"O dziewczynie, która okazała się być mną" cz.29

Każde z nas poszło do swojego pokoju. Kamil chciał się przebrać bo ma zajęcia taneczne a ja bez aparatu na fotograficzne nie pójdę.  
Gdy weszłam do pokoju okazało się, że w środku jest tylko Magda.  
- Gdzie Anka?- spytałam leżącą na łóżku moją nową koleżankę. Spojrzała na mnie dziwnym wzrokiem.
- Z Filipem poszła na warsztaty- odpowiedziała i powróciła do tego co robiła przed chwilą czyli sprawdzaniu czegoś na telefonie. Od razu wyczułam, że coś nie gra.
- Coś się stało?- spytałam siadając obok na łóżku  
- Nie
- Ej no przecież widzę. Co cie gryzie?- spytałam a ona w końcu na mnie spojrzała i wydawało mi się, że miała łzy w oczach. Przeraziłam się, że to może moja wina ale nie przypominam sobie żebym zrobiła coś złego.
- Co jest?- ponowiłam pytanie
- Nie rozumiem go...
- Ale kogo?- spytałam nie mając pojęcia o kim mówi  
- Igora- powiedziała ze smutkiem w głosie
- Niezbyt rozumiem
- Oj no bo widziałam was przed łazienką i widziałam jak on na ciebie patrzy a ty się uśmiechasz na jego słowa ale potem w stołówce puścił mi oczko i się uśmiechnął-  powiedziała smutnym głosem- wiedziałam, że coś jest na rzeczy. Ona się w nim zakochała...
- Oj to nie tak jak myślisz. My tylko rozmawialiśmy po za tym nie masz się czego bać bo ja mam Kamila- powiedziałam uśmiechając się. Nie zamierzam jej mówić, że to nie do niej się uśmiechnął. Igor kompletnie mnie nie interesuje.  
- Czyli ty nic do niego...- spytała upewniając się  
- Nic do niego nie czuje miśka i uśmiechnij się- powiedziałam a ona od razu odetchnęła z ulgą.
- No to teraz się spowiadaj. Dalej twierdzisz, że to tylko kolega?
- Oj no nie. Już jak ostatnio tu byłam to coś poczułam. Na początku nowy znajomy kolega itp ale potem już go tak nie traktowałam. Miałam nadzieję, że może coś z tego wyjdzie no ale niestety. On chyba nie szuka dziewczyny- powiedziała patrząc wszędzie tylko nie na mnie
- Skąd wiesz? Może szuka tylko, że nie widzi, że idealną dziewczyne ma tuż pod nosem- powiedziałam i ją przytuliłam. Razem poszłyśmy na zajęcia. Weszłyśmy do sali gdzie powoli zaczęli zbierać się ludzie.
Nagle podszedł do nas obiekt westchnień Magdy a mianowicie Igor we własnej osobie.
- Hej laski- powiedział na powitanie
- No hej- odpowiedziała Magda. Widziałam, że się cieszy. Tak naprawdę dopiero teraz zaczęłam dostrzegać jak ona jest w nim zakochana. Mam tylko nadzieję, że chłopak nie złamie jej serca. Fakt faktem nie znam go dobrze, tak naprawdę to dwa razy gadaliśmy ale mam wrażenie, że to taki typowy podrywacz. Wygląda na takiego co skacze z kwiatka na kwiatek. Magda to naprawdę zajebista laska i nie pozwolę żeby ktokolwiek złamał jej serduszko więc lepiej jak chłopak będzie uważał na siebie.
Tak się zamyśliłam, że nie zauważyłam jak między nimi zawiązała się rozmowa.   
Postanowiłam się nie wtrącać tylko dać im spokój. Chodziłam po sali i oglądałam fotografie.
- Prace z zeszłego roku- powiedział ktoś za moimi plecami gdy oglądałam jedno ze zdjęć.  
- Piękne- odpowiedziałam i odwróciłam się. Przede mną stała dziewczyna niskiego wzrostu z pięknymi rudymi włosami.  
- Ola jestem- przedstawiła się i podała mi rękę  
- Zuza- powiedziałam z uśmiechem  
- Jesteś tu nowa?- spytała a ja potwierdziłam
- To dlatego nie widziałam żadnych twoich prac- powiedziała  
- A twoje tu są?- spytałam ciekawa jej zdjęć  
- Tak, wiszą tam- odpowiedziała i zaczęła mi pokazywać. Większość fotografi to były krajobrazy widziane za oknem.  
- Fantastyczne
- Dziekuje
Z Olą rozmawiałyśmy jeszcze chwilę i potem dołączyła do nas Magda. Potem nie było już czasu na rozmowy. Przyszła pani Iwona i zaczęła nam opowiadać jak ważna jest rola światła podczas robienia zdjęć. Widać, że kobieta zna się na rzeczy. Co prawda zawsze zwracam uwagę jakie jest światło i jak ustawić do niego aparat gdy chce zrobić zdjęcie ale nie miałam pojęcia ile jest sposobów, żeby uzyskać idealne. Oczywiście nie obeszło się bez pokazania doświadczenia a potem już sami mogliśmy wypróbować czy to co mówiła się zgadza. Wykład bardzo mi się spodobał i nawet nie zauważyłam kiedy minęło półtora godziny. Tutaj czas tak szybko leci. Nikt nie patrzy na zegarek bo ciągle się coś dzieje. Właśnie w takim miejscu chciałam się znaleźć.  
