"O dziewczynie, która okazała się być mną" cz. 45

Zuza
*****
Po wiadomości od Kamila postanowiłam jednak pójść na to spotkanie. Ja tak samo jak on chce ratować nasz związek, w dodatku ciekawa jestem tego, co ma mi do powiedzenia. Brzmiał poważnie więc chyba dzisiaj się wszystko wyjaśni.  
Nie poszłam na ostatnią lekcję bo chciałam być jak najszybciej na miejscu. Mam szczęście, że kawiarenka jest blisko.
Weszłam do środka i zauważyłam Kamila. Siedział przy tym samym stoliku przy którym siedzieliśmy razem ostatnio, wtedy gdy jeszcze nie wiedziałam kim jest. Wolnym krokiem podeszłam do stolika a on momentalnie wstał i odsunął mi krzesło. Zaczęłam się stresować przed tym co chce mi powiedzieć. Ręce całe mi się trzęsły ale starałam się to ukryć.  
- Hej- powiedziałam siadając do stolika
- Hej. Zamówić ci coś?- spytał. W jego głosie słyszałam, że on również się stresuje.
- Nie, dziękuję. Co chciałeś mi powiedzieć?- postanowiłam przejść od razu do rzeczy. Chciałam to jak najszybciej skończyć.
- Chciałem wytłumaczyć tą chorą sytuację. Mam dowód na swoją niewinność.- powiedział pewny siebie. Postanowiłam mu nie przerywać tylko wysłuchać do końca tego co chce mi powiedzieć.  
Najpierw pokazał mi zdjęcia Arka i Karoliny którzy się całują, przytulają itp. Potem pokazał mi daty zdjęć, które dostałam w kopercie i faktycznie okazało się, że zdjęcia zostały już dawno temu zrobione. Nie mogłam uwierzyć w to co zobaczyłam!  
- Kamil...
- Poczekaj to jeszcze nie koniec. Nagrałem rozmowę Arka z Karoliną i chciałbym żebyś jej posłuchała- powiedział na co przytaknęłam głową. Kamil puścił nagranie. - A co z Kamilem?- spytał Arek
- Jak to co? To już dawno i nie prawda. Głupia byłam, że z nim byłam. Skrzywdził mnie a mnie się tak nie traktuje. Teraz ma tą swoją Zuzę czy jak jej tam. Ale i ona niedługo z nim zerwie a chłopak zostanie sam, porzucony tak jak ja
Słysząc to myślałam, że się popłacze i tak właśnie było. Nawet nie wiem kiedy z moich oczu zaczęły lecieć łzy. Nie wierzyłam własnemu chłopakowi za to zaufałam jakiejś lasce.
- Ja nie wiem co mam powiedzieć- powiedziałam płacząc. Byłam załamana. Jak ja mogłam być taka naiwna
- Że mi wierzysz Zuza- powiedział i kucnął naprzeciwko mnie. Zasłaniłam twarz rękoma a on dotknął moich dłoni swoimi.  
- Kochanie nie płacz proszę- powiedział tak czule jak jeszcze nigdy wcześniej. Byłam na siebie cholernie zła. Zrozumiałam swój błąd. Zamiast wysłuchać go już wcześniej ja wkurzona odchodziłam nie dając mu szansy nic wyjaśnić.
- Przepraszam- powiedziałam cicho. W tamtym momencie cieszyłam się, że w kawiarence byliśmy sami.
- Zuza nie masz za co. To ja cię przepraszam, że dopuściłem do tego wszystkiego. Bardzo mi na tobie zależy a kocham cie tak mocno jak jeszcze nigdy wcześniej. Zrobie wszystko żebyś znów była szczęśliwa tylko błagam daj mi szansę.- powiedział odsłaniając moją twarz.

*****
Kamil
*****

Serce mi pękało gdy patrzyła na mnie zapłakanymi oczami. Była taka smutna. Chciałem ją przytulić jak najmocniej potrafię, przepraszać na kolanach i błagać o wybaczenie.
- Przepraszam, że ci nie uwierzyłam- powiedziała i przytuliła się do mnie. Tego mi było trzeba. Poczuć jak delikatnie mnie obejmuje i łaskocze włosami w szyje. Poczuć piękny zapach jej perfum którego nigdy wcześniej nie znałem.  
- Nie masz za co mnie przepraszać. Obiecaj mi tylko, że już zawsze będziemy sobie ufać i choćby nie wiem co się działo to nic nas nie poróżni.
- Obiecuje- powiedziała nadal płacząc w moje ramię. Nawet nie wiem kiedy ja zacząłem płakać. Obydwoje przytuleni w siebie nawzajem płakaliśmy nic nie mówiąc. Minęło może z 10 min jak odsunęliśmy się od siebie. Zuzia spojrzała na mnie a ja starałem łzy z jej policzków.
- Będziesz znów moją dziewczyną Zuzia?- spytałem pełny nadzieji, że się zgodzi.
- Marzę o tym kotek- odpowiedziała całując mnie w usta zanim zdążyłem cokolwiek powiedzieć. Jej delikatne usta całowały moje jak nigdy wcześniej. Pocałunek był pełen tęsknoty i miłości.  
Odsunęliśmy się od siebie po długim czasie gdy już brakowało nam tlenu.
- Już tylko jednego brakuje mi do szczęścia- powiedziała patrząc na mnie
- Czego?- spytałem ciekawy  
- Kochasz mnie nadal?- spytała  
- Kochanie oczywiście, że tak. Nigdy nie przestane- powiedziałem a ona wyraźnie odetchnęła z ulgą.  
Usiedliśmy do stolika i zaczęliśmy rozmawiać. Nie o tym co się stało ale o wszystkim innym.  

