Emigrantki 16.

Emigrantki 16.Dwaj mężczyźni w niczym nie przypominali pracowników sezonowych. Przywodzili na myśl raczej biznesmenów. Spośród setek Polaków w Holandii wyróżniał ich przede wszystkim strój. Na spotkanie z dziewczynami przyszli w eleganckich koszulach i spodniach od garnituru. Pachnieli dobrymi perfumami i obaj nosili okulary. Byli punktualni. To nie była ich pierwsza wizyta u Trzech Szalonych Zer. Dziewczyny umilały im czas regularnie, odkąd zajęły się tą profesją. Na palcach mieli obrączki. Nie kryli się z tym, ale także nie afiszowali. Dla Olgi było to nawet podniecające, że oddaje się żonatemu mężczyźnie. Podobne odczucia miała Ola. Oliwka, która miała najsilniejszy kręgosłup moralny, nie chciała wypowiadać się w tej kwestii.
Po opłaceniu odpowiedniej kwoty panowie doszli do wniosku, że nie będą angażować wszystkich dziewcząt, tylko skupią się na dwóch blondynkach: Oldze i Oli. Oliwka nie czuła się wcale z tego tytułu gorsza. Zabezpieczyła pieniądze i przyjęła funkcję ochroniarza pozostałych dziewczyn. Jak do tej pory, pomimo początkowych obaw nigdy nie wydarzyło się nic, co zagrażałoby ich bezpieczeństwu. Choć nie mówiły o tym głośno, wszystkie miały świadomość, że któregoś dnia zjawi się u nich jakiś naćpany klient, albo zboczeniec i trzeba będzie stanąć w obronie koleżanki.
Klienci byli zainteresowani rozładowaniem kumulującego się w nich napięcia seksualnego. Dziewczyny powoli rozebrały się do bielizny, a potem pozwoliły im zdjąć z siebie staniki. Panowie mogli do woli dotykać ich piersi i całować gdzie tylko chcą. Po kilkunastu minutach gry wstępnej Olga i Ola zajęły pozycje na pieska, a panowie zagościli w ich wnętrzu.
- Rozliczyłeś już podatek?
- Nie moja stara się tym zajmuje.
- Przypomnij mi potem, żebym dolał płynu hamulcowego do auta, gdzieś chyba schodzi.
- Pojedziesz do Polski, to zwieź do mechanika.
Obaj mężczyźni zachowywali się tak, jakby dziewczyny nie istniały albo jakby załatwiali czynność fizjologiczną w toalecie, a one były pisuarem. Po kilkunastu minutach prawie jednocześnie wydali z siebie jęk zadowolenia świadczący o tym, że pierwsza dawka ich nasienia wytrysnęła z ich penisów wprost do wagin partnerek. Po chwili przerwy, polegającej na dotykaniu i macaniu Oli i Olgi panowie ponownie zagłębili się w nich, ale tym razem już od przodu. Po kilku minutach młócenia szczytowali po raz drugi. Najwyraźniej nie mieli dosyć, bo na koniec zażyczyli sobie jeszcze po małym lodziku.
Olga nie miała z tym większych problemów, ale Ola musiała się bardziej namęczyć. Jej partner nie był tak sprawny, jak jego kolega i zanim osiągnął pełną erekcję, minęło kilka minut. Mimo wszystko obaj panowie z zadowoleniem opuścili dom dziewczyn, umawiając się na kolejną wizytę za tydzień o tej samej porze.
- O matko, ale mnie wymłócił — powiedziała Olga, trzymając się za plecy. - Wszystkiego bym się spodziewała po pracy prostytutki, ale nie tego, że tak szybko wysiądzie mi kręgosłup — dodała.
- Ty Olga, nie gadaj takich rzeczy. Nie jesteśmy żadnymi prostytutkami! - skarciła ją, śmiejąc się Ola.
- A kim?
- Jesteśmy przedsiębiorczymi emigrantkami z Polski, które wiedzą jak łączyć przyjemne z pożytecznym.
Wszystkie trzy jak na zawołanie zaczęły się śmiać z tej wyszukanej definicji, jaką zaproponowała Ola.
- Dobra, przedsiębiorcza koleżanko, zwijamy się pod prysznic, bo mamy godzinę do wizyty tego kolesia z polecenia Marka — powiedziała Olga.
Kiedy obie dziewczyny brały prysznic, Oliwka ogarnęła salon, zmieniła pościel i wywietrzyła pomieszczenie. Dziewczyny dbały o porządek i o to, aby każdy z klientów czuł się dobrze w ich towarzystwie. Nie chciały sprawiać wrażenia, że uprawiają jakąś masówkę.
