Bez wyjścia (10) - Las cz.2 - Henryk

Bez wyjścia (10) - Las cz.2 - HenrykZaśmiał się głośno. 
No właśnie, uczysz się szybko. Ja też. Nie chcę żebyś mnie o gwałt potem szarpała. 
- Heniek, no co ty - zaprotestowała 
Stanął do niej bokiem i wyciągnął swoją komórkę. Obserwowała co on robi. Ustawił ją naprzeciwko siebie, tak że księżyc oświetlał jej profil. Pogmerał chwile w telefonie i włączył lampę.
- Teraz powiedz jeszcze raz co chcesz żebym z Tobą robił 
Oboje zrozumieliśmy że nagrywa ją. 
- Wyłącz to! 
- Nie będę w pierdlu siedział jak ci coś odpierdzieli. Mówisz albo idę zara do chałupy 
Zebrała się w sobie i wyrecytowała powoli 
- Chcę żebyś mnie rżnął jak burą sukę. 
- Wyłącz to teraz - dodała 
- Zara - mruknął 
Objechał Karolinę kamerą od góry do dołu. Stała spokojnie, z rękami opuszczonymi, nie próbując zakryć swojej nagości, sfilmował jej leżące obok ubranie i zbliżył się do niej o krok. 
- Obciągnij - mi powiedział spokojnie 
- Ale wyłącz to, razi mnie - powiedziała przysłaniając oczy
- Zara - powtórzył 
Położył łapsko na jej ramieniu i uklękła pod tym naciskiem. 
Nie musiał jej nic mówić - bez słowa zaczęła odpinać jego pasek. Spodnie szybko opadły i chwyciła gumkę jego majtek zsuwając je do kolan. 
Jego penis był już w stanie półwzwodu, ale ledwo była w stanie objąć go palcami jednej ręki. Ściągnęła napletek i objęła go ustami i wepchnęła trochę głębiej. 
Patrzyłem jak zaczarowany. To było zupełnie inne uczucie od obserwowania Krzysztofa kiedy nie miała pojęcia że to on, lub jego opowiadań. Patrzałem jak moja Karolcia świadomie i z ochotą ssała penisa innego faceta. Krew rozsadzała mi mojego i zacząłem go bezwiednie masować.
Henryka zaczął się powiększać i sztywnieć. Karolina pomimo ostrego światła spojrzała w górę chyba chcąc sprawdzić jaki efekt robi na nim. Światło na chwilę zgasło i błysnęła lampa.
Wystarczy – powiedział chyba do siebie
Pogmerał trochę w telefonie i poczułem lekką charakterystyczną wibrację – włączona aplikacja dała mi znać że przyszedł sms do Karoliny
Wyłączył telefon i odrzucił go na porzucone ubranie Karoliny. Chwycił jej głowę obiema rękami próbując wdepnąć się głębiej. Zaczęła krztusić się i odpychać go. Poluzował trochę, ale nie pozwolił go wyjąć. Silnie trzymając za włosy masturbował się jej ustami, patrząc z uśmiechem jak ledwo daje sobie radę.  
Nie bój, przywykniesz – powiedział szyderczo.
Po chwili zaczął stękać, odrzucił głowę do tyłu i z głośnym okrzykiem skończył ani na chwilę nie luzując uścisku jej głowy. Karolina zaczęła się dławić, ale nie robiło to na nim wrażenia. Spokojnie czekał, aż połknie mu cały ładunek. Trochę jej wyciekło i rozmazał jej tę resztkę palcem po policzku. Zdałem sobie sprawę, że moja żona pierwszy raz połknęła spermę. To, że niezupełnie dobrowolnie było sprawą dyskusyjną. Chciała być rżnięta jak bura suka. Prawda?
- No będzie z ciebie dobra obciągara, tylko trochę praktyki ci trzeba – pochwalił ją Henio – szybko poszło, bo moja mi jeszcze nie daje.
Pozwolił jej wyjąć i burknął 
- Wstawaj 
Posłusznie podniosła się z kolan i stanęła przed nim. Wyswobodził się ze spodni i majtek, jego kutas sterczał trochę mniej sztywny, a koszulka kończyła się tuż nad nim. Chwycił ją, przyciągnął do siebie obracając jednocześnie. Widać było jego sile, bo chodziła jak laleczka w jego rękach. 
Ponownie jedną ręką ścisnął jej pierś, a drugą sięgnął do jej krocza. Pisnęła z zaskoczenia, ale tym razem nie stawiała żadnego oporu. Wręcz przeciwnie, rozstawiła nogi aby mu ułatwić zadanie. 
- Oho, cieczkę masz jak prawdziwa suka - skwitował to krótko 
Puścił ją i lekko popchnął w kierunku kamienia. 
Podeszła i stanęła nie wiedząc co dalej robić obejrzała się na niego. On podszedł, podniósł ją i postawił na pierwszej półce. 
Widać było, że ma to opracowane, bo ruchem stopy pokazał jej jak powinna rozstawić nogi, a ręką nakazał jej się pochylić i oprzeć o wyższą cześć kamienia. 
Miał ją teraz na idealnej wysokości, a ja miałem świetny widok na jej twarz i zwisające piersi. Moja ręka pracowała powoli i powodowała coraz większe napięcie. 
Popatrzył chwile na jej wypięte dupsko, uśmiechnął się zwycięsko, bez żadnych ceremonii chwycił kutasa. Pomasował go przez chwilę, żeby bardziej usztywnić i wbił się ostro w cipkę mojej żoneczki. Drgnęła cała, zagryzła wargi i wydała okrzyk bólu pomieszanego z rozkoszą. Próbowała go odepchnąć jedną ręką, ale on szybko ją odtrącił. 
Pokręcił głową i powiedział 
- Ciasną masz pizdę, słabo wyruchana, ale to nic damy sobie radę – hehe
Poczułem się lekko obrażony, ale bądźmy realistyczni - widziałem jego sprzęt. 
- Dobrze że najpierw mi obciągnęłaś. Będziesz miała dłuższe ruchanko – oznajmił jej z radością  
Wyciągnął go i jeszcze szerzej kazał jej rozstawić nogi. 
