"O dziewczynie, która okazała się być mną" cz. 32

"O dziewczynie, która okazała się być mną" cz. 32
*****
Zuza
*****
Następnego dnia wstałyśmy kompletnie nie wyspane. Przez pól nocy zajadałyśmy się słodyczami i oglądałyśmy bajki. Było zajebiście, dawno się tak dobrze nie bawiłam. Jednak jak bajki się ogląda będąc już trochę starszym, to o wiele lepiej się je rozumie i o wiele lepiej się przy nich bawi.
Łącznie spałyśmy może ze trzy godziny bo potem już była pobudka.  
Mimo wielu niechęci trzeba było wstać i się ogarnąć przed śniadaniem. Wszystkie we trzy najpierw się przebrałyśmy. Ja wybrałam sobie jeansowe szorty i bluzę koloru fiołkowego. Do całości dobrałam jedne z moich ulubionych trampek a włosy zaplątałam w dwa dobierane warkocze. Potem poszłyśmy wszystkie do łazienki ogarnąć swoje twarze. Postanowiłam zrobić delikatny makijaż żeby ukryć wszelkie niedoskonałości. Dziewczyny też nie za specjalnie się malowały. Pewnie też stwierdziły, że to bez sensu.
Następnie poszłyśmy do pokoju chłopaków i przywitałyśmy się ze wszystkimi.
Ja od razu podeszłam do Kamila i usiadłam mu na kolanach. On objął mnie rękoma i przyciągnął jeszcze bliżej siebie żeby móc mnie pocałować. Chwile się z nim droczyłam i odwracałam głowę jak chciał mi dać buziaka ale potem sama już nie wytrzymałam. Nasze usta złączyły się w delikatnym, spokojnym pocałunku i o dziwo nikt nam nie przerywał i nic nie mówił. Potem jak już miałam zamiar wstać, on mocno mnie przytrzymał i oczywiście mi się nie udało.  
- Co robisz miś?- spytałam a on z łobuziarskim uśmiechem wziął mnie na ręce i zaczął nieść w stronę stołówki.
- Niose moją królewne na śniadanie a co nie mogę?- spytał z uśmiechem a ja już nie protestowałam tylko wygodnie ułożyłam się w ramionach Kamila.
Doszliśmy na miejsce i oczywiście wszystkie pary oczu zwróciły się w naszą stronę.  
- A Zuzia to nóg swoich nie ma?- spytała pani Iwona od zajęć fotograficznych
- Też się właśnie zastanawiam- powiedział Kamil a ja na niego spojrzałam jak na wariata
- Przecież to ty sam mnie wziąłeś na ręce- powiedziałam a on zaczął się śmiać
- Jasne, jasne  
- No to puszczaj mnie- powiedziałam strzelając focha
- Oj księżniczko nie obrażaj się- powiedział a ja zeszłam z jego rąk i zaczęłam iść z dziewczynami w stronę stolika
- Czym sobie przechlapałeś?- spytał Alan Kamila, który właśnie do nas dołączył.
- Sam nie wiem- powiedział a ja odwróciłam się do niego tyłem.  
- Zuziu nie gniewaj się- powiedział i mnie przytulił ale nie odwzajemniłam uścisku. Niech się chłopak troszkę pomartwi.
Na śniadanie były naleśniki co mnie bardzo ucieszyło. Każdy jadł aż mu się uszy trzęsły.  
- Podasz mi może dżem kochanie?- spytał Kamil a ja udawałam, że go nie słyszę  
- Oj wiem, że i tak mnie słyszysz- powiedział i zrobił coś co mocno na mnie działa a mianowicie pocałował mnie w szyje. Momentalnie poczułam te przyjemne uczucie w brzuszku i dreszcze rozchodzące się po całym ciele. Delikatnie się uśmiechnęłam a on od razu to zauważył.  
- Wiedziałem, że się nie gniewasz- powiedział zadowolony z siebie
- A kto ci tak powiedział?
- O! Odezwałaś się do mnie- powiedział jeszcze bardziej uradowany a ja się do niego uśmiechnęłam. Kocham tego wariata i faktycznie nie umiem się na niego gniewać. W sumie to wcześniej też, nie byłam zła a ta cała szopka była tylko po to żeby dać mu małą nauczkę.  
Po śniadaniu mieliśmy czas żeby przygotować się do warsztatów. Wszyscy szybko się rozeszli. Jako, że czasu było niewiele to pobiegłyśmy z dziewczynami do swojego pokoju żeby się przygotować, wziąć aparaty i tego typu rzeczy.  
Na zajęciach było spokojnie. Igor dał sobie spokój z zaczepianiem mnie i przyczepił się do innej biednej dziewczyny. Teraz widzę jaki z niego jest kretyn. Jak ja w ogóle mogłam z nim gadać i przytulać?  
Szkoda mi tylko Magdy i tego, że musi patrzeć na to wszystko. Mogę sobie tylko wyobrazić co teraz musi czuć. Uspokajałam ją na wszystkie możliwe sposoby i odwracałam jej uwagę od tego kretyna jak tylko mogłam.  
