Bez wyjścia (12) - Trening - Sobota cz 10 - Noc

Bez wyjścia (12) - Trening - Sobota cz 10 - NocZgasiłem światło na korytarzu. Położyłem się na łóżku, wyłączyłem lampkę, zamknąłem oczy i zacząłem nasłuchiwać głosów dobiegających zza ściany. Przez chwilę słyszałem lekkie skrzypienie łóżka i zaraz potem głośny jęk Karoliny.

Po wyjściu Roberta w pokoju zapanowała całkowita ciemność. Okna były szczelnie zasłonięte grubymi kotarami i nie przedostawała się przez nie żadna poświata. Normalnie zawsze widać światło gwiazd, księżyca lub poblask z jeziora, Nawet jeżeli są chmury to wpada trochę światła. Teraz była kompletna ciemność.  
Leżałam zmęczona, wciąż czując na sobie wzrok Roberta, słysząc odgłosy jego masturbacji i szczytowania. Wiedziałam że jest obok i że będzie się wsłuchiwał na nasze odgłosy. John który nie doszedł jeszcze, poruszył się i delikatnie zsunął mnie z siebie.  Jego penis wypadł mojej cipki, Leżałam teraz na plecach i poczułam jak John uniósł się a potem rękami rozsunął moje nogi. Myśli o Robercie zostały wyparte przez świadomość że wciąż niezaspokojony penis Johna będzie mnie rozpychał od środka. Lekko zmęczona moim galopem uważałam że to będzie bardzo relaksujące przeżycie. Kiedy John ustawił się między moimi nogami uniosłam je w górę. Dotknął moją dziurkę końcem penisa, lokując go dokładnie w jej wejściu i po chwili drażniącego oczekiwania, jednym gwałtownym ruchem wepchnął się do końca. Wrzasnęłam z rozkoszy czując to monstrum dotykające tylnej ścianki mojej pochwy. Tak zaczęła się moja noc wielkich odlotów i diaboliczny świt.

Nie słyszałem żadnej gry wstępnej tylko od razy facet przeszedł do ostrego rżnięcia.  Zresztą nie było się co dziwić. Sama sobie tą grę zapewniła, galopując na jego penisie. Słyszałem szybkie ruchy łóżka które przekładały się na coraz częstsze i głośniejsze jęki Karoliny. Mój komendant zapomniał o niedawnym wytrysku i ponownie zameldował się w pełnej gotowości.
Podziwiałem wytrzymałość i kondycje Johna który z zapałem młota pneumatycznego pukał moją żonkę nie zwalniając tempa ani przez moment. Ta jęcząc coraz częściej, po chwili niesubtelnie zakomunikowała nam że znów ma orgazm. Nie zwrócił na to uwagi, łóżko dalej skrzypiało systematycznie. W końcu i on zaczął wydawać z siebie odgłosy że zaraz kończy. Kiedy nieśmiało ponownie zaczęła dołączać do niego, głośnymi stęknięciami dał mi znać że cipka Karoliny została zalana kilkoma falami jego spermy. Usłyszałem skrzypnięcie materaca. Więc wyszedł z niej i leży obok. Oczami wyobraźnie widziałem ją leżącą, cięzko dyszącą, zerżniętą a nasienie powoli wyciekające z rozepchanej cipki mojej żony.

