"O dziewczynie, która okazała się być mną" cz. 31

Zuza
*****
Każde z nas poszło na zajęcia. Ja miałam zajęcia w terenie. Mieliśmy zadanie zrobić zdjęcia nocnej panoramy. Nocą tu jest jeszcze piękniej. Narobiłam tyle zdjęć, że czasem zastanawiałam się czy moja karta to wytrzyma. Szczególnie piękne było zamarznięte jezioro i pomost, lekko oświetlony światełkami. Ja i Magda właśnie tam poszłyśmy najpierw. Narobiłyśmy sobie pare zdjęć w tym selfie itp. Potem dołączyła do nas Ola, dziewczyna, która pokazywała mi wystawe na ścianie.  
Następnie mieliśmy czas dla siebie żeby sobie pochodzić i zwiedzić teren dookoła. Chodziłyśmy wokół budynku żartując i wygłupiając się. Nagle udało nam się znaleźć okno do sali tancznej gdzie akurat zajęcia miał Kamil.  
Zaczęliśmy ich obserwować a ja wzrokiem starałam się znaleźć mojego ukochanego.
- Ej Zuza to nie on? Ten tam w rogu z jakąś blondynką?- spytała Magda a ja od razu spojrzałam w tamtym kierunku. Faktycznie to był on. Rozmawiał z jakąś dziewczyną a zaraz potem zaczęli tańczyć.
- Mają zajęcia w parach więc to zapewne jego partnerka- powiedziała a ja się z tym zgodziłam  
Nie działo się tam nic co mogło by wzbudzić mój niepokój do czasu kiedy ona  położyła sobie jego dłoni nisko na biodrach.
- Ej wy też to widziałyście?- spytała Ola a ja pokiwałam głową.
- Co za szmata!- podsumowała ją Magda a ja się zgodziłam. Kamil na szczęście zabrał jej ręce co mnie uspokoiło i mogliśmy wrócić do budynku z resztą grupy.  
Zostało nam jeszcze pól godziny zajęć i każdy prezentował swoje fotografie. Wszystkie z nich były naprawdę dobre i każdy został pochwalony. Stwierdziliśmy, że zrobimy wystawe naszych nowych zdjęć. Zebraliśmy się do pracy. Ja dostałam zadanie wieszania zdjęć oczywiście w miejscach do których nie dosięgałam. Całe szczęście, że dostałam drabinę. Weszłam na nią chwiejącymi się nogami i próbowałam złapać równowagę.  
- Może ci pomoge?- odezwał się Igor i podtrzymywał mi drabinę  
- Dzięki- powiedziałam i zaczęłam wieszać zdjęcia  
Nagle poczułam jego dłonie na kostkach co zaczęło mnie drażnić. Czego ten koleś chce? Czy on nie rozumie słowa "nie"?  
- Miałeś trzymać drabinę- powiedziałam nie przerywając  
- Miałem ale dla większego bezpieczeństwa potrzymam ci też nogi bo cała się trzęsiesz- powiedział całkowicie spokojnie
- Weź te ręce proszę
- Dlaczego? Bo Kamil ci zabronił kontaktów ze mną? Był u mnie dzisiaj
- Widocznie zasłużyłeś na jego wizytę.- powiedziałam spokojnie
- A wiesz na co ty zasłużyłaś? Na lepszego faceta
- Bredzisz głupoty. Kamil jest wymarzonym mężczyzną- powiedziałam  
- Oj zdaje ci się. Przyznaj, że lubisz gdy jestem obok- on żartuje? Co za debil.  
- Wydaje ci się a teraz zostaw mnie w spokoju.- powiedziałam chcąc zejść z drabiny ale się potknęłam i zleciałam wprost na Igora.
On oczywiście ucieszony, pomógł mi się podnieść.
- Dzięki- powiedziałam chcąc odsunąć się jak najbardziej
- Widzisz? Uratowałem cie. Należy się nagroda.  
- Gdyby nie ty wcale bym nie spadła a teraz daj mi święty spokój. Ja mam faceta a ty mu do pięt nie dorastasz więc daruj sobie te scenki.- powiedziałam na jednym wdechu i go odepchnęłam żeby przejść. Od razu poszłam do swojego pokoju. Chce być jak najdalej od tego człowieka bo mam go serdecznie dość. Jest dosłownie wszędzie i ciągle się klei.  
Leżałam sobie sama w czterech ścianach gdy nagle do sali weszła zapłakana Magda.  
- Ej miśka co się stało?- podeszłam do koleżanki zmartwiona  
- Nienawidze go!- zaczęła krzyczeć a ja nie miałam pojęcia dlaczego
- Ale kogo? Igora?
- Nawet nie wymawiaj przy mnie tego imienia- powiedziała i zaczęła tak mocno płakać, że mocno ją przytuliłam.
Usiadłyśmy razem na łóżku i podałam jej chusteczki.
- Co zrobił?- spytałam chcąc żeby mi się wyżaliła. Czasem lepiej jest z kimś pogadać niż tłumiąc coś w sobie i się męczyć. Może się okazać, że to właśnie ta  osoba nam pomoże i coś doradzi.
- Widziałam was przy tej drabinie- powiedziała ledwo co oddychając  
- Miśka ja mu już powiedziałam żeby się odwalił  
- Tak wiem. To też widziałam ale to nie jest najgorsze
- To w takim razie co?
- Potem jak ty sobie poszłaś on zaczął kleić się do innej a najgorsze jest to, że jak rano z nim gadałam to powiedział, że zależy mu na mnie- powiedziała i znowu wybuchła płaczem. Wiedziałam, że z tym kolesiem jest coś nie tak. Moje obawy się sprawdziły. To zwykły podrywacz.
- Co za kretyn- powiedziałam i przytuliłam ją do siebie. Była cała roztrzęsiona i zalana łzami.
- Nie przejmuj się nim. Jest tylu chłopaków, znajdziesz kogoś. On nie jest ciebie wart. Skrzywdził cie więc nas jeszcze popamięta. Jeżeli myśli, że tak łatwo się z tego wywinie no to się grubo myli.- powiedziałam i widać było, że powoli się uspokaja. Tak bardzo jest mi jej szkoda. Zakochała się w niewłaściwej osobie. Dobrze, że przynajmniej dowiedziała się teraz jaki jest naprawdę niż jakby było za późno.  
Magda zasnęła a zaraz potem w pokoju pojawiła się Ania. Widząc nas zaniepokoiła się. No w końcu Magda to jej siostra.  
- Co jej jest?- spytała szeptem
- Igor- odpowiedziałam jednym slowem
- Co ten debil zrobił?- spytała wkurzona
- Magda po prostu zobaczyła jaki z niego podrywacz
- A mówiłam jej ostatnio, że to zły chłopak to mi nie wierzyła. Już ja się z nim policze.  
- To dobrze bo ja też. Ona na to nie zasłużyła.- powiedziałam patrząc na jej spokojny wyraz twarzy
- Co teraz można zrobić żeby ją pocieszyć  
- Proponuje ogarnąć jakieś dobre jedzenie i zrobić sobie kobiecy wieczór z jakimś filmem.
- A na czym go obejrzymy?- spytałam  
- Mamy laptopa. Zaszyjemy się tutaj i będzie git co ty na to?
- Jestem za- powiedziałam chcąc wygramolić się z łóżka  
- Ty leż z nią bo zaraz się obudzi a ja ogarnę coś dobrego do jedzenia.
- Dobra- powiedziałam i postanowiłam napisać do Kamila wiadomość, że pewnie zobaczymy się dopiero jutro.
Ja: Kotek Magda ma miłosny kryzys. Wszystko opowiem Ci jutro. Dziś ja, ona i Ania mamy babski wieczór na pocieszenie dla Magdy. Buziaki, kocham Cie  
Chwilę potem drzwi do pokoju się otworzyły i w progu pojawił się Kamil.
- Jak to jutro?- spytał odrobinę podnosząc głos przez co Magda zaczęła się niespokojnie poruszać.
- No tak wyszło. Wynagrodzę ci to jutro. Ona potrzebuje teraz przyjaciółek.
- Trzymam cie za słowo skarbie tylko grzeczne tu bądźcie.
- Jak zawsze- powiedziałam na co zaczął się po cichu śmiać  
- Jasne, jasne mój diabełku. Miłego wieczoru- powiedział i pocałował mnie w czoło a potem w usta. Kamil wyszedł a ja czekałam aż pojawi się Ania. Przyszła po około 20 minutach z całą torebką różnych rzeczy.  
- Zapowiada się długa noc dziewczynki- powiedziała rozkładając jedzenie na stolik. Przyniosła nam naleśniki z kolacji, jakiś sok, ciastka, czekolady i wiele innych rzeczy. Rozłożyłyśmy wszystko tak żeby było jak najbliżej, zsunęłyśmy moje i Magdy łóżko żebyśmy wszystkie się zmieściły, każda wzięła swój koc i poduszkę i zaczęłyśmy oglądać. Ogólnie to postawiłyśmy na bajki bo każda z nas lubi je oglądać. A zaczęło się od minionków.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
I jak tam się podoba? :)

nasiaaa

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1453 słów i 7448 znaków.

4 komentarze

 
  • DodajNexta!!Pls

    Powiem ci że zaspokoiłaś mnie trochę i Czekam na kolejne ;)

  • nasiaaa

    @DodajNexta!!Pls a masz o to się cieszę ;)

  • nastolaka

    :* ;*;*:*:*

  • nasiaaa

    @nastolaka :* :* :*

  • Alka22

    Kochana czekam na następną część  ;)

  • nasiaaa

    @Alka22 :)

  • cukiereczek1

    Rewelacyjna czesc czekam na kolejną z niecierpliwością kochana !!  :* :* :) :)

  • nasiaaa

    @cukiereczek1 dziękuję kochana :) :*

  • cukiereczek1

    @nasiaaa kiedy będzie można się spodziewać kolejnej części kochana??

  • nasiaaa

    @cukiereczek1 ciężkie pytanie ale postaram się wrócić do regularności dodawania