W poszukiwaniu szczęścia cz - 23

W poszukiwaniu szczęścia cz - 23I**Oczami Huberta**

Trwamy chyba w tym pocałunku już kilka minut i podczas tego czasu zdarzyliśmy przenieść się na łóżko. Leżę na niej i całuję ją tak jakby miał nastąpić koniec świata, chyba chce żeby tak wyglądał koniec świata...
  Nagle słyszę dźwięk otwieranych drzwi wejściowych, Gosia momentalnie odpycha mnie, posyła mi uśmiech i cała zarumieniona, wychodzi z pokoju. Wychodzę za nią i witamy się z jej rodzicami.
- Cześć - wita swoich rodziców Gosia - jak tam koncert?
- Dobry wieczór - mówię.
- Dobry wieczór - odpowiadają oboje.
- Jak koncert? - ponawia pytanie szarooka.
- Genialnie, wszystko wyszło fantastycznie - zachwyca się mama Gosi.
- Twoja mama chyba zna już wszystkie teksty piosenek - śmieje się Pan Marek.
- Mama śpiewała? - pyta.
- Śpiewała to mało powiedziane, prześpiewała cały koncert! - mówi tata Gosi, przytulając Panią Agnieszkę do siebie - A ty Hubert zostajesz na noc? - zwraca się do mnie z uśmiechem.
- Tato! - karci go Gocha.
- Dobrze, dobrze, ale pamietajcie o zabezpieczeniu!  
- O tak słoneczko, pamiętaj, a po za tym za młoda jesteś! - stwierdza jej mama, ale śmieje się przy tym ze swoim mężem.
- Ja z wami kiedyś nie wytrzymam! - śmieje się Gosia - Hubert u mnie nie nocuje i nic z tych rzeczy -dodaje.
- Ale czemu? Przecież wiesz, że może - zwraca się do niej tata.
- No, ale... - jąka się szarooka.
- Hubercie masz ochotę przenocować u nas? - pyta pani Agnieszka.
- No, ale on ma jutro pracę - w końcu mówi Gosia.
- Jeśli nie będzie to kłopot to z chęcią przenocuje bo i tak mój dom jest pusty...rodzice wyjechali z moim bratem nad morze - mówię.
- A to nie ma problemu! Jeszcze nawet lepiej, no bo po co siedzieć tak sam w domu - zwraca się do mnie tata Gosi z uśmiechem.
- Może chcecie coś zjeść przed snem? - proponuje jej mama.
- Nie, dziękuję - odpowiadam.
- To my już pójdziemy do mnie - Gosia szybko łapie mnie za rękę i ciągnie do swojego pokoju.
  Kiedy zamyka już drzwi od razu zwraca się do mnie:
- Chyba oszalałeś, przecież moi rodzice snują jakieś domysły teraz.
- Nie przejmuj się - obejmuje ją w pasie i szepcze do ucha - Ale jeśli chcesz to wiesz, jestem gotowy - śmieje się ze swoich słów.
- Otaczają mnie szaleńcy i zboczeńcy! - wyrywa się Gosia i otwiera swoją garderobę, szukając w niej czegoś.
- Lepiej, że masz przy sobie takich ludzi niż jakiś nudziarzy - wskakuje na jej łóżko.
- Złaź z mojego łóżka! Musisz się najpierw wykąpać...i założyć to - rzuca mi jakieś ubrania i zamyka szafkę.
- No jakoś ci nie przeszkadzało kilkanaście minut temu gdy robiliśmy coś innego na tym łóżku i nie byłem umyty - śmieje się i wybucham jeszcze głośniejszym śmiechem gdy widzę jej zaskoczoną minę - Dobra twój czyścioszek idzie się myć - dodaje.
- Pokazać ci gdzie jest łazienka i jak używać kabiny? - pyta i siada na łóżku obok mnie.
- Gosia ja wiem, że ty bardzo tego chcesz...wiem, że cię kuszę - mówię sarkastycznie i wybucham śmiechem - Ale poczekaj...jeszcze dam ci się nacieszyć moim ciałem - śmieję się i podążam do łazienki.

