Bez wyjścia (12) - Trening - Niedziela cz 18 - Przed południem

Bez wyjścia (12) - Trening - Niedziela cz 18 - Przed południemKiedy Karolina opuściła pokój, John poderwał się z łóżka i mruknął do mnie.  
- No to teraz zobaczymy czy moja strategia zadziałała. Idziemy na śniadanie.  
Nie spieszyła się. Trwało to około 20 minut. Zdążyliśmy wszystko przygotować kiedy rozgrzana, naga, i wykąpana Karolina przeszła przez kuchnię i stanęła w jadalni nie patrząc na mnie, tak jakbym był niewidoczny. Widać było determinację na jej twarzy. Znałem ten wyraz i wiedziałem że nie oznacza nic dobrego. Zanim zdążyła coś powiedzieć John zaproponował  
- Kawa ?
- Tak proszę – odpowiedziała lekko zbita z tropu
Postawił przed nią kubek z świeżo zaparzoną kawą i gorące grzanki. Trochę miodu i dżemu stanowiło całe śniadanie.  
Jedliśmy dyskutując piękną pogodę i dalsze plany Johna po powrocie do Anglii.  

Przez całe śniadanie zastanawiałam się kiedy będzie dobry moment żeby zakomunikować im moją decyzję. To szkolenie nie przekonało mnie od seksu na oczach męża i wracamy do naszego status quo. O tym jakie ja miałam plany oczywiście nie zamierzałam ich informować.

Potem zaczęliśmy sprzątać i zmywać po śniadaniu. W końcu John zaprosił nas do pokoju słonecznego.
Weszliśmy tam i John szybko pokazał Karolinie sofę i usiadł obok niej. Dla mnie został fotel naprzeciwko nich. Telefon odłożyłem na stolik obok fotela, ale nie przewidywałam żadnych zdjęć. Byłem bardzo zdenerwowany. Zdeterminowany wyraz twarzy Karoliny nie wróżył nic dobrego.  
Chciała coś powiedzieć ale on nie pozwolił jej dojść do słowa
- Zbliżamy się do końca i jesteśmy sobie winni małe podsumowanie
Karolina znowu nabrała powietrza chcąc coś powiedzieć, ale John był bardzo stanowczy
- Robert, dlaczego zgadzasz się na takie zachowania Karoliny. Oddajesz ją innemu facetowi i chcesz oglądać co z nią robi.

Cały czas próbowałam się wtrącić z moim przygotowanym wystąpieniem, ale John najpierw chciał posłuchać co Robert ma do powiedzenia.

Prawdę mówiąc zaskoczył mnie. Zaczerwieniłem się do czubków włosów i w końcu wykrztusiłem z siebie coś w stylu, że na początku podniecało mnie wyobrażenie co inni by robili z nią, ale teraz uważam że Karolina potrzebuje mocniejszych bodźców których nie zawsze mogę jej zapewnić. Jeżeli seks z innymi sprawia jej przyjemność to uważam że nie mam prawa jej tego zabraniać tylko moim obowiązkiem jako męża jest jest pomóc. Chcę z nią być w trakcie tego bo po pierwsze chcę wiedzieć że jest bezpieczna, a po drugie to uwielbiam patrzeć jak przeżywa przyjemność, to jest dla mnie bardzo podniecające. Nie jestem zazdrosny, bo wiem że mnie kocha, więc jestem w stanie zgodzić się na wszystko żeby jej było dobrze, ale to ona musi tego chcieć.  
Uff. Może niezbyt składnie ale w końcu to wyrzuciłem z siebie

Słowa, słowa, słowa.  Nie wierzyłam w to co mówi. Uważałam że głównym powodem jest to że widzi innych facetów którzy mnie ruchają, a on nie musi nic robić co najwyżej zwali sobie konia. Ja jestem zadowolona i on ma przyjemnostkę bez zbytniego wysiłku. Zawsze potrafił ładnie mówić.  

