Moje

Vive la F... - Stern. (dodatek - cz. 2)

Myśl, że pomimo uległości, ktoś z tyłu nie popuścił bolesnego ucisku, nie należała do najprzyjemniejszych. I nie wróżyła niczego dobrego. Ból i subordynacja, jako głos rozsądku, były do zniesienia. To zwykły, lniany worek był nieznośnym poniżeniem. Przez strach wywołany dusznością, był gorszy niż opaska na oczy. Gorszy niż knebel. Dokąd idzie – domyślała się. Kto jeszcze ją prowadzi – ni...

Kukułcze jajo cz.6 - ostatnia

Ethan przebudził się, przetarł oczy i spojrzał na zegarek na pulpicie. 17.50. Chwila na ogarnięcie się po jednak niewygodnym śnie na przednim siedzeniu komfortowego samochodu. Poprawił zmierzwioną czuprynę, wygładził marynarkę i sięgnął po miętowe gumy do żucia. Silnik odpalił cicho. Punktualnie o szóstej Alice usiadła na tylnim siedzeniu i jak zwykle utkwiła wzrok w szybie. Znów nie mó...

Dwa światy

UWAGA! TA OPOWIEŚĆ JEST TEŻ OPUBLIKOWANA W KATEGORII "EROTYCZNE" CHOĆ UWAŻAM ŻE BARDZIEJ JEDNAK PASUJE TUTAJ - DLATEGO JĄ WRZUCAM. ENJOY!!! Nike z najnowszej kolekcji dla zaawansowanych biegaczy miarowo uderzały w wydeptaną wstęgę pośród łąk. Droga, która początkowo prowadziła biegaczkę przez urokliwe przedmieścia, powoli zaczęła się zatracać i ginąć pośród bujnej ziel...

"Wracając z piekła, zawsze zabierasz jego część ze sobą."

Poniżej całe, choć nie do końca doszlifowane opowiadanie, którego pierwsze dwie części zamieszczałam ostatnio (Anna, John). Kto czytał może przejść dalej :) Wyszło trochę długie, ale mam nadzieję, że nie nudne. PROSZĘ O KOMENTARZE!!! "Wracając z piekła, zawsze zabierasz jego część ze sobą.” Ostry dźwięk telefonu przywrócił Warren’a światu. Siedząc na schodach drewnianego domu,...

John, Anna, czyli "now or never" Cz II

John siedział na swojej wysłużonej kanapie. Oddychał miarowo, ale delikatnie, jak gdyby nie chcąc zbudzić przytulonej do niego kobiety. Próbował ogarnąć myślą to co się stało tego popołudnia. Gdyby nie cichy, miarowy oddech Anny, pomyślałby że wszystko co się stało w ciągu kilku ostatnich godzin było tylko dziwnym snem. Próbował chronologicznie poukładać wydarzenia. Zniósł omdlałą dr Ber...