**Oczami Gosi**

Hubert poszedł do łazienki, dałam mu za dużą na mnie o kilka rozmiarów bluzkę i spodenki też nieco większe, mam nadzieję, że nie będzie aż tak źle.
Mija kilka minut, a drzwi mojego pokoju otwierają się...staje w nich Hubert...na jego widok wybucham nie pohamowanym śmiechem. Koszulka, którą mu dałam sięga mu ledwo do pępka, a ręcznik przepasany ma wokół bioder. Patrząc na niego prawie rycze ze śmiechu.
- Widziałaś mój piękny top - mówi Hubert i przybiera pozy jak zawodowa modelka.
- Widz...ia..łam - mówię, nie mogąc opanować się od śmiechu i łez rozbawienia w moich oczach.
- Śmiejesz się ze mnie? Z zawodowej modelki? - mówi, udawając oburzenie.
Patrzę w jego oczy i widzę w nich rozbawienie, po chwili Hubert nie wytrzymuje i śmieje się tak jak ja przed chwilą. Ja dopiero teraz uświadamiam sobie...
- Nie masz tych spodenek, które ci dałam, na sobie - mówię.
- No nie - hamuje swój śmiech, mój przyjaciel - ale nie martw się, po wyjściu z łazienki spotkałem twojego tatę i zaoferował mi jakieś spodenki - mówi z dumą.
- Czyli mój tata widział cię w takim stroju? - pytam.
- Tak - odpowiada, widząc moją przerażoną minę.
- Kurde no... - tyle udaje mi się powiedzieć bo drzwi pokoju otwierają się i wchodzi mama.
- Kochanie, przyniosłam dla ciebie spodenki - zwraca się do mojego przyjaciela, a moje oczy w tym momencie powiększają się chyba co najmniej o 3 razy.
- Dziękuję bardzo - uśmiecha się do mamy Hubert.
- Nie chcecie nic do jedzenia? - pyta.
- Mamo pytasz już drugi raz - zwracam się do niej.
- No dobrze, dobrze, ale na pewno?  
- Tak - mówię w tym samym momencie co Hubert, co sprawia, że uśmiech mamy się poszerza.
- W takim razie śpijcie dobrze - posyła nam uśmiech, a mnie całuję mnie w czoło.
- Dobranoc pani - Hubert również posyła jej uśmiech, a moja mam wychodzi z pokoju.
- Hubert, ja idę po wodę, a ty przebierz się - mówię i nie czekając na odpowiedź z jego strony, wychodzę.
W kuchni siedzą moi rodzice i rozmawiają chyba na temat koncertu, lecz kiedy biorę szklankę i nalewam do niej wodę, tata zwraca się do mnie:
- Opowiesz nam o tym Hubercie?
- Tak - siadam przy stole tak jak rodzice - Hubert ma 18 lat, chodzi do technikum mechanicznego, poznaliśmy się przypadkiem, kiedy wpadłam na niego 1 czerwca w dniu jego urodzin, nie wiem za bardzo co chcecie wiedzieć - kończę.
- Ma 18 lat?! A ty dopiero 16 - krzywi się mama.
- No tak - mówię.
- Ale on jest za... - zaczyna mama, ale nie kończy, bo przerywam jej.
- To tylko przyjaciel, jest ze mną kiedy najbardziej tego potrzebuje...pomógł mi zapomnieć w jakimś sensie o Mateuszu... - poruszam jego temat, bo wiem, że rodzice wiedzą o Mateuszu -Dzisiaj udało mi się zakończyć ten rozdział. Hubert zrobił dla mnie tak wiele.
- No dobrze - odzywa się mama, a tata dopowiada:
- Leć już do niego.
- Dobranoc - mówię i przytulam ich na dobranoc.
- Dobranoc kochanie - odpowiadają, a ja wchodzę do pokoju z szklanką napełnioną wodą.

