Emigrantki 2.

Emigrantki 2.Podczas przygotowywania obiadu dziewczyny stwierdziły, że mój pomysł jest bardzo podniecający, ale mimo wszystko zabraknie chyba nam odwagi na jego realizacje. By nie być natrętną i napastliwą postanowiłam na chwilę odpuścić. Zjadłyśmy w spokoju, a potem zasiadłyśmy na kanapie przed telewizorem. To było trochę głupie siedzieć i oglądać film w obcym języku, którego się nie rozumie, ale to było dobre na odmóżdżenie.
- Słuchajcie, a my mamy jakieś plany na wieczór? - zapytałam, choć wiedziałam doskonale jaka padnie odpowiedź.
- Przecież doskonale wiesz, że nie, bo nie przewidziałyśmy tego, że dopadnie nas bezrobocie — powiedziała spokojnym tonem Ola.
- Zamiast robić podchody, powiedz otwarcie, co kombinujesz — zaproponowała Oliwia.
- Skoro tak, to chodźmy na te czerwoną ulicę i zobaczymy, jak to wygląda i czy faktycznie faceci tak często tam zaglądają.
- Jak chcesz zobaczyć gołe baby, to włącz internet. Ewentualnie w ramach oszczędności mogę się z tobą wykąpać, to zobaczysz, jak wygląda prawdziwa kobieta — powiedziała żartobliwie Oliwa.
- Suka! - powiedziałam, śmiejąc się i okładając ją poduszka kilka razy. Fakt, że największe cycki z całej naszej trójki miała właśnie ona.
- A wiecie, że z braku laku można by pójść. Nawet wiem, gdzie to jest — rzuciła Ola.
Chwile potem byłyśmy w drodze. Ulica co nas zaskoczyło, znajdowała się tuż za jedynym w mieście kościołem. Ciekawa lokalizacja, ale nie to było najważniejsze.
Zaraz po wejściu zobaczyłyśmy duże zasłonięte okno. Miało naprawdę imponujące rozmiary. To, że było zasłonienie, świadczyło o tym, że w środku jakiś facet zażywał rozkoszy, za które zapłacił odpowiednią sumkę.
Dalej zobaczyłyśmy kolejne. Na barowym krześle siedziała młoda dziewczyna. Miała może dwadzieścia pięć lat. Była naprawdę ładna. Miała na sobie tylko koszulkę nocną. Nie pokazywała jej cycków, ale eksponowała nogi i krągłości, o jakich ja mogłam tylko marzyć. Dziewczyna, widząc nas, uśmiechnęła się tylko. Stanęłyśmy kilka metrów dalej i obserwowałyśmy.
Po chwili do okna podszedł młody chłopak. Z dużym prawdopodobieństwem można było stwierdzić, że to Polak. Dziewczyna uśmiechnęła się do niego, zeszła z krzesła i podeszła do szyby. Pochyliła się lekko, pokazując biust, po czym usiadła z powrotem na krześle.
- O kurwa, widziałyście to? - zapytała Ola.
- Czyli to prawda co mówili w aucie — powiedziałam. Do tej pory wierzyłam, że nasi współpracownicy konfabulują.
- Czekajmy na rozwój sytuacji — zaproponowała Oliwia.
Chłopak pokazał na palcach jednej ręki pięć palców, a potem palcami wskazującymi zrobił znak krzyża. Na drugiej ręce pokazał dziesięć palców.
- Co to jakiś specjalny alfabet, czy jak? - rzuciłam zdezorientowana. Nie miałam pojęcia, co robią.
- Pokazał jej na palcach pięć razy dziesięć, czyli pięćdziesiąt euro — powiedziała Oliwka.
Po chwili dziewczyna zasłoniła okna, a chłopak udał się do drzwi, w których zniknął za chwile.
- No i co? Idziemy bliżej, posłuchać jak ją bzyka, czy jak? - zapytała Ola. Zareagowałyśmy wszystkie śmiechem.
- Stoimy i czekamy — powiedziałam. - Chce zobaczyć, ile czasu tam spędzi i co się stanie dalej.
Po mniej więcej piętnastu minutach chłopak pojawił się w drzwiach. Na twarzy miał minę, jakby wygrał w totolotka.
- Ja pierdziele, jaki szybki! - skwitowała Oliwka.
Pięćdziesiąt euro za zaledwie kwadrans bzykania? - wyrzuciła z siebie Ola.
- No nieźle — powiedziałam zdziwiona. Byłam przekonana, że zajmie mu to co najmniej godzinę.
Chłopak jeszcze dobrze nie odszedł, a zasłony ponownie się rozsunęły i na krześle pojawiła się ta sama dziewczyna.
- Już czeka na nastopnego — powiedziała Oliwka.
- Wiecie co, mam szalony pomysł. Chodźcie za mną!
Po chwili truchtu dogoniłyśmy tego chłopaka.
- Hej — krzyknęłam.
Spojrzał na nas dziwnie.
-No hej. Polki?
- No a co myślałeś przystojniaku — powiedziałam z najbardziej szczerym uśmiechem na ustach, na jaki w tamtej chwili było mnie stać.
- Jak było u tej laski — wyparowała Ola.
Byłam wściekła. Dziewczyna dobrze odgadła moje zamiary, ale bałam się, że teraz nasz chłopaczek ucieknie i niczego się nie dowiemy.
- Yyyyyy, ale...
- No spoko. Normalna rzecz. Nikomu nie powiemy. Chcemy rozkręcić podobny biznes i zbieramy informacje — powiedziałam, choć sama w to nie wierzyłam.
Dziewczyny oblały się rumieńcem, a co najlepsze chłopak także.
- Wy? - zapytał zdziwiony.
- A co? Brakuje nam czegoś — zaczepiła go Ola, i chyba mimowolnie spojrzała na swój biust.
- Nie — odpowiedział.
- Opowiesz nam o tym? Daj spokój, nie znamy się, nikt się nie dowie. Tak naprawdę nic o tobie nie wiemy.
- Ok. Dziewczyna ładna miła i konkretna. Zapłaciłem pięć dych za loda z połykiem. Czy taka informacja wam wystarczy? - zapytał.
- Jasne. A nie wolałbyś na przykład z jedną z nas? - zapytałam.  
Czułam, że z każdą chwilą tej rozmowy nabieram odwagi.
Chłopak spojrzał po nas i widać było, że się rozmarzył. Byłyśmy ubrane dosyć kusząco, choć nie wyzywająco.
- No pewnie, ale nie powiem z którą, bo nie chce, żebyście się pozabijały z zazdrości — powiedział, po czym roześmiał się i odszedł. Nie wiadomo czy miał nas dosyć, czy był już tak zawstydzony, że chciał to przerwać.
- Wiecie co dziewczyny, chyba się przekonałam do tego pomysłu — powiedziała Oliwka.
- Ja też — powiedziała Ola.
Wiedziałam, że teraz ta nasza emigracja nabierze zupełnie innego wymiaru. Miałam też świadomość, że przed nami jednak sporo pracy i wysiłku.

Rafaello

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 1057 słów i 5771 znaków, zaktualizował 10 cze o 22:49. Tagi: #seks #oral #prostytucja #młode #pieniądze

2 komentarze

 
  • Kochas

    Nie mogę się doczekać kolejnych części bo zapowiada się bardzo interesująco 😈

  • slave

    czekam na ciąg dalszy!