"O dziewczynie, która okazała się być mną" 39

Zuza
*****
Tak się z dziewczynami zagadałyśmy, że nawet nie zdałam sobie sprawy z tego jak szybko minął nam czas. Była już prawie 15:00 a ja przypomniałam sobie, że właśnie o tej godzinie umówiłam się z Kamilem.
- Dziewczyny ja już muszę iść- powiedziałam i zaczęłam się zbierać.
- Co tak wcześnie?- spytała Daria lekko zawiedziona
- Umówiłam się z Kamilem
- Ulala czyżby randeczka?
- A to każde nasze spotkanie musi być randką?- spytałam śmiejąc się  
- No nie no ale... A w ogóle to już tylko czekam na wasze wesele- powiedziała moja przyjaciółka uśmiechając się  
- Oj rezerwuj sobie termin bo to będzie najgrubsza impreza na jakiej będziesz- usłyszałyśmy głos Kamila za sobą. Szedł w naszą stronę z uśmiechem. Przywitał się z dziewczynami a mi dał buziaka przytulając mnie ciepło.
- Ty też sobie rezerwuj termin bo Gosia też się żeni- powiedziała Daria śmiejąc się
- Poważnie? Z kim?- spytał zaciekawiony Kamil obejmując mnie ramieniem
- Właściwie to jeszcze nie znam jego imienia ale jak poznam to ci powiem- powiedziała śmiejąc się  
- A no to ciekawie- odpowiedział jej mój ukochany i stwierdziłyśmy, że będziemy się zbierać. Chce z nim pobyć troszkę sam na sam zwłaszcza, że moja mama pewnie teraz będzie nam to utrudniać.
- My już pójdziemy- powiedziałam żegnając się z dziewczynami
- A no oki. To co? Widzimy się w szkole?- spytała Gosia na co pokiwałam głową  
Ruszyliśmy z Kamilem przed siebie nie wiedząc co chcemy robić.  
- To gdzie mnie zabierasz?- spytałam z uśmiechem a Kamil złapał mnie za rękę. Szliśmy obok siebie i widziałam, że się zastanawia.
- A gdzie już dzisiaj byłaś?- spytał ciekawy
- Kregle i gofry- odpowiedziałam z uśmiechem  
- Hmm no to może chodźmy na spacer a potem zabiore cie na jakiś obiad co ty na to?
- Ja jestem za- powiedziałam i wyszliśmy z galeri.
Ruszyliśmy chodnikiem przed siebie i rozmawialiśmy idąc ciągle za ręce.  
- I co teraz będzie?- spytał Kamil zmartwiony a ja z początku nie wiedziałam o co chodzi
- Ale z czym?- spytałam spoglądając na jego wyraz twarzy
- Teściowa mnie nie lubi- powiedział a ja zaczęłam się śmiać
- Z czego ty się tak śmiejesz myszko? To wcale nie jest śmieszne  
- Ale tak przeważnie jest- powiedziałam  
- No niby tak no ale wolałbym żeby nie utrudniała mi kontaktu z tobą  
- Nie przejmuj się nią miś. Coś wymyślimy- powiedziałam i widać było, że lekko się uspokoił. Kamil niespodziewanie się zatrzymał a ja zdziwiona zrobiłam to samo.  
- Co jest?
- Wskakuj na barana- powiedział radośnie a ja ucieszona od razu to zrobiłam. Ludzie na nas patrzyli i się uśmiechali a my szliśmy tak dobry kawałek.
- Jestem ciężka?- spytałam  
- Leciutka jesteś- powiedział i wcale nie było widać po nim zmęczenia  
- No ale napewno?
- No jasne, że tak. No to co? Obiad?
- Oj tak!- powiedziałam radośnie i zeskoczyłam z barków mojego ukochanego.
- Głodomorek- powiedział dając mi buziaka w policzek
- Oj wcale, że nie
- A wcale, że tak- powiedział śmiejąc się  
- Nie
- Tak
Sprzeczaliśy się tak dobre 10 minut idąc w stronę jakiegoś baru. W końcu się poddałam co ucieszyło Kamila.
- Wygrałem!- powiedział ciesząc się jak małe dziecko. Ja chcąc się z nim troszkę podroczyć, udałam obrażoną.
- Oj myszko nie obrażaj się- powiedział uśmiechnięty ale się nie odezwałam
- A mam cie połaskotać?- spytał  
- Nie zrobisz tego
- Nie? A chcesz się przekonać?- spytał na co zaczęłam się odsuwać  
- Nie- powiedziałam ale on i tak przyciągnął mnie do siebie i zaczął łaskotać. Oczywiście zaczęłam się śmiać i to głośno wzbudzając zainteresowanie przechodniów.
- Kochanie bo ludzie się patrzą co tak głośno jesteś?- spytał Kamil żartobliwie nie przestając mnie łaskotać  
- Przestań to będę ciszej- powiedziałam czując, że od śmiechu brakuje mi już powietrza.
- Oj no nie wiem, nie wiem- powiedział i dał mi odetchnąć  
- Uwielbiam twój śmiech- dodał po chwili a ja zaczęłam uspokajać oddech
- To dlatego tak często się nade mną znęcasz?
- Ja znęcam? Nigdy w życiu- powiedział z uśmiechem  
- Co tu się dzieje?- usłyszeliśmy nagle za sobą krzyk. Odwróciłam się za siebie i zobaczyłam moją mame
