Korepetytorka 22.

Korepetytorka 22.Piotrek na imprezie starał się zachowywać normalnie, ale nie wychodziło mu to za dobrze. Odmawiał alkoholu, co w jego środowisku wywołało spore zdziwienie. Chłopak tłumaczył to złym samopoczuciem. Cały czas zastanawiał się, czy nie wypróbować zakupionej pigułki gwałtu na którejś z koleżanek. Bał się jednak, że zrobi się afera, a zamieszanie wokół jego osoby nie było mu potrzebne. W końcu koło północy pożegnał się z gospodarzem i udał w stronę domu. Zastanawiał się, co przez cały wieczór robiła Edyta z jego bratem. Doszedł do wniosku, że taki fajtłapa jak jego bliźniak i tak nie potrafiłby wykorzystać sytuacji i zapewne powtarzał z nią niemieckie zwroty.
Na dolne nie było nikogo. Wyszedł po schodach i usłyszał szum wody. Po chwili zobaczył, że w łazience jest zapalone światło. Ktoś brał prysznic. Liczył na to, że to jego korepetytorka. Postanowił wykorzystać moment i udał się do kuchni. Wszystko miał przemyślane. Środek, który miał mu pomóc w dokładnym zapoznaniu się z ciałem seksownej nauczycielki, chciał dosypać do soku pomarańczowego. Planował to od dawna i obserwował, co najchętniej pije dziewczyna. Matka kupowała go tylko dla siebie, bo ani jego ojciec, ani brat, ani co jasne on sam nie przepadali za cytrusami. Od kiedy w domu pojawiła się Edyta ona także chętnie piła ten napój. Matki nie było, więc korepetytorka była jedyną osobą, która może po niego sięgnąć. Liczył na to, że po kąpieli zejdzie na dół i naleje sobie szklaneczkę, z którą uda się do pokoju. Nawet jeśli zamknęłaby drzwi, to i tak miał do nich zapasowy klucz, który z pewnością pomoże mu otworzyć drzwi od zewnątrz, kiedy dziewczyna będzie otumaniona.
Uśmiechał się, kiedy dwie wrzucone do niewielkiej butelki szybko i całkowicie się w niej rozpuściły. Dla pewności wrzucił jeszcze trzecią i choć miał świadomość, że dodał sporo za dużo, to dla pewności dodał jeszcze czwartą. Czytał sporo o tym środku i wiedział, że przedawkowanie może skończyć się śmiercią. Tego nie chciał. Nekrofilia go nie interesowała.
Chłopak usłyszał dźwięk zamykanych drzwi do łazienki, a potem do pokoju znajdującego się obok. Nie był zadowolony, że dziewczyna poszła od razu do sypialni. Liczył jednak na to, że jeszcze tego wieczora zejdzie na dół, zgodnie z jego planem. Nie pomylił się. Po jakimś czasie usłyszał, jak jej stopy delikatnie poruszają się po schodach. Nawet to go w niej podniecało. Kiedy go zobaczyła, stanęła jak wryta. Musiała być zaskoczona jego obecnością w domu tak wcześnie. On też był zaskoczony, że zrobi na nim takie wrażenie. Miała na sobie tylko szlafrok, który poprawiła, od razu, co było ewidentnym znakiem, że nie ma na sobie bielizny. Czuł, jak w spodniach podnosi się jego penis. Jej blond włosy wspaniale podkreślały jej kobiecość, a doskonale wygolone nogi aż zachęcały, żeby je rozłożyć. Widział ją wczoraj półnagą, nawet dwa razy, ale to, co teraz zobaczył w kontekście szansy, przed jaką stał, wywołało w nim o wiele większe emocje.
- Jesteś już? Co tak wcześnie i na dodatek na trzeźwo? - zapytała, uśmiechając się do niego. Nie zwrócił uwagi na jej uszczypliwości. Dziewczyna udała się do lodówki i ku jego radości sięgnęła do butelki z substancją, po której wypiciu stanie się obojętna i pozwoli mu na wszystko. Nalała sobie szklaneczkę i zabrała ze sobą butelkę, co znaczyło, że pochłonie całą zawartość.
- Impreza nie była za bardzo udana. Powinnaś się cieszyć, że nie będziesz musiała sprzątać moich wymiocin.
- Jestem korepetytorką, a nie sprzątaczką! - rzuciła, po czym nie spoglądając na niego, usiadła na kanapie z pilotem w ręku.
Piotrek zajął miejsce w fotelu i udawał, że jeden z najpopularniejszych w Polsce talk-show go interesuje. Kątem oka cały czas zerkał na dziewczynę. Obserwował jej nogi, biust i szklankę, która z każdym łykiem stawała się pusta. W końcu Edyta wypiła wszystko i nalała sobie kolejną, która pomieściła całą zawartość butelki.
- Doskonale — pomyślał chłopak. Jego obawę budziło jedynie to, że zachowanie dziewczyny nie odbiegało od normy, jakby środek na nią nie działał. Przeszło mu przez myśl, że kolega zakpił z niego, sprzedając mu coś, co z GHB nie miało nic wspólnego. Faktycznie mogło tak być. Zanim fala złości ogarnęła jego ciało, zobaczył, jak Edyta staje się coraz bardziej senna.  
- Nie jest ci gorąco? Może rozepnij ten szlafrok — powiedział.
