Realny Sen cz. 7

Siedzę na lekcji w ławce z Laurą, otulona ciepłą bluzą Kuby. Pachnie cudownie, widać Kuba ma dobry gust co do perfum. Wyglądam w tej bluzie co najmniej śmiesznie bo jest na mnie za duża ale co z tego. Mogłabym ją nosić cały czas. Nie to, że czuje coś do Kuby. Nic z tych rzeczy po prostu podoba mi się. Bluza... żeby nie było.
- o co chodzi?- pyta Laura a ja kompletnie nie mam pojęcia o co jej chodzi.
- co?
- No to co przed chwilą powiedziałaś- odpowiedziała a ja spojrzałam na nią jak na wariatkę.
- Bluza, żeby nie było - zacytowała a ja zdałam sobie sprawę z tego, że to powiedziałam na głos.  
- A nic, to nie ważne - odpowiedziałam chcąc zmienić temat
- No mów o czym tak myślałaś?  
- o niczym szczególnym
- zaraz chwila, to nie jest przypadkiem bluza Kuby?- spytała a ja aż się spięłam. Sama nie wiem dlaczego.  
- No jest
- ulala no ładnie dziewczyno. Jak narazie żadnej nie udało się go poderwać a tobie się udało, gratki mała  
- zaraz, zaraz stop. Za dużo sobie wyobrażasz. Nic mnie z nim nie łączy.
- narazie ci się tak wydaję
- przerwy są od rozmów, teraz ma być cisza- powiedziała nauczycielka a my automatycznie zamilkłyśmy. Mocno musiała się zdenerwować dlatego, że ciągle jej przeszkadzałyśmy.  
Zadzwonił dzwonek na przerwę więc szybko spakowałam swoje rzeczy i wyszłyśmy z dziewczynami z sali.
***
Kuba
***
Wychodząc z sali zauważyłem na podłodze telefon blisko ławki Roksany. Pewnie jej upadł jak wychodziła.  
Podniosłem telefon i nagle on się zaświecił. Zaczęły przychodzić wiadomości od jakiegoś Piotrka. Pisał, że jest dla niego ważna itp. Czyli Roksana ma chłopaka. Dobrze wiedzieć. Muszę jej zwrócić ten telefon jak najszybciej.  
Teraz mamy wf więc wparowanie do damskiej przebieralni nie wchodzi w grę chociaż bardzo bym chciał.  
No cóż Roksi będzie musiała trochę wytrzymać bez telefonu.
Przebrałem się na lekcje gdy akurat zadzwonił dzwonek. Weszliśmy na salę i nauczyciel rozpoczął rozgrzewkę. Na dobry początek biegi wokół sali. Podbiegam do Roksany i biegniemy razem.
- hej- zagaduje śmiejąc się  
- No cześć. Z czego się śmiejesz? - spytała patrząc na mnie  
- Nie, z niczego  
- No mów- powiedziała lekko się stresując
- A obiecasz, że nie będziesz biegać jak opatrzona?
- No mów o co chodzi
- masz ogromną plamę na koszulce z tyłu.  
- co?! O nie!- krzyknęła i szybko podbiegła do Laury żeby ta zobaczyła o co chodzi. Zacząłem się śmiać. Laura nie miała pojęcia o co chodzi a Roksi pojęła, że to był tylko żart.  
- 2:2 Roksi! - krzyknąłem a ona zaczęła biec w moją stronę. Zacząłem uciekać chociaż i tak wiedziałem, że mnie nie złapie.  
- zamorduje cię Kuba! - krzyknęła w moją stronę  
- powodzenia mała
Roksi jeszcze przez chwilę za mną biegła ale po chwili jej się znudziło.
Rozgrzewka się skończyła i zaczęliśmy grać w piłkę nożną.
Po wf poszedłem się przebrać. Następnie udałem się pod szatnie dziewczyn żeby oddać Roksanie telefon.  Masakra ile czasu można się przebierać. No tak... Jak mogłem zapomnieć... Przecież jeszcze trzeba poprawić makijaż, włosy uczesać i to i tamto...
Gdy w końcu nasza nowa koleżanka wyszła z przebieralni, mocno się zdziwiła jak zobaczyła mnie przed drzwiami.
- twój Romeo się stęsknił- powiedziałem a ona się zdziwiła  
- o kim ty mówisz?
- o twojej drugiej połowie
- Nie rozumiem- powiedziała a ja podałem jej telefon.
- skąd go masz?- spytała  
- leżał na podłodze. Odpisz mu bo pewnie się martwi- powiedziałem i ruszyłem korytarzem pod salę.
***
Roksi
***
Nie mam bladego pojęcia o czym on mówi. Jaki Romeo ? Jakie  wiadomości?
Odblokowałam telefon i zobaczyłam 6 nowych sms od Piotrka. Pisze ze jestem dla niego ważna, że tęskni, że jestem wyjątkowa itp. To pewnie o tym mówił Kuba. Tylko skąd on wie o sms. Przeglądał mój telefon? Nie, to nie możliwe.  
O co chodzi Piotrkowi? Nigdy nie mówił takich rzeczy. Czy to możliwe, że się we mnie zakochał? Co prawda przed przeprowadzką nie był mi obojętny oczywiście nadal nie jest ale wtedy nawet chyba byłam nim zauroczona. On nigdy nie okazywał, że jest mną zainteresowany więc ukrywałam się ze wszystkim. Teraz tak naprawdę nie potrafię określić co czuje i kim jest dla mnie Piotrek. Mam tylko nadzieję, że z czasem wszystko się wyjaśni.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Hejo. Przepraszam że tyle musieliscie czekać i ze ta część jest taka krótka :( mam po prostu mało czasu... szkoła, występ do którego mam masę prób i po prostu czasem nie mam siły. Mam nadzieję że mi wybaczycie. Następna część będzie jutro :) tym czasem dziękuję za wszystkie komentarze które ogromnie mnie motywują do pisania. Dziękuję że podzieliliście się ze mną opinią na temat opowiadania. Jeszcze raz dziękuję i do zobaczenia :*

nasiaaa

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 933 słów i 4908 znaków.

8 komentarzy

 
  • Julka000666

    Kocham!

  • nasiaaa

    @Julka000666 ciebie :*

  • Julka000666

    @nasiaaa ja Ciebie też:*

  • Urwisek

    Cudowna kochanie :bravo:  <3  :kiss:

  • nasiaaa

    @Urwisek dziękuję kochanie moje :* <3

  • nasiaaa

    Wiem że obiecałam na dzisiaj Nowa część ale niestety nie dam rady, przepraszam :(

  • Caryca

    Wspaniale.....

  • nasiaaa

    @Caryca dziękuję ślicznie :*

  • LesnaMoc

    Super! Czekam na next :bravo:

  • nasiaaa

    @LesnaMoc dziękuję pięknie :*

  • Olifffka&lt;3

    Super ;**

  • nasiaaa

    @Olifffka&lt;3 dziękuję ślicznie :*

  • cukiereczek1

    Rewelacyjna część czekam na kolejną kochana z niecierpliwością. :* :) :*

  • nasiaaa

    @cukiereczek1 dziękuję pięknie kochana :*

  • Bartek249

    Krotkie ale jak zawsze cudowne :*

  • nasiaaa

    @Bartek249 no wiem że krótkie :( przepraszam :* poprawie się :) dziękuję ślicznie :* <3