John uważnie mnie obserwował.  
- Kończymy nasz trening. To będzie ostatni raz kiedy będę brał Karolinę. Chcesz być tego świadkiem ?
- Oczywiście, jeżeli Karolina zgadza się.
Spojrzałem na nią i zmroziło mnie

Nie, nie chciałam mu dawać tej przyjemności. Już podjęłam decyzję
- Nic się nie zmieniło, Nie chcę żeby Robert na mnie patrzał
W końcu mogłam powiedzieć co myślę.  

Zawiedziony z ciężkim sercem zacząłem się podnosić, ale John powstrzymał mnie ruchem ręki. Zauważyłam że nad czymś intensywnie myślał  
- Poczekaj jeszcze chwilę
Przeszedł na angielski, ale ja byłem tak zdenerwowany że odpowiadałem mu po polsku
- Chcesz żebym jeszcze raz wyruchał (fuck) Karolinę  
- No tak skoro ona ma na to ochotę  
- Czyli chcesz żebym jej sprawił przyjemność nawet jeżeli nie będziesz tego widział
- Tak, przecież ona tego chce  
- Dobrze ale ja nie jestem gotów, musisz mi pomóc
Nie rozumiałem o co mu chodzi dopóki nie wskazał na swojego oklapłego członka
- Postaw mi go żebym mógł wyruchać twoją żonę tak jak tego chce  
Co jest kurwa? Wiedziałem że nie jest gejem, ale być może jest bi. Moim pierwszym odruchem było odrzucenie tej oferty. Debil!  Wszystko mi się rozwaliło, nie mam pojęcia jak to poskładać, a ja mam mu jeszcze chuja masować. Potrząsnąłem głową i spojrzałem mu w oczy. Coś było w jego wzroku co sprawiło że wymiękłem. Zupełnie mi się to nie podobało, ale tym razem zaufałem swojemu instynktowi i temu spojrzeniu. Ruszyłem się z fotela, uklęknąłem przed nim i unikając wzroku żony wziąłem do ręki.
Pierwszy raz w życiu dotknąłem czyjegoś penisa. Nie był większy od mojego w stanie spoczynku, ale wiedziałem jaki  się robi kiedy jest podniecony. Był zimny, co chyba normalne bo od rana byliśmy nadzy. Potarłem go lekko i z ciekawością spojrzałem na obrzezanego członka. Nie było śladu po napletku.  
Zacząłem go lekko ściskać żeby go pobudzić i pomyślałem co by mnie postawiło w stan gotowości gdybym był na miejscu Johna. Odpowiedź była raczej nic, bo mimo że jestem tolerancyjny w stosunku do innych, to jednak homoseksualizm to nie moja bajka.  
Normalnie u siebie ruszałbym ręką skórkę napletka i masowałbym go, ale facet po prostu go nie miał. Mogłem po prostu napluć sobie na rękę i rozsmarować to, ale wydawało mi się to zbyt prostackie i nie wiedziałem czy da jakieś efekty. Rozejrzałem się dookoła czy nie ma jakiegoś nawilżacza. Poczułem się bardzo niekomfortowo. Spojrzałem na niego, a on pokiwał spokojnie głową. Zrozumiałem czego oczekiwał, Cóż kończymy z tym, nie udało się więc niech ona ma przyjemniej jakąś zabawę na koniec. I pochyliłem się w jego kierunku.

