Korepetytorka 7.

Korepetytorka 7.- Baranowski, jak masz dalej tak grać, to lepiej kurwa zejdź z tego boiska — krzyknął trener, widząc, co wyprawia na placu gry Piotrek. Chłopak zmarnował stuprocentową okazję na zdobycie gola i pretensje trenera, były jak najbardziej uzasadnione. Sam zawodnik także nie był zachwycony swoją grą. Nie mógł się skupić. Cały czas miał przed oczami widok pięknej korepetytorki, którą spotkał, wychodząc na trening. Kiedy pomyślał o tym, że to jego brat ma teraz z nią lekcje, i to on może się w nią wpatrywać, ze złości sfaulował przeciwnika.

- Piotrek z boiska! Natychmiast! - krzyknął trener.

Chłopak był nawet zadowolony. Udał się od razu do szatni. Rozebrał się i poszedł pod prysznic, gdzie puścił sobie letnią wodę. Pogłaskał swoje prącie. Na myśl o korepetytorce, jej odkrytych ramionach i plecach, jakie dziś zobaczył, dostał niemalże natychmiastowej erekcji. Powstrzymał się od masturbacji. Nie miał zwyczaju robić tego w klubie pod prysznicem.

Kiedy wrócił do domu, w salonie nie zastał nikogo. Jego rodzice nie wrócili jeszcze z imprezy, a brat siedział w pokoju. Wiedział, że Edyty już nie ma. Oddałby wszystko, by móc ją jeszcze raz zobaczyć ubraną tak jak po południu. Zastanawiał się, dlaczego przyszła w takim stroju na lekcje z jego bratem, a nie z nim. Z drugiej strony jego brat nie widział jej pewnie w samym staniku. Trzeba było przyznać, że miała co pokazać. Jej piersi nie były ogromne, ale kształtne i pięknie wyglądały w koronkowym staniku, jaki wczoraj miała na sobie. Ta myśl poprawiła mu humor.

Chłopak zmęczony po treningu położył się na kanapie przed telewizorem. Sam nie wiedział, kiedy zasnął. Telewizor wyłączył się po dwóch godzinach. Obudziło go dopiero stukanie obcasów jego matki, która weszła do jadalni, połączonej z kuchnią. Nie widzieli go. Światło było zgaszone, świeciły się tylko boczne lampy w jadalni.

Po chwili do jadalni wszedł także ojciec.

- Nie wmówisz mi, że ci się nie podobała? - zapytała Baranowska.

- Kochanie daj spokój, wiem, że się lubisz tak droczyć, ale Edyta jest tylko korepetytorką naszych synów. Ona pomaga nam, a my jej. Dziewczyna pracuje tu by zarobić, na ratowanie życia swojej siostry i na pewno nie masz powodu, by być o nią zazdrosną.

Chłopak porzucił plan, by wstać, przywitać się z rodzicami i udać do swojego pokoju.

- No widziałam, jak na nią patrzyłeś. Muszę sama przyznać, że w tej różowej sukience wyglądała bardzo seksownie. Paweł pewnie się ucieszył.

- Myślę, że Piotrek ucieszyłby się bardziej, a Paweł nie zwrócił na nią większej uwagi — skomentował Tomasz.

- Znów zaczynasz swoje teorie, na temat Pawła? - zapytała ze złością Sylwia.

Nie mam najmniejszego zamiaru się z tobą dziś kłócić. Nasza korepetytorka wyglądała ładnie, ale seksownie to ty wyglądasz kochanie.

Piotrek patrzył ukradkiem, jak ojciec podchodzi do stojącej przy stole matki. Pocałowali się. Na początku tylko buzi, ale widać było, że mają ochotę na więcej. Piotrek był zachwycony. Zawsze chciał zobaczyć, jak rodzice uprawiają seks. Jeśli do tego dojdzie, to być może zobaczy także nagą matkę, o czym swego czasu marzył. Czynił nawet starania, by sobie to ułatwić, ale nigdy nie osiągnął zamierzonego celu.

- Marzyłem o tym cały wieczór — powiedział Tomasz, rozpinając zamek od sukienki swojej żony. Opuścił ją delikatnie, ściągając z ramion. Odsłonił tym jej stanik, który podtrzymywał ogromne piersi.

Piotrek wiedział, że spełniają się jego marzenia. Nie poruszał się, by niczym nie spłoszyć rodziców. Dziękował losowi, za to, że dał mu taką szansę. Sylwia i Tomasz całowali się już bardzo namiętnie, a Baranowska waśnie zdjęła z męża koszule. Był zaledwie trzy metry od nich. Żałował, że nie może tego nagrać na telefon.