*****
Zuza
*****

Pogodziliśmy się! Nasz związek jest na dobrej drodze. Myślę, że teraz to już będzie tylko lepiej. Dużo rozmawialiśmy wyjaśniając sobie wszystko. Popijaliśmy gorącą czekoladę z dużą ilością bitej śmietany i miło spędzaliśmy czas. Potem przeszliśmy się na spacer. Chodziliśmy ścieżkami wzdłuż rzeki podziwiając piękne widoki.  
Strasznie mi tego brakowało. Ostatni czas był naprawde okropny i nikomu nie życzę żeby coś takiego go spotkało.  
Piękny spacer niestety został zniszczony gdy pojawiła się ona... Miałam ochote ją udusić, wydrapać oczy i powyrywać całe to siano co ma na głowie. Nie miałam pojęcia, że na świecie istnieją aż takie szmaty a tu proszę, taka niespodzianka.  
- Widzę, że już pogodzeni. Nawet nie wiesz w co się pakujesz dziewczyno. Ja cie ostrzegałam- powiedziała do mnie pewnym siebie głosem.  
- Zadowolona z siebie?
- A żebyś wiedziała- odpowiedziała mi śmiejąc się  
- Dziewczyno ty się lecz!- powiedziałam ledwo panując nad emocjami  
- Ty powinnaś. Wydzierasz się na całą ulicę co ty nienormalna jesteś?- spytała śmiejąc się ze mnie
- Ej! Nie waż się mówić tak do mojej dziewczyny- powiedział Kamil a mnie bardzo ucieszyło, że staje w mojej obronie. Jak ja mogłam myśleć, że oni ze sobą kręcą? Przecież to są dwa różne światy.
- Jeszcze niedawno mnie tak nazywałeś zapomniałeś?  
- Bo byłem głupi- powiedział głosem  pełnym nienawiści
- Jasne, jasne. I kto tu jest tym złym co?
- Naprawdę aż tak ślepa jesteś?- spytał Kamil
- Ślepa to ja byłam jak z tobą chodziłam. Dość mam ciebie i twojej naiwnej, obeczanej laski- powiedziała i sobie poszła a we mnie dosłownie się gotowało. Jednak bardziej Kamil był zdenerwowany więc delikatnie go przytuliłam żeby chociaż troszkę się uspokoił.
- Spokojnie misiek, nie przejmuj się nią- powiedziałam i poczułam jak się rozluźnia
- Gdyby nie ty to uderzyłbym ją mimo, że nie bije kobiet
- Wiem też miałam na to ochotę- powiedziałam delikatnie się uśmiechając  
- Mogę odprowadzić cię do domu?- spytał  na co uśmiechnięta pokiwałam głową.   
Tak więc nie czekając ani chwili dłużej ruszyliśmy pod mój dom idąc za rękę. Jestem szczęśliwa, że już wszystko jest wyjaśnione.
Gdy już dotarliśmy na miejsce, Kamil zatrzymał się przy furtce.
- Dalej chyba nie mogę iść bo twoja mama mnie zabije- powiedział a ja przypomniałam sobie wszystkie sytuacje z moją mamą jak gadała, że nie możemy się widywać.  
- Masz rację. Tak będzie bezpieczniej- powiedziałam lekko się uśmiechając  
- Nadal mnie nie lubi?
- Jak to teściowa- odpowiedziałam na co Kamil się uśmiechnął  
- Ona chyba już się przygotowywuje do tej roli- powiedział obejmując mnie w pasie
- Chyba tak- powiedziałam zakładając mu ręce za szyję  
- No i prawidłowo. Widzimy się jutro tak?
- Tak kochanie- odpowiedziałam a on złożył pocałunek na moich ustach
- Dobranoc myszko
- Słodkich snów- odpowiedziałam a on poszedł. Ruszyłam w stronę drzwi i po cichu je otworzyłam. Jestem przekonana, że mama widziała całą tą scenę i zaraz zacznie się wykład.  
Weszłam do środka ale niestety mama siedząc w salonie zauważyła mnie.
- Możemy porozmawiać?- spytała. No to się zaczyna...
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

nasiaaa

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1508 słów i 7962 znaków.

6 komentarzy

 
  • nasiaaa

    Dla wszystkich którzy czekają na dzisiejszą część, dzisiaj jej niestety nie będzie :( nie uda mi się dodać: (

  • DodajNextaxD

    Tooo kieeeedy neeeeext?  Pewnie zajęta jesteś ale proszeeee postaraj sie :( codziennie odswiezam stronę i sprawdzam czy nie dodalas xd zrób jakieś dymy xd

  • nasiaaa

    @DodajNextaxD nowa część jutro

  • DodajNextaxD

    No nie wiem....  Mało się działo... Mam nadzieję że szybko coś wymyślisz i zdarzy się coś więcej... A tak po za tym to uwielbiam to ;)

  • nasiaaa

    @DodajNextaxD plany już jakieś są ;) dziękuję bardzo

  • Alka22

    Jak zawsze super  <3

  • nasiaaa

    @Alka22 dziękuję bardzo 💕

  • Margo1990

    Uważam że Zuza powinna matkę uświadomić że jest już pełnoletnia i ta nie może jej niczego zabronić. W najgorszym wypadku może przeprowadzić sie do Kamila. Jak zawsze, część super czekam na kolejną...😁

  • nasiaaa

    @Margo1990 dziękuję ślicznie 😁

  • cukiereczek1

    Kochana czekam na kolejną z niecierpliwością!!  😊😊😘😘

  • nasiaaa

    @cukiereczek1 bardzo mnie to cieszy kochana 😘😘