Chciałam zaproponować Johnowi, że szybko pomogę mu w tym niewielkim problemie, ale to co zobaczyłam było nie do uwierzenia i zaparło mi dech. Znając Roberta od tylu lat, doskonale orientowałam się w jego stosuneku do męskiego homoseksualizmu. Widząc go teraz na kolanach przed Johnem, nieporadnie próbując go pobudzić ręką i w końcu biorącego jego penisa do ust byłam w głębokim szoku. Czyżby okazał się krypto gejem? Czy to dlaczego zależało mu na tym żeby patrzeć na innych z którymi uprawiam seks? Podniecać się nimi i oglądać męskie ciała w akcji? Szybko popatrzałam na jego reakcję. Na twarzy miał skupienie jakby rozwiązywał jakiś złożony problem. Definitywnie zarówno jego mimika i jego penis nie sygnalizował żadnych oznak jakiegokolwiek erotycznego zainteresowania tą sytuacją. Może to nie najlepsze porównanie, ale po prostu wyglądało jak stara się pomóc koledze zmienić koło w samochodzie. Moja wcześniejsza ocena całej sytuacji zaczęła się chwiać w podstawach. No nie czarujmy się, jeżeli chodzi o stosunki między mężczyznami Robert był homofobem. Niby mówił że jest tolerancyjny i twierdził że to ich sprawa co robią w sypialni, ale w dyskusjach wychodziło że uważa to za co najmniej nieestetyczne. Prawie nigdy nie udawało mu się ukryć wyrazu zniesmaczenia na twarzy. Mimo że miał w pracy kolegów gejów, to z żadnym z nich nie nawiązał bliższej znajomości.
Obserwowałam go teraz bardzo uważnie. Nie patrzał na mnie tylko koncentrował się na zadaniu, starając się to zrobić jak najlepiej, ale widać było że chce skończyć jak najszybciej. Czyżby naprawdę w tym wszystkim zależało mu jednak na mojej satysfakcji? Mój mózg znowu zaczął pracować na podwyższonych obrotach.

Zrobiłem coś czego w żaden sposób nigdy nie wyobrażałem sobie że zrobię. Nigdy tego nawet nie brałem pod uwagę. Do tej pory było to co coś odrażającego i nie do pomyślenia. Analizując to później, myślę że to fakt przebywania z obcym facetem nago przez wiele godzin i świadomość że definitywnie nie jest homoseksualistą zainteresowanym mną popchneły mnie do tego. Uwierzyłem mu że ma jakiś pomysł, a mnie potrzebuje jedynie do doprowadzenia się do stanu używalności. Po prostu chce jeszcze raz wybzykać moją żonę. Spowodowało to, że nie potraktowałem tego jako aktu seksualnego. Było to coś w stylu, daj stary pomogę ci i jedziemy z tym koksem. Pamiętając jej reakcję na moją obecność w ich pokoju dziś rano i fakt że chciała abym teraz wyszedł, nie zaproponowałem żeby to Karolina była na moim miejscu.  
Starałem sobie przypomnieć co ona robiła z moim żeby sprawić mi przyjemność. Potraktowałem to  jako zadanie żeby to zrobić, odhaczyć i skończyć ten etap. Byłem bardzo zawiedziony fiaskiem naszej próby. Chciałem już jechać do domu i przedyskutować co dalej. Jednocześnie zaczynałem się bać tej dyskusji bo spodziewałem się jaki przyjmie obrót.
Penis okazał się gąbczasty, szorstki i na początku bez żadnego problemu mieścił mi się w ustach. Lekko pomasowałem mu jądra i wibrując językiem starałem się postawić go w stan gotowości. O dziwo nie poczułem że nagle zmieniam się w geja, moje ręce nie pokryły się owłosieniem a głos nie stał się piskliwy. Po prostu nic takiego. Kawałek przedmiotu w ustach. Jednocześnie doszedłem do wniosku że kiedy kobieta robi ci loda tak od początku do końca to musi naprawdę cie kochać. No bo postawić i usztywnić facetowi żeby potem odwdzięczył się wizytą i dostarczył przyjemności to jedno, ale tak po prostu ssać, lizać i później jeszcze połknąć, to musi być miłość albo duże oddanie. Nie wyobrażam sobie jak to można po prostu lubić robić. Mój punkt widzenia oczywiście, wnioski wyciągnięte mam ze swojego minutowego doświadczenia.
John drgnął, mruknął z aprobatą i zaczął rosnąć mi w ustach. Spojrzałem do góry. Karolina ssała jego brodawkę a ręką stymulowała drugą. Jego członek zaczynał przybierać rozmiary znane mi ze zdjęć i dzisiejszego poranka. Miałem już tego serdecznie dosyć.