Baranowski usiadł na krześle, a na jego kolanach usiadła całująca go żona. Maż położył ręce na jej plecach. Piotrek był przekonany, że zaraz rozepnie jej stanik. Czekał na to z utęsknieniem. Ręce Sylwii zeszły na dół. Powoli wyjęła pasek od spodni i rozpięła je. Dopiero po chwili syn zauważył, że ojciec także gmera rękoma w okolicach miejsc intymnych jego matki. Piotrek był tak podniecony, że sam złapał się na tym, że nie może tak głośno oddychać, bo usłyszą go rodzice. Oni w przeciwieństwie do niego nie wydawali głośnych dźwięków, do których był przyzwyczajony z filmów pornograficznych.

Baranowska lekko się uniosła a po chwili opadła.

Piotrek domyślił się, że kutas jego ojca właśnie zagościł i cipce jego matki. To ona będzie nadawała rytm w trakcie tego stosunku. Jej ręce oplotły szyję męża, a usta zwarły się z nim w namiętnym pocałunku. Ręce ojca ponownie zawędrowały na plecy jego partnerki, ale ku niezadowoleniu podglądającego syna, stanik jego matki nadal zakrywał jej piersi.

Matka uniosła się lekko i z impetem opuściła ciało z powrotem na nogi ojca, na którym siedziała. Na twarzy Tomasza zarysował się uśmiech i ciche syknięcie. Piotrek pierwszy raz widział taki rodzaj seksu. To była pozycja na jeźdźca, tylko na siedząco. Podobało mu się to, co robiła jego matka. Kobieta zabrała ręce z szyi męża i splotła się z nimi. Prawa z prawą i lewa z lewą. Baranowska odchyliła się do tyłu, tak, że jej głowa była na wysokości kolan jej partnera. Piotrek był zaskoczony, że jego matka jest taka gibka. Ojciec wszedł w nią jeszcze mocniej. Kobieta wróciła do pierwotnej pozycji, pocałowała namiętnie swojego kochanka i ponownie odchyliła się do tyłu. Takich piruetów zrobiła jeszcze kilka. Przy ostatnim oboje syknęli. Piotrek zrozumiał, że jego rodzice prawie jednocześnie osiągnęli orgazm.

- Jesteś cudowna — powiedział Baranowski.

- A ty się starzejesz, ale powolutku — zażartowała Sylwia.

Kochankowie znów zaczęli się całować. Piotrek z niecierpliwością czekał na dalszy rozwój sytuacji. Liczył, że jego rodzice nie skończyli jeszcze uprawiania seksu. Dopiero teraz chłopak zauważył ogromną wypukłość w swoich spodniach. Jeszcze nigdy nie widział nikogo na żywo uprawiającego seks. Jego erekcja nigdy jeszcze nie była tak silna, jak teraz.

Sylwia wstała, odsunęła krzesło, na którym jeszcze chwilę temu kochała się z mężem i usiadła na stole.

Rozłożyła szeroko nogi. Tomasz dobył do niej i pocałował namiętnie jej szyję. Po chwili wbił się w swoją żonę i mocno przyciągnął ja plecami. Ku ogromnej, choć z wiadomych względów skrywanej radości Piotrka zdjął biustonosz ze swojej małżonki i położył na krześle. Piersi Sylwii zachwyciły jej syna.

Były jędrne i naturalne. Zupełnie inne niż w pornosach, jakich w ostatnim czasie był wielkim fanem.

Ojciec objął na plecach i delikatnie położył na stole. Był szklany i zimny. Piersi Sylwii odchyliły się lekko na bok. Tomasz położył swoją lewa dłoń na jej klatce piersiowej, a prawą na udzie swojej żony. Zamknął oczy i z pasją rozpoczął ostrą penetracje Baranowskiej. Kobieta odwróciła głowę w stronę gdzie była kanapa z telewizorem, zza której akt seksualny swoich rodziców oglądał nastoletni jeszcze Piotrek. Chłopak przeraził się, że matka go dostrzeże. Nie bał się ewentualnej kary, bo zawsze będzie mógł się wyprzeć podglądania i powiedzieć, że obudził się chwilę temu. Bał się, że wówczas to przedstawienie się skończy, a było to najlepsze, co zobaczył do tej pory. Sylwia miała jednak zamknięte oczy i zapewne nie dostrzegła głowy syna, która ledwo wystawała zza kanapy.

Baranowski z każdą chwilą oddychał coraz głośniej. Jego żona przekręcała głowę z lewej na prawą. Piotrek wiedział, że jest jej bardzo dobrze. Po kilku chwilach Baranowski doszedł. Widać to było po jego zachowaniu. Co do Sylwii to podglądający ją syn nie mógł mieć pewności. Wprawdzie nie wydała z siebie żadnego okrzyku zadowolenia, ale kiedy na powrót usiadła na stole, była bardzo zadowolona.

