Realny Sen cz. 22

Roksi
***
Przez dłuższą chwilę panowała cisza. Żadne z nas się nie odzywało. Stałam ze wzrokiem wbitym w podłogę i nie wiem co dalej. Mam okropny mętlik w głowie.  
Kątem oka zauważyłam, że Kuba wstał i odłożył gitarę na bok. Podszedł bliżej mnie ale zrobiłam krok do tyłu. Nie ucieknę, to i tak nic nie da. Nawet jeśli bym chciała, nogi odmawiają mi posłuszeństwa.  
- Roksana... Ja...- zaczął mówić ale chyba też nie wie co powiedzieć.  
- Kuba proszę przestań. Ja mam chłopaka i... Po prostu daj spokój- to chyba najodpowiedniejsze co mu mogę powiedzieć. Taka jest prawda.  
- nie mogę  
- Kuba dlaczego ty to tak komplikujesz, czemu nie możesz dać sobie spokoju znaleść sobie inną  
- serce mi na to nie pozwala. Ja cię kocham i myślisz, że w ciągu paru dni zapomnę o tobie? Tak się nie da. Chcę być z tobą i wiem, że ty też chcesz ale się boisz tego co czujesz. Boisz się tego uczucia i tłumaczysz się tym, że masz chłopaka. Ale odpowiedz sobie na jedno pytanie. Co tak naprawdę do mnie czujesz? Pamiętaj tylko, że serca nie oszukasz i samej siebie też nie- co czuje? Nie wiem... Może Kuba ma rację... Nie no co ja gadam... Kuba jest fajny i uroczy ale ja znalazłam już miłość mojego życia. Kocham Piotrka i nie chce go stracić.  
Nim zdążyłam cokolwiek odpowiedzieć przyszli chłopcy.  
- no siema co tu tak ponuro?- powiedział Michał
- nie nic- odpowiedziałam  
- taaa- chyba ich nie przekonałam.  
- no dobra to kiedy zamierzamy zacząć próby, kiedy wam pasuje itp?- zaczął mówić Szymon ale nie jestem wstanie teraz o tym myśleć. W głowie hukiem odbija mi się pytanie co czuje do Kuby. Muszę to skończyć jak najszybciej. Ograniczyć z nim kontakty do minimum bo zwariuję. To nie będzie proste bo chodzimy do jednej klasy ale nie jest to niemożliwe. Pytanie tylko czy ja tego chce? Czy naprawdę chce ograniczyć z nim kontakty?  
- Roksana a ty?- spytał Szymon a ja nawet nie wiem o co mu chodzi.  
- możesz powtórzyć?
- jeju ludzie co jest z wami pokłóciliście się?  
- jest w porządku serio- powiedziałam chodź tak na prawdę mam ochotę płakać. Jeszcze trochę i wrócę do domu i będę płakać do woli.  
- pytałem kiedy pasują ci próby, w jakie dni- powtórzył Szymon  
- mi obojętnie  
- no ok to jutro po szkole co wy na to?- spytał Michał i każdy się zgodził. Rozeszliśmy się każdy w swoją stronę. Zaczęłam szukać Laury potrzebuje jej wsparcia. Sama sobie nie dam rady a Laura zna sytuację i się przyjaźnimy. Chcę poznać jej opinię, co ona o tym wszystkim myśli. Znalazłam ją na jednej z ławek na korytarzu.  
- hej- powiedziałam i oparłam jej głowę na ramieniu.
- ej co jest? O co chodzi?- spytała zmartwiona  
- potrzebuje pomocy. Kuba...
Więcej nie musiałam mówić bo ona automatycznie zrozumiała o co chodzi. Przytuliła mnie mocno do siebie.  
- no to dzisiaj nocowanie u ciebie. Zapomnisz o chłopakach, problemach i całym tym syfie. Co ty na to?
- jestem za- powiedziałam  
- no i fajnie. Przyjdę o 17:00 a teraz chodź do łazienki się ogarnąć przed lekcją- powiedziała wstając i tak też zrobiłyśmy. Nim zadzwonił dzwonek już byłyśmy gotowe.  
Ciężko jest się skupić na lekcjach w takiej sytuacji w jakiej jestem ale nie mam wyjścia. Muszę sobie jakoś z tym poradzić.  
***
Kuba
