"O dziewczynie, która okazała się być mną" cz.24

Zuza
*****
Siedzieliśmy w pokoju Kamila wtuleni w siebie. Nikt nic nie mówił ale to nie było potrzebne. My rozumieliśmy sie bez słów. Nie musiałam nic mówić, Kamil zaczął się uspokajać w moich ramionach.  
Nagle przypomniałam sobie, że przecież nie dałam mu jeszcze prezentu.  
- Zaraz wracam- powiedziałam i wyszłam na korytarz gdzie zostawiłam podarek. Po chwili już byłam przy nim a on widząc duże pudełko bardzo się zdziwił.
- Święty Mikołaj pomylił adresy i zostawił dla ciebie prezent pod moją choinką- powiedziałam z uśmiechem i wręczyłam mu prezent
- To zabawne bo prezent dla ciebie zostawił u mnie- odpowiedział mi i wręczył mi spory prezent. Nagle pudełko się ruszyło a ja się tak bardzo przestraszyłam, że pisnęłam i przytuliłam się do Kamila.
- Oj nie bój się, otwórz- powiedział mój ukochany.
Przez cały czas się zastanawiałam co to może być. Drżącą ręką otworzyłam pudełko i aż zabrakło mi tchu jak zobaczyłam co jest w środku.  
Poczułam, że coś mokrego spływa mi po policzku.
- Kochanie czemu płaczesz? Nie podoba ci się?- spytał  
- Bardzo mi się podoba, dziękuję- powiedziałam wzruszona i mocno przytuliłam do siebie Kamila.  
W pudełku był malutki, rudy kotek który patrzył na mnie wielkimi oczkami.  
To nie tak, że od zawsze marzyłam o kotku i Kamil spełnił moje marzenie jak w tych wszystkich filmach romantycznych. Nigdy nawet nie zastanawiałam się nad zwierzątkiem ale bardzo się ucieszyłam jak go zobaczyłam. Od razu wzięłam go na ręce i zaczęłam głaskać.  
- To nie koniec niespodzianek. W pudełku jest jeszcze coś- powiedział a ja zaczęłam szukać. W oddzielnej przegródce była masa czekolady.
- Misiek no ja będę gruba przez ciebie- powiedziałam udając oburzenie.
- Dla mnie zawsze będziesz śliczna. Tylko czekolade tam znalazłaś?
- A to jest coś jeszcze?- spytałam zaglądając do środka. Na dnie pudełka była koperta. Wyjęłam ją i pytającym wzrokiem spojrzałam na mojego chłopaka.  
Delikatnie ją otworzyłam i zaczęłam czytać. Było to zaproszenie na coś w rodzaju obozu dla zdolnych nastolatków. Jak tylko przeczytałam o profesjonalnych zajęciach dla młodych fotografów, pisnęłam z radości. Nie spodziewałam się, że da mi coś takiego. Ogromnie sie ucieszyłam. Zawsze chciałam pojechać na coś takiego.  
- Naprawdę dziękuje- powiedziałam mocno się w niego wtulając.
- Dla ciebie wszystko księżniczko- powiedział i zaczął otwierać swój prezent. Byłam bardzo ciekawa jego reakcji. Nagle go zamurowało. Nie wiedziałam czy mu się podoba czy nie.  
- Nie podoba się?- spytałam zmartwiona
- Żartujesz? Lepszego nie mogłem sobie wymarzyć- odpowiedział i zaczął mnie całować. Odwzajemniłam z przyjemnością każdy pocałunek.  
Kamil dostał ode mnie jedne z najdroższych, oryginalnych butów do tańca. Dodatkowo mase słodyczy i kolaż w ramce z naszymi zdjęciami.  
Odsuneliśmy się od siebie bo poczułam, że coś łaskocze mnie w stope a ja mam okropne łaskotki. Zaczęłam się śmiać a Kamil nie wiedział dlaczego.  
Sprawcą okazał się mój mały przyjaciel.
- Hej maluszku- powiedziałam do kotka i przysunęłam go do siebie
- Jak go nazwiesz?- spytał Kamil bawiąc się moimi włosami.  
- Sama nie wiem- powiedziałam
- Razem coś wymyślimy- odpowiedział mi Kamil i postanowiliśmy dać mu jeść. Do tego trzeba było iść do kuchni a to oznacza spotkanie z rodzicami Kamila. Tą ich całą kłótnie trzeba jakoś rozwiązać. Tak nie może dłużej być... Przecież oni są rodziną.  
- Może ja pójdę skoro nie chcesz ich narazie widzieć?- spytałam Kamila a on od razu się zgodził. Zamierzam porozmawiać z jego mamą ale tak żeby on o tym nie wiedział.  
Tak jak myślałam, była w kuchni.
- Mogłabym z panią porozmawiać?- spytałam podchodząc do kobiety
- Oczywiście a o czym?- odpowiedziała mi uprzejmie. Może jednak nie będzie tak źle.
- Ja wiem, że to nie do końca moja sprawa ale martwie się. Kamil ciągle się denerwuje tak samo jak jego brat. Państwo ciągle mówi o wyjeździe i mieszkaniu za granicą co jeszcze bardziej denerwuje chłopaków. Brakuje im was i czują się porzuceni. Myślą, że pani wraz z mężem nie interesują się ich życiem.- powiedziałam prawie na jednym wdechu.  
- Praca jest dla nas bardzo ważna. Chcemy zapewnić chłopakom jak najlepsze życie.- kobieta wyraźnie się zmartwiła moimi słowami.
