsznurowałam i ściągnęłam buty i ściągnęłam wszystko. Ładnie poskładałam i odłożyłam na bok. Nie patrzyłam mu w oczy tylko na ziemie.  
- Podnieś piersi – rozkazał
Podniosłam od dołu i trzymałam. Wyciągnął Go, polał go trochę olejkiem i położył na moim cycku i kazał mi go masować aż do końca. Z trudem powstrzymywałam się żeby nie wziąć do buzi. Po paru minutach zesztywniał na maksa, nie trwało długo  żeby zaczął wyrzucać z siebie to jego gęste nasienie. Wszystko poszło na lewy cycuszek and kiedy skończył wtarłam je w oba  i dokładnie wylizałam palce.  
Usiadł. Czekałam grzecznie na dalsze instrukcje  
W końcu wstał z moim telefon w ręku. Nie widziałam czy wcześniej nie zmalał czy znowu był sztywny, ale jego witalność jest imponująca.
- Ssij, tylko koniec
Wyssałam resztę nasienia i językiem bawiłam się z końcówką. No i niestety, nie mogłam się powstrzymać i wzięłam go głębiej.
Zobacz, nie aż tak głęboko – dała mi telefon ze zdjęciem – zaraz je wysłałem sobie  

Wściekł się i wyrwał mi swojego penisa. Powiedział do siebie: „Fuck, I'm going to be late”
Wziął mnie brutalnie za ramię i rzucił mnie na biurko z wypiętą pupą.
- Nie pozwoliłem ci na więcej – wysyczał – musisz być ukarana  
Z szuflady wyciągnął taką patkę i przyłożył mi do pupy. Była obita skórą. Wziął zamach, no nie nie hamował się. Zobaczyłam gwiazdy w oczach i głośno krzyknęłam z bólu. Nie zwracał na to uwagi, dostawałam raz za razem z przerwani co kilkanaście sekund. Oczy zaczęły mi łzawić, ale ten ból sprawiał że narastało we mnie ogromne podniecenie. Czekałam z niecierpliwością na każdy następny raz. Złapałam się przeciwnej krawędzi biurka i próbowałam ruszyć pupą w bok, żeby nie bił mnie w tym samym miejscu.
- Nie ruszaj się bo będzie dłużej  
Trwało to jeszcze może dwie-trzy minuty, moje sutki zrobiły się twarde i przy każdym klapsie poruszałam się trochę w przód i tył stymulując je. Czułam że jeszcze kilka klapsów i dojdę, kiedy on powiedział:  
- Dość
Rozsunął mi nogi i włożył dwa palce do cipki. Weszły bez oporu.
- Podobało ci się – stwierdził  - bolało, ale połóż w domu wazelinę i jutro już nie będzie śladu. I następnym razem rób co ci mówię bo nie będę taki miły jak dziś.
Podniosłam się z biurka  
- Zapomniałaś o czymś – dodał po chwili
- Przepraszam Pana – spuściłam oczy  
- I ?
- Dziękuję Panu
- To wszystko na dziś, na jutro ciemna bielizna i bądź gotowa na wyjazd.  

Ubrałam się ostrożnie i wyszłam. Każdy ruch w samochodzie wydawał mi się szorowaniem gołą pupą po papierze ściernym.


- Posmarujesz mnie ? - zapytała prosząco  
Poszedłem do łazienki po wazelinę
-Choć - skinąłem na nią  i poszliśmy do sypialni
- Kładż się  
Posłusznie położyła się na łóżku na brzuchu, wypinając pupę i zadzierając sukienkę. Jej pupa była bardzo czerwona i bardzo gorąca.  
Nie mogłem sobie odmówić pamiątki  