***  
Próbowałem ale nie wyszło. Akcja z piosenką była zupełnie nie planowana. Jak ją zobaczyłem, jak stała nie mogłem się oprzeć. Zacząłem grać i śpiewać a ona patrzyła na mnie swoimi pięknymi oczami. Wtedy to poczułem, poczułem, że ona też coś do mnie czuje. Widziałem jej reakcje, niemal poczułem jak szybko bije jej serce. Stała nie ruchomo, nic nie mówiła. Postanowiłem znowu przekonać ją do siebie. Słuchała mnie i byłem pewny, że odgadnąłem jej myśli ale się wyparła wszystkiego. Idąc w stronę klasy zauważyłem ją jak płacze w ramię Laury. Poczułem się podle, przeze mnie ona płacze. To nie tak miało być. Co ja najlepszego zrobiłem? Może faktycznie najlepiej będzie jak o niej zapomnę? Kogo ja oszukuje? Nie potrafię...
***  
Roksi
***  
Lekcje się skończyły i mogę wrócić do domu. Na to czekałam.  
Idąc do domu po drodze zaszłam do sklepu na małe zakupy. Szykuje się super wieczór z najlepszą przyjaciółką na świecie.  
Dom był otwarty co mnie lekko zdziwiło ale jak zobaczyłam babcie wszystko było dla mnie jasne. Zupełnie zapomniałam, że ma przyjechać. Jak tylko ja zobaczyłam rzuciłam torbę na podłogę i podbiegłam do niej żeby ją przytulić.  
- cześć wnusiu  
- babcia!- Krzyknęłam i mocno ją przytuliłam. Brakowało mi jej.  
- tak bardzo tęskniłam-powiedziałam szczęśliwa  
- ja też, dlatego mamy parę dni tylko dla siebie- powiedziała na co jeszcze bardziej się ucieszyłam choć wiedziałam to od rana.
- głodna?- spytała jak to babcia. Jeżeli powiesz nie to znaczy, że kłamiesz a jak powiesz tak to tak cię nakarmi, że starczyło by ci na miesiąc  
- troszkę?  
- czyli tak. Idziemy do kuchni zrobiłam obiad- powiedziała z uśmiechem więc poszłyśmy do kuchni. Usiadłam do stołu a babcia nałożyła mi obiad, który składał się z surówki, ziemniaków i kotleta. Zjadłam wszystko ze smakiem i na prawdę się najadłam. Babcia pytała jak tam w nowej szkole, czy mam jakiś znajomych, czy mi się tu podoba itp. Takie typowe babcine pytania. Ale jak przeszła do tematów sercowych od razu znikł mi nastrój. Powiedziałam tylko, że mam chłopaka Piotrka, którego dobrze zna na co się zdziwiła ale i ucieszyła. Dlaczego każdy z rodziny tak się dziwi, że to akurat z nim jestem?  
- babciu mam małe pytanie- powiedziałam gdy już miałam zamiar iść do pokoju
- jakie?  
- będziesz miała coś przeciwko jeżeli dzisiaj na noc przyjdzie do mnie koleżanka?
- no nie wiem tak w środku tygodnia? Jutro masz szkołe.
- no tak ale chcemy trochę pogadać, pośmiać się a do szkoły jutro normalnie pójdziemy. No proszę- powiedziałam przytulając ją
- no dobrze tylko żadnych szalonych imprez- powiedziała na co się zaśmiałam  
- jasne babciu, nie ma sprawy- powiedziałam i poszłam do siebie. Spakowałam książki na jutro i odrobiłam lekcje. Trochę mi to zajęło bo nim się obejrzałam Laura pukała do drzwi mojego domu. Zbiegłam szybko po schodach i otworzyłam jej.
- hej- powiedziałam  
- no cześć gotowa na szaloną imprezę?- spytała radośnie na co moja babcia siedząca w salonie od razu zareagowała
- miało nie być szalonych imprez- powiedziała na co się zaśmiałyśmy.
Weszłyśmy do mojego pokoju a Laura od razu rzuciła się na łóżko.  
- no więc tak, mam chipsy żelki i to nawet dużo żelków, czekoladę i picie więc czeka nas długa noc.- powiedziała entuzjastycznie na co się roześmiałam  
- ja też mam picie też mam chipsy, mam ciasta i lody  
- ulala no to gitarka. Seans filmowy co ty na to?- powiedziała  
- ja jestem za ale najpierw przebierzmy się w coś wygodnego itp. Na łóżku będzie wygodniej oglądać. - powiedziałam wyjmując z szafy luźną koszulkę i spodenki.
- ej no a nie masz jakiejś piżamki?- spytała ze smutną minką  
- a ty masz?- odpowiedziałam pytaniem na pytanie  