Po trzech kwadransach dziewczyny były gotowe na przyjęcie kolejnego mężczyzny. Zjawił się punktualnie.  
Omiótł salon wzrokiem, a dopiero potem skupił się na dziewczynach. Był małomówny, co niezbyt podobało się Oliwce, która była najbardziej podejrzliwa z całej trójki.
Bez zbędnego zaproszenia usiadł w fotelu i nie odrywając wzroku od dziewczyn uśmiechnął się.  
- Powiem krótko i konkretnie. Nie jestem takim samym frajerem, robolem, jak wasi inni klienci. Mieszkam tu na stałe od dwudziestu lat i mam swoją firmę. Marek mówił mi, czym się tutaj zajmujecie i pojawiłem się tutaj głównie z ciekawości. Chciałbym zabawić się z dziewczyną z Polski.
Mężczyzna przerwał, a dziewczyny spojrzały po sobie.
- Ma pan do wyboru trzy — skomentowała Olga.
- Nie lubię, jak mi się przerywa — oznajmił i spojrzał na nią karcąco. Przywodził na myśl szefa, który wezwał na dywanik trzy swoje pracownice.
- Nie mam zamiaru płacić wam ochłapów za usługę jak inne parobki, które was odwiedzają. Wiem, że to dla was ciężkie zajęcie. Proponuje tysiąc euro za spędzenie kilku godzin z jedną z was, którą zaraz wybiorę, ale w zamian oczekuje realizacji moich życzeń.
Dziewczyny spojrzały po sobie. Były w szoku kwotą, jaka zaproponował za to spotkanie. Normalnie zarabiały tyle w tydzień.  
- Czego pan oczekuje? - zapytała ponownie Olga.  
Tym razem mężczyzna uśmiechnął się i nie skarcił jej. Oczekiwał, że któraś włączy się do dyskusji.
- Marek opowiadał mi, że nie zapewniacie prywatności i pilnujecie się nawzajem. Oczekuje seksu w pokoju jednej z was, bez publiczności. Lubie czuć, że mam władze nad partnerką. Nie chodzi mi tylko o bondage, czy BDSM, ale o dominację psychiczną. Oczekuję uległości i zgody na wyzywanie, policzkowanie, klapsy, dotykanie gdzie tylko chce, szarpanie za włosy i ostre rżnięcie.
Olga nabrała tchu, podobnie jak pozostałe. Takiego arsenału życzeń klienta dziewczyny raczej się nie spodziewały.
- Musimy porozmawiać — powiedziała Olga, po czym gestem dłoni zaprosiła koleżanki do kuchni.
- To jakiś świr, zajebie tego Marka — powiedziała szeptem Ola.
- Nie wygląda ciekawie, ale z drugiej strony może nie będzie tak źle. Poza tym tysiak to całkiem niezły zastrzyk gotówki.
- A masz ochotę na to, co zaproponował? - zaoponowała Oliwka. Z całej trójki na jej twarzy widać było największe przerażenie.
- Słuchajcie. Skoro pilnowałyśmy się przy normalnych typach to przy tym także. Seks w salonie albo wypad — powiedziała tonem nieznoszącym sprzeciwu Ola.
- Ostatecznie niech mu będzie, że bzykniemy się z nim w jednym z naszych pokoi, ale reszta stoi pod drzwiami — zaproponowała Olga.
- To się rozumie samo przez się — skomentowała Oliwka.
- Pozwolicie się tak sponiewierać dla kasy? - zapytała niepewnie Olga.
- Skończmy już z tymi moralnymi problemami. Dajemy dupy za pieniądze, a to jest kolejny klient. Trzeba się poświęcić, bo widać, że koleś sporo może i lepiej mieć go po swojej stronie — powiedziała Ola.
- Dobra, ale ustalamy hasło bezpieczeństwa. Jak facet przegnie, to ta, która z nim będzie, krzyczy głośno Amsterdam, i wtedy reszta wpada z gazem i co tam będzie pod ręką — zaproponowała Oliwka.
- Całkiem niezły pomysł — powiedziała Olga, a Ola przytaknęła na znak, że zgadza się na takie rozwiązanie.
Na twarzach wszystkich dziewczyn pojawił się uśmiech, kiedy wracały do salonu.
- Jesteśmy gotowe. Proszę wybrać, jedną z nas — powiedziała Olga.