- Mama co tu robisz?
- Ładne mi dziewczyny. Jakoś nie przypominają mi Dari i Gosi. Miałaś się z nim nie spotykać! Oszukałaś mnie.  
- Widziałam się z nimi. Z Kamilem spotkałam się przypadkiem- powiedziałam. Musiałam skłamać bo by wpadła w szał. Wszyscy na nas patrzyli i zastanawiali się co się dzieje.
- Okłamałaś mnie. Co ty tu robisz z nim!  
- Z całym szacunkiem dla pani, nie robiliśmy nic złego i przysięgam pani, że nigdy nie naraziłbym świadomie zdrowia pani córki.- powiedział Kamil ale i tak wiedziałam, że to nic nie da.
- Nie będę z tobą rozmawiać.- powiedziała wkurzona.
- Mamo uspokój się. Naprawdę spotkałam się z dziewczynami.
- Do samochodu- powiedziała tylko. Byłam na nią cholernie zła. Zrobiła mi scene wśród tylu ludzi a tylko dlatego, że spotkałam się ze swoim chłopakiem. Ktoś nagadał jej głupot a ona naiwnie we wszystko wierzy.  
Wiedziałam, że nic teraz nie zdziałam, po za tym nie chciałam pogarszać sytuacji.  
Popatrzyłam na Kamila a on chyba zrozumiał o co mi chodzi. Bezgłośnie powiedział krótkie "pa" a ja ruszyłam za mamą do samochodu. Myślałam, że się popłacze i na nią nawrzeszcze. Jak ona mogła mi zrobić coś takiego? Musze jakoś jej udowodnić, że ta dziewczyna kłamała tylko nie wiem jak. Nawet nie wiem kto to był... Tego też muszę się dowiedzieć.  
W samochodzie siedziałam cicho i ani słowem nie odezwałam się do matki. Tylko czekałam aż zacznie coś gadać ale milczała przez dłuższą chwilę.  
- Zaufałam ci a ty to wykorzystałaś- powiedziała ale nie odpowiedziałam.  
- Powiedziałam wyraźnie, że nie życzę sobie byście się widywali. Olałaś moje słowo a dobrze wiesz, że robie to dla twojego dobra.
- Dla mojego dobra? A nie no to zajebiście, dziękuję- powiedziałam sarkastycznie. Nie wytrzymałam. Ona w ogóle słyszy co mówi? Z tego co wiem to tylko ona ma problem bo tata nic nie wspominał o Kamilu. Nawet nic do niego nie ma. Moja mama coś sobie uroiła i chciała tate przekabacić na swoją stronę ale jej się nie udało. Bardzo mnie to cieszy bo przynajmniej w nim mam wsparcie.
- Jak ty się do mnie odzywasz?- zaraz będzie pewnie mówić, że Kamil ma na mnie zły wpływ i bla, bla, bla.
Do końca drogi już nic nie mówiłam a po powrocie do domu weszłam do swojego pokoju i się w nim zamknęłam. Już dzisiaj nie chce nikogo słuchać.   
Włożyłam słuchawki w uszy i zamknęłam oczy.  
Nie wiem ile spałam ale przebudziłam się jak już na dworze było ciemno a na zegarku widniała godzina 19:00.  
Spojrzałam na telefon i miałam 3 nieodebrane połączenia od Kamila i 5 wiadomości.  
Kamilek: Hej myszko  
Kamilek: Jak z mamą?
Kamilek: Bardzo jest na ciebie zła?
Kamilek: Ej! Martwie się :(  
Kamilek: Tęsknie, odpisz proszę  
Dobrze jest mieć świadomość, że na świecie jest osoba, która myśli o tobie, która martwi się gdy nie odpisujesz i tęskni gdy nie ma cie przy niej. Taką właśnie osobą jest dla mnie Kamil. Moja mama nas nie rozdzieli. Nie uda jej się. I już ja tego dopilnuje.
Ja: Przepraszam ale spałam :(
Kamilek: Nic się nie stało <3 idź spać myszko. Słodkich snów i odezwij się jutro. Kocham cie
Ja: Dobranoc misiek. Ja ciebie też kocham <3  
Zanim jednak położyłam się spać musiałam się jeszcze wykąpać no i przebrać co od razu szybko zrobiłam. Przed snem jeszcze tylko poszłam na chwile do kuchni żeby zrobić sobie coś na kolacje. Postawiłam na najprostrze czyli kanapki. Wzięłam się do roboty i z kanapkami poszłam do swojego pokoju. Zjadłam szybko przeglądając wszystkie media i położyłam się spać.  
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
No i jak? Bedziecie czekać na kolejną część?

100%8
nasiaaa

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1574 słów i 8051 znaków.

3 komentarze

 
  • Malawasaczka03

    Dziewczyna chyba nie może się żenić, ewentualnie wyjść za mąż. -Ty też sobie rezerwuj termin bo Gosia też się żeni-

  • nasiaaa

    @Malawasaczka03 dziękuję za uwage

  • cukiereczek1

    Kochana czekam na kolejną z niecierpliwością!!     

  • nasiaaa

    @cukiereczek1 kochana dziękuję

  • Alka22

    Super   Oczywiście że będę czekać  

  • nasiaaa

    @Alka22 dziekuje