Moje

Wyniki

-Proszę, niech pani usiądzie. – lekarz wskazał krzesło. Dominika nieśmiało przycupnęła na brzegu. -Ogólnie jest wszystko dobrze. Wyniki wróciły do normy. Nie ma powodów do niepokoju. - Jest już w porządku? – kobieta z obawą przyjęła wiadomość. -Wszystko na to wskazuje. Parametry są zadowalające. Oczywiście trzeba będzie na je monitorować, ale… Nika nachyliła się nad biurkiem i wydar...

Przebłyski

-Nosz kurwa, zamarzłam! – Sylwia rzuciła niedopałek na chodnik i przydeptała czarnym butem. – Zawsze się spóźniasz! -Jak zawsze, to czego się czepiasz? Powinnaś się przyzwyczaić. Pakuj się, nie marudź. Podkręcę ogrzewanie. –Dominika nawet nie udawała, że jest jej głupio z powodu spóźnienia. W końcu to tylko kilkanaście minut. Bywało gorzej. Inna sprawa, że Sylwia już zapomniała co znac...

Wyspa.

„Jednak ta wyspa nie jest bezludna.” Przyklękając wśród gęstej, egzotycznej roślinności, poprawiła sznurowadła w traperach. Podniosła głowę, a widok sprawił, że z obawą ponownie wzięła głęboki oddech. Nie, to nie była góra. Zza gęstych zarośli poskręcanych lianami palm, wznosił się On. Wielki, dominujący nad krajobrazem, przyciągający uwagę. Nie sposób go było zlekceważyć, równ...

Gra

Budzę się w ciemnym, zimnym pokoju Przed monitorem komputera Ta gra Znam ją, ale nie potrafię w nią grać Nie wiem jak długo już leci Beznadziejna grafika Beznadziejna muzyka Ta gra to też brzydki pokój Escape room? Pełen zagadek i pułapek Do przejścia na wyższy level Punkty Tracone przy każdym fałszywym ruchu A często i bez niego Ruch? Jaki ruch? Teraz dopiero zauważam ...

Siła

To nie moc ciosu na ringu Nie zacisk zębów w kwadratowej szczęce Nie siła głosu nieznoszącego sprzeciwu Nie siła charakteru, tak łatwo łamanego używkami Nie siła argumentu ani argument siły Siła nie jest tkanką Nie mieszka w mięśniach Nie wyraził jej Newton Prawdziwa siła klęczy na ziemi Pochylona nad czerwonymi kroplami Wsiąkającymi w miękki dywan To siła, która wstaje Oc...

(Prawie drabble.) Mój.

Jesteś dla mnie zawsze. Wieczorem, kiedy życie zwalnia, a każdy jest zaabsorbowany swoimi rodzinnymi sprawami, ty nigdy mi nie odmawiasz. Dajesz mi to rozgrzewające dół brzucha wrażenie, że czekasz tylko na mnie. Więc kolejny raz pojawiamy się razem. Pojedyncze krople nocnego deszczu leniwą pieszczotą przesuwają się po twoim obliczu. Ukradkowe zazdrosne spojrzenia kobiet i mężczyzn. T...

Zabieg.

-Jest pani pewna? – lekarz spojrzał znad grubych oprawek okularów. –Jest pani jeszcze młoda, wszystko się może ułoż… -Tak, jestem pewna! – przerwała mu ostro. – Mówił pan, że zabieg można wykonać od razu. -Tak… - westchnął medyk, podając dokumenty. – Proszę wypełnić ten formularz. To zgoda na usunięcie i informacje o ewentualnych skutkach ubocznych. -Będę mogła po zabiegu pojechać d...

Ewolucja Walentynek

Malinowy cukierek Rudawy, smutny miś Pomarańczowa kartka „I love you” Różano-czekoladowe serce Spieczony burak Koralowe usta Płomienne przyrzeczenia Ognisty dotyk Karminowo- dziwkarskie szpilki Szkarłatna bielizna Krwawe ślady na plecach Pozostawione przez długie, bordowe paznokcie ...

Zmysły.

Siedzisz obok tak Że patrząc przed siebie W ogóle Cię nie widzę Nie mówisz nic I dobrze, bo nie muszę Cię słyszeć Twoja dłoń nie dotyka mojej Nie szkodzi, nie potrzebuję Cię czuć Żeby wiedzieć, że Jesteś obok A nie uderzasz Nie krzyczysz Nie oceniasz Nie fizycznie, a podświadomie Chłonę Twą obecność Totalnie inną od znanych mi obecności Zachwycone zdziwieni...

Istota.

Jestem Wrażliwą maszyną bezduszną Do wykonywania poleceń niewyrażonych Androidem nadpisującym twój wczorajszy krzyk Dzisiejszym, porannym uśmiechem Lalką do zabawy w lekarza Który zszywa ranę Zadaną po to, by było co zszywać Istnieję dla wytłumaczenia Istnienia niewytłumaczalnie złych dni Opływowym kształtem pretensji Której imię staje ością w gardle Wspaniałą wadą Przyćmi...

Drabble - Powrót.

„Kochana! Nareszcie wróciłaś! Tyle godzin…” – ciężko ruszyłem swoje 60 kilo, podszedłem i przytuliłem się do Niej. Mocno oparłem czołem, przytuliłem policzkiem, przyłożyłem ucho wyłapując tętno przepływającej krwi. Wciągnąłem w nozdrza Jej cudowny zapach. „Martwiłem się!” – spojrzałem Jej w oczy. „Długo Cię nie było…” Jak zawsze uśmiechnęła się ciepło do mnie. Co za piękny widok! Na i...

Piękna i Bestia.

Piękna znów o coś miała pretensje. Zapewne o to samo co zwykle, czyli, że Bestia spędza za mało czasu w zamku. Niekoniecznie, że z nią w zamku. Raczej ze śrubokrętem i młotkiem, bo w zamku od dawna to i tamto błagało o naprawę. Czy aby na pewno Piękna miała o to pretensje Bestia nie wiedział, bo niekoniecznie słuchał. Jak zwykle na zarzut ciągłego wychodzenia zareagował… wyjściem. -Idę...

48 godzin. - cz. 20, ostatnia.

Ku zaskoczeniu Zawadzkiego BMW nie skręciło w stronę dzielnicy willowej. „Co jest do cholery?!” – Kacper nie wiedział czy Daria nie słuchała jego instrukcji czy też Aleks zdecydował za nią. Czekając na rozwój wydarzeń , nie pozostawało mu nic innego jak tylko w miarę niezauważalnie podążyć za Zamojskimi. Po kilkunastu minutach przejechał obok parkingu przed biurowcem z kancelarią Skow...

Drabble - Cios.

-Chodź tu! – warknął mężczyzna, ale nie czekając sam doskoczył bliżej. Kobieta zasłoniła głowę rękami. Jak szybko bierze się głęboki oddech? Zamiast na policzek, cios padł na dłonie. Jeszcze jeden. I kolejny. Nie zrobiła kroku w tył. Zwarła przedramiona, by napastnik nie wykorzystał przerwy między nimi. Cios w szczękę nie był tym o czym w tej chwili marzyła. Cios z góry nie by...