Potem ściągnąłem jej stringi. Syknęła z bólu mimo że starałem się to robić ostrożnie.
Wtarłem delikatnie wazelinę, mruczała cichutko czując ulgę..
- Niech się wchłonie - powiedziałem
Pomogłem jej wstać i ściągnąłem jej sukienkę przez głowę, rozpiąłem biustonosz i odwróciłem ją do siebie. Zapach był bardzo wyraźny. Zacząłem lizać jej słono smakujące piersi i sutki. Stała przez chwilę cierpliwie ale po chwili odsunęła mnie.
- Mam założyć coś ciemnego ale nie mam pojęcie co, już nie zdążę dziś nic kupić – lekko panikowała
- Zostaw seksi na weekend, jutro włóż coś co będzie ci pasować do pracy – poradziłem
Nie była przekonana.
- Poza tym po cholerę mi ta bielizna jak na dzień dobry mam nago siedzieć w kącie – wkurzała się.  
Potem nastąpiła rewia mody, nie mogła się zdecydować co ubrać na kolację. Po długich bólach i typowej walce pod tytułem „nie mam co na siebie włożyć” z wypchaną po brzegi szafą w końcu podjęła decyzję. Do pracy bluzeczka i spódniczka, Co do bielizny w końcu wykombinowała czarny sportowy spanedxowy komplecik, który będzie dobrze leżał pod bluzeczką. Góra bardzo obcisła i do tego takie same majteczki. Na drogę letnia ciemno-żółta bez bielizny, a na wieczór ciemno-granatowa do kolan. Do tego pomalowała paznokcie na zielono.
- Podobają ci się ? – podsunęła mi swoje zielonkawe końcówki.  
- Nie, ale to nie dla mnie ta rewia – rzuciłem cierpko parafrazą klasyka Martyny, bo po prostu nie lubię jak maluje paznokcie.  
Popatrzyła na mnie przelotnie i chyba źle mnie zrozumiała.
- Spełniam też twoje fantazje, prawda? Marzyłeś, żeby mnie obcy faceci brali na twoich oczach, więc nie wyrzucaj mi niczego. Next time be carefull what you wish for – zdaje się że wczuwała się w następne spotkanie z Johnem.
- Jeżeli masz z tym problem, to teraz byłby dobry moment żeby to mi powiedzieć, zanim sprawy nie zajdą za daleko.
To jeszcze nie jesteśmy daleko ? - pomyślałem lekko zdziwiony – No tak w sumie to ja oficjalnie wiem tylko o Krzysiu.
- Jeżeli masz wątpliwości albo chcesz się wycofać to mów. Użyję bezpiecznego słowa i kończymy z Johnem - kontynuowała  
- Masz bezpieczne słowo ? - zdziwiłem się
- Tak, „red” i mogę je użyć jeżeli coś mnie albo tobie nie będzie odpowiadać. To jest hard stop. Natychmiast przerywamy, ale... – popatrzyła na mnie uważnie - kiedy je użyję to koniec. Nie będzie żadnego ciągu dalszego z Johnem. To jego warunek.
Czyli mogła przerwać to lanie ale nie zdecydowała się, moja dzielna żoneczka
- Więc co ? Red? - spojrzała na mnie z ukosa z widocznym niepokojem w oczach  
- Red to jest twoja pupa, chyba będziesz dziś spała na brzuchu. I bądź grzeczna do poniedziałku.
Ogromny uśmiech wykwitł na jej twarzy. Podeszła do mnie, zarzuciła mi ręce na szyję i dostałem długiego buziaka z masażem migdałków. Potem przytuliła się do mnie tyłem, podniosła stanik, położyła moje ręce na piersi. Obróciła głowę i całując mnie wyszeptała  
- Po tym wszystkim będę miała dla ciebie pewną ciasną niespodziankę.
I mocno docisnęła pupę do mojego stwardniałego wojownika, wyswobodziła się z moich rąk i odeszła kręcąc dupcią.
Później wspólna okupacja łazienki, chyba pierwszy raz w życiu jej cipka spotkała się z golarką. Wprawdzie bujny krzaczek został tylko troszeczkę poskromiony, za to okolice cipki, pachwiny i dupka zostały gładziutko ogolone. Wyszedłem zanim skończyła.
Przyszła naga i dumna ze swojego dzieła. Postawiła nogę na łóżku i kazała mi pomacać czy czegoś nie ominęła. Nie ominęła.
Odwróciłem się i starałem zasnąć. Jeszcze trochę się pokręciła i przyniosła ze sobą do łóżka zapach Pana Johna. Wyczerpana padła, owinęła się kołdrą i szybko zasnęła.
Ja nie mogłem zasnąć z podniecenia. Więc już jutro po raz pierwszy przekażę moją żonę w ręce innego faceta. Z Krzysztofem i leśnymi stworkami to było tak przypadkiem i praktycznie bez mojego udziału. Teraz oddaję ją tam z pełną świadomością, że będzie w jego rękach zabawką seksualną. Oddaje ją do spełniania kaprysów no i przede wszystkim dla jej przyjemności – mam nadzieję że będzie ją zaspakajał. Zastanawiałem się co dalej.  W sumie to jest wielka niewiadoma, jaka będzie moja rola w tym wszystkim. Przełamiemy spore tabu i co dalej. Czułem że następne dwa dni będzie kluczowe dla naszego związku. Odczuwałem ogromne podniecenie na myśl, że będę tam zaproszony i w mojej obecności moja żona będzie oddawać się innemu facetowi. Jej widok rozkładającą nogi lub wypinającą pupę przed cudzym kutasem, a nade wszystko jej jęki kiedy odczuwa rozkosz i orgazm. Znowu się podnieciłam. Spała, więc otworzyłem telefon i patrząc na jej usta ssące jego kutasa zacząłem się masować.


Wyobraziłem go sobie rozpychającego jej cipkę i jej jęki rozkoszy. Doszedłem. Po chwili też już spałem

eksperymentujacy

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 1811 słów i 9611 znaków.

6 komentarzy

 
  • Helen57

    Ale fajne pieszczoty doświadczenia.....

  • Jestem Graczem

    Nie mogę się doczekać ciągu dalszego :)

  • Czarly

    No i pozdrów ja

  • On

    Kozakkkkk ! Nie mogę się doczekać aż tu zrobisz to z żoną Krzystofa bo wspomniałeś że tak będzie:D oby szybko:)

  • Czarly

    no co tu dużo mówić najlepsze opowiadania jakie kiedykolwiek czytalem zawsze czekam z niecierpliwością na następne jesteście najlepsi pozdrawiam was :yahoo:

  • eksperymentujacy

    @Czarly Dzięki :) przekaże małżonce ;)

  • Xe

    Uwielbiam was po prostu uwielbiam