- I co? To tyle, na co się stać? - zapytała prawie naga Baranowska prowokacyjnie swojego męża.

- Sylwia... - wysapał Tomasz. Kobieta przeszła na przeciwną stronę stołu. To wyglądało, jakby zaraz mieli bawić się w ganianego. Kiedy oboje ruszyli w swoją stronę, Sylwia nie uciekała, tylko z przyjemnością wpadła w objęcia swojego kochanka.

- Teraz ci pokażę coś specjalnego — powiedział Tomasz.

- Mam nadzieje — odparła Sylwia.

Tomasz stanął za nią i położył ja przodem na stole.

Z tej perspektywy Piotrek miał idealny widok na piersi swojej matki. Pomimo faktu, że było tam stosunkowo ciemno, widział je doskonale. Zwisały teraz nad stołem. Po chwili Sylwia obniżyła się i jej brodawki wylądowały na zimnym blacie szklanego stołu.

W całym pomieszczeniu rozległ się głośny plask. Na twarzy matki Piotra pojawiło się zadowolenie. Na to czekała i tego chciała. Odwróciła głowę w stronę męża. Tomasz pochylił się i pocałował swoją partnerkę. Chwile potem kolejny klaps. Piersi Sylwii zadrżały, a ona sama wydała z siebie jęk zadowolenia. Piotrek patrzył na matkę z zachwytem. Widać było, że za chwile zostanie zaspokojona. Oparła się mocno rękoma na stole. Baranowski mocnymi pchnięciami zaczął ją posuwać od tyłu. Z każdym z nich jego żona obniżała się coraz niżej, by potem całkowicie przywrzeć do blatu stołu. Tomasz coraz szybciej wsadzał swojego penisa w waginę swojej żony. Po chwili uniósł głowę do góry i czekał, aż sperma z jego penisa przeleje się do dróg rodnych jego kobiety. Piotrek otworzył usta w zachwycie. Ten stosunek dał każdemu z jego rodziców największe zadowolenie. Chłopak, choć był młody i niedoświadczony to widział to bardzo wyraźnie. Sylwia dopiero po chwili podniosła się ze stołu. Ojciec zapiął rozporek. Ku uciesze chłopaka matka nie śpieszyła się założeniem stanika. Najwyraźniej postanowiła dać swoim piersiom trochę pooddychać.

Baranowscy wymienili jeszcze kilka pocałunków, po czym zaczęli rozmawiać o sprawach całkowicie przyziemnych jakby to, co robili przed chwilą, w ogóle się nie wydarzyło.

- Idę się wykąpać na górę i kładę się — powiedział Tomasz, po czym opuścił jadalnię.

Sylwia z cały czas opuszczoną do pasa sukienką i bez stanika siedząc za stołem, przeglądała telefon. Piotrek cały czas patrzył na piersi swojej rodzicielki. Jego penis omal nie rozerwał jego spodni. W końcu jego matka zgasiła jedyną palącą się lampę i wyszła.

Dopiero po kwadransie, kiedy chłopak miał pewność, że rodzice odpoczywają już po udanym seksie w sypialni, chłopak poszedł do swojego pokoju.

Musiał odreagować to, co zobaczył. Zdjął spodnie i wygodnie ułożył się na łóżku, uprzednio dla bezpieczeństwa zamykając na klucz drzwi.

Jego penis stał na baczność od godziny. Piotrek uwielbiał ten stan, ale moment, kiedy osiąga zadowolenie,  był dla niego jeszcze lepszy. Choć do tej pory nigdy nie robił tego z kobietą, to w masturbacji miał spore doświadczenie. Wspomnienie nagiej matki posuwanej przez ojca i kilka ruchów mocno zaciśniętej na penisie ręki sprawiły, że jego nogi po chwili były całe białe od spermy. Na młodym i silnym organizmie nie zrobiło to wrażenia. Chłopak niemal natychmiast był gotowy do drugiego razu. Tym razem orgazm był dużo silniejszy. Piotrek zamiast matki oczyma wyobraźni robił to z Edytą. Wspomnienie dziewczyny w różowej sukience, która zdejmuje dla niego stanik, a potem rozkłada swoje zgrabne nogi, sprawiły, że chłopak doświadczył najsilniejszego orgazmu w swoim życiu. Leżąc w mokrym od spermy materacu, powtarzał cicho pod nosem.

- Muszę przelecieć tę korepetytorkę. To będzie mój nowy cel życiowy.

3 komentarze

 
  • Monika D

    Super pisz dalej a nie o ladacznicach w Holandii

  • Gosc

    Naprawdę świetnie się czyta i czekam na ciąg dalszy . Wspaniałe opisy odczuć bohaterów

  • Rafaello

    Zapraszam do polubienia mojej strony na Facebooku: Świat kobiet oczami mężczyzny. Znajdziecie tam sporo!