- no jasne, że mam- powiedziała i wyciągnęła dwuczęściową niebieską piżamkę w czarne grochy.  
- śliczna. No to ja też założę piżamkę w takim razie- powiedziałam i zdecydowałam się na jasnobrązową piżamkę z misiem.  
- piękna. To co ty idziesz najpierw do łazienki czy ja?- spytała  
- ty możesz iść do łazienki ja się szybko przebiore tu
- okej tylko gdzie to?
- drzwi na końcu korytarza powiedziałam  
Laura wróciła po kilku minutach w słodkiej piżamce, związanych włosach i bez makijażu. Wygląda zupełnie inaczej niż w szkole. Jest naprawdę ładna.  
Od razu jak przyszła poszłam zmyć makijaż i również związać włosy. Potem już tylko oglądaliśmy różne filmy, jadłyśmy słodycze i komentowałyśmy wszystko co aktualnie dzieje się w danej scenie filmowej. Było naprawdę fantastycznie. Zapomniałam o wszystkich problemach i się rozluźniłam. Każdemu życzę takiej wspaniałej przyjaciółki jak ja mam.  
- zapomniałam o czymś- powiedziała nagle  
- o czym?- spytałam zainteresowana a ona wstała i wyciągnęła z torby butelkę czerwonego wina. Pomachała nią w powietrzu.
- no nieźle ale jutro szkoła. - powiedziałam  
- oj tam daj spokój. Należy nam się z resztą to tylko wino nic nie nie będzie. Rano nie będzie po nas widać, że piłyśmy.  
- na pewno?- spytałam  
- uwierz mi na słowo
- no dobrze przekonałaś mnie- powiedziałam uśmiechając się
- jeeeeeeeeeej!- pisnęła z radości  
- czekaj pójdę po jakieś kieliszki- powiedziałam  
- tylko uważaj żeby babcia nie widziała no chyba, że chcesz ją zaprosić do nas- powiedziała śmiejąc się  
- no tak na pewno bo czemu nie- odpowiedziałam również się śmiejąc i wyszłam z pokoju.  
Gdy wróciłam Laura już męczyła się z butelką ale po chwili udało jej się otworzyć.
- i co babcia do nas nie wpada?- spytała  
- no niestety ale chyba śpi- powiedziałam udając zawiedzioną  
- a zapomniałam telefon twój dzwonił
Odłożyłam kieliszki na stół żeby Laura mogła nalać nam wina i spojrzałam na listę połączeń. Dzwonił Piotrek. Nagle sobie o mnie przypomniał.  
- no i kto dzwonił?- spytała widząc moją minę  
- Piotrek- odpowiedziałam  
- o nie, dzisiaj facetom mówimy nie- powiedziała i wyciszyła mój telefon żeby nam nie przeszkadzał.  
Zaczęłyśmy pić lampka za lampką oglądając coraz to inne filmy i śmiejąc się. Byłyśmy mega rozluźnione i lekko wstawione. Żartowałyśmy z niczego ale było na prawdę cudownie. Zero zmartwień, zero problemów.  
Xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Hejo wszystkim. Z okazji walentynek chciałabym życzyć wszystkim zakochanym dużo miłości i szczęścia <3 wszystkim którzy jeszcze nie odnaleźli miłości żeby ją jak najszybciej odnaleźli.  
Chciałabym podziękować Ci Bartek249, mój kochany Bartusiu  za to, że jesteś zawsze przy mnie <3 wspierasz mnie <3, troszczysz się o mnie i wytrzymujesz ze mną. Jesteś najlepszy. <3 <3 <3

nasiaaa

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1985 słów i 10185 znaków.

3 komentarze

 
  • nastolaka

    Mega :* kocham <3 kiedy next ??

  • nasiaaa

    @nastolaka dziękuję pięknie :* nie wiem kiedy next :* postaram się jak najszybciej :)

  • nastolaka

    @nasiaaa :D :D

  • cukiereczek1

    Rewelacyjna część czekam na kolejną z niecierpliwością dodaj coś szybko :* :) kochana Tobie również życzę dużo miłości :* :) :*

  • nasiaaa

    @cukiereczek1 dziękuję ślicznie kochana :* :* :*

  • Malawasaczka03

    Oooooo, jak słodko. <3  <3  <3

  • nasiaaa

    @Malawasaczka03 staram się hihi <3 <3 <3 dziękuję :*