- No to pokażcie, co tam macie najlepszego — skomentował mężczyzna, rozsiadając się wygodnie i wodząc po nich wzrokiem.
Dziewczyny zrozumiały, że oczekuje od nich pokazania mu się nago. Powoli zaczęły się rozbierać.
- Stop! - krzyknął, kiedy miały na sobie już tylko bieliznę.
- Blondyneczka w czarnym staniczku pójdzie ze mną do pokoju — powiedziała, patrząc na Olę.  
Jego zachowanie przywodziło na myśl rozkapryszonego klienta sklepu, który zdecydował właśnie o zakupie kolejnej rzeczy.
- Pieniądze pobieramy z góry — powiedziała Olga, zakładając ponownie szlafrok. Starała się być przy tym grzeczna, ale stanowcza.
- W porządku — powiedział, po czym wyjął z wewnętrznej kieszeni marynarki plik dwudziestu banknotów pięćdziesięcioeurowych. Nie było w tym nic dziwnego. W Holandii większość bankomatów wydaje tylko taki nominał.
- No to kochanie zaproś mnie teraz do swojego gniazdka — powiedział do Oli, po czym powoli udał się z dziewczyną do jej pokoju na piętrze.
Dziewczyny odczekały, aż zamkną się drzwi i zabrawszy po jednej buteleczce gazu pieprzowego, na paluszkach poszły za nimi.
- Zamknij drzwi na klucz — powiedział, kiedy tylko przekroczyli próg.
- Dziewczyny nie będą nam przeszkadzać, nie ma takiej potrzeby — zaoponowała Ola.
Spojrzał na nią z gniewem w oczach. Nie chciała się z nim kłócić, ale z drugiej strony bała się tego zrobić. Cały plan z ewentualną pomocą pozostałych lokatorek nie miał racji bytu, jeśli nie mogłyby wejść do środka. Mając świadomość, że będzie zdana tylko na siebie, dziewczyna podeszła pokornie do drzwi i przekręciła klucz.
W tym czasie on zdążył zdjąć koszulę. Był mocno umięśniony i wysportowany.
Na lewym ramieniu miał skromny tatuaż przedstawiający pająka. Ola także zaczęła się rozbierać.
- Tyle na razie wystarczy — powiedział, widząc, że dziewczyna jest już tylko w bieliźnie. Podszedł do niej i położył dłonie na jej piersiach. Dotykał ich mocno i intensywnie, lekko przy tym sapiąc. Przesunął po jej brzuchu i bezceremonialnie włożył dłonie w jej majtki.
- Spięta jesteś, rozluźnij się — szepnął jej do ucha bez jakiejkolwiek namiętności, tak jakby wydawał polecenie podwładnej, a nie kochance.
Ola starała się zrobić, co tylko mogła, żeby spodobać się temu facetowi. Podniecała ją taka władczość, ale potrzebowała więcej czasu niż on, żeby osiągnąć stan gotowości.
- No dobra, uklęknij. Na początek weźmiesz do buzi. Tylko pamiętaj, że nie życzę sobie, żebyś dotykała mojego kutasa rękoma. Masz to zrobić samymi ustami. Potem masz wszystko połknąć. Jeśli się nie wywiążesz z tego, będę musiał cię ukarać — powiedział, a dziewczyna z przerażeniem w oczach opuściła swe ciało na kolana.
Jego kutas był gotowy do działania. Facet jak na swój wiek musiał być sprawny, choć nie można było wykluczyć, że wspomógł się jakimś środkiem przed wizytą.
Dziewczyna zaczęła ssać jego penisa, a on cały czas wlepiał w nią wzrok. Sprawiał wrażenie, jakby nie skupiał się na doznaniach, jakie mu zapewnia, ale na kontroli tego, czy na pewno stosuje się do jego wytycznych.
- Szybciej — poinstruował ją po kilku chwilach.
Jego penis z każdą chwilą stawał się coraz bardziej śliski, zarówno przez ślinę Oli, jak i płyny, które powoli zaczynały się z niego wydzielać. Dziewczyna, chcąc nabrać tchu, wypuściła go na chwilę, po czym zapominając o wytycznych, pomogła sobie palcem wskazującym skierować go z powrotem w stronę swoich ust.
Wymierzył jej solidny policzek. Ola upadła, ale ten natychmiast podniósł ją z powrotem.
- Co ja kurwa powiedziałem?
- Przepraszam — wyszeptała. Była w szoku. Jeszcze kilka sekund temu ssała go, a teraz całą jej twarz wypełniał ból spowodowany mocnym uderzeniem.