- Ja rozumiem ale jakim sensem jest mówienie o pracy cały czas? Może warto się zastanowić co dzieje się u chłopaków zwłaszcza, że daleko od siebie mieszkacie. Nie wie pani jak żyją na codzień, nie wie pani jak uczy się Kamil albo co dzieje się w pracy Damiana. Myślę, że powinniście porozmawiać wszyscy razem.
- Myślę, że masz racje. Dziękuję, że mi to mówisz.- powiedziała ze łzami w oczach. Przytuliłam ją a potem poszłam po mleko dla kota.  
Wrociłam do pokoju Kamila a ten bawił się jakimś sznurkiem z moim małym futrzakiem. To wyglądało tak słodko. Kotek mieścił się w jego dłoniach a w dodatku chodził po całym jego ciele. Szczególnie upodobał sobie jego ramię na którym się wygodnie ułożył.  
- Nie chce się odkleić- powiedział Kamil a ja zaczęłam sie cicho śmiać
- Polubił cie- powiedziałam z uśmiechem  
- Chyba aż za bardzo
- Ciesz się, że nie leci do ciebie z pazurami- powiedziałam i wzięłam go na rączki żeby dać mu mleka.  
Nagle przypomniałam sobie, że mama Kamila ma zrobić naradę rodzinną więc powinnam się zwijać.
- Muszę już lecieć misiu- powiedziałam  
- Oj no ale tak szybko?- spytał robiąc smutną minę
- Już jest wieczór. Miałam nie wrócić późno
- Nie jest późno- odpowiedział mi szczerząc się od ucha do ucha
- Ale zaraz będzie
- No dobrze, niech będzie. A kiedy się zobaczymy?- spytał biorąc mnie w ramiona.
- A kiedy byś chciał?
- Jak najszybciej
- No to może jutro?- spytałam  
- Bardzo chętnie. PPrzyjdę do ciebie- powiedział dając mi pożegnalnego buziaka.  
Zaczęłam się zbierać biorąc wszystkie swoje rzeczy. Pożegnałam się ze wszystkimi i już miałam wyjść z budynku.
- Może cie odprowadzić?
- Poradze sobie kochanie
- No dobrze księżniczko tylko uważaj na siebie- powiedział czule mnie przytulając. Odwzajemniłam uścisk i zaczęłam iść w stronę swojego domu.  
Gdy już doszłam na miejsce, postanowiłam coś zjeść. Zrobiłam sobie jedzenie ale nie dane mi było zjeść bo maluch tak miałczał, że i jemu musiałam coś zrobić.  
- Nowe zwierzątko?- spytała mama widząc kotka
- Tak, dostałam od Kamila
- Słodziak- powiedziała i zaczęła go głaskać.
Zostawiłam go w jej rękach i poszłam się szybko umyć. Przebrałam się w wygodny dres do spania. Poszłam po kotka a on bawił się z Aurelką. Mała była zafascynowana stworzeniem. Uśmiechała się biegając po całym salonie.
- Podoba ci się?- spytałam małą
- Jest cudowny. Twój?
- Tak- powiedziałam a ona zaczęła się do niego przytulać.  
Skorzystałam z okazji i postanowiłam porozkładać stare koce na podłodze, żeby mój maluszek miał gdzie spać. Przyszykowałam mu też miskę z mlekiem i postawiłam obok. Jest tylko jeden problem, nie mam kociek kuwety. Jutro trzeba będzie przejechać się do sklepu.
Gdy wieczorem byłam już w łóżku dostałam wiadomość od mojego ukochanego.
Kamilek: Nie mam pojęcia co zrobiłaś mojej mamie ale podziałało. Kocham cię! Bardzo ci dziękuję za to co zrobiłaś, pomogłaś mojej rodzinie. Jesteś najwspanialszą dziewczyną.
Ja: Nie ma za co <3 nie mogłam patrzeć jak się ranicie nawzajem.
Kamilek: Jak to zrobiłaś? <3  
Ja: A to już moja słodka tajemnica <3  
Kamilek: Naprawdę bardzo ci dziękuję misia
Ja: Oj to nic takiego  
Kamilek: Dla mnie to bardzo dużo. Idziemy spać?
Ja: Bardzo chętnie <3  
Kamilek: No to dobranoc moja królewno. Słodkich i kolorowych snów <3 bardzo cie kocham.
Po takich wiadomościach o wiele lepiej mi się śpi. Lepszego chłopaka nie mogłam sobie wymarzyć. Jest po prostu idealnie.  
Ja: Dobranoc misiaku <3 słodkich snów. Ja ciebie też kocham i to bardzo  
Kamilek: Bardzo, bardzo? :)  
Ja: A nawet bardzo, bardzo, bardzo :)  
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Wiem, sporo mnie nie było. Wybaczycie? :( Teraz pora nadrobić zaległości :)

nasiaaa

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1567 słów i 8361 znaków.

3 komentarze

 
  • nastolaka

    Obowiązkowo trzeba wybaczyć po takim rozdziale :*kiedy next? :*

  • nasiaaa

    @nastolaka kochana :* dziękuję :* next bedzie niestety dopiero w poniedziałek ale przewiduje wtedy może dwie części ;)

  • Alka22

    Kochana super :kiss: Chcę natychmiast kolejną  :)

  • nasiaaa

    @Alka22 dziękuję ślicznie :)

  • cukiereczek1

    Kochana czekam na kolejną z niecierpliwością!!  :* :* :)  :)

  • nasiaaa

    @cukiereczek1 dziękuję kochana :* najlepsza czytelniczka ;) :*