Nowa Ja (30)

Nowa Ja (30)Obudziwszy się, nic nie pamiętałam.. w ogóle nie wiem czy coś widziałam? no ale nic.. dziś już piątek.. tylko 3 dni wakacji.. już w poniedziałek niestety do szkoły.. wspominałam, że nienawidzę chodzić do szkoły?  
Przebrałam się i zeszłam na dół, do kuchni.. jak zwykle nikogo nie było, więc chwyciłam tylko jabłko i poszłam do salonu. Włączyłam sobie telewizor i przewijałam kanały, chcąc znaleźć coś fajnego.. gdy już kończyłam jeść jabłko ktoś zadzwonił na domowy, szybko pobiegłam na korytarz i odebrałam..
- Tak słucham?  
- Czy rozmawiam z Kornelią Wilims?
- Tak z kim mam przyjemność?- nie wiem czemu, ale podkusiło mnie i skłamałam..
- Z tej strony ordynator Patryk Struś, chciałbym żeby pani jak najszybciej przyjechała do szpitala, nie chcę mówić za dużo przez telefon, ale wydarzyło się coś złego- Jezu, czy coś złego stało  się z Mają? nie wiem czemu, ale miałam wrażenie, jakbym słyszała te nazwisko pierwszy raz.. no ale nic.. muszę szybko jechać do Mai
- Dobrze za chwilę będę..- powiedziałam po czym się rozłączyłam
Zadzwoniłam po taksówkę i wyszłam z domu idąc do końca parceli. Wyszłam przed bramę i wyciągnęłam telefon  
- Tak Sky?
- Mamo, musisz jechać do szpitala
- Po co?
- Lekarz dzwonił
- Skąd wiesz?
- No bo przecież odebrałam..
- Przedstawiłaś się za mnie?
- Yyy, nie? Skądże..
- Skyler, nie kłam
- No ale ja..
- Dobra, później porozmawiamy, siedź w domu..
- Dobrze, pa- skłamałam, przecież jakbym jej powiedziałam, że jadę to chyba sama by mnie w domu zamknęła..
Pojazd podjechał, lecz jak na taksówkę była dość szybko.. no ale nic wsiadłam
- Dzień dobry- ten głos.. jakbym już go słyszała..
- Dzień dobry
- Gdzie jedziemy?  
- Do szpitala- powiedziawszy to pan ruszył. Nie wiem dlaczego, ale czułam się w tym samochodzie dziwnie, miałam wrażenie jakby ten facet ciągle mi się przyglądał, lecz gdy ja spoglądałam na niego, nerwowo uśmiechał się odwracając wzrok.
Ktoś zaczął dobijać się do mnie..
- Tak?
- Gdzie jesteś?
- Damian? Coś się stało?
- Sky, gdzie jesteś?
- W taksówce, ale coś się stało? Coś z Mają?
- Nie, jej nic nie jest, gdzie jedziesz?
- Do Mai, ale Damian coś się stało?  
- Nie, na prawdę nic się nie stało, proszę zawróć, wróć jak najszybciej do domu.
Byłam tak pochłonięta rozmową, że dopiero teraz zauważyłam, że wjechaliśmy do lasu..  
- Przepraszam, ale gdzie my jedziemy?- mówiłam przestraszona i zdenerwowana do faceta
- Halo, Damian?- mówiłam z nadzieją do telefonu..
- Sky, słysz..- i zgubiłam zasięg..

kaaay

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 516 słów i 2632 znaków, zaktualizowała 29 lis 2017.

10 komentarze

 
  • Karolina201

    Super :yahoo:  :yahoo:

  • kaaay

    @KontoUsunięteina201 Dzięki! :)

  • AlexAthame

    Dużo się wydarzyło od początku i czyta się fajnie . Mam nadzieję, że nic się nie stanie złego..

  • kaaay

    @AlexAthame Dziękuję! :)

  • ♡Zuzka♡

    O jezu. Wstaw jak najszybciej, nie mogę się odczekać  :ziober:

  • kaaay

    @♡Zuzka♡ chyba dopiero w przyszłym tygodniu :/

  • Dejza~

    Czekam na next <3

  • kaaay

    @Dejza~ <3

  • Malawasaczka03

    O kurczaki :eek:

  • kaaay

    @Malawasaczka03  :D

  • Emilia13

    o jaaaa, czekam na next :* :*

  • kaaay

    @Emilia13 <3

  • Kasiana19

    Czekam na kolejną część  :rotfl:  :rotfl:

  • kaaay

    @Kasiana19 <3

  • ®Marta®

    Super <3

  • kaaay

    @®Marta® Dziękuję! <3

  • cukiereczek1

    Czekam na kolejną z niecierpliwością :* :* :) :)

  • kaaay

    @cukiereczek1 <3

  • Agnes2003

    Zajebiste ???? czekam na next ????

  • kaaay

    @Agnes2003 Dziękuję! <3