- Wstań i odwróć się — polecił, po czym udał się w kierunku swoich ubrań.
Wyjął ze spodni pasek, a potem polecił dziewczynie położyć dłonie na plecy. Zrobiła co kazał.
Energicznymi ruchami skrępował jej ręce paskiem z tyłu.
- Jeśli chcesz to mamy kajdanki — powiedziała Ola, krzywiąc się, kiedy zacisnął jej pasek o jedną dziurkę za daleko, tak, że spowodował ból.
- Zamilknij się suko! To ja decyduje, jak i z pomocą czego będę cię pierdolił, a nie ty!
Chwile później znajdowali się w takiej samej pozycji, jak kilka chwil wcześniej, tyle tylko, że dziewczyna była skrępowana. Udało jej się objąć ustami jego penisa. Położył dłonie na jej głowie i zaczął narzucać rytm. Każdy oddech sprawiał jej trudność Powoli dławiła się. W końcu poczuła, jak jej gardło zalewa jego sperma. Nie była w stanie wszystkiego połknąć i spora część białego płynu wypłynęła kącikami jej ust.
- Kurwa, mówiłem, że masz wszystko połknąć — powiedział i zamachnął się na nią. Dziewczyna odchyliła głowę w geście obronnym, ale to na niewiele się zdało. Dostała drugi policzek tego wieczoru. Tym razem nie był tak silny. Skupił się na przezywaniu orgazmu, a nie na ukaraniu jej. Chwilę potem i tak poczuła przemożny ból, kiedy chwycił ja za włosy i zaczął podnosić z kolan. Szybko wstała, żeby zmniejszyć uczucie wydzierania włosów z głowy. Długo nie utrzymała się na nogach, bo rzucił ją od razu na łóżko.
- Kładź się na brzuchu.
Dziewczyna poczuła uczucie ulgi, kiedy uwolnił jej donie. Zaraz po tym zdarł z niej majtki i rozpiął stanik. Była całkiem naga. Wsadził w nią trzy palce, bez żadnego ostrzeżenia.
- Teraz się zabawimy na poważnie. Rozłóż nogi.
Ola powoli rozchyliła uda.
- Szybciej kurwa, co z ciebie za dziwka co nie potrafi szybko nóg rozkładać? -skomentował, po czym założył prezerwatywę. Nie patrzył na nią, tylko wszedł bez żadnego ostrzeżenia.
Dziewczyna mruknęła, kiedy poczuła w sobie jego męskość.
- Nie chce słyszeć żadnego sapania, piszczenia i krzyków. Jak tym razem nie zrozumiesz, to wsadzę ci twoje zawszone majtki w gardło — wyszeptał jej do ucha.
Pchnął dwa razy, a na jego twarzy pojawił się uśmiech.
- Jak na kurwę, która wyruchało połowę holenderskiej Polonii, to całkiem ciasna jesteś. Nie doceniłem cię — powiedział, po czym zintensyfikował swoje ruchy.
Dziewczyna zacisnęła zęby na poduszce. Cały czas miała w głowie, to co powiedział chwilę wcześniej. Nie był dżentelmenem i oparł na niej cały ciężar swojego ciała. Jego dłonie, zamiast go podtrzymywać, gniotły jej piersi. Czuła ból i szczypanie sutków, co powodowało w niej ochotę, by krzyczeć. Z drugiej strony penetrował ją tak intensywnie, że czuła, iż za chwilę może zacząć szczytować. Gromadziło się w niej ogromne napięcie, którego w żaden sposób nie mogła rozładować.
Po kilku minutach poczuła jak sapie, a jego ruchy ustępują. Najpewniej osiągnął orgazm. Choć się tego nie spodziewała, sama nie była w stanie go osiągnąć. Była tego bliska, ale skończył za wcześnie.
- Odwróć się na plecy — powiedział. Chciał przeciągnąć ten moment o kilka sekund i powoli dojść do siebie. Poczuła świst powietrza i ogromny ból na pośladku. Krzyknęła.
- Powiedziałem, że dziwka ma się odwrócić na plecy! - wycedził przez zęby. Stał przy łóżku, w ręku trzymając pasek, którym jeszcze przed chwilą miała skrępowane dłonie. Uderzył ją tak mocno, że miała wrażenie, iż rozciął jej skórę. W tym momencie chciał krzyknąć ustalone hasło, ale bala się to zrobić. Nie wiedziała, jak zareaguje. Chciała, żeby już skończył, ale nie liczyła na to. Za tysiąc euro nie zadowoli się dwoma zbliżeniami.