Cała złość jaką czułam uważając że kupczy moim ciałem wyłącznie dla własnej przyjemności wyparowała ze mnie momentalnie. Mozaika tych wydarzeń poukładała się zupełnie inaczej i zdałam sobie sprawę gdzie są jego priorytety. Ogromny kamień spadł mi z serca, zobaczyłam jego postępowanie w zupełnie innym świetle, uwierzyłam w szczerość wypowiedzianych wcześniej słów i poczułam falę ciepła która zalała moje serce. Znowu poczułam to co każda kobieta chce czuć od swojego męża. Że jest dla niego najważniejszą.
Patrząc jak nieporadnie się do tego zabiera i stwierdziłam że pomogę. Wyraźnie nie był zachwycony tym ostatnim zadaniem, ale mimo wszystko robił to dla mnie.  
Wzięłam sutek Johna do ust a drugiego zaczęłam delikatnie szczypać. John bardzo pozytywnie odpowiedział na moją akcję. Po chwili czując podniecenie w jego oddechu wiedziałam że Robert długo nie zdzierży sytuacji na dole.  
Odsunęłam jego głowę i pochyliłam się nad Johnem upewniając się że jest gotów jest już gotów.
Usłyszałam Roberta podnoszącego się z kolan i wychodzącego z pokoju. Odwróciłam się. Popatrzyliśmy sobie prosto w oczy po raz pierwszy od rana.  
- Siadaj - powiedziałam pokazując głową fotel naprzeciwko sofy
Odwróciłam się do Johna, wyprostowałam się i siadając okrakiem nabiłam się na sterczącego penisa.  
Gdy poczułam że doszedł do końca wydałam z siebie okrzyk. Zaczęłam bardzo powoli poruszać się w górę i w dół.  

Po chwili John mrucząc przyssał się ustami do mojej piersi a ręką ściskał drugą. Przez całe ciało przeszedł mnie kolejny dreszcz. Już wszystko było dla mnie jasne. Wiedziałam co chcę zrobić i byłam pewna tego. No tak na 95%.
Oderwałam jego usta od mojej piersi i chwyciłam ręką pod brodę. Delikatnie, długo i głęboko pocałowałam go jak najlepiej umiałam.  
- Thank you – wyszeptałam – it was great, you are the best
Podniosłam się, zeszłam z jego kolan i obróciłam się przodem do męża

eksperymentujacy

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 2248 słów i 12305 znaków. Tagi: #żona #cuckold

7 komentarzy

 
  • Czarly

    Kiedy następna część

  • Czarly

    Czekam z utęsknieniem na nową część  ;)

  • Czarly

    To co John z nią zrobił  :napalony:

  • eksperymentujacy

    @Czarly to jeszcze nie koniec ;)

  • Czarly

    Jednym słowem wasze opowiadania to poezja , punkt widzenia twój i małżonki, wasze przemyślenia opisane są perfekcyjnie no i ta cała sytuacja jest tak podniecajaca że razem to wszystko tworzy fantastyczne dzieło . Już z niecierpliwością czekam na kolejną część podróży do świata waszego z którego by się nie chciało nigdy wracać pozdrawiam  was ;) PS. Twoją żonkę to bym chętnie..... :sex2:

  • eksperymentujacy

    @Czarly dzięki :)
    No faktycznie porobiło się i pogoda świat zaczęła sie rozjaśniać.  
    Dziękujemy za pozdrowienia ale nie rozumiemy coś być zrobił z moją żonką ? Możesz wyjaśnić ;)  :shrug:

  • para1xl

    No i teraz zapowiada się fajne małżeństwo ;)  .
    Następne części muszą być ciekawe....

  • eksperymentujacy

    @para1xl dzięki :)
    Mamy nadzieję że nie rozczarujecie się ;)

  • trantolo

    No tak nic nie jest za darmo. Stąpasz po cienkim lodzie a tu nagle znika i lodowata kąpiel. Mówią że co nas nie zabije to nas wzmocni ale ryzyko ogromne.  :smile: Super że się wam poukładało.  :bravo:

  • Jestem Graczem

    Sam nie jestem homo ale muszę przyznać że miks bodźców rozkłada na łopatki. Jesteście zajebiści :o

  • eksperymentujacy

    @Jestem Graczem dzięki Graczu. Nie czuło się homo w trakcie tego, jakoś to wyszło naturalnie i bez uczucia podniecenia