Miniatura - Krótka kreska pomiędzy dwoma datami.

Nauczyłam się pływać
I zanurzając się w wodzie cierpię pragnienie
Nauczyłam się sadzić jabłonie
I godzinami siedzę głodna pod ich pniami
Nauczyłam się latać
Teraz lecąc w przestworzach czuję jak brakuje mi tchu
Podziwiałam świat
I nie pamiętam ani pomarańczowych zachodów słońca
Ani smaku pomarańczy
Znalazłam miłość
I kryjąc się w jej ramionach, nie dostrzegam jej pięknego oblicza


Wino sypie się piaskiem po wargach
Sen jest ulotną chwila nieświadomości
Przerwana brutalnie poczuciem świadomości
Urodziłam się
Ze śmiertelną chorobą
Nieuleczalnym życiem

330 czyt.
100%64
angie

opublikowała opowiadanie w kategorii dramat i obyczajowe, użyła 103 słów i 599 znaków.

4 komentarze

 
  • Duygu

    Duygu · 13 sierpnia

    Życie takie właśnie jest... Coś nam daje, a zarazem zabiera. I faktycznie jest nieuleczalne. Musi się po prostu kiedyś skończyć... Bardzo ładne  

  • AnonimS

    AnonimS · 13 sierpnia

    Ale chorobę mozna znosić na rózne sposoby. Pogodnie lub marudnie. . Zmusza do zastanowienia. Pozdrawiam

  • kaszmir

    kaszmir · 12 sierpnia

    Smutne. Jednak istniejemy cały czas w istnieniu. Nie-wolni i nie-uleczalni. Pozdrawiam

  • agnes1709

    agnes1709 · 12 sierpnia

    O tak, życie to poj... choroba