Wszedł między jej nogi, które tym razem rozłożyła od razu. Położył dłonie na jej piersiach, a ona zamknęła oczy, wiedząc, że jego pieszczoty najpewniej znów spowodują jej ogromny ból. Pocałował ją w szyję, a potem delikatnie zjechał na piersi. Po kilku minutach takiej delikatnej i subtelnej zabawy gotowa była sądzić, że zapragnął czegoś innego. Po chwili jednak znów obudził się w nim demon.
- Dobra dupa z ciebie — powiedział, patrząc jej prosto w oczy. - Teraz cię zerżnę po raz ostatni i potraktuje cię tak, jak na to zasługujesz.
- Czyli jak? - zapytała przerażona. Bała się zarówno odpowiedzi na zadane pytane, jak i jego reakcji na to, że pozwoliła sobie, aby je zadąć.
- Jak ostatnią dziwkę — powiedział.
Tym razem jej dłonie przywiązał równie mocno, jak poprzednio, ale do wezgłowia jej łóżka.
Rozchylił jej uda jeszcze szerzej, tak, że poczuła ból w miednicy. Zmienił prezerwatywę i wszedł w nią mocno. Syknęła, za co spotkał ją kolejny policzek. Tym razem plask rozległ się w całym pomieszczeniu, a ona wyglądała, jakby straciła przytomność.
Chwycił dłońmi poręcz łóżka, traktując ją jak drążek do podciągania. Jego penis wchodził w nią powoli, ale głęboko. Po jej twarzy można było sądzić, że za głęboko. Dziewczyna starała się z całych sił, żeby nie wydąć z siebie już żadnego dźwięku. Miała świadomość, że skończyłoby się to zapewne opuchlizną na jej twarzy.
W żadnym filmie porno nie widziała nigdy, żeby facet tak szybko i energicznie rznął jakąś partnerkę. Czuła, że to nie potrwa długo. Nie odczuwała żadnej przyjemności, jedynie ból. Była na tyle mokra, że nie spodziewała się otarć, ale błagała, żeby na tym poprzestał. Po chwili jego klatka piersiowa opadła na nią. Nie mogła oddychać, nic powiedzieć ani go odepchnąć. Po chwili przyduszenia zszedł z niej.
Zdjął prezerwatywę i zawiązał tak, żeby nic z niej się nie wylało. To samo zrobił z pierwszą. Zaczął się ubierać, kompletnie nie zwracając na nią uwagi. Liczyła, że ją odwiąże, ale nie zanosiło się na to.
Patrzyła, jak zakłada spodnie i koszule. W końcu spojrzał na nią.
- Przerżnąłem kilkadziesiąt kurew w tym kraju, ale tak dobrze, jak Polka, to nikt nie potrafi dąć dupy!
Spojrzał na nią z uznaniem, po czym wyszedł. Tuż za drzwiami spotkał dwie pozostałe dziewczyny. Nie skomentował ich obecności, tylko pożegnał się i opuścił dom.  
Dziewczyny wpadły do jej pokoju i stanęły jak wryte. Ola leżała naga, przywiązana paskiem do wezgłowia łóżka. Jej włosy były w całkowitym nieładzie, zakrywając częściowo jej twarz. Olga od razu zaczęła uwalniać jej nadgarstki, a Oliwka poszukała jej bielizny.
- W porządku? Co tutaj się stało? Dlaczego nie krzyczałaś? Co on ci zrobił?
Tysiące pytań wybrzmiewały z ich ust. Ola nie chciała odpowiadać na żadne. Nie potrafiła opisać tego, co się stało, ani co czuła.
Usiadła na łóżku i ukryła twarz w dłoniach. Nie miała siły płakać.
- Dopiero dziś dowiedziałam się, co to znaczy być dziwką — powiedziała, po czym spojrzała na koleżanki.

1 komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • EvilWoman69

    O cholera... uwielbiam takie klimaty.. zdecydowanie poczułam wilgoć między udami 😈💦 :sex2:

  • elninio1972

    @EvilWoman69 krepowanie, takie pierdolenie?

  • EvilWoman69

    @elninio1972 zdecydowanie tak

  • elninio1972

    @EvilWoman69 lekki bdsm? Czy taki ... Full?

  • EvilWoman69

    @elninio1972 odpowiem w wiadomości prywatnej  :smile:

  • TomaszLD40

    @EvilWoman69 Nie Ty jedna uwielbiasz :) Opowiesz co jeszcze uwielbiasz ? :)

  • EvilWoman69

    @TomaszLD40 może, może  :blee: