"O dziewczynie, która okazała się być mną" cz. 43

Kamil
*****
Obudziłem się rano w stanie gorszym niż mogłem to sobie wyobrazić. Głowa to myślałem, że mi pęknie a w gardle miałem istną Saharę. Spiłem się strasznie a w dodatku nie wiedziałem gdzie się znajduję. Rozejrzałem się po pomieszczeniu ale nic mi to nie mówiło do czasu gdy do środka wszedł Arek. Tylko z jakiej racji ja jestem u niego w domu? O ile to jest w ogóle jego dom.  
- Co tam?- spytał o wiele za głośno. Na moją reakcje zaczął się śmiać co dodatkowo mnie zdołowało
- Szkoda gadać- powiedziałem pól szeptem bo suchość w gardle tylko na tyle mi pozwoliła
- Co? Suszy?- spytał śmiejąc się  
- Nie no co ty, skąd ten pomysł- odpowiedziałem sarkastycznie.  
- Eh te kobiety. Co ona z tobą zrobiła stary?- spytał. Ciekawe ile mu powiedziałem po pijaku i jaki przypał z siebie zrobiłem. Pamiętam tylko połowę tego co działo się wczoraj a to nie świadczy za dobrze. Jakby Zuzka zobaczyłaby mnie w tym stanie to podejrzewam, że by mnie zabiła na miejscu.  
- Skąd wiesz, że o nią chodzi?- spytałem chcąc się czegoś dowiedzieć  
- Wiesz co? Nie ciężko się domyśleć jak prawie przez cały czas mówiłeś, że z tobą zerwała.- powiedział już niezbyt wesoły. Wcale się nie dziwie, że o tym mówiłem, w końcu taki był powód mojego wczorajszego chlania.  
- Masz coś do picia?- spytałem chcąc zmienić temat  
- Czekaj zaraz ci coś przyniose. I lepiej się ogarnij bo jak ona tu wpadnie a podejrzewam, że tak będzie, to będziesz martwy.- odpowiedział a ja się przeraziłem
- Jak to? Tylko mi nie mów, że wszystko jej powiedziałeś
- Nie miałem wyjścia bo jakby nie patrzeć to ma związek z nią. Jak sobie nie pogadacie to zapewne znowu pójdziesz chlać, a ja nie zamierzam kolejny raz wstawać do ciebie w środku nocy.- powiedział i wyszedł. Pić bym nie poszedł bo tak naprawdę to nic mi to nie dało oprócz złego samopoczucia i zaników pamięci. Nie jestem tylko do końca pewny, że Zuza naprawdę tu przyjdzie. Chociaż w sumie skoro naprawdę mnie kochała to napewno jeszcze nie przestała. Mam nadzieje, że choć troszkę się o mnie martwi i jednak przyjdzie.  
Po chwili przyszedł Arek z kartonem jakiegoś soku i szklanką. Postawił przede mną i usiadł.
- A teraz gadaj- powiedział obserwując mnie
- Ale co?
- No jak to co? Budzę się w środku nocy, zrywam i jadę po ciebie jak głupi to mam prawo wiedzieć co się stało.
- Ale nic się nie stało- odpowiedziałem. Nie chciałem mu się zwierzać bo niby po co? On jednak nie dawał za wygraną.  
- Stary słuchaj. Jakby się nic nie stało to nie wyglądałbyś jak jedno wielkie gówno
- No dzięki. Szczery jesteś ci powiem
- I to do bólu więc gadaj. Czemu zerwaliście?
- Karoline kojarzysz? - spytałem popijając sok  
- No twoja była nie?
- No więc właśnie ona dała Zuzce jakieś nasze stare foty. Nawkręcała jej głupot, że niby dalej jesteśmy razem a ja lece na dwa fronty. Problem w tym, że Karolina to naprawdę dobra aktorka i manipulatorka. W dodatku Zuzka zobaczyła nas wczoraj razem.
- Zaraz, poczekaj. Jak to razem?
- Karolina przyszła wczoraj do mnie i zaczęła mi gadać jakieś głupoty. Tyle, że ja byłem umówiony z Zuzą
- No i teraz wszystko jasne stary. To teraz wystarczy powiedzieć to samo Zuzce.- powiedział jak gdyby to miało być takie proste.
- Przecież ona mnie słuchać nie chce
- To niech jej się zachce. - powiedział i nagle rozległ się dzownek do drzwi.
- Myślisz, że to ona?
- Stary ja jestem tego pewny- powiedział i wyszedł otworzyć drzwi. Nagle usłyszałem ją... Po chwili przyszli do pokoju w którym się znajdowałem. Jak ją zobaczyłem tak bardzo chciałem ją przytulić. Patrzyła na mnie i miałem wrażenie, że zaraz się rozpłacze.
Arek wyszedł zostawiając nas samych. Panowała niezręczna cisza. Postanowiłem ją przerwać.
- Przepraszam, że widzisz mnie w takim stanie- powiedziałem patrząc na jej smutną twarz.  
- Możesz mi powiedzieć co ty robisz? Po co ci to było?- spytała zmartwiona
- Sam nie wiem. Myślałem, że pomoże
- Pomogło?- spytała siadając obok
- Nie pomogło ale dzięki temu jesteś tu teraz- powiedziałem a ona odkręciła wzrok.
- Martwiłam się, że coś ci się stało- powiedziała cicho patrząc w podłogę.
- Żyje kotek. Wiesz co mnie martwi?- spytałem i złączyłem nasze dłonie  
- Nie wiem- nawet na mnie nie spojrzała.  
- Martwi mnie to co się stało między nami. Chce ci wszystko wytłumaczyć puki teraz mam okazje.  
- Kamil...
- Zuza proszę cię. Skoro jesteś tutaj to znaczy, że jednak coś cie tu przyciągnęło. Ja rozumiem, że boisz się tego co powiem ale ja cie nie zdradziłem, nigdy bym nawet o tym nie pomyślał. Ja i Karolina byliśmy razem to fakt ale to było zanim stąd wyjechałem. Ubzdurała sobie teraz, że do siebie wrócimy. Jak zobaczyła, że to niemożliwe, stwierdziła, że zniszczy mi życie.  
- A zdjęcia?
- Zdjęcia są stare jak cholera Zuza. Nigdy w życiu nie zraniłbym cię, uwierz mi- powiedziałem mając jeszcze trochę nadzieji, że mi uwierzy
- Sama nie wiem co o tym myśleć. Ta dziewczyna jak ze mną rozmawiała...
- Zapewne wyglądała realistycznie i ja to rozumiem. Ona po prostu gra emocjami i manipuluje- dotknąłem jej policzka żeby na mnie spojrzała i zrobiła to. Patrzyła na mnie takimi smutnymi oczami, że serce mi pękało. Doprowadziłem ją do takiego okropnego stanu...
- Zuza. Co teraz będzie?- spytałem chcąc żeby do mnie wróciła  

*****
Zuza
*****  
- Zuza. Co teraz będzie?- miałam ochote mu wykrzyczeć, że chcę z nim być. Jednak musiałam się powstrzymać. Musimy wyjaśnić tą całą sytuacje i dopiero wtedy podejmować jakie kolwiek decyzje.  
- Nie wiem- tylko tyle byłam w stanie powiedzieć  
- A jak udowodnie, że jestem niewinny?
- To wtedy pomyśle  
- Dziękuję- powiedział ciągle mnie obserwując. Postanowiłam, że lepiej będzie jak już pójde do domu.
Wstałam i zaczęłam zbierać się do wyjścia.
- Idziesz już?- spytał zawiedziony
- Tak
- Kiedy się zobaczymy?
- Jutro w szkole- odpowiedziałam z delikatnym uśmiechem żeby choć trochę załagodzić sytuacje. Widząc to również trochę się rozpromienił i wstał z łóżka. Wyglądał na nieźle zkacowanego. Włosy miał potargane a ubranie całe pogniecione. Mimo to nadal był mega przystojny.  
- Pozwolisz, że odprowadze cie do drzwi?- spytał stojąc już obok mnie  
- Tak bo się zgubie w tym domu- powiedziałam na co się uśmiechnął. Nie chce żeby między nami było niezręcznie. Chce z nim normalnie rozmawiać i przebywać z nim bez żadnych spin. Najbardziej jednak chce żeby wszystko się ułożyło i było tak jak dawniej. Bardzo go kocham i mam wielką nadzieję, że jeszcze wszystko się wyjaśni.  
Wolnym krokiem w milczeniu doszliśmy do drzwi wyjściowych.
- Trafiliśmy- powiedział i czułam, że na mnie patrzy
- Tak, dzięki tobie. Dziękuję- powiedziałam cicho i również na niego spojrzałam  
- To do jutra tak?
- Tak- odpowiedziałam ciągle patrząc w jego oczy. On nagle się do mnie przybliżył i mnie przytulił. Tak bardzo za tym tęskniłam, za tym ciepłem jego ciała i pięknym perfumami, które idealnie do niego pasują. Staliśmy tak w uścisku dosyć długo ale żadne z nas nie chciało się odsunąć.  
- I jak? Pogodzeni?- usłyszałam nagle głos  za nami więc odsunęłam się od Kamila i spojrzałam w tamtą stronę. To był Arek.  
- To ja już pójde- powiedziałam żegnając się z chłopakami i wyszłam z budynku.  
Będąc już przy bramie usłyszałam krzyk.
- Zuza poczekaj!- krzyczał Kamil na całe gardło i nim się obejrzałam stał obok mnie
- Przepraszam cie ale nawet jeśli miałby być to ostatni raz, to musze to zrobić- powiedział i nagle poczułam jego wargi na swoich. Kamil pocałował mnie bardzo czule i delikatnie jak nigdy wcześniej. To tak jakbyśmy bez słów przekazywali sobie wszystkie uczucia jakie mieliśmy w sobie. Cały żal, smutek, złość, miłość, dosłownie wszystko. Nie przejmowaliśmy się nawet tym, że stoimy na środku chodnika a mijający nas ludzie bacznie nas obserwują. Jak zawsze liczyliśmy się tylko my we dwoje i nic więcej. Mam jednak nadzieję, że to nie będzie ostatni raz.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