Chciał sprawdzić, jak zareaguje. Dziewczyna powoli rozwiązała pasek i odchyliła poły aksamitnego szlafroku. Piotrek był w szoku. Nagie piersi dziewczyny, jakie mógł podziwiać, zrobiły na nim piorunujące wrażenie. Jeszcze większe wywołało to, że pigułka faktycznie sparaliżowała jej wolę, a ona zrobiła to, co chciał bez żadnego skrępowania. Wiedział, że nie będzie pamiętała tego, co się działo z nią po zażyciu GHB. Amnezja wsteczna była jednym z efektów środka, jaki jej podał. Przez chwilę siedział ze wzrokiem wbitym w jej ciało. Dziewczyna patrzyła cały czas na telewizor, ale był pewny, że nie wie nawet, co ogląda.
Wstał z fotela i podszedł do niej.
- Pomasuje ci piersi — powiedział, chcąc upewnić się, że zareaguje tak, jak tego chce. Planował posunąć się dużo dalej, ale na razie chciał wybadać grunt.
Dziewczyna podniosła tylko lekko kąciki ust i nawet na niego nie spojrzała. Położył dłonie na jej biuście. Czuł się tak, jakby spełniło się jego największe marzenie. Nie pamiętał, kiedy ostatnim razem dane mu było poczuć coś takiego. Od razu zaczął poczynać sobie śmielej. Wiedział, że dziewczyna jest jego.
Ułożył ją w pozycji leżącej. Zaklął cicho, kiedy uświadomił sobie, w jak niekomfortowych warunkach przyszło mu realizować swoje fantazje. Gdyby dziewczyna poszła do pokoju i była teraz w swoim łóżku miałby znacznie łatwiej. Mimo wszystko musiał sobie jakoś poradzić.
Po chwili patrzył już na całkowicie nagie ciało swojej nauczycielki. Napawał się tym widokiem. Dotykał jej wszędzie, gdzie tylko mógł. Właściwie to jego erekcja była tak potężna, że bez trudu mógłby w nią wejść i się zaspokoić, ale postanowił jeszcze przez chwile delektować się tym widokiem. Jego zapewnienia, że weźmie ją za jej zgodą lub bez niej, nie okazały się tylko płonnymi zapowiedziami wyposzczonego samca. Mógł spokojnie spojrzeć sobie w oczy przed lustrem i powiedzieć, że dokonał tego, co sobie zaplanował. W taki sposób wielcy tego świata budowali swoje pozycje w społeczeństwie. Podstawą było zawsze zaufanie do samego siebie i wiara w swoje możliwości.
Zauważył, że skóra na udach była tak samo gładka, jak na jej piersiach. Nie miał pojęcia, dlaczego zwrócił na to uwagę. Zauważył też kilka podbiegnięć pod jej sutkiem. Wyglądało, jakby ktoś nieumiejętnie całował ją niedawno.  
- Nie, to niemożliwe, żeby ona i Paweł — pomyślał i skupił się na tym, na czym najbardziej mu zależało. Dotknął jej warg sromowych. Nie były ani suche, ani wilgotne. Zaczął całować ją po piersiach, chcąc wprawić jej ciało w stan choćby lekkiego podniecenia. Nie zastanawiał się jeszcze, jak dziewczyna zareaguje, kiedy się ocknie. Nie bał się konsekwencji, ojciec zapłaci jej tyle, ile będzie trzeba. Rodzice nie pozwolą sobie na skandal i łatkę ludzi, którzy wydali na świat gwałciciela. On sam dostanie solidną karę, ale wspomnienia i fakt, że pokaże ojcu, że jest prawdziwym facetem miały swoją cenę. Widział, jak Baranowski patrzy na nauczycielkę, wiedział, że nie tylko jemu dziewczyna się podoba. Gdyby nie jego matka, to stary zapewne już dawno by ją przeleciał.
Dziewczyna pomrukiwała lekko, ale nic nie mówiła. Miała zamknięte oczy, była pół przytomna. Dokładnie taki efekt miała wywołać pigułka gwałtu. Zobaczył niewielką strużkę śluzu na jej różowiutkiej i dokładnie wygolonej cipce. Uznał, że to znak, że może zaczynać. Zdjął spodnie i nałożył prezerwatywę. Kupił ją już jakiś czas temu i miał nadzieje, że spełni swoją funkcję. Mimo wszystko nie chciał zostawić swojego DNA. To była granica, której bał się przekroczyć. Gdyby pieniądze nie przekonały jej do zaniechania zgłoszenia na policje, miałaby idealny dowód, że została zgwałcona. Co prawda on i Paweł mieli takie samo DNA i pewnie skończyłoby się na umorzeniu, bo nie byłaby w stanie wskazać, który to zrobił.
Pocałował jej piersi po raz kolejny i delikatnie zaczął wsuwać do jej wnętrza swojego penisa. Był zaledwie krok od spełnienia swojego marzenia, kiedy poczuł ogromny ból w potylicy. W salonie rozległ się dźwięk tłuczonego szkła.

Rafaello

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka i miłosne, użył 1597 słów i 8936 znaków. Tagi: #nauczycielka #uczeń #gwałt

7 komentarzy

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Pozorna02

    Woah, naprawdę super opowiadanie 😊

  • Lucjusz

    Koniec jak w dobrym serialu :).

  • Gazda

    No Panie, w takim momencie urwać?
    Chyba, że chcesz żebyśmy umarli z ciekawości co dalej😜😜

  • izabela

    Ciekawie, ale po za tym wydaje mi się, że seks z osobą otumanioną jest zboczony. Czekam na dalsze części.

  • psychoDad

    @izabela myślę ze ten watek pojawił się tutaj z innych względów niż fascynacja gwałtem, który został zresztą przerwany.  
    Świetnie układa sie to opowiadanie, ale faktycznie, szkoda ze tak krótko :)

  • elninio1972

    Czemu tak krótko...

  • Majkel705

    Akcja rozwija się ciekawie kiedy następny odcinek