Po wykładzie zaczęliśmy się zbierać. Teraz mamy chwilę dla siebie bo potem wychodzimy na dwór.  
Magda gdzieś mi zniknęła więc postanowiłam sama wrócić do pokoju.  
Idąc korytarzem poczułam, że ktoś mnie obserwuje. Odwróciłam się za siebie i okazało się, że wcale się nie myliłam.
- Nie poczekasz?- spytał nikt inny jak Igor
- A po co?- spytałam jakby od niechcenia. Jasne, że nie chce być dla niego wredna ale wole nie martwić Magdy ani Kamila.  
- Co ty nagle taka nie miła?- spytał podchodząc  
- Nie prawda po prostu zrozum, że ja mam chłopaka a ty robisz jakieś dziwne sceny
- To z rana faktycznie głupio wyszło i chciałem cie przeprosić- powiedział  
- Nie powinieneś był tak się zachowywać w stosunku do Kamila
- Ja wiem, naprawdę. Przytulas na zgodę?
- Niech będzie- powiedziałam a on mnie przytulił. Chwilę tak staliśmy a ja poczułam jego oddech na mojej szyji i postanowiłam się odsunąć.  
- No to do zobaczenia na zajęciach- powiedziałam i chciałam jak najszybciej znaleźć się w pokoju.
Wpadłam do środka i zaczęłam szukać ciepłych ubrań. Przekopałam całą walizkę gdy nagle ktoś wszedł.
- Tylko wybierz coś w czym nie zmarzniesz maluszku- powiedział mój ukochany i przytulił mnie od tyłu  
- Jasna sprawa- powiedziałam uśmiechając się i poczułam kolejny oddech na mojej szyji. Tą razą jednak był to oddech o wiele przyjemniejszy. Kamil zaczął całować moją szyję a przez moje ciało przeszło tysiące dreszczy. Uwielbiam jak to robi.
- Tyle czasu bez mojej księżniczki. Myślałem, że umrę- powiedział a ja się uśmiechnęłam
- Też tęskniłam i to bardzo- powiedziałam i odwróciłam się do niego przodem
- Ach tak?- spytał i podłożył dłonie na moich biodrach
- Pewnie, że tak- powiedziałam oplatając jego szyje a on nagle mnie podniósł  
- Co robisz?- powiedziałam a on posadził mnie na łóżku. Sam jednak podszedł do mojej walizki i zaczął szperać.  
- Widzę, że mam swojego osobistego stylistę.
- No pewnie, że tak i to najlepszego z najlepszych.- powiedział i wyjął żółtą bluzę.  
- Będę się rzucać w oczy. Wybierz coś innego- powiedziałam ale on zaprzeczył.
- Oj no ale przecież o to chodzi. Wszyscy muszą zobaczyć jak dobrze cie ubrałem.
- No dobrze ale się odwróć  
- Muszę?
- Tak bo styliści nie mogą podglądać modelek
- A ukochany chłopak?- spytał uśmiechając się  
- Też nie- powiedziałam wypinając mu język  
- To jest oburzające- powiedział ale się odwrócił. Zdjełam górną część zostając w samym staniku. Nie zdążyłam się ubrać bo Kamil się odwrócił  
- No ej no! Odwróć się- powiedziałam chcąc się zasłonić  
- Kobiety... Jakoś na basenie się nie wstydziłaś- powiedział śmiejąc się a ja zarumieniłam się na samo wspomnienie tamtych chwil
- To było co innego
- Tak, tak, jasne, jasne. Ubieraj się szybko bo pójdą bez nas- powiedział a ja szybko się ubrałam
- I jak?- spytałam pozując jak prawdziwa modelka.
- Wyglądasz jak mały, żółty minionek maluszku- powiedział uśmiechając się  
- No i pięknie. To możemy iść mój stylisto- powiedziałam i zaczęliśmy kierować się do wyjścia.  
Na zewnątrz każdy zaczął spacerować i rzucać się śniegiem. W pewnym momencie wybuchła wielka wojna na śnieżki i każdy był cały oblepiony białym puchem. Ja skorzystałam z okazji i zrobiłam pare fotek. Będę miała pamiątkę z tych wszystkich fajnych chwil z tymi ludźmi.  
- Ej no to może ulepimy bałwana- Krzyknął Alan i każdy zgodził się z wielkim entuzjazem.  
Zaczęliśmy powoli toczyć śniegowe kule. Zajęło nam to sporo czasu ale było warto. Na koniec zaczęliśmy szukać jakiś kamyków na guziki i ktoś pobiegł do kuchni po marchewkę na nos.
Po skończonej pracy popatrzeliśy na naszego nowego śniegowego przyjaciela i stwierdziliśmy, że wypadłoby go jakoś nazwać.  
- Ej! Nazwijmy go Staszek- powiedziała Ania co każdemu się spodobało. Tak oto Staszek dołączył do naszej grupy.
Potem organizatorzy powiedzieli żebyśmy wracali i to był dobry pomysł bo mimo tego, że ubrałam się ciepło to i tak zmarzłam.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Część troszkę późno ale mam nadzieję, że przynajmniej się podoba. Dziękuję za wszystkie Wasze kochane komentarze <3 jesteście najlepsi. 