Tym razem wszedł powoli. Widać było, że była bardzo spięta oczekując bólu. Gdy dochodził to końca pisnęła otwierając szeroko oczy i usta. Wyszedł i jeszcze raz powoli ponowił wejście. Tym razem zacisnęła usta i pochyliła głowę, ale nie wydała z siebie żadnego dźwięku. Złapał ją za biodra i zaczął rytmicznie posuwać, nagle podniósł rękę i wymierzył siarczystego klapsa. Zakrzyknęła z bólu ale nie protestowała. Chwycił ją za włosy i za kark, nie przestając ruchów. Teraz widziałem na jej uniesionej i oświetlonej światłem księżyca twarzy, że bardzo podoba jej się ta zabawa. Miała przymknięte oczy i szybko oddychała poprzez półprzymknięte usta. Posuwał ją tak około minuty od czasu do czasu dając jej głośne klapsy. Po chwili przestała się kontrolować i zaczęła wydawać oznaki nadchodzącego orgazmu. 
Jeszcze chwile i zaczęła krzyczeć jak nigdy przedtem nie słyszałem. To był kurwa mać rekord! 
Henryk puścił jej włosy i znowu dał klapsa.
- ale jesteś ciasna, zaraz znowu skończę, odwróć się
To mówiąc wyszedł z niej i pokazał, że ma przejść się położyć na plecach. Weszła na górę kamienia, położyła się i od razu szeroko rozłożyła nogi. On teraz stanął na półeczce i wszedł w nią jednym pchnięciem. Odruchowo podniosła ręce w obronnym geście, ale po kilku ruchach opuściła je. Jej ciało poddało się jego rytmowi. Trwało to około minuty, biust falował rytmicznie, ale po chwili Henryk chwycił jej piersi w dłonie i „zwiększył obroty”. Słychać było, że nadchodzi jej drugi raz. Nie ustępował on pierwszemu, a Henryk wydał z siebie głośny krzyk i skończył w niej po kilku pchnięciach stękając głucho.. 
Po chwili wyszedł z niej, zostawił leżącą na kamieniu i podszedł do rozrzuconych rzeczy. Podniósł jej sukienkę i starannie wytarł nią penisa i krocze. Potem zaczął przeszukiwać swoje spodnie. Kiedy wyciągał z kieszeni paczkę papierosów i kiedy zapalał Karolina, szybko sięgnęła do swojej cipki. Włożyła tam palec, a potem podniosła go do ust. Sprawdzała jak smakuje jego sperma pomieszana z jej soczkami!
Odwrócił się i podszedł do niej. Usiadła bez słowa a on paląc patrzył na nią. 
- zadowolona ? 
Nic nie odpowiedziała. 
- na pewno - gdyby nie las, to cała wieś by się zleciała na twoje piski, hehe - wydawał się być bardzo dumny z siebie. 
Zeszła ostrożnie z kamienia i poszła po ubranie. Podniosła majtki i starannie wytarła cipkę i uda. Widocznie już jej zaczęło spływać. 
Założyła je, potem biustonosz i zaczęła zapinać guziczki od sukienki.
- Jutro przynieś jakiś koc albo derkę, będę z Wojtusiem. Wiesz Anki brat. Jutro ma urodziny - należy się chłopu jakiś prezent. Co nie?
Jej ręce znieruchomiały. 
- Nie ma mowy, to był pierwszy i ostatni raz.
- Jaki ostatni - dobra suka musi być dobrze ruchana - hehe
- Henryk ja nie żartuje, mam męża i dzieci, ty też jesteś żonaty i dzieciaty. To nie może się powtórzyć – mówiła ze strachem w głosie
- Ale ja się nie chcę z tobą żenić, tylko cię ruchać. Kolosalna różnica. Jutro odpust we wsi. Biskup przyjeżdża, cała wieś w kościele. Będzie tu spokojnie o 12:00
- Henryk, proszę cię przestań, jutro mój mąż przyjeżdża. 
- To go zaproś, popatrzy jak się żoną zająć trzeba, żeby się z somsiadami nie kurwiła. 
Sprzedała mu liścia, ale nie zrobiło to na nim żadnego wrażenia.
- Nie - powiedziała stanowczo 
Podniósł telefon, pogmerał w nim chwile i usłyszeliśmy nagrane głosy „mówisz albo idę do chałupy... chcę żebyś mnie rżnął jak burą sukę”
- Cała wioska to zobaczy - powiedział szyderczo
- Ty świnio - wymaż to 
- O nie paniusiu, to jest moje zabezpieczenie, że mnie do pierdla nie wyślesz i że przybiegniesz jak bura suka na każde moje gwizdniecie.
- Jeżeli się dowiem, że to komuś wysłałeś to zgłoszę to na policji i pójdziesz siedzieć - próbowała się desperacko bronić 
- Ale przecież to nie ja wyślę, tylko ten skurwysyn który mi ukradł telefon w miasteczku. Przeca prosty chłop nie wie jak zabezpieczać takie cudeńka.
Zrozumiała, że była bez wyjścia. 
Henryk założył majtki i spodnie, ale zawahał się przez zapięciem 
Podszedł do niej położył jej rękę na ramieniu z łatwością sprowadzając na kolana. 
- Pożegnaj się 
Posłusznie ściągnęła mu majtki i zaczęła ssać na wpół miękkiego kutasa. 
Po chwili gdy zaczął się powiększać, wyciągnął go i zapiął spodnie 
- No to do jutra – tylko ubierz się tak jakoś po szkolnemu jak byłaś młoda,  
- A o Wojtusia nic sie nie bój, my tu na wiosce są honorowe, choćby cie pół wioski wyruchało, to nikt się nie wygogo nawet po pijaku. Już tak mielim, jak... – zdał sobie chyba sprawę że za dużo powiedział bo nagle zamilkł.
Schylił się poklepał ją po twarzy i złapał za piersi mocno ściskając sutka - bo skrzywiła się z bólu
- Fajne masz te cyce, jak kiedyś - hehe
Odwrócił się i odszedł. 
Karolina została na polance i ciągle klęcząc, usiadła na swoje pięty, ukryła twarz w dłoniach, zaczęła bezgłośnie trząść się i płakać. 
Zrobiło mi się jej bardzo żal i postanowiłem jej pomóc. Bezszelestnie odszedłem około 50 m i wyciągnąłem telefon. 
Włączyłem, maksymalnie zmniejszyłem jasność ekranu i szybko napisałem do niej SMS-a. 
„Mamy awarię systemu. Przykro mi, ale nie będę mógł jutro przyjechać. Kocham Was. Ucałuj dzieciaki i pozdrów rodziców !”
Niech przynajmniej nie kombinuje co ze mną ma zrobić. No i niech ktoś powie, że nie jestem wspaniałym mężem!