nasiaaa

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1620 słów i 8306 znaków.

6 komentarzy

 
  • nasiaaa

    Część będzie w niedziele. Pozdrawiam i miłego weekendu dla wszystkich czytelników :)

  • NextTime

    Piękna sprawa czekamy na więcej <3

  • nasiaaa

    @NextTime dziękuję. Mam najlepszych czytelników na świecie 💕 część będzie może dzisiaj

  • DodajNextaxD

    LOL... Zajebiste...  Po prostu piekne ;)  takie opowiadania lubie ;)  dziękuje że dla nas piszesz autorko <3 życzę wenty  :bravo:  :drinking:

  • nasiaaa

    @DodajNextaxD a ja dziękuję za tak wspaniałych czytelników  :)

  • cukiereczek1

    No kochana moja czekam na kolejną z niecierpliwością i czemu w takim momencie skonczyłaś 😊😊😘😘

  • nasiaaa

    @cukiereczek1 oj kochana no żebyś była ciekawa dalszych losów :)

  • cukiereczek1

    @nasiaaa kiedy będzie kolejny rozdział??

  • nasiaaa

    @cukiereczek1 zaraz ;)

  • Alka22

    Kochana super <3

  • nasiaaa

    @Alka22 dziękuję kochana

  • zaczarowanaK

    No kochana, cudowne i jak najszybciej chcę kolejną  <3

  • nasiaaa

    @zaczarowanaK a dziękuję ślicznie <3