"O dziewczynie, która okazała się być mną" cz.28

Obudziłam się w swoim łóżku co lekko mnie zdziwiło. Nie przypominam sobie żebym się tu wczoraj kładła. Pewnie Kamil mnie przeniósł żeby nie było awantury.  
Z tego co zdążyłam zauważyć, dziewczyny już nie śpią.  
Dziś mamy drugi dzień naszego pobytu tutaj. Najpierw czeka nas śniadanie a potem od razu idziemy na warsztaty.  
- Hej laski- powiedziałam do dziewczyn wstając z łóżka
- Jak się spało?- spytała mnie Magda poruszając brwiami
- Normalnie a co?
- Oj daj spokój. Opowiadaj! Byłaś u Kamila?- spytała podekscytowana Ania
- No tak ale nie wiem jak się dostałam tutaj
- Przyniósł cie nad ranem ale nie ważne. Co tam się działo?- a ona dalej ciągnie temat.
- Czy wy myślicie, że my...- spytałam na jedną a potem na drugą a one zaczęły chichotać.
- Nic nie robiliśmy poza spaniem- powiedziałam i zaczęłam szukać jakiś ubrań na przebranie
- Ze sobą- dokończyła Magda i obydwie zaczęły się śmiać  
- Zboczeńce- odpowiedziałam im i ruszyłam do łazienki z kosmetyczką w dłoni. Weszłam do środka i okazało się, że nikogo jeszcze nie ma więc na spokojnie mogę się ogarnąć.  
Najpierw umyłam twarz i zęby, potem rozczesałam włosy i związałam w luźnego koka. Na siebie założyłam czarne rurki z dziurami, czarną bokserkę i na to czarną koszulę w kratke.  
Gdy stwierdziłam, że wyglądam w miare przyzwoicie, wyszłam z łazienki.  
Oczywiście mój pech chciał, że wpadłam na kogoś.  
- Nic ci nie jest?- spytał znajomy mi głos. Spojrzałam w górę i okazało się, że to Igor, ten kolega Magdy.
- W porządku- powiedziałam uśmiechając się przyjaźnie  
- Zuza tak?- spytał przyglądając mi się  
- A nie- powiedziałam dla żartów  
- No jak nie?- spytał zdziwiony  
- No normalnie. Nie mam na imię Zuza- powiedziałam chcąc go jak najbardziej przekonać.  
- Oj nie oszukuj. Jesteś jedyną osobą której imię zapamiętałem. Nie tylko imię, wszystko zapamiętałem- powiedział i teraz to ja byłam zdziwiona. Zdaje mi się czy on próbuje ze mną flirtować? A może tylko przesadzam i on chce być po prostu miły.  
- Serio?- tylko to udało mi się powiedzieć
- Serio, serio. Wybierasz się do pokoju?- spytał z uśmiechem a ja pokiwałam twierdząco głową.
- To chodź, odprowadze cie- powiedział i już miałam zaprzeczyć kiedy nagle usłyszeliśmy głos.  
- Ja ją odprowadzę- odwróciłam się i zobaczyłam Kamila. Widocznie też był w toalecie.  
Kamil miał poważny wyraz twarzy. Czyżby był zazdrosny o Igora? Przecież to jakiś absurd.
- Hejo- powiedziałam dając mu buziaka na rozluźnienie atmosfery
- Hej myszko- odpowiedział i objął mnie w tali. Tak, to jest właśnie mój zazdrośnik.  
- A może ona woli żebym ja ją odprowadził?- spytał Igor podchodząc do nas. Stałam tam nieruchomo i dosłownie czułam jak moje usta układają się w literę "O". O co mu chodzi? Chłopak gada ze mną drugi raz i rzuca się do mojego chłopaka... To z pewnością nie jest normalne.
- Stary odpuść sobie. Ta pani jest już zajęta- powiedział Kamil opanowany w stu procentach.  
Chłopak najwyraźniej stwierdził, że nie ma szans i sobie poszedł a my zaczęliśmy iść w stronę pokoju.
- Co on chciał? I kto to w ogóle jest?- spytał mnie Kamil idąc ze mną za rękę.  
- Kolega Magdy. Nie mam pojęcia co chciał. Wpadliśmy na siebie przez przypadek jak wyszłam z łazienki.  
- No dobrze. Widzimy się na śniadaniu- powiedział i dał mi buziaka w czoło.  
Weszłam do pokoju a dziewczyny już były gotowe.  
Postanowiłyśmy iść na śniadanie trochę wcześniej i zrobić sobie herbatę bo potem będą okropne kolejki.
Gdy już byłyśmy na stołówce, wzięłyśmy kubki i zaparzyłyśmy napój. Usiadłyśmy przy stoliku i zaczęłyśmy gadać. Czekałyśmy na śniadanie i na chłopaków lecz ani jedno ani drugie nie pojawiło się pierwsze przed moimi oczami. Był to Igor, który puścił mi oczko przechodząc niedaleko naszego stolika. Nie wiedziałam co mam robić. Co on wyprawia?
Magda, która siedziała obok mnie pewnie pomyślała, że to było do niej bo od razu mu pomachała. Chłopak uśmiechnął się i poszedł dalej. Po chwili pojawili się chłopcy.  
Kamil od razu zauważył, że coś jest nie tak.