nasiaaa

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1685 słów i 8801 znaków.

5 komentarzy

 
  • nasiaaa

    Dla wszystkich kochanych czytelników mam informacje: Nowa część opowiadania niestety dopiero w weekend gdyż brak mi chwilowo czasu. W ramach rekompensaty moze uda sie zrobic jakis maratonik. Trzymajcie kciuki żeby sie udalo i powrocil mi wolny czas :(

  • nastolaka

    Mega :* *:*

  • nasiaaa

    @nastolaka dziękuję :*

  • DodajNexta!!Pls

    Nie my jesteśmy najlepsi tylko autorka tego dzieła :D możesz pisać nawet krótko ale systematycznie. Bo chciałbym codziennie zobaczyć co się z nimi dzieje ;) wiem że możesz nie mieć czasu ale mam pytanie nadzieję że znajdziesz i raz na dwa dni coś dodasz ;) a jeszcze jedno ... Można ci podawać pomysły na nexta? Fajnie jak by to zrobili w basenie xD wiem ... Fantazja mnie ponosi i możesz mieć własny pomysł ale jak coś to mogę doradzić ;) mam nadzieję że wena sprzyja :*

  • nasiaaa

    @DodajNexta!!Pls oj dziękuję ale gdyby nie Wy to ja bym nie pisała ;) obawiam się, że codziennie nie dam rady. Jak narazie to wstawiam kiedy mogę ale potem wybiore sobie dni i wieczorami będą części. Pomysły można dawać ale co do scen erotycznych się nie wypowiadam

  • DodajNexta!!Pls

    @nasiaaa nie wypowiadasz się bo ich nie będzie czy raczej wolisz zrobić po swojemu ? Sorry że się tak dopytuje ale wciągnąłem się w to opowiadanie ;)

  • nasiaaa

    @DodajNexta!!Pls ja nie planuje opowiadania. Ja po prostu siadam i piszę tak spontanicznie. Nie wiem więc co będzie i czy beda takie sceny czy nie

  • cukiereczek1

    Może kochana jakiś maratonik!!  :* :)  jak zwykle rewelacyjna czesc czekam na kolejną z niecierpliwością dodaj coś szybko kochana moja :* :*:) :)

  • nasiaaa

    @cukiereczek1 jak maratonik to w weekend :* dziękuję kochana :* :)

  • Alka22

    Cudownie  :kiss:

  • nasiaaa

    @Alka22 dziękuję ;)