**Oczami Huberta**

Gosia wchodzi do pokoju, widząc mnie uśmiecha się słabo.
- Coś się stało? - pytam.
- Nie nic, po prostu musiałam trochę rodzicom wyjaśnić sytuację z Mateuszem - mówi i siada na łóżku obok mnie.
- Teraz masz mnie - splatam jej dłoń z moją.
- Wiem i nie chce tego zmieniać - przez moment przesyła mi dłonią tzw.iskierke.
- Masz jutro coś do roboty? - pytam z nadzieją, że może spędzi ze mną ten wolny dzień.
- Nie, raczej nie, a co?
- Mam wolne, bo dziadek musi coś załatwić i zamyka warsztat na jeden dzień - wyjaśniam.
- Aha  
- To co masz na mnie czas?
- Mam i będę miała aż do... - przerywam jej.
- I to chciałem usłyszeć, a teraz idziemy spać - mówię i biorę ją na ręce.
- To postaw mnie na ziemi - mówi i patrzy w moje oczy, ta chwila może trwać wiecznie...przykładam swoje usta do jej i po chwili mój pocałunek jest już odwzajemniony. Opuszczam ją delikatnie na łóżko i sam kładę się obok, pomimo tego nadal trwamy w tym niezwykłym pocałunku, to już nasz 2 pocałunek.
Odkrywa się ode mnie, widać, że robi to niechętnie.
- Idziemy spać, jestem zmęczona.
- Dobrze, w takim razie dobranoc - kładę głowę na jej brzuchu i przykrywam nas kołdrą.
- Dobranoc - odpowiada i swoją rękę wtapia w moje włosy.
Nie mogę zasnąć, już chyba od godziny. Jest mi bardzo wygodnie i czuje się śpiący, lecz nie mogę zasnąć. Poruszam delikatnie głową, żeby zobaczyć, czy Gosia już śpi.
- Śpisz? - pytam szeptem.
- Nie, nie mogę zasnąć - odpowiada.
- Nie wiem czemu, ale bardzo mi się chce spać, pomimo tego nie mogę zasnąć.
- Tylko anioły nie śpią o tej porze - mówi i teraz w tej ciemności widzę również jak zawsze, piękne oczy.
- A co robią te anioły? - pytam, ciekawy jej odpowiedzi.
- Czuwają - odpowiada.
- Postarajmy się zasnąć - zmieniam temat i już nie słyszę odpowiedzi.
  A więc ona jest moim aniołem, a ja jej i będę czuwał nad nią.

************************************
Hej!  
Jest i 22 część opowiadania!
Postaram dodać kolejną część jeszcze w ten weekend, ale nie obiecuję
Dzięki za wszelkie komentarze i lajki
Pozdrawiam  
G

4 725 czyt.
100%2514
szalona123

opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne, użyła 1617 słów i 8420 znaków, zaktualizowała 26 lut 2016.

14 komentarze

 
  • Amiii

    Amiii · 1 mar 2016 · 194993912

    W 1 dzień przeczytałam wszystkie części (super opowiadanie)

  • inez

    inez · 29 lut 2016 · 201436560

    Świetnie piszesz kiedy kolejna ?

  • amis

    amis · 29 lut 2016 · 201437615

    Superrr

  • Meluś

    Meluś · 28 lut 2016 · 280228675

    Fajne

  • ❤czarnadama❤

    ❤czarnadama❤ · 28 lut 2016 · 386300645

    Supcio, kiedy następna część?

  • Milianna

    Milianna · 27 lut 2016 · 284329607

  • Justys20

    Justys20 · 27 lut 2016

    Bomba  

  • claire

    claire · 27 lut 2016 · 200823945

    Cuuuudooo   

  • Misiaa14

    Misiaa14 · 26 lut 2016

    boskie *-*

  • Korni

    Korni · 26 lut 2016

    Super!

  • andzela

    andzela · 26 lut 2016 · 239286655

    Świetne

  • wariatka69

    wariatka69 · 26 lut 2016

    Jak zawsze cudowne    
    Do zo b...ku(ty już wiesz co tam jest) widzimy się jutro ❤

  • xd

    xd · 26 lut 2016 · 198284693

  • niezapominajka13

    niezapominajka13 · 26 lut 2016

    Świetne opowiadanie pisz dalej