- Wszystko okej?- spytał i zajął miejsce naprzeciwko mnie bo obok siedziała Magda. Postanowiłam nie robić zamieszania.
- Tak- odpowiedziałam uśmiechając się  
Zaczęliśmy jeść śniadanie. Dziś do wyboru były różne sałatki, kanapki i tosty. Ja postawiłam na sałatke i z tego co zauważyłam Ania też. Reszta jadła kanapki albo tosty.
Po śniadaniu mieliśmy chwilę żeby odpocząć bo potem zaczynają się zajęcia.
- Chodź ze mną- szepnął mi Kamil na ucho i wziął mnie za rękę. Zaczęliśmy biec korytarzem a ja nie miałam pojęcia gdzie on mnie zabiera.
- Dokąd biegniemy?- spytałam lekko dysząc. Nie przyzwyczajona jestem do biegania więc wystarczyła chwila żebym się zmęczyła. Wbiegliśmy do sali jak się okazało tanecznej.  
- Co tu robimy?- spytałam zdziwiona
- Chce ci coś pokazać. Każdy ma się pokazać, taka jakby nasza mała zapowiedź. Zamiast się przedstawiać mamy zatańczyć. Mam kawałek już wymyślony i chce żebyś zobaczyła
- Z wielką chęcią popatrze- powiedziałam i ustałam z boku sali żeby Kamil miał jak najwięcej miejsca.
Nagle z głośników zaczęła lecieć muzyka a Kamil zaczął się poruszać. Najpierw spokojnie i powoli a potem z kolejnymi dźwiękami się rozkręcał i pokazywał coraz to nowe kroki. Wychodziło mu naprawdę fantastycznie. Widać, że od dawna tańczy i bardzo to kocha.
Piosenka się skończyła a ja byłam pod ogromnym wrażeniem. Zaczęłam klaskać a Kamil podszedł do mnie i mnie objął.
- Podobało się?- spytał kołysząc nami na boki
- Bardzo. Było cudownie- powiedziałam szczerze i założyłam mu ręce na szyje. Zaczęliśmy się delikatnie całować. Staliśmy tak dobre pare minut obdarowując siebie nawzajem pocałunkami pełnymi uczuć. Nadal nie wieże, że jestem tu z nim i zrobił to wszystko dla mnie. Jest wymarzonym mężczyzną.  
- Chodź zatańczymy- powiedział a ja się zawahałam.
- Ale ja nie umiem- powiedziałam uśmiechając się  
- No to od czego masz mnie? Naucze cię- powiedział ciągnąc mnie na środek sali.
- No nie wiem czy to jest dobry pomysł- powiedziałam  
- Oj no nie marudź- Kamil włączył muzykę i zaczął pokazywać mi różne kroki. Na początku co chwilę się potykałam o swoje własne nogi ale potem zaczęło mi wychodzić. Kamil powiedział, że to były jedne z najprostszych kroków więc może dlatego dobrze mi szło. Świetnie się bawiliśmy. Dużo się wygłupialiśmy śmiejąc się. Po pól godzinie miałam dość, byłam dosłownie wyczerpana i ciężko mi się oddychało. Czyżby choroba dawała o sobie znać? Oj nie... Tylko proszę, nie teraz.  
- Ale cie zmęczyłem- powiedział śmiejąc się i wyszliśmy z sali
- Oj żebyś wiedział- powiedziałam ciężko oddychając  
- Wszystko w porządku misia?- spytał troskliwie kiedy nagle się zatrzymałam
- Tak, tak- kłamałam. Dawno tyle nie ćwiczyłam i nie powinnam. To tylko powoduje, że choroba daje o sobie znać. Pieprzone serce... Jak ja mam żyć normalnie jak nawet nie moge chwilę potańczyć?  Do tego Kamil nic nie wie o mojej chorobie. Boje się mu o tym powiedzieć... Miałam zrobić to już dawno. Dlaczego tego nie zrobiłam? Bo się bałam i nadal tak jest. Boje się, że będzie się ciągle nade mną litował i zabraniał robić czegokolwiek... Może być też tak, że ucieknie... Tego bym chyba nie przeżyła. Dlaczego nie powiedziałam mu jak pisaliśmy wiadomości na samym początku... Albo wtedy w szpitalu... Albo jak zaczęliśmy być razem. Miałam tyle okazji a je zmarnowałam. Prawda jest też taka, że przy nim kompletnie zapomniałam o tym, że moje serce nie jest w pełni zdrowe. Wcześniej ciągle o nim myślałam, źle się czułam i brałam dużo leków a teraz? Od kąt go znam jestem spokojniejsza, nie stresuje się, Arek się ogarnął z nękaniem mnie. Zaczęłam brać mniejszą ilość leków za zgodą lekarza. Wszyscy twierdzą, że mi się poprawiło ale nadal jestem chora. Muszę mu o tym powiedzieć, on na to zasługuje.  
Xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Tak jak wczoraj powiedziałam oto i nowa część: ) podoba się? Ja wiem, że troszkę krótka i pewnie niezbyt ciekawa ale mogę Wam zdradzić że już niedługo będzie się działo ;) jak narazie sytuacja się rozkręca :)

nasiaaa

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1647 słów i 8548 znaków.

6 komentarzy

 
  • DodajNexta!!Pls

    Hej ;) kiedy mam oczekiwać nowego opowiadania? Jak wariat sprawdzam 5 razy dziennie xD odpisz :P życzę weny twórczej :*

  • DodajNexta!!Pls

    Hej ;) kiedy mam oczekiwać nowego opowiadania? Jak wariat sprawdzam 5 razy dziennie xD odpisz :P rzycze weny twórczej :*

  • nasiaaa

    @DodajNexta!!Pls hejo dzisiaj się możesz spidziewać ;) wieczorem. Dziękuję

  • nastolaka

    Nie mogę się doczekać kolejnej części czekam z niecierpliwością :*:*:*:*:* boska książka ;) :*

  • nasiaaa

    @nastolaka dziękuję ślicznie :* :* :*

  • cukiereczek1

    No no rewelacyjna czesc czekam na kolejną z niecierpliwością dodaj coś szybko kochana moja!!  :* :* :) :) :* :* :)

  • nasiaaa

    @cukiereczek1 kochana moja dla Ciebie postaram się jak najszybciej :* dziękuję ślicznie :*

  • Alka22

    Super  ;) Czekam na kolejną  ;)

  • nasiaaa

    @Alka22 dziękuję <3

  • DodajNexta!!Pls

    Jeszcze nie czytałem bo chciałem ci podziękować za dodanie :* życze weny twórczej i twórz dalej :*

  • nasiaaa

    @DodajNexta!!Pls to ja dziękuję za motywacje i miłe słowa :)