Dajcie znać co myślicie o tym wątku z "rozwoju" mojej żony. Żeby zachować chronologię wydarzeń musiałem zostawić na trochę wątek Krzysia i Beaty, ale wrócimy do nich trochę później

eksperymentujacy

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 2058 słów i 10985 znaków. Tagi: #żona #cuckold

7 komentarzy

 
  • Helen57

    Bardzo miała fajne pieszczoty .Wspaniale robisz aby miała dobrze .....Miała dużo przyjemności . Dobrze sam się bawisz...

  • Paweł 43

    Teraz jest fantastycznie dobrze się rozwija nie mogłem się doczekać na kolejne części

  • Czarly

    No i lepiej żeby ona sama chciała niż szantaż ale mimo tego jest super

  • Czarly

    Jest super ale fajnie by było gdybyś ty też dolaczyl

  • Paweł

    Wcale nie jest bez wyjścia.
    Wystarczy odrobina sprytu i obu będzie mieć w garści...

  • Egon

    No akurat szantażystów powinna spotkać kara.

  • eksperymentujacy

    @Egon @Horn
    Generalnie zgadzam się z wami, tu jednak lekkomyślność i chuć mojej żony, wpędziły ją w kłopoty

  • Horn

    Niespecjalnie lubię takie szantaże ale nie przejmuj się moim zdaniem. Dawaj dalej jak uważasz. Dobre!