Opuściłam drżące nogi czując stróżkę spermy wyciekającą ze mnie. Przytuliłam się do niego kładąc głowę na jego piersi i słuchając szybkiego bicia jego serca. Niewiele brakowało, a miałabym drugi orgazm podczas tej szalonej jazdy, ale nie dbałam o to. Chciałam mu pokazać jak bardzo mi się podobało to co przeżyłam. Podświadomie miałam nadzieję że nie skończy się to na tym, ale trochę się obawiałam że będzie chciał z powrotem zaprosić Roberta do sypialni. Tego że on nie śpi i z penisem w ręku wsłuchuje się w odgłosy dochodzące z naszego pokoju byłam więcej niż pewna.  
Na początku nie śmiałam wykazywać inicjatywy, ale kiedy po jakiś pięciu minutach gdy nic się nie działo a bicie jego serca spowolniło, podniosłam głowę i zaczęłam językiem drażnić jego sutek, ręką sięgając do drugiego. Ku mojej uldze nie zaprotestował. Po chwili podciągnął moją głowę do góry i zaczęliśmy się szalenie całować. Czułam jego język wwiercający się w moje usta. W tym też był dobry. Potem chwycił moją rękę i skierował ją do dołu. Posłusznie zaczęłam bawić się z jego penisem, który bardzo powoli zaczął reagować na moje ruchy. Chyba poczuł że brakuje mu trochę wilgoci, bo popchnął moją głowę w jego kierunku. Zaczęłam moją niespieszną wędrówkę w dół. Ponownie pobawiłem się jego sutkami i powolutku cały czas całując jego ciało, schodziłam do źródła moich ostatnich orgazmów.  
Ustawiłem się między jego nogami i zaczęłam drażnić bestię. Bawiłam się na całej jego długości i z każdą chwilą przybywało mi powierzchni do tej zabawy. Kiedy był już wystarczająco nawilżony, zjechałam jeszcze niżej liżąc i ssąc jego jądra.
Głośno dawał mi do zrozumienia że robię wspaniałą pracę. Co tu dużo mówić byłam dumna z siebie, że potrafię się tak mu odwdzięczyć za to wszystko co do tej pory spotkało mnie. Byłam gotowa żeby skończył wypełniając moje usta, ale on miał inne plany.

Cisza za ścianą trwała już dobrą chwilę i zacząłem się zastanawiać czy to koniec na dziś. Ale po kilkunastu minutach zacząłem słyszeć ruchy na łóżku, a potem pomruki zadowolenia Johna.  
Nie miałem wątpliwości że Karolina znalazła się w bezpośrednim sąsiedztwie jego kutasa i teraz stara się podziękować za ruchanko które jej odpaliło dwa orgazmy. Wsłuchując się w jego reakcje, moja wyobraźnia uruchomiła obraz jej nagiego ciał przy nim, ust wypełnionych kutasem i głowę miarowo poruszającą się w górę i w dół. Leżąc z zamkniętymi oczami ponownie zacząłem masaż mojego sprzętu. Podniecenie pozwalało mi na maksymalny wzwód, ale fakt że praktycznie niecałe pół godziny temu miałem wytrysk, pozwalał mi wierzyć że nie skończę aż tak szybko. Głosy Jona ucichły i usłyszałem skrzypienie materaca. Coś się działo. Cały czas tliła mi się słaba nadzieja, że zawołają mnie na jeszcze jeden seans.
Tymczasem zamiast tego usłyszałem to głośny okrzyk Karoliny  
- Och tak
Potem zaczęła po cichu jęczeć, ale łóżko nie wydawało z siebie charakterystycznego głośnego skrzypienia jak poprzednio. Nie mogłem zrozumieć co się dzieje do momentu kiedy usłyszałem charakterystyczny odgłos klapsów. Od razu wszystko mi się poukładało w głowie. Posuwa ją od tyłu !

To było super. Moja cipka nadwyrężona poprzednimi ekscesami, teraz była drażniona w zupełnie innych miejscach. Niemal wychodził ze mnie żeby po sekundzie nabrzmiała główka jego penisa ocierając się o przednią ściankę mojej pochwy dobijała się do końca. Lekko wychodziłam mu na spotkanie sugerując żeby przypadkiem nie wahał się jej oszczędzać. Każdy jego ruch wywoływał u mnie głośną reakcję. Do tego te klapsy na wypiętą dupcie. Co kilka ruchów mocne uderzenie powodowało przejście prądu od pośladków poprzez cipkę do nabrzmiałych sutków. Starałam się żeby moje piersi lekko ocierały się o prześcieradło potęgując i tak już niesamowite doznania. Znowu poczułam że wkrótce dojdę i to był mój definitywny rekord w trakcie godziny. John też to chyba poczuł, bo do tego wszystkiego położył mi rękę na pupie i spenetrował dupcię kciukiem. To przeważyło  i nic nie mogło mnie już powstrzymać.