Po zajęciach postanowiłam sprawdzić co tam u Kamila więc od razu poszłam na sale ćwiczeń gdzie miał swoje zajęcia taneczne.  
To co zobaczyłam sprawiło, że od razu nogi się pode mną ugięły. Kamil siedział na podłodze a na nim była ta blondyna co z nią ostatnio tańczył. Była odwrócona do mnie tyłem ale zauwazyłam jej dłoń na jego szyji. Wyglądało to tak jakby się całowali. Momentalnie zrobiło mi się nie dobrze i słabo. Jak on mogł...  
Od razu pobiegłam w przeciwną stronę i schowałam się pod schodami na końcu korytarza. Może to głupie ale no trudno.
*****
Kamil
*****
Na zajęciach ćwiczyliśmy nowe kroki do pokazu, które niestety były w parach. Do mnie przydzielili Agnieszkę. Dziewczyna naprawdę ma talent jeżeli chodzi o taniec i fajnie się razen zgrywamy.  
Po ćwiczeniach zostałem chwilę, żeby jeszcze poćwiczyć bo i tak teraz mamy mieć czas wolny.
- A tobie jeszcze mało?- spytała Agnieszka widząc mnie na parkiecie
- Można tak powiedzieć- powiedziałem z uśmiechem  
- A propo tańca, pokarzesz mi jeszcze raz ten ostatni krok z obrotem? Niezbyt mi wychodzi- spytała a ja postanowiłem jej pomóc.  
- No więc to leci tak- powiedziałem i zacząłem tłumaczyć jak ma ułożyć ręce i nogi żeby prawidłowo wykonać krok.
Dziewczynie plątały się nogi i w końcu wyszło tak, że się potknęła. Chciała się mnie złapać żeby nie upaść ale wyszło tak, że to ja upadłem na podłogę a ona prosto na mnie.
- Przepraszam naprawdę- powiedziała lekko zmieszana
- Nic się nie stało- powiedziałem a ona wpatrywała się we mnie jak w obrazek. Położyła swoją dłoń na mojej szyji co mocno mnie zdziwiło. Działo się to tak szybko, że nawet nie zdążyłem zareagować i jakoś zaprotestować.
W pore jednak się ogarnąłem bo gdy zaczęła zbliżać swoją twarz do mojej, od razu zapaliła mi się czerwona lampka w głowie odsunąłem się chcąc wstać.
- Przepraszam ja...- Zaczęła a ja nie wiedziałem co mam jej powiedzieć. Co tu się właściwie teraz stało tego nie rozumiem.
- Dlaczego to zrobiłaś? Dlaczego chciałaś mnie pocałować? Agnieszka przecież ja mam dziewczynę, wiesz o tym
- Nie wiem co mi odbiło. Po prostu spodobałeś mi się i w tamtym momencie nie myślałam o tym, że jesteś w związku.- powiedziała mocno przejęta
- No to następnym razem o tym pamiętaj- powiedziałem nieco ostrzej niż planowałem.
- Zapomnijmy o tym co tu zaszło
- Jestem za- powiedziałem od razu się zgadzając
- Będziemy się nadal kolegować?- spytała patrząc na moją reakcje
- Myślę, że tak- powiedziałem a ona wyraźnie się ucieszyła. Jestem pewien, że nie jest we mnie zakochana, jak już to chwilowo zauroczona i mam nadzieje, że jej przejdzie bo nie mogę zaoferować jej nic więcej niż koleżeństwo.
Wziąłem swoje rzeczy i postanowiłem pójść do pokoju.
Po drodze minąłem schody ale pod nimi ktoś leżał. Niemal stanęło mi serce jak zobaczyłem kto to.  
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Hejooooo. Jak się podobało? Piszcie śmiało a no i części możecie spodziewać się w środę ;)

nasiaaa

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1417 słów i 7350 znaków.

5 komentarzy

 
  • DodajNexta!!Pls

    Wow... Całkiem zajebiste xd

  • nasiaaa

    @DodajNexta!!Pls dziękuję ;)

  • nastolaka

    Czemu nie było wczoraj nowej części? ;/

  • nasiaaa

    @nastolaka problemy z internetem :(

  • nastolaka

    Eh nie wytrzymam do środy :/ kocham cię piszesz tak... No aż słów brakuje żeby to opisać :*:* czekam z niecierpliwością na kolejną część :*

  • nasiaaa

    @nastolaka dasz rade :* środa już dzisiaj :* dziękuję ślicznie :* kocham z całego serduszka

  • cukiereczek1

    Normalnie kochana w takim momencie skonczyłaś czekam na kolejną z niecierpliwością :) :) :* :*

  • nasiaaa

    @cukiereczek1 haha :* :*

  • Alka22

    Kochana super  :kiss: Czekam na kolejną  :kiss:

  • nasiaaa

    @Alka22 dziekuje kochana ;)