Po raz kolejny jęki mojej żony i widok który odegrałem sobie w głowie podziały na mnie. Wyobraziłem sobie że leżę teraz z nimi. Karolka ssie mojego penisa, a John kontynuuje jego rytmiczne pukanko. Taki widok bardzo szybko wywołał mój strzał z głuchym odgłosem który wydobył mi się z gardła. Chyba jednak mnie nie usłyszeli, bo właśnie moja żona po raz kolejny, bardzo dobitnie ogłosiła że jest dobrze!
Odgłosy zmieniły się i teraz słychać było głos Johna. który gardłowo dawał do zrozumienia że to co dzieje nie sprawia mu przykrości, ani nie jest obojętne. Jedyne co mogłem wykombinować to to, że żonka ponownie zaspakaja go oralnie, ale trochę to dziwne było bo jak na mój gust to zbyt hałaśliwe.

Położył penisa między moimi piersiami, wziął mi ręce i pokazał jak mam je trzymać. Otoczyłam go piersiami a on na wpół siedział mi na brzuchu, a na wpół klęczał nade mną. Czułam zapach jego potu kiedy posuwał mnie tak kilka minut. Nie było to najlepsze odczucie bo takie tarcie trochę podrażniało mi skórę. W końcu kiedy zaczął dochodzić włożył mi go do ust i grzecznie połknęłam cały ładunek. Było go trochę mniej niż zwykle, no ale przecież ile można w tak krótkim czasie.
Ponownie leżeliśmy obok siebie bez słowa w kompletnej ciemności. Przytuliłam się do niego i wydawało mi się że tak zaśniemy. Nic bardziej mylnego. Po paru minutach ręka Johna zaczęła wędrować po moim ciele docierając na kontrolę wilgotności. Chyba wypadła  pomyślnie, bo poczułam jak opiera się na łokciu i krótkimi liźnięciami zaczął drażnić mój sutek. Nabrałem głośno powietrza, bo ciało miałam tak rozbudzone, że naprawdę nie było mi dużo potrzeba żeby poczuć podniecenie. To mu wystarczyło. Wziął moją rękę i zaprowadził ją do mojej dziurki. Rozłożył mi płasko palce na wzgórku łonowym i pokierował środkowy palec na łechtaczkę. Zrozumiałam co mam robić. Zaczęłam doceniać fakt że panowała kompletne ciemność, bo pomimo tych wszystkich rzeczy które ze mną robił od tygodnia, czułabym się trochę zażenowana robiąc to. Wiem, może i głupie, ale zabawa sama z sobą kiedy patrzą na mnie czyjeś oczy wydaje się bardzo upokarzająca. Zrobiłam to wprawdzie dla Roberta, ale to było kiedy słyszałam jak Krzyś ruchał (bo nie można to było inaczej określić) Beatę za ścianą. Nie chciałam wtedy uprawiać seksu z Robertem, bo wyobrażałabym sobie że to Krzyś mnie posuwa a to zahaczałoby o zdradę. Porąbane w obliczu tego co się działo wcześniej i później? Możliwe ale kobieta może mieć pewne zasady.
Teraz otulała mnie kompletna ciemność i w takiej ciemności można sobie na znacznie więcej pozwolić. Wiedziałam przecież kiedy, jak i gdzie się dotykać.  One nie widział niedoskonałości mojego ciała, więc bez żadnego wstydu, leżąc z szeroko rozłożonymi nogami pieściłam się bezpruderyjnie. Podniecenie zaczęło się budować. To uczucie że inne rzeczy przestają się liczyć i dominuje cię pragnienie orgazmu. Postanowiłam sobie pomóc i drugą ręką zaczęłam drażnić sobie sutek. Myślałam że John tego nie dostrzeże ale chyba wyczuł mój ruch bo szepnął cicho  
- Good girl
Mój oddech przyspieszał i kiedy zbliżałam się do najciekawszego etapu, nagle John zatrzymał mi ręce.  
Jęknęłam z rozczarowania, ale nie trwało ono długo. Przytrzymał moje ręce wzdłuż ciała, a sam usadowił się między moimi nogami. Pierwszy raz poczułam jego język na mojej cipce i po chwili zdałam sobie sprawę ile do tej pory traciłam. Każdy jego ruch był perfekcyjny. Gdybym mogła sama się tam lizać to chyba nie zrobiłabym tego lepiej. Moje ciało wyginało się, ale cipka pozostawał w jednym miejscu bo nie chciałam żeby cokolwiek się tam zmieniło, Siła nacisku, dotykanie, ssanie i ruchy jego języka. Chciałam by to wiecznie trwało. John przerwał tylko na chwilę. Położył moje ręce na moich sutkach i zaraz wrócił na dół. Teraz doszły dodatkowe bodźce, bo mogłam skoordynować pieszczenie piersi. Powoli budowałam sobie napięcie i przestawałam na chwilkę. Bodźce z dołu nie pozwalały na zbyt długą taką zabawę i po kilku takich eksperymentach  odleciałam po raz kolejny tej nocy. Ten orgazm był jednak zupełnie inny. Można powiedzieć zewnętrzny, bez żadnej penetracji i niesamowity. Długo potem nie miałam takiego odczucia. Ale to zupełnie inna historia.

Po stosunkowym długim okresie ciszy przerywanej skrzypieniem łóżka, kolejny krzyk Karoli uświadomił mi że dostała ciekawą palcóweczkę albo została dobrze zaspokojona oralnie. Tym razem wyobraźnia podsuwała mi jej wyginające się ciało, sterczące sutki i ręce przyciskające głowę Johna do cipki. Praktycznie mój zmaltretowany wódz mimo że po raz kolejny stanął na wysokości zadania, nie był w stanie wykrzesać już z siebie żadnych płynów. Postanowiłem dać mu spokój bo przecież nie wiedziałem co przyniesie jutro, a bolesne obtarcia naskórka mogły zrujnować całą zabawę. Wsłuchiwałem się więc tylko jak operator sonaru na U-boocie, starając się rozróżnić i sklasyfikować dochodzące do mnie dźwięki.
Spojrzałem na zegarek, dochodziła 1-sza. Teraz na dłuższy czas zapadła cisza, a ja zasnąłem wyczerpany wrażeniami całego dnia. I chyba wyszło nam to wszystkim na dobre.

eksperymentujacy

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 2360 słów i 12596 znaków, zaktualizował 5 kwi o 21:16. Tagi: #żona #cuckold

5 komentarzy

 
  • Jestem Graczem

    To musiało być niesamowicie ekscytujące słuchając żonę za ścianą w akcji. Najlepsze opowiadanie jakie czytałem ;)

  • eksperymentujacy

    @Jestem Graczem dzięki :)
    I masz rację to było niesamowite uczucie. Do tej pory nie wiem co było lepsze widzieć żonę na żywo w akcji czy słyszeć te odgłosy i jej jęki zza ściany. Wyobraźnia wtedy szaleje a taka wyobraźnia daje potężnego kopa!

  • Auleg

    Karolka ssie mojego penisa, a John kontynuuje jego rytmiczne pukanko
    Dziękuję za kolejną część :)
    Zdjęcie ilustruje ciemność w pokoju czy się nie ładuje?
    Czekam z niecierpliwością na niedzielę ;)

  • eksperymentujacy

    @Auleg myśle że niedziela tez cię nie rozczaruje :)
    Dobrze to zinterpretowałeś, żona wybrała to zdjęcie żeby pokazać jej zanurzenie w kompletną ciemność. Nie wiem dlaczego o tym nie napisała ale mówiła mi później że zdała sobie sprawę że przeżywała orgazmy z otwartymi oczami. A to nie zdarza jej się zbyt często. Po prostu nic jej nie rozpraszało, pełna koncentracja na odczuciach

  • Czarly

    Pięknie opisane przeżycia twoje i małżonki  nigdy nie czytałem lepszego opowiadania pozdrawiam was

  • eksperymentujacy

    @Czarly dzięki :)  
    Serdeczne pozdrowienia dla ciebie. Zawsze miło czytać twoje komentarze !

  • Xe

    Żałuję że nie jestem waszym znajomym

  • grisza

    Długo znałem tylko pierwszy odcinek, ale niedawno znalazłem kontynuacje na tym forum i nie mogę się doczekać następnych odcinków. Ciekawie brzmi narracja prowadzona przez obie strony gry, o samych przeżyciach nie wspomnę. Bardzo intrygująca i nakręcająca historia.

  • eksperymentujacy

    @grisza dzięki za komentarz. Cieszymy